Wiadomości

Polskie kolędy: dlaczego tak rzadko je słyszymy?

felieton w trojmiasto.pl

Wiele osób wybiera amerykańskie piosenki świąteczne, ponieważ polskie kolędy wydają im się zbyt smutne i przygnębiające. Prawda jest jednak inna - mamy wiele wspaniałych i energetycznych kolęd, tylko rzadko po nie sięgamy.

"Last Christmas" na początek, "White Christmas" dla nostalgii, "Jingle Bells" dla podkręcenia atmosfery. Z głośników galerii handlowych, podczas imprez plenerowych czy na jarmarkach również wydobywają się najgorętsze amerykańskie hity. A gdzie w tym świątecznym ferworze zawieruszyły się polskie kolędy, nawiązujące do genezy Bożego Narodzenia? W czym "Jingle Bells" jest lepsze od "Z narodzenia Pana" i czy "White Christmas" faktycznie jest bardziej nastrojowe od rodzimej "Mizernej, cichej"?



W okresie okołoświątecznym nachętniej słucham:

polskich kolęd i pastorałek 41%
zagranicznych, w szczególności amerykańskich piosenek świątecznych 9%
wszystkiego, co wiąże się bezpośrednio lub pośrednio ze świętami Bożego Narodzenia 31%
nie słucham niczego, co nawiązuje do świąt 19%
zakończona Łącznie głosów: 244
Amerykańskie świąteczne hity tak dobrze zadomowiły się w naszej świadomości, że ich wszechobecność nikogo nie dziwi. Dla wielu osób ten czas wyznaczają "nowe" momenty i święta. Tuż po Halloween, niczym pierwszej gwiazdki, wyczekujemy pojawienia się w radiowym eterze kultowego "Last Christmas". Pierwsze pełne odsłuchanie upoważnia nas do oficjalnego rozpoczęcia okresu "okołoświątecznego" (to taki adwent, tylko o charakterze świeckim, czyli bez rorat, lampionów i piosenek opowiadających o oczekiwaniu na ponowne przyjście Chrystusa).

Pierwsza "gwiazdka", pod postacią "Last Christmas", inauguruje czas oczekiwania na Boże Narodzenie, czyli na emisję "kultowego" filmu "Kevin sam w domu". A że współczesny symbol świąt, czyli Kevin, spędzając samotnie święta w domu czy w Nowym Jorku raczej nie słuchał polskich kolęd, to i my, od samego Halloween, umilamy sobie czas słuchaniem amerykańskich evergreenów.

Tyle żartem, choć rzeczywistość niewiele się różni - wystarczy w okresie przedświątecznym przespacerować się po trójmiejskich jarmarkach, galeriach handlowych czy najpopularniejszych deptakach. Dlaczego w takich miejscach nie grywa się polskich kolęd i pastorałek?

Nawet najlepsza interpretacja "White Christmas" nie zastąpi wykonania naszej rodzimej "Mizernej, cichej".



Padną zapewne argumenty, że święta to czas radości, a polskie kolędy są smutne i sprzyjają refleksji, nie zabawie. Czy aby na pewno? Czy kolędy "Przybieżeli do Betlejem" i "Pójdźmy wszyscy do stajenki" są mniej energetyczne niż "Jingle Bells"? To jedynie zalążek - "Północ już była", "Z narodzenia Pana" czy "Triumfy Króla Niebieskiego" to dopiero "petarda", a w ciekawych aranżacjach rozgrzewają słuchaczy nie mniej, niż rockowe kawałki podczas dobrej imprezy.

Może zatem chodzi o mało atrakcyjne aranżacje? Chyba nie, bo skoro w przestrzeni publicznej piosenki świąteczne odtwarzane są z nośników elektronicznych, to "surowca" wśród polskich nagrań nie brakuje - znajdziemy kolędy i pastorałki w wersji ludowej, disco polo, popowej, rockowej, w wykonaniu gwiazd, dzieci, celebrytów, ale również znakomite aranżacje w interpretacji cenionych artystów.

Zamiast zatem spędzać święta przy pięknych, polskich kolędach, zadowalamy się amerykańskim tombakiem - tym, który podsuwają nam media i który dobiega do naszych uszu z głośników w galeriach handlowych.



Gdzie zatem tkwi problem? Skąd taka niechęć do tego, co polskie? Odpowiedź jest prosta - niechęć wynika z niewiedzy. Jak mówił inżynier Mamoń, lubimy tylko te utwory, które dobrze znamy, a znajomość polskich kolęd kończy się bardzo często na raptem kilku, najpopularniejszych. Te kilka najpopularniejszych kolęd nieustannie prezentują stacje radiowe i telewizyjne, zawsze w tym samym wykonaniu. Nawet kościelni organiści nie poszerzają repertuaru, tylko w kółko wałkują te pieśni i piosenki, które ludzie znają i potrafią zaśpiewać. Do znudzenia.

Zamiast zatem spędzać święta przy pięknych, polskich kolędach, zadowalamy się amerykańskim tombakiem - tym, który podsuwają nam media i który dobiega do naszych uszu z głośników w galeriach handlowych. A że popyt rodzi podaż, każdego roku mamy jeszcze bardziej amerykańskie święta, powoli odchodząc nie tylko od tradycyjnych polskich piosenek, ale i zwyczajów.

Zatrzymajmy się w tym roku choć na chwilę i zamiast biernie wsłuchiwać się w to, co serwują nam media i co dobiega do naszych uszu z ulicznych głośników, stwórzmy własną playlistę w oparciu o tradycyjne, polskie kolędy i pastorałki. Nie bójmy się sięgać po kolędy nieznane, bo mogