Premiera Teatru Dada von Bzdülöw na platformie VOD Teatru Wybrzeże

"To to To" Teatru Dada von Bzdülöw to kameralne przedstawienie duetu Katarzyna Chmielewska i Jakub Truszkowski i zarazem jedna z trzech teatralnych propozycji platformy VOD Teatru Wybrzeże.
"To to To" Teatru Dada von Bzdülöw to kameralne przedstawienie duetu Katarzyna Chmielewska i Jakub Truszkowski i zarazem jedna z trzech teatralnych propozycji platformy VOD Teatru Wybrzeże. fot. Teatr Wybrzeże

Kolejne teatry radzą sobie w pandemii coraz lepiej. Po Gdańskim Teatrze Szekspirowskim także Teatr Wybrzeże ma już swoją platformę VOD, na której umieszczane są materiały wideo i spektakle. Na razie bezpłatnie oglądać można trzy produkcje rezydującego w Wybrzeżu Teatru Dada Bzdülöw. Udostępniono m.in. jego najnowszą, powstałą w grudniu premierę "To to To" w choreografii Katarzyny Chmielewskiej i Jakuba Truszkowskiego.



Wydarzenia online w najbliższym czasie


By obejrzeć "Dzisiaj, Wszystko" (2017), "Koniec Wielkiej Wojny" (2019) i najnowszą premierę "To to To", wystarczy się zarejestrować i zalogować na stronie VOD Teatru Wybrzeże. Od wielu lat zespół powołany przez stanowiących o sile Teatru Dada Leszka BzdylaKatarzynę Chmielewską działa przy Teatrze Wybrzeże i niemal co roku przygotowuje na którejś z jego scen nową premierę. Zespół Dady oprócz założycieli liczy kilkunastu zaprzyjaźnionych tancerzy. Dzięki temu nawet jeśli któryś z "rodziców założycieli" jest nieobecny, teatr może dalej funkcjonować ku uciesze wiernych fanów i miłośników teatru tańca.

Tak też jest w tym przypadku. Leszek Bzdyl od niespełna roku jest dyrektorem artystycznym Wrocławskiego Teatru Pantomimy, co uniemożliwia mu zaangażowanie w Dadę na dotychczasowym poziomie. W tej sytuacji większy ciężar spoczywa na Katarzynie Chmielewskiej, która "To to To" przygotowała wspólnie z Jakubem Truszkowskim. Choreografowie i tancerze "To to To" deklarują przyjrzenie się schopenhauerowskiej "woli" - tego, co warunkuje nasze dążenia, wytycza nasz schemat pojęć, symboli, przekonań i ocen. Twórcy spektaklu chcą skonfrontować je ze sobą i skłonić widzów do refleksji nad poddawaniem się rozmaitym schematom funkcjonowania.

Tancerze podejmują próbę skonfrontowania naszych przyzwyczajeń i przekonań z ruchem wymykającym się prostej klasyfikacji.
Tancerze podejmują próbę skonfrontowania naszych przyzwyczajeń i przekonań z ruchem wymykającym się prostej klasyfikacji. fot. Teatr Wybrzeże
Spektakl zarejestrowany na scenie Malarnia rozpoczyna nieznośnie długa scena odrzucenia wiedzy sączonej przez mass media, symbolizowana przez rozłożone w okręgu fragmenty kolorowych magazynów i gazet. Poruszający się wokół nich tancerze co jakiś czas składają je, by potem ostentacyjnie je podrzeć i rozrzucić wokół siebie na pustej scenie. Ten banalny, oczywisty gest przechodzi zaraz w bardzo ciekawą kilkuminutową sekwencję mikrogestów, wywiedzionych tylko za pomocą ruchu ramion i dłoni. To, co w jednej chwili będzie hitlerowskim pozdrowieniem, zaraz zmieni się m.in. w znak "solidarności", gest powszechnie uważany za obelżywy, symbol siły, pistoletu czy popularnego OK.

