Poważna kierownik laboratorium czy eksperymentatorka? Zaraża pasją do nauki

Dr hab. inż. Katarzyna Siuzdak w Pracowni Materiałów Funkcjonalnych IMP PAN.
Dr hab. inż. Katarzyna Siuzdak w Pracowni Materiałów Funkcjonalnych IMP PAN. fot. Piotr Hukało/Trojmiasto.pl

Tu rzeczy wybuchają i zmieniają kolory, tu nauczycie się, jak kąpać się w żelkach i jak zmienić mleko w guzik, a także dowiecie się, dlaczego skoszona trawa tak ładnie pachnie. 36-letnia profesor w kreatywny i dość nieszablonowy sposób udowadnia, że nauka chemii i fizyki nie musi być nudna. Prof. Katarzyna Siuzdak jest autorką profilu "Fascynująca misja naukowa" na Instagramie, na którym prezentuje naukowe eksperymenty. Nam opowiada, dlaczego nauka musi "wyjść z szafy", a dziewczyny nie tylko świetnie wyglądają, ale i radzą sobie w laboratoryjnym fartuchu.



Czym się zajmujesz jako naukowiec?

Dr hab. inż. Katarzyna Siuzdak, kierownik Pracowni Materiałów Funkcjonalnych w Instytucie Maszyn Przepływowych im. R. Szewalskiego PAN w Gdańsku: Zajmujemy się materiałami funkcjonalnymi, tzn. takimi, które mają mieć jakąś określoną funkcję i zastosowanie. Nasze materiały są przede wszystkim przeznaczone do urządzeń do konwersji i magazynowania energii oraz sensorów elektrochemicznych.

W obecnych czasach nie można powiedzieć, że odkryjemy nowy pierwiastek albo dokonamy czegoś na miarę Nobla, takich rzeczy się z góry nie zakłada, tylko pracuje się z czymś, co się zna, i opracowuje się dla niego nowe zastosowanie.

Skąd pomysł na to, żeby naukę przekazywać w bardziej przystępny sposób właśnie przez media społecznościowe?

Misja naukowa to nie tylko badania, ale też pokazywanie innym, że coś się dla nich tworzy. Naukowiec to nie tylko osoba, która siedzi w laboratorium, powinien również popularyzować naukę i swoje doświadczenia, szczególnie w czasach, kiedy jest bardzo dużo fake newsów i każdy uważa się za specjalistę od wszystkiego. To naukowiec szybciej przyzna, że nie zna się na wszystkim, ale akurat na tej konkretnej rzeczy tak, więc może się na ten temat wypowiadać.

Razem z moją przyjaciółką, też naukowczynią dr Katarzyną Grochowską, szukałyśmy formy, jak przekazać tę wiedzę, i uznałyśmy, że najlepszym sposobem są teraz media społecznościowe, szczególnie te, które mają różni ludzie bez względu na zawód, wiek czy pochodzenie, jak Facebook i Instagram.

Można powiedzieć, że takie wyjście z nauką do ludzi to trochę zasługa pandemii, dla nas, naukowców, jest bardzo ważna wymiana doświadczeń, kontakty. Naszym miejscem spotkań są konferencje międzynarodowe. Kilka razy w roku spotykaliśmy się, ale w ciągu ostatnich dwóch lat to kompletnie zamarło i przeniosło się częściowo do świata online. Jednak tu w czasie prelekcji nie zaczepimy kogoś do współpracy, a media społecznościowe pozwalają na takie właśnie "zaczepienie". Na początku myślałam, że to będzie taki kontakt z innymi naukowcami, ale później coraz więcej osób zaczęło obserwować "Fascynującą misję naukową" z ciekawości, co dzieje się w tym laboratorium.

Sama zauważyłam, że wiele doktorantek, naukowców, ale też lekarzy pokazuje swoją pracę tak, by nie było widać tylko efektu ich pracy, ale całą drogę do tego. Chcą pokazać, że to nie zawsze jest takie proste osiągnąć coś w naszej pracy.

Skąd pomysły na posty? Czy to codzienne życie z laboratorium, czy może specjalne ciekawostki?

Nauka i nasza praca to niekończące się źródło różnych informacji i pomysłów, bo praca naukowca to przede wszystkim kreatywna praca. Nie można zakładać, że kolejny dzień zaczniemy od wcześniej ustalonej formuły, tu zawsze coś się dzieje i zmienia. Wiele rzeczy jest takich, że dopiero to odkrywamy i uczymy się tego, więc nie znajdziemy tego w szkole czy na studiach. Tylko sztuką jest jeszcze podać to w przystępny sposób.



Czy jest coś, co szczególnie wzbudza zainteresowanie wśród odbiorców?

Ciekawe jest to, że wiele osób nie zdawało sobie sprawy, ile jest kobiet naukowczyń, które działają w naukach ścisłych, mają swoje dokonania. Wszyscy znamy Marię Skłodowską-Curie i to jest koniec.

