Wiadomości

Ruch ponad opowieścią - o premierze Sopockiego Teatru Tańca

Jacek Krawczyk, pomysłodawca i jeden z tancerzy "Traktatu o Estetyce. Techniki defektów i skaz".
Jacek Krawczyk, pomysłodawca i jeden z tancerzy "Traktatu o Estetyce. Techniki defektów i skaz". fot. Joanna Kurkowska / trojmiasto.pl

Trudno najnowszy spektakl Sopockiego Teatru Tańca oceniać bez kontekstu. "Traktat o Estetyce. Technika defektów i skaz" jest bowiem wypowiedzią artystyczną opartą na idei słynnych reformatorów tańca XX wieku. Wypowiedzią przemyślaną, precyzyjną i naprawdę udaną, choć niełatwą w odbiorze.



Tancerze Sopockiego Teatru Tańca prezentują ruch pozbawiony historii czy fabuły. To dokładny, często synchroniczny taniec oparty na samym działaniu.
Tancerze Sopockiego Teatru Tańca prezentują ruch pozbawiony historii czy fabuły. To dokładny, często synchroniczny taniec oparty na samym działaniu. fot. Joanna Kurkowska
Twórcy "Traktatu o Estetyce. Techniki defektów i skaz" nie ukrywają swoich inspiracji pracą wybitnego choreografa Merce'a Cunninghama i nie mniej wybitnego kompozytora Johna Cage'a. Idea czystego, wyzwolonego od reżimu baletowego i opowiadania jakiejś historii ruchu Cunninghama znajduje swoje odbicie na scenie. Spektakl śmiało nazwać można hołdem wobec jednej z najważniejszych postaci w historii tańca współczesnego. Równie udany jest także ukłon Bartosza Hervy (autora muzyki do spektaklu) w stronę Cage'a i muzycznych rozwiązań, które tamten kompozytor przygotowywał do przedstawień Merce'a Cunninghama.

Tańczę...

bo to kocham, taniec to mój żywioł 33%
bo lubię, czasem na imprezie lub balu 26%
dopiero uczę się tańczyć 11%
nie tańczę 30%
zakończona Łącznie głosów: 66
Sopocki Teatr Tańca nie dokonuje kalki utworów Cuninghama, chociaż chętnie cytuje dzieła mistrza (np. "Variations V" czy "Beach Birds For Camera") według pomysłu Jacka Krawczyka, przetwarzając ruchy Cunninghama. W zespołowej choreografii STT rozpisano je na sześcioro tancerzy. "Traktat o Estetyce..." (podobnie jak w spektaklach Merce'a Cunninghama) to następujące po sobie sekwencje ruchów poszczególnych tancerzy, w których bez trudu odnaleźć można ślady choreografii zespołu Merce Cunningham Dance Company.

Świetnie wygląda już sam początek, gdy Jacek Krawczyk niczym Merce Cunningham "ożywia" ruchem stojące na scenie, identycznie ubrane tancerki, wykonując wspólnie z nimi fragmenty "ich" tańca. W składzie STT oprócz Krawczyka znalazły się: Joanna Czajkowska, Dorota Zielińska, Grażyna Słaboń, Magdalena WójcikJoanna Nadrowska.

Joannę Czajkowską, Dorotę Zielińską i samego Krawczyka cechuje duża świadomość ciała, swoboda i precyzja wykonywanego ruchu. Jego kwintesencją jest fragment częściowo improwizowany, gdy na bardzo pomysłowych, wizualizacjach, przygotowanych przez Łukasza Borosa, pojawiają się hasła charakteryzujące ruch odtwarzany przez tancerzy: kierunkowy - bezkierunkowy, swobodny - ograniczony, ciężki - leki, powolny - szybki. W tej scenie najciekawsze są Joanną Czajkowska i Dorota Zielińska. Później uwagę zwraca też "elektryczny" duet Krawczyka z Grażyną Słaboń i finałowa scena zbiorowa.

Spektakl "Traktat o Estetyce. Technika defektów i skaz" jest kolejną dojrzałą, spójną propozycją Sopockiego Teatru Tańca. To przedstawienie dobrze zatańczone, wsparte przez udaną oprawę wizualną (oprócz wspomnianych wizualizacji Borosa, również światła ustawione przez Artura Aponowicza) i muzyczną.

Oczywiście, jak sama nazwa wskazuje, to propozycja bardzo estetyczna, wysmakowana, ale też hermetyczna, dla niewyrobionego widza po prostu trudna, ponieważ nie budowana na historii, a za to ściśle osadzona w tradycji tańca współczesnego. Warto poznać również takie oblicze Sopockiego Teatru Tańca.

Opinie (11)

  • (1)

    Biedak sie przewrocil na scenie. Niech mu ktos pomoze wstac :O!

    a tak przy okazji, jem kamienie.

    • 2 34

    • Gryziesz, czy połykasz w całości?

      • 19 0

  • Może być ciekawe, warto poznać coś innego:)

    • 28 2

  • Pięknie:) (1)

    Trzeba tam koniecznie być :)

    • 29 5

    • nie trzeba. Nie ma w tym zadnej tresci wiec jest to nic innego jak grupa wygimnastykowanych facetow w getrach. Come one! To nie jest sztuka.

      • 5 19

  • tyle kasy,czasu i pracy zeby 3 spektakle w miesiacu zagrac????? (1)

    ?

    • 3 4

    • lepsze to ... i

      dużo mniej kasy - niż "gnioty" w operze bałtyckiej !

      • 3 1

  • sciema

    Nie ma się czym podniecać!!!

    • 1 27

  • Gratulacje (1)

    STT po raz kolejny pokazał klasę- Gratulacje!!!
    Kiedy wybieram się na ich spektakl- mam prawie 100%, że to nie będzie stracony czas, kiedy idę do Opery Bałtyckiej to tylko po to aby się zmęczyć

    • 29 0

    • czy Jacek Krawczyk tanczy w Bałtyckim Teatrze Tanca to tez sie meczysz?

      • 1 4

  • Duże brawa dla pomysłodawców i tańcerzy

    Bardzo udany, kameralny spektakl o dużej wartości artystycznej. Duże brawa dla pomysłodawców i tańcerzy. Poza obfitym, żywiołowym ruchem scenicznym dodatkowo ciekawy podkład muzyczny i przebiegające w tle obrazy na ekranie wideo. Wszystko robi bardzo dobre wrażenie estetyczne, szczególnie w pierwszej połowie. W sumie spektakl jak najbardziej wart polecenia tym bardziej, że widzowie nie cisną się dźwiami i oknami by to zobaczyć może dlatego, że po pierwsze nadal teatr tańca jest mocno niedoceniany i dość trudny w odbiorze, po drugie sopocka scena umiejscowiona jest jednak dość off-owo. Kto trafi jednak na to przedstawienie może się bardzo pozytywnie rozczarować.

    • 16 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

02

grudnia

08

grudnia

45. Festiwal Polskich Filmó... Gdynia, Gdyńskie Centrum Filmowe

Rozrywka

Gdańsk w świątecznej komedii. "Miłość jest wszystkim" w telewizji
Świąteczny film o Gdańsku w telewizji
Filmy, które straszyły nas w dzieciństwie
Filmy, które straszyły nas w dzieciństwie

Kulinaria

Złociste i chrupiące. Skąd dobre frytki w Trójmieście?
Smaczne frytki w Trójmieście
Jesienne kiszonki - dla zdrowia i dla smaku
Jesienne kiszonki - dla zdrowia i smaku

Sprawdź się

Sołdek jako statek-muzeum zacumowany jest na stałe...?