Relatywizm i bogactwo możliwości interpretacji tak skromnej, ascetycznej formy zastanawia i zarazem przekonuje, że tancerze Dady nie zadowalają się najprostszymi skojarzeniami. Zgodnie z zapowiedzią widzowie dostają sprzeczne komunikaty - dysonans poznawczy obecny jest podczas charakterystycznego dla Teatru Dada partnerowania w bardzo dużej, cielesnej intensywności do patetycznej muzyki filmowej oraz w trakcie energicznego wspólnego tańca z podkładem z kortu tenisowego, komendami sędziego i oklaskami publiczności po udanych zagraniach.

Ruch Chmielewskiej i Truszkowskiego jest w podporządkowany rytmowi odbijanej piłki, z pełnymi wyczekiwania przerwami w momencie, gdy następuje przerwa w grze. Porządek i rytm, któremu przez kilka minut poddają się tancerze, zostanie w końcu przez nich zakwestionowany. Powstała w ten sposób interwałowa "tenisowa" choreografia zapada w pamięć i wraz z sekwencją gestów dłoni stanowi najciekawszy fragment tego niespełna godzinnego spektaklu.

Jedną z najciekawszych scen przedstawienia jest sekwencja mikrogestów, złożonych w ciąg nietypowych skojarzeń.
Jedną z najciekawszych scen przedstawienia jest sekwencja mikrogestów, złożonych w ciąg nietypowych skojarzeń. fot. Teatr Wybrzeże
Spektakl jest pomysłowo oświetlony przez Michała Kołodzieja - centrum sceny oświetlono z góry, wyłaniając tylko część sceny, zaś kilka reflektorów bocznych zapewnia ciekawe efekty świetlne poszczególnych scen. Ogromna różnorodność dźwiękowa pozwala tancerzom na bardzo dużą rozpiętość gatunkową - bliskie partnerowanie, układy wspólne i solowe wykonywane są przy dyskretnym dźwięku wyznaczającym rytm, odgłosach piłki tenisowej, ozdobnej muzyce filmowej czy muzyce tanecznej wykorzystanej do dowcipnego układu fitness. Spektakl składa się z szeregu niekiedy wyraźnie zbyt długich scen, spójnych koncepcyjnie, ale pozbawionych dramaturgii. Szkoda, że ze środków użytych przez tancerzy wyłączono mimikę - w tak intymnej i bliskiej formie mogłaby pozwolić na kolejne piętra odniesień i kontrastów, ukazanych przecież za pomocą ciała i dźwięku.

Artyści oceniają ostatni rok



Warto dodać, że przedstawienie zostało bardzo dobrze zarejestrowane. To z pewnością jedna z najlepszych realizacji teatru tańca, jaką widziałem, bo dzięki umiejętnej pracy kamer pozwala na obejrzenie detali bez utraty pełnego scenicznego obrazu przedstawienia. "To to To" przewrotnie nawiązuje do dziecięcego sposobu poznawania świata i werbalizowania swoich odczuć. Nie za bardzo mnie przekonuje jako propozycja skłaniająca do refleksji nad wolą i wszechobecnymi utartymi ścieżkami postępowania, ale niewątpliwie jest interesującym, minimalistycznym spektaklem, wykorzystującym również mniej dotąd eksplorowane przez Dadę techniki.

Opinie 5 zablokowanych

Walczymy z przemocą słowną

Kasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Twoja opinia

Dodaj opinię

Odpowiedz

Dodając opinię akceptujesz regulamin dodawania opinii.
Administratorem Twoich danych osobowych jest Trojmiasto.pl Sp. z o.o.. Szczegóły przetwarzania danych znajdują się w polityce prywatności.

Wydarzenia

Legenda Radmoru - wystawa
Legenda Radmoru - wystawa
wystawa
lis'20 7-29.08
Gdynia, Muzeum Miasta Gdyni
Był sobie łowca - opowieść o ludziach epoki lodowcowej
Był sobie łowca - opowieść o ludziach...
wystawa
lut 12-30.06
Sopot, Grodzisko
Do DNA
Do DNA
wystawa
lut 13-31.12
g. 11:00 - 18:00
Gdańsk, Narodowe Muzeum Morskie

Sprawdź się

Sprawdź się

Jak brzmi nazwisko XVI-wiecznego tajnego agenta protestanckiego królującego w Dworze Artusa razem z Pamienką z Okienka?