Wiadomości

stat

Rok Wiedemanna? Rozmowa z laureatem Nagrody Literackiej Gdynia

Adam Wiedemann
Adam Wiedemann fot. Krzysztof Mystkowski/KFP

W ramach "Jesiennych spotkań z laureatami", w środę 12 listopada w Cafe Strych odbędzie się spotkanie z Adamem Wiedemannem, laureatem Nagrody Literackiej Gdynia w kategorii poezja, autora tomiku "Pensum". W ciągu trzech dni będzie można poznać lepiej wszystkich laureatów.



Łukasz Rudziński: Posługuje się Pan trudną, pozornie chaotyczną frazą. Czytelnik, który dzięki "Pensum" styka się z Pana twórczością po raz pierwszy, może odbić się od niej jak od ściany.

Adam Wiedemann: "Pensum" jest w moim odczuciu napisane w sposób bardzo logiczny i uważam, że jak na mnie - wyjątkowo konsekwentnie.

Część utworów tego tomiku ma bardzo wyraźnie określoną linię melodyczną. Czytając je, miałem wrażenie, że można je zinterpretować śpiewem.

W "Gładkim morzu" jest fragment, który jest bluesem. Ten utwór zazwyczaj śpiewam. Nie wiem, czy się odważę zaśpiewać go przed gdyńską publicznością, chociaż kto wie?

Mówi się o Panu, że zajmuje się Pan mistyką codzienności, czyli czym właściwie?

Życie codzienne dostarcza przeżyć, które, jeżeli wejrzeć głębiej, okazują się przeżyciami mistycznymi. Oprócz tego, że zachodzą, mogą oznaczać coś więcej, czego przykładem są różne przesądy. A ja to wykorzystuję literacko. Podsumowując - jest to znakowa interpretacja rzeczywistości.

Wielu poetów nie lubi słuchać swoich wierszy w interpretacji innych. Pan również?

Bardzo mi się podobało jak Dorota Segda przeczytała mój wiersz "[siano]" podczas wręczania Nagrody Literackiej Gdynia. To była chyba jej najlepsza kreacja aktorska od czasów "Operetki". [Dorota Segda grała w "Operetce" Witolda Gombrowicza w reż. Tadeusza Bradeckiego w Starym Teatrze w Krakowie w 1995 r. - przyp. red.] Świetnie zinterpretowała mój wiersz. Jestem z tego bardzo zadowolony. Ostatnio, moją "Próbę wiersza politycznego", opublikowaną w "Dzienniku", przeczytała Irena Laskowska i zrobiła z tego wykonawcze arcydzieło. Natomiast rzadko spotykam się z sytuacjami, kiedy czytelnicy czytają moje wiersze, chociaż lubię dawać je innym do przeczytania.

Przypisuje się Panu inspiracje twórczością Gertrudy Stein, Mirona Białoszewskiego i Mariana Pankowskiego. I faktycznie pewne tropy - jak "obrócone rzeczy" podobnie jak u Białoszewskiego, czy występujące w prozie Pankowskiego łączenie w jednej frazie przestrzeni sacrum i profanum, albo nieoczekiwane zestawienia silnie nacechowanych słów - są w Pana twórczości obecne.

To są autorzy, których uwielbiam. Przeczytanie ich dzieł, było dla mnie wstrząsem życiowym i artystycznym. Są to autorzy tak doskonali, że nie sposób już ulegać ich wpływowi, bo wtedy można by ich tylko naśladować. Być może moje wczesne opowiadania mają dużo z Białoszewskiego, ale nie wyobrażam sobie wpływu Pankowskiego, ponieważ on doprowadził język do absolutnego ekstremum. Raczej ulega się wpływom różnego rodzaju szmiry, która do człowieka dociera - język mediów jest niestety znacznie bardziej inspirujący niż arcydzieła literatury.

Tym razem występuje Pan w Gdyni w podwójnej roli - jako laureat i jako juror.

Podejmuje się tego, jeśli mi się to proponuje. (śmiech) Po otrzymaniu Nagrody Literackiej mam znacznie więcej tego typu propozycji i, jak obliczyłem, w tym roku będę jurorem w pięciu konkursach. Ale może będzie to po prostu rok Wiedemanna?

Trzykrotnie był Pan w gronie nominowanych do Nagrody Literackiej Nike. Gdy wejdzie się na piedestał i otrzyma jedną nagrodę, łatwiej zdobywać kolejne. Liczy Pan na to, że najnowszy Pana tomik poezji - "Filtry", będzie dzięki temu cieplej przyjęty?

Myślę, że "Filtry" mogą być uważniej czytane, bo jednak nagrodzonego autora czyta się z większą uwagą, z większym szacunkiem. Nagrody właśnie temu służą, by w końcu dostać to, czego się chciało.

Organizatorzy Nagrody Literackiej Gdynia spotkaniem z autorem tomiku "Pensum" inaugurują cykl "Jesiennych spotkań z laureatami Nagrody Literackiej Gdynia 2008".

Innych laureatów III edycji będzie można zobaczyć podczas spotkań 13 i 14 listopada.

Program spotkań z laureatami:

12 listopada, godz. 20:00, Cafe Strych w Gdyni - Spotkanie z Adamem Wiedemannem poprowadzi Anna Kałuża. Po spotkaniu odbędzie się II Otwarty Turniej Jednego Wiersza, w którego jury wejdą: Adam Wiedemann, Anna Kałuża oraz Wojciech Boros.

13 listopada, godz. 13:30, Biblioteka Uniwersytetu Gdańskiego - Spotkanie z Piotrem Matywieckim poprowadzą Dariusz Bugalski i Zbigniew Majchrowski. Fragmenty monografii "Twarz Tuwima" przeczyta Jerzy Radziwiłowicz.

14 listopada, godz. 21:00, Teatr Miejski w Gdyni - Spotkanie z Marianem Pankowskim poprowadzi Piotr Marecki. Fragmenty książki "Ostatni zlot aniołów" zinterpretuje Krzysztof Majchrzak.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (1)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

23

listopada

InShort Film Festival 2018 Gdańsk, Stacja Orunia GAK Dworek Artura

25

listopada

Aga Zaryan Gdańsk, Teatr Szekspirowski

04

grudnia

Polita - musical 3D Live Gdynia, Teatr Muzyczny

Rozrywka

Za sukcesem filmu "Niepodległość" stoją twórcy z Trójmiasta
Trójmiejski wkład w film "Niepodległość"
Pierwsza odsłona Klif Fashion Friday Night za nami
Pierwsza odsłona Klif Fashion Friday Night

Kulinaria

Malika o wielokulturowości w kuchni
Malika o kulinarnej wielokulturowości
Kilkunastu szefów kuchni gotowało w szczytnym celu
Szefowie kuchni gotowali w szczytnym celu

Planuj z nami tydzień

Planuj tydzień: Narracje i dużo koncertów
Planuj tydzień: koncerty i nie tylko