Są osoby zainteresowane nowymi technologiami, takimi jak sensory, implanty czy nowoczesna odzież - wiemy, że mamy odzież, która nas grzeje, ale jak zrobić koszulkę, która będzie nas chłodziła?

W mediach społecznościowych króluje moda, trendy makijażowe, kosmetyczne, jedzenie czy polityka i ta nauka gdzieś jest na szarym końcu i musi się przedostać. Widać jednak w komentarzach i wiadomościach, że ludziom się to podoba, dostają sprawdzoną wiedzę z pewnego źródła.

Naukowy Instagram traktujesz bardziej jak hobby czy pracę?

To hobby i nie ukrywam, że zajmuje sporo czasu. Jak rozmawiam z koleżankami naukowczyniami z Instagrama, to weryfikacja tego, tłumaczenie, zrobienie odpowiedniej animacji jest pracochłonne, ale my też się przy tym dużo uczymy. Wiem też, że Instagram docenia szybkie i krótkie treści, dlatego nie pokażę tu eksperymentu, który trwa godzinę i będę go jeszcze omawiać. Jak dodaję relacje i później robię z tego filmik, to muszę się zmieścić w maks. kilku minutach. Trzeba dobrze opracować sposób, jak to zrobić, żeby przekazać wiedzę i nią zainteresować.

To też trochę ewolucja dla nauki, ona rozwija się dzięki temu, że wy wynosicie ją z laboratoriów?

Zdecydowanie nauka się zmieniła, to nawet widać po naszym wieku, jest więcej młodych naukowców, którzy szybciej zdobywają kolejne stopnie naukowe. Oczywiście to wymaga wiele pracy i poświęceń, a w przypadku kobiet po drodze są jeszcze czasem dzieci i niestety coraz mniej kobiet decyduje się na pozostanie w nauce. Nie jest już raczej tak, że prace naukowe powstają tylko w pojedynkę, często to efekt współpracy kilkunastu autorów z kilku ośrodków.

Studia w Trójmieście? Zobacz oferty szkół wyższych - publicznych i prywatnych


Czy zwracasz uwagę na to, kto cię obserwuje, czy to w jakiś sposób ukierunkowuje twoje działanie w mediach społecznościowych?

Zawsze się pytam, czy się podobało, czy chcą więcej informacji lub eksperymentów. Kto mnie obserwuje? Osoby zainteresowane nauką, uczniowie, studenci, młodzi naukowcy. Młode osoby zwracają uwagę, że w szkole czegoś nie było, że taki przekaz jest dla nich fajniejszy. Młodzi naukowcy są ciekawi po prostu tego, co dzieje się w innych dziedzinach nauki, to kwestia interdyscyplinarności, która jest często potrzebna w naszej pracy. Nawet jeśli jesteś fizykiem, to musisz umieć porozumieć się z kimś, kto specjalizuje się w chemii.

Z edukacją w czasie pandemii nie jest niestety najlepiej. Jak ty postrzegasz to jako naukowiec?

Widzę, że uczniów interesuje przede wszystkim część eksperymentalna, brakuje im tego, żeby samemu coś stworzyć, i to często nie jest kwestia wyposażenia pracowni. Są jednak eksperymenty matematyczne, fizyczne i chemiczne, które można pokazać z wykorzystaniem rzeczy, które mamy w domu, a takie doświadczenia zawsze ugruntowują wiedzę.

Kiedy samemu coś robimy i nabywamy zdolności manualnych, nie boimy się chwycić kabla czy zlewki. Na studiach widać, że w pandemii nie było możliwości robienia laboratoriów, a to ponad połowa zajęć na fizyce czy chemii. Jeśli później mamy trafić do pracy, gdzie jest laboratorium, to może powodować barierę.

Online nie da się pokazać tego samego czy przekazać taką samą wiedzę.

Czytaj też: Naukowiec z Gdyni w nowej edycji "Top Model"

Kobiety w nauce - czy takie projekty zachęcające dziewczyny, kobiety do rozwijania się są wciąż potrzebne, czy to już stereotypy?

Zdecydowanie takie akcje są potrzebne, nie tylko dlatego że "dziewczyny na politechniki", ale żeby te dziewczyny jeszcze tu zostały. Jak się spojrzy na wykresy, to na etapie pracy magisterskiej jest jakaś równowaga między dziewczynami a chłopakami, ale później to diametralnie spada. Były projekty, które pomagają kobietom wrócić do pracy naukowej np. po urlopie macierzyńskim, teraz jest tego niestety coraz mniej.

