Wiadomości

Rzymska ofensywa na Trójmiasto. Recenzja "Wergeldu królów" Jarosława Błotnego

Historię starożytnego Rzymu znaleźć można w każdym podręczniku historii. Ale historii opisanej przez Jarosława Błotnego w podręcznikach próżno szukać. "Wergeld królów" opowiada dzieje Rzymu na nowo - to fantastyczno-historyczna fantazja na ich temat.



Jarosław Błotny, "Wergeld królów", Wydawnictwo Fabryka Słów, Lublin 2010. Cena 30-32 zł.
Jarosław Błotny, "Wergeld królów", Wydawnictwo Fabryka Słów, Lublin 2010. Cena 30-32 zł.
Co takiego jest w książce "Wergeld królów" Jarosława Błotnego, że czyta się ją tak dobrze i właściwie połyka w jeden wieczór? Przede wszystkim oryginalny pomysł. Rzymem włada bowiem znany z kart historii cesarz Kommodus, który - już zupełnie z historią na bakier - postanawia dokonać ekspansji na tereny Germanii (dzisiejszą Słowiańszczyznę, której w II wieku naszej ery, w czasach Kommodusa, być tu przecież nie mogło). Pomóc ma mu w tym namiestnik Marek Lentiwiusz Katella. Sława Rzymu, za jego pomocą, ma dotrzeć nie tylko na dorzecze rzeki Vistuli, ale aż po brzegi Oceanu Sarmackiego. Decydująca bitwa rozgrywa się na Pomorzu, między innymi o Nikopolis, które znajduje się w miejscu dzisiejszego Gdańska.

Największym atutem książki są opisy scen batalistycznych.
Plastyczne obrazy nakreślone są niezwykle precyzyjnie, autentycznie wciągają w akcję powieści, pozwalają niemal poczuć smak krwi w ustach, usłyszeć trzepot sztandaru bohatersko broniących się przed Rzymianami Gotów i Gepidów, radosne okrzyki zwycięzców i jęki pokonanych. Niczym w amerykańskim filmie przygodowym, odnajdziemy tu także skomplikowaną relację miłosną i... tu również miła niespodzianka - związek Marka Katelli i Ildy nie jest mdławym romansidłem, ani banalnym zestawieniem superbohatera z pustą, ładną lalką u boku.

"Wergeld królów" ma być alternatywną wersją historii Rzymu. Pewnie dlatego autor, obok ogromnej mnogości bohaterów (konkurować tu może chyba tylko "Quo vadis" Henryka Sienkiewicza), bardzo chętnie przytacza nazwy krain geograficznych i miejscowości, przez które przetacza się wielka Expeditio Germanica Quarta. Większość z nich odpowiada sytuacji geograficznej sprzed około dwóch tysięcy lat, inne zaczerpnięte są z mitów. Podobnie rzecz się ma z plemionami zamieszkującymi tereny rzymskiej ekspansji - Wenedzi, Hariowie, Goci, Gepidzi czy Hasdingowie faktycznie żyli na tych ziemiach. I nieważne, czy wszystkie te ludy egzystowały tutaj w tym samym czasie i w jakich pozostawały relacjach. Tworząc opowieść alternatywną, autor sprytnie nadał sobie prawo do licentii poetica.

Chociaż rzeczywistych wydarzeń i umocowanych w historii faktów znajdziemy tu całe mnóstwo, a smoków i potworów ani jednego, to książka ta pozostaje raczej inteligentną zabawą historią, niż jej nową kreacją. Błotny nie przegaduje swojej powieści, nie zarzuca czytelników niepotrzebnymi informacjami. Pozwala stopniowo odkrywać barwny, pełnowymiarowy świat swoich bohaterów, w którym pobrzękuje echo hollywoodzkich superprodukcji w stylu "Gladiatora" Ridleya Scotta. Na szczęście nie ma tu jednak miejsca na hollywoodzką sztampę.

"Wergeld królów" jest pierwszą częścią sagi "Odium ludu rzymskiego". Po spodziewaną w marcu, drugą część przygód Marka Katelli ("Purpura imperatora") sięgnę z prawdziwą przyjemnością.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (12)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

20

sierpnia

Met Opera: Turandot Gdańsk, Multikino Gdańsk

24

sierpnia

Enemef: Maraton Supermocy Gdańsk, Multikino Gdańsk

26

sierpnia

Balet Bolszoj - Coppelia Gdańsk, Multikino Gdańsk

Rozrywka

Zamyka się kino Krewetka w Gdańsku
Zamyka się kino Krewetka w Gdańsku
W weekend pokazy lotnicze w Gdyni
Weekendowe pokazy lotnicze w Gdyni

Kulinaria

Wielka wegańska uczta. W niedzielę Veganmania
Wielka wegańska uczta w niedzielę
Jemy na mieście: Meat Shack BBQ - ciekawy mięsny projekt
Jemy na mieście: Meat Shack BBQ

Planuj z nami tydzień

Planuj tydzień: samoloty, Mozart i zombie
Planuj tydzień: samoloty, Mozart i zombie