Wiadomości

Przynajmniej cztery duże premiery w Operze Bałtyckiej w najbliższym sezonie

Jestem orędownikiem opery dla wszystkich - dla tych, co chcą być ambitni, tych, co boją się być ambitni oraz takich, którzy wcale nie chcą być ambitni - mówi Warcisław Kunc.
Jestem orędownikiem opery dla wszystkich - dla tych, co chcą być ambitni, tych, co boją się być ambitni oraz takich, którzy wcale nie chcą być ambitni - mówi Warcisław Kunc. fot. Maciej Czarniak / trojmiasto.pl

Opera Bałtycka rozpoczyna sezon 23 września galą "Francuska Noc". Później, w listopadzie, czekają nas dwie premiery - jedna operowa i taneczna oraz koncerty operetkowe. Na kolejne duże produkcje poczekamy do przyszłego roku. Od stycznia do repertuaru wrócić mają tegoroczne produkcje operowe.



Która z produkcji zapowiada się najciekawiej?

Sąd Ostateczny 27%
Dziadek do orzechów 41%
Hrabina 16%
Orfeusz w piekle 16%
zakończona Łącznie głosów: 124
W Operze Bałtyckiej trwają przygotowania do nowego sezonu, który zainauguruje gala operowa 'Francuska noc" 23 września, godz. 18.

- Oprócz zapowiedzi propozycji, które trafią do naszego repertuaru, podczas gali usłyszymy również hity mówiące nam wiele o kulturze Francji. Wystąpią Chór, Balet i Orkiestra Opery Bałtyckiej. Obecny będzie też Krzysztof Knittel, który przedstawi swój punkt widzenia "Sądu Ostatecznego". Będzie w Operze również choreograf "Dziadka do orzechów", François Mauduit, może uda się go namówić do prezentacji jakiegoś fragment układu? Będą m.in. utwory z operetek Offenbacha, jak słynna "Barkarola" z "Opowieści Hoffmanna", czy "Duet kwiatów" z "Lakmé" Léo Delibesa - mówi Warcisław Kunc, dyrektor Opery Bałtyckiej.
Przeczytaj o sporze zbiorowym w Operze Bałtyckiej.

Później ruszą liczne projekty edukacyjne oraz koncerty operetkowe z cyklu "Kochamy operetkę" (29-30.09, 20-21.10, 17-18.11). Jedynym spektaklem, który wyprodukowano w minionym sezonie, a znajdzie się w repertuarze tegorocznym, jest "Pinokio".

- Powodów takiego stanu rzeczy jest kilka. Najważniejszym z nich są finanse. Proszę zauważyć, że mamy dwie premiery, które generują spore koszty - to listopadowe premiery "Sąd Ostateczny" i "Dziadek do orzechów". W zasadzie premiery są trzy, bo "Hrabinę" w reżyserii Krystyny Jandy wystawimy 18 stycznia. Musimy stworzyć pewien mechanizm finansowy, by ta premiera mogła zostać wyprodukowana. Jednocześnie zapewniam, że ani "Cyganeria", ani "Nabucco" czy "Madama Butterfly" w wersji semi-stage nie spadły z afisza - będziemy je grać w przyszłym roku. Być może dołączy do nich również "Traviata""Rigoletto. Semi-stage" - dodaje Warcisław Kunc.
Gala inauguracyjna to pomysł, który Warcisław Kunc wprowadził w ubiegłym roku. Wtedy wydarzenia sezonu zapowiadała "Włoska Noc" na zdjęciu. 23 września odbędzie się "Francuska Noc" - zapowiedź drugiego sezonu pod jego dyrekcją.
Gala inauguracyjna to pomysł, który Warcisław Kunc wprowadził w ubiegłym roku. Wtedy wydarzenia sezonu zapowiadała "Włoska Noc" na zdjęciu. 23 września odbędzie się "Francuska Noc" - zapowiedź drugiego sezonu pod jego dyrekcją. fot. Krzysztof Mystkowski / KFP / Opera Bałtycka
Pierwszą premierą sezonu będzie "Sąd Ostateczny" Krzysztofa Knittla z librettem Mirosława Bujko. Spektakl wyreżyseruje Paweł Szkotak. Premiera odbędzie się w środę 8 listopada. Spektakl na pewno zagrany zostanie pięć razy.

- Początkowo planowaliśmy w listopadzie tylko premierę, a granie, ze względów finansowych, w 2018 roku. Ostatecznie zagramy ten tytuł pięć razy. Czy wróci on do repertuaru w przyszłym roku uzależniamy od tego, z jakim spotka się przyjęciem. Trudnością logistyczną będą mikroporty, w które wyposażymy wszystkich solistów. To coraz powszechniejsza praktyka przy śpiewie operowym, zwłaszcza, że dodatkowym nagłośnieniem wspomagają się praktycznie wszystkie sceny operowe. Niebawem śpiewanie bez wspomagania będzie przypominać grę muzyki dawnej na instrumentach z epoki - dodaje dyrektor Opery Bałtyckiej.
Drugą listopadową premierą (30 listopada) będzie klasyczny, baletowy "Dziadek do orzechów". Więcej o tej produkcji przeczytać można w artykule o zmianach w zespole Baletu Opery Bałtyckiej. Spektakl grany będzie wieczorami z orkiestrą (wtedy bilety będą droższe) lub z taśmą (głównie poranne grania).

Czterokrotnie (30 i 31 grudnia) wykonany zostanie koncert sylwestrowy "Francuska Noc", który poprowadzi Andrzej Poniedzielski.

- W jednej części koncertu usłyszymy to, co najpiękniejsze w operze i operetce francuskiej, a w drugiej to, co najpiękniejsze w kulturze Francji . Nie zapomnimy o Edith Piaf, o Jacquesie Brelu, o "Upiorze w Operze" czy "Nędznikach". Oczywiście nie może być takiej imprezy bez kankana czy "Moulin Rouge". Jestem orędownikiem opery dla wszystkich - dla tych, co chcą być ambitni, tych co, boją się być ambitni oraz takich, którzy wcale nie chcą być ambitni - zapewnia Warcisław Kunc.
To okazja by przyjrzeć się bliżej artystom każdego z zespołów, na zdjęciu Orkiestra Opery Bałtyckiej, sekcja smyczkowa.
To okazja by przyjrzeć się bliżej artystom każdego z zespołów, na zdjęciu Orkiestra Opery Bałtyckiej, sekcja smyczkowa. fot. Edyta Steć / trojmiasto.pl
Spośród planów przyszłorocznych pewna jest premiera "Hrabiny" Stanisława Moniuszki w reżyserii Krystyny Jandy i choreografii Emila Wesołowskiego. Zaplanowano ją na 18 stycznia. Prawdopodobnie w lutym Tomasz Podsiadły przygotuje kolejną operę w wersji semi-stage - tym razem "Poławiaczy pereł" Georgesa Bizeta. Z kolei w kwietniu ma odbyć się długo wyczekiwana premiera operetki "Orfeusz w piekle" Jacquesa Offenbacha.

- Rozmawiam z dwoma reżyserami i scenografami. Jeden z reżyserów chce skorzystać z mało w Polsce znanej wersji francuskiej, drugi z wersji niemieckiej. Dochodzi do tego odważny pomysł, by zaśpiewać tę operetkę po francusku. Według mnie operetka śpiewana w oryginale nie ma sensu. Z kolei jeden ze scenografów ma dość tradycyjny pomysł na aranżację przestrzeni, drugi widzi ją bardziej nowocześnie. Niemniej, by ta premiera mogła dojść do skutku musimy mieć dodatkowe środki, bo trzeba to jasno powiedzieć, że nasza dotacja na poziomie 15 mln 400 tys. zł pozwala nam wyprodukować tylko jedną premierę w roku - środki te pochłonie "Hrabina" - kończy Warcisław Kunc.
Pieniędzy, póki co, nie ma również na wiosenną premierę taneczną, na której zależy Wojciechowi Warszawskiemu i Izabelli Sokołowskiej-Boulton, kierujących Baletem Opery Bałtyckiej. Miałby to być "Wieczór Rolanda Petit".

Rozwijane są projekty edukacyjne. Poza "Operą Tu!Tu!" czy "Opera? Si!", pojawi się propozycja dla dzieci w wieku 0-3 lata i ich rodziców - "Opera na start", propozycja dla licealistów - "Ściąga z opery" czy projekt skierowany do szkół w regionie "Może Opera". Po wakacyjnym graniu kontynuacji doczekają się brancze baletowe "B jak balet" oraz kino projekcje z Opera Platform.

Udział w gali otwarcia sezonu 2017/2018 "Francuska Noc" kosztują od 60 do 100 zł. Bilety na "Sąd Ostateczny" od 40 do 80 zł. Bilety na "Dziadka do orzechów" w cenie 50-90 zł (grania wieczorne z orkiestrą) lub 40-80 zł (grania z taśmą). Również od 50 do 90 zł zapłacimy za bilet na koncerty z cyklu "Kochamy operetkę".

Premiery sezonu 2017/2018:

8 listopada - "Sąd Ostateczny" Krzysztofa Knittla, reż. Paweł Szkotak - opera;
30 listopada - "Dziadek do orzechów", chor. François Mauduit - spektakl baletowy;
30 grudnia - Francuska Noc. Koncert Sylwestrowy;
18 stycznia 2018 - "Hrabina" Stanisława Moniuszki, reż. Krystyna Janda - opera;
luty 2018 - "Poławiacze pereł" Georgesa Bizeta, reż. Tomasz Podsiadły - opera semi-stage;
kwiecień 2018 - "Orfeusz w piekle" Jacquesa Offenbacha - operetka;
kwiecień 2018 ??? - "Wieczór Rolanda Petit" - spektakl baletowy;
lato 2018 - "Carmen" Georgesa Bizeta - opera w plenerze.

Opinie (80) ponad 10 zablokowanych

  • Opera

    Dajcie już spokój z tą operą... Kto tam chodzi ?

    Drzwi zamknięte, w wakacje na budynku ciemno jak w D... dziwny ten dyrektor i ciągle afery głodówka i protesty ....
    - afera PIP
    -afera z chórem
    - wymiana połowy baletu
    - afera w technice
    - wymiana kierownika technicznego już 2 raz..
    - wymiana głównej kadrowej i innych..

    itp.....

    PIP go karze a on dalej wesoły ..... co jest grane ? Dlaczego Marszałek nie reaguje ???

    • 46 26

  • Opinia

    Nie wiesz co dzieje się w operze od środka, a się wypowiadasz. Po co?

    Likwidacja odgórna opery byłaby dla Trójmiasta ciosem wizerunkowym i nie sądzę, aby ktoś się na to zdecydował. Natomiast związki zawodowe mają szansę tę instytucję rozwalić.

    Pozdrawiam

    • 12 24

  • Jakim ciosem wizerunkowym jest zamykanie Istytucji

    o tak żenująco niskim poziomie artystycznym? Należy zwolnić wszystkich, postawić w stan likwidacji albo przerwę w działaniu, później powołać niezależną komisję, rozpisać konkurs dla instrumentalistów, baletu i chóru. Może poziom się podniesie, a jak nie to zlikwidować i niech opery wystawiają gdzieś indziej. Mamy Królewską Operę Narodową, niech się wykażą. Mogą przyjeżdżać na gościnne spektakle.

    • 19 19

  • Główna kadrowa

    niestety nie przetrwała i szkoda, ale za to zobacz jak rozkwita pod skrzydłami pana dyrektora główna księgowa i jej świta. Wygląda na to, że za chwilę będzie sąd ostateczny nad związkami zawodowymi. A Marszałek ? no cuż, zasiądzie w loży honorowej czasie tego sądu.

    • 15 3

  • chyba wlasnie wie dlatego sie wypowiada. widz tego wszystkiego nie wie...

    • 10 4

  • wizerunek

    zeby nie miec zlego wizerunku reformatora bedziemy trwac ze zlym wizerunkiem organizatora. super.

    • 3 0

  • 4???

    to jaka jest ta czwarta premiera bo jakos sie doliczyc nie moge? bo chyba nie chodzi o koncert ani semistage?

    • 17 4

  • Widz to nawet nie przychodzi, bo nie ma na co

    tej orkiestry od dawna nie da się słuchać. Zrobicie niestety przysługę jak się sami pozwalniacie.

    • 10 20

  • mechanizm finansowy???

    "Musimy stworzyć pewien mechanizm finansowy, by ta premiera mogła zostać wyprodukowana."

    ???czyli???

    • 15 2

  • opera si, tutu, na start, ściąga z opery, B jak balet

    to trochę taka twórczość zastępcza jak na Operę, nie mówię, że niepotrzebna, ale widać jakby szala całokształtu działalności przechylała się na mniej istotną stronę pod pretekstem tzw. opery dla wszystkich. Jak mawiał pewien dyrektor wcześniej, opera nie jest sztuką dla wszystkich i nigdy nie będzie i coś w tym jest. Należy pamiętać, że wydarzenia tzw. około operowe też generują koszty.

    • 26 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Rozrywka

Kontrowersje wokół działalności miejskiego artysty
Kontrowersyjna działalność artysty z Gdyni
Śmiechem w marne czasy. Felietoniści wykpili miniony rok
Felietoniści wykpili miniony rok

Kulinaria

Ostry Cień Mgły i Forfiter. Odjechane nazwy dań z trójmiejskich lokali
Odjechane nazwy dań z trójmiejskich lokali
Karnawałowe wypieki. Nie tylko pączki
Karnawałowe wypieki. Nie tylko pączki

Sprawdź się

Jakie zwierzę widnieje w logo Lamborghini?