Dr hab. inż. Katarzyna Siuzdak oraz dr Katarzyna Grochowska w Laboratorium Fotofizyki IMP PAN.
Dr hab. inż. Katarzyna Siuzdak oraz dr Katarzyna Grochowska w Laboratorium Fotofizyki IMP PAN. mat. prywatne archiwum
Naukowcy na Instagramie. Tworzycie coraz silniejsze grono.

Jest coraz więcej takich osób - na pewno sporo lekarzy i farmaceutów ostatnio - i fajnie, bo wypowiadają się teraz na temat pandemii, walczą z fake newsami. Później widać dużo osób związanych z biologią, badaniami klinicznymi i teraz pojawia się coraz więcej osób związanych z fizyką czy chemią. To nie są tylko profile korepetytorskie, ale pokazujące badania laboratoryjne i osiągnięcia naukowe od zaplecza.

Widzę też, że ciężko nam się jednak przebić przez ten świat fitness, gotowania, beauty, bo my nie pokażemy tutaj tego, co się "klika". Oczywiście mamy ładne zdjęcia w fartuchu (śmiech), ale raczej skupiamy się na tym, co jest w poście, jak przekazać jakąś wiedzę. Wspieramy się też nawzajem, polecamy, żeby rozszerzać nasze możliwości i wiedzę.

Ale nauka to też gotowanie czy kosmetyki.

Tak, np. biotechnolog pokaże, jak suplementy wpływają na nasz organizm albo co jest w składzie tego, co jemy czy stosujemy dla urody. Staramy się nawiązywać do codzienności. Ja pracuję z tytanem, a to też materiał, z którego może powstać biżuteria. Przemycamy takie rzeczy (śmiech).

Czytaj też: Jak udowodnić, że pies nie jest człowiekiem? Badają to gdańscy naukowcy



Czy stoicie na straży naukowej prawdy? Walczycie z naukowymi fake newsami?

Szczególnie teraz, w czasie pandemii, gdy tematem nr 1 jest szczepionka, staramy się uświadamiać, że te rzeczy nie powstają ot tak. To były lata pracy i po prostu przed pandemią w środkach masowego przekazu raczej nikt nie informował, że naukowcy opracowują jakiś typ szczepionki. Wiele osób niestety komentuje, że "w trzy dni zrobili i chcą to dawać ludziom, nie bierzcie tego". My tylko możemy mówić, jak to wygląda w praktyce.

Te rzeczy, które będziemy mieć na rynku za kilka lat, są w naszym laboratorium już teraz, ale na poziomie badań czy wstępnych prac. Za kilka lat ktoś będzie czerpał z tego korzyści, choć nie ma pojęcia, że już teraz nad tym pracujemy. Jest wiele technologii, które nie są tylko ograniczone do jednego zespołu, w jednym ośrodku, w danym kraju czy mieście. Jest kilka równoległych badań i my, czytając literaturę fachową, możemy korzystać z czyichś badań, wyników.

To raczej konkurencja czy współpraca między naukowcami?

Bardziej współpraca, tym bardziej że taka jest idea nauki - kiedy mamy jakieś wyniki, opisujemy i publikujemy je, robimy to też dla każdego naukowca na całym świecie. Idea publikowania wiarygodnych wyników i rzetelności jest bardzo ważna dla naszej pracy. Czerpiemy od siebie nawzajem.

Dr hab. inż. Katarzyna Siuzdak - kierownik Pracowni Materiałów Funkcjonalnych w Instytucie Maszyn Przepływowych im. R. Szewalskiego PAN w Gdańsku. Autorka i współautorka ponad 90 publikacji w prestiżowych czasopismach naukowych (Nanoscale, ACS Applied Materials and Interfaces, International Journal of Hydrogen Energy; H=21), a także patentów i wzorów użytkowych. Laureatka m.in. Stypendium START Fundacji na Rzecz Nauki Polskiej oraz Stypendium Ministra dla Wybitnych Młodych Naukowców. Obecnie jest kierownikiem projektu Sonata-BIS oraz CEUS-UNISONO finansowanych z Narodowego Centrum Nauki i odgrywa rolę opiekuna naukowego dla 1 doktorantki i 4 doktorantów.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (39)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

Wydarzenia

Do DNA
Do DNA
wystawa
lut 13-31.12
g. 10:00 - 16:00
Gdańsk, Narodowe Muzeum Morskie
John Faltin - fotograf Sopotu
John Faltin - fotograf Sopotu
wystawa
maj 10-17.10
g. 10:00 - 16:00
Sopot, Muzeum Sopotu
Design Oskara Zięty w zabytkowych wnętrzach Dworu Artusa i Domu Uphagena
Design Oskara Zięty w zabytkowych...
wystawa
maj 12-28.11
Gdańsk, Muzeum Gdańska

Sprawdź się

Sprawdź się

Jak nazywał się zorganizowany w 1984 roku przegląd filmowy organizowany przez klub Żak, podczas którego zaistniał dziś znany reżyser Krzysztof Krauze?