• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Przyjdzie walec i wyrówna - o Festiwalu Twórczości Wojciecha Młynarskiego

Łukasz Rudziński
13 października 2014 (artykuł sprzed 8 lat) 
Opinie (32)

Zobacz fragmenty Koncertu Laureatów i Koncertu Galowego, zamykające trzydniowy Festiwal Twórczości Wojciecha Młynarskiego.


Zorganizowany po raz drugi Festiwal Twórczości Wojciecha Młynarskiego przeprowadził się z Sopotu do Gdańska i z namiotu przy MCKA Zatoka Sztuki przeniósł się do Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego, a przy tym "obrósł" w ciekawsze i liczniejsze wydarzenia towarzyszące. Tytułowy bohater przeglądu miał prawo być zadowolony, bo tegoroczna edycja była dużo lepsza pod każdym względem od ubiegłorocznej.



Zamiast dwóch głównych wydarzeń - Koncertu Interpretacji Piosenek Wojciecha Młynarskiego i gali, podczas której śpiewają najlepsi, zdaniem jury, wykonawcy konkursu i zaproszeni goście, w tym roku zorganizowano trzy wieczorne koncerty. Podczas pierwszego z nich zaprezentowała się Agnieszka Wilczyńska, dla której Wojciech Młynarski napisał teksty piosenek wydane niedawno przez Wilczyńską na płycie "Tutaj mieszkam".

Kluczowym punktem festiwalu pozostaje konkurs, który w tym roku przeszedł małą reorganizację. Ponieważ ubiegłoroczny finał zmagań młodych artystów z interpretacjami Młynarskiego nie stał na najwyższym poziomie, w tym roku postarano się, by do Gdańska na konkurs przyjechali nagradzani w innych ogólnopolskich konkursach poetyckich młodzi artyści. Z piątki "doproszonych" w ten sposób artystów czwórka stawiła się w Trójmieście, zaś troje z nich znalazło się w gronie sześciu laureatów konkursu.

Konkurs wygrała Marta Chyczewska, interpretująca "Piosenkę starych kochanków" i "Ogrzej mnie" Wojciecha Młynarskiego w sposób niezwykle emocjonalny, a zarazem najbardziej dojrzale i świetnie technicznie. Niewiele ustępowała jej Dorota Sacewicz ("Niedziela na Głównym" i "Ej, raz"), która niestety nie znalazła uznania w gronie jury. Jurorzy w składzie Jerzy Derfel, Maria Szabłowska, Grzegorz WasowskiJacek Bończyk pod przewodnictwem Wojciecha Młynarskiego słusznie podkreślali, że wybór laureatów był bardzo trudny. Faktycznie, druga edycja Festiwalu Interpretacji Piosenek Wojciecha Młynarskiego stała na dużo wyższym poziomie niż poprzednia, zaś w gronie dwunastu finalistów dziesięcioro z nich mogłoby właściwie dostać główną nagrodę.

Jak zwykle w tego typu konkursach dostrzeżeni zostali artyści obdarzeni talentem aktorskim. I miejsce (czyli drugą nagrodę w skali ważności po Grand Prix Chyczewskiej) otrzymał Piotr Kosewski, regularnie występujący w spektaklach sopockiego Teatru na Plaży ("Balladyna '68" i "Medea, moja sympatia"). Ten obdarzony nie najlepszym na tle konkurencji głosem artysta, bardzo dojrzale interpretuje swoje piosenki, tworząc z nich małe show (tak było z "Walcem na tysiąc pas"). Kosewski (w ubiegłym roku był w tym konkursie wyróżniony II miejscem) sięgnął też po najzabawniejszy w moim odczuciu utwór konkursowy - "Baba o sześciu cyckach". Z kolei II miejsce przypadło jedynemu zespołowi wokalnemu w konkursie o nazwie Trio Tonika (w składzie Anna Masiejczyk, Magdalena Masiejczyk oraz Anna Gajdamowicz), wykonującemu utwory "Nie próbuj zatrzymać miłości" i "Gdy się znajduje przyjaciela".

Duży talent jazzowy ujawniła Agata Różankowska (wykonała "Piosenkę o szafie" i "Walc przedświt") - laureatka III miejsca. Zaś Wyróżnienie otrzymała gdynianka Irena Melcer za aktorskie interpretacje "Bidusi" i "Starych ludzi". Publiczności najbardziej przypadł do gustu występ Mateusza Webera, który niedawno dostał taką samą nagrodę podczas sopockiego etapu konkursu "Pamiętajmy o Osieckiej". Młody aktor zaśpiewał "Daj Des" i "Przedostatni walc". Warto odnotować, że tegoroczna edycja konkursu była nie tylko wyrównana, ale też pokazała rozmaite kierunki interpretacji utworów Młynarskiego. Małgorzata Chruściel z "Portu Amsterdam" zrobiła dość ckliwą popową piosenkę, zaś później zaskoczyła jeszcze bardziej, rapując "Jeszcze w zielone gramy". Po konkursie minirecital zaśpiewała Małgorzata Nakonieczna, laureatka Grand Prix pierwszej edycji festiwalu.

Konkurs ze swadą poprowadził Andrzej Poniedzielski, który parę godzin wcześniej porozmawiał na oczach bardzo licznie zgromadzonej publiczności z Wojciechem Młynarskim.

Festiwal Twórczości Wojciecha Młynarskiego zamknął, również bardziej udany wokalnie niż w ubiegłym roku, koncert laureatów połączony z koncertem galowym pod hasłem "Młynarski & Wasowski". Podczas koncertu laureatów większość wykonawców zaprezentowało ciekawszy ze swoich utworów. Tym razem zdecydowanie najlepsze wrażenie pozostawiła laureatka Grand Prix Marta Chyczewska. Pokaz galowy, w którym w roli gospodarza wystąpił Wojciech Młynarski, skradł dla siebie bezbłędny Mariusz Kiljan, brawurowo wykonujący utwory "Przyjdzie walec i wyrówna" oraz "W Polskę idziemy". W pamięć zapadł udział Adama Nowaka z Raz, Dwa, Trzy z piosenką "Lubię wrony", czy boleśnie dowcipna "Ballada o dwóch koniach", śpiewana "z pazurem" przez Katarzynę Żak. Pozostali Anna Sroka-Hryń, Klementyna Umer, Wojciech BrzezińskiJacek Bończyk również spisali się bez zarzutu.

Przeprowadzka do Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego wyszła całej imprezie na dobre. Z pewnością warto pozostać w progach GTS na dłużej i rozważyć dodanie nagrody dla najlepszego muzyka, akompaniującego śpiewającym w konkursie, bowiem na scenie podczas występów podziwiamy umiejętności obojga.

Miejsca

Wydarzenia

Zobacz także

Opinie (32)

  • Prawdziwa uczta kulturalna.

    Wspaniały Festiwal i rzeczywiście uczestnicy konkursu prezentowali bardzo wysoki poziom, pomimo ich, niekiedy bardzo młodego wieku. Naprawdę trudno było wybrać zdecydowanego faworyta. Cieszy mnie to, że młodzi ludzie interesują się cudowną poezją Pana Wojciecha Młynarskiego. Oby było ich coraz więcej i oby wyparli wszechobecny w popularnych mediach chłam i edukowali kulturalnie nasze dzieci, tak jak nas edukował Kabaret Starszych Panów a później Pan Wojciech Młynarski. Również konferansjerka w wykonaniu Pana Andrzeja Poniedzielskiego była ucztą dla uszu i poczucia humoru. Świetnie, że festiwal odbył się w Teatrze Szekspirowskim. Czekamy na koleją edycję.

    • 10 5

  • Byłam na Festiwalu i rzeczywiście była to uczta dla duszy i ucha. Uwielbiam utwory Pana Wojciecha, duży ukłon. Wspaniali młodzi wykonawcy. Trochę szkoda, że nie została doceniona Pani Dorota Sacewicz. Miejmy nadzieję, że jeszcze Ją usłyszymy.

    • 10 0

  • Przyjdzie walec i wyrówna .... (1)

    A to była jednak sztuka , dobrze ze wybudowano ten teatr tak tam pięknie i wspaniałe jak miło i cudownie, tam będę od dziś chodził i pobudzał swe zakątki sztuką

    • 8 1

    • chyba by się przydało

      • 1 0

  • Świetny festiwal, oby się nadal z powodzeniem rozwijał.

    • 9 1

  • Nic dziwnego, najtrudniej robi się pierwszą edycję, choć mi się i tamta podobała, ale jednak teatr szekspirowski jest magiczny...

    • 5 1

  • Koncert Agnieszki Wilczyńskiej.

    Ten koncert była absolutnie mistrzowski pod każdym względem Wspaniałym pomysłem była na scenie obecność Pana Wojtka Młynarskiego i jego komentarze do piosenek i cieszę się ,że Pan Wojtek ciągle tak pięknie pisze , a piosenka Tutaj mieszkam stała sie dla czym więcej niż piosenka o naszym kraju.

    • 5 0

  • Piotr Kosewski najlepszy! (2)

    Chcialam zaprotestować jakoby Piotr Kosewski "miał nienajlepszy głos na tle konkurencji" ...jaką wiedzę na temat wokalistyki i ogolnie muzyki ma autor powyższego artykułu, że wysuwa takie fałszywe opinie?

    • 11 2

    • Kosewski był slaby wokalnie (1)

      ma nieprzyjemny tembr głosu i operuje tylko jedną tonacją, ale potrafi ze swojego głosu skorzystać - to wszystko

      • 0 6

      • Operuje tylko jedną tonacją? Co to za sformułowanie? Jako muzyk pierwszy raz się z czymś takim spotykam....proszę najpierw zdobyc wiedzę muzyczną a potem silic się na pseudo profesjonalne sformułowania...

        • 5 0

  • (2)

    Jest mi bardzo milo panie autorze artykułu. Dziekuje za wspomnienie mojego nazwiska ot tak:-)
    Pozdrawiam
    Malgorzata Chrusciel

    • 5 1

    • do pani Małgosi (1)

      Pani Małgosiu - może i autor wspomniał Panią w artykule, ale dla mnie Pani była największym odkryciem tego Festiwalu. Liczyłem, że chociaż nagroda publiczności trafi do Pani, gdyż spodziewałem się, że Pani interpretacja może nie spotkać się z aprobatą szacownego Jury w przypadku przyznania Nagrody Grand Prix, o którąś nagrodę byłem spokojny .....
      Czekam na dalsze wieści ze świata z Pani nazwiskiem. Gratuluję talentu !!!
      A Amsterdam mam przed oczami nawet dzisiaj, fajnie było to przeżyć !!!
      Pozdrawiam

      • 4 0

      • Jeeej! Dziękuję za takie miłe słowa:)! To jest zdecydowanie najważniejsze w tej całej zabawie. Publiczność tamtego wieczoru pięknie reagowała, pojawiały się nawet okrzyki:). Dzięki temu występowało się wyśmienicie:). Będę dalej robić swoje bo przecież jeszcze w zielone gramy;)
        Pozdrawiam serdecznie Pana Semag

        • 1 0

  • (3)

    Niestety nikt nawet słowem nie wspomniał o roli akompaniatorow. To dzięki nim tak naprawdę utwór wygląda tak czy inaczej. Cala magia..... To świetny aranż i akompaniament. Dziwie się ze organizatorzy tego nie zauważyli... Cóż... Nawet najlepszy tekst bez muzyki jest tylko martwym tekstem a nie piosenką...
    Jestem zachwycony panią Anną Rocławską, która znakomicie akompaniowała zdobywcom grand Prix i I miejsca (przypadek - nie sądzę...). Zrobiła to po mistrzowsku!!! Niestety nikt nie wspomniał o tym ani słowem.

    • 12 2

    • obiecanki-cacanki (1)

      Organizatorzy zapowiadali nagrodę dla najlepszego akompaniatora.. Szkoda, że tylko zapowiadali. Pani Aniu, była Pani cudowna!! Powinna dostać nagrodę za wyjątkową grę!! Pani soliści są szczęściarzami, że mogą z Panią występować!

      • 6 0

      • Oho, kółko wzajemnej adoracji?

        • 0 1

    • Warto mowisc prawde.

      W RDC Chyczewska bardzo mocno podkreslila zasługi P. Raclawskiej!!!

      • 0 0

  • Uczta ....się budowac teatry

    Siedzenie na tych balkonach to koszmar. Oprócz tego, że drewniane ławy a panie w najdroższych toaletach to jeszcze trzeba się nieźle pochylać, żeby cokolwiek zobaczyć na scenie. Zaprasza się ludzi na ucztę kulturalną a serwuje się średniowieczne wygody..... Publiczność dała temu wyraz krzycząc :NIEWYGODNY!!!

    • 6 7

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Do DNA

wystawa

Pobożni i cnotliwi. Dawni gdańszczanie w zwierciadle sztuki

wystawa

Kolekcja w działaniu

wystawa

Sprawdź się

Sprawdź się

Kto był inicjatorem Gdańskiej Korporacji Tańca?

 

Najczęściej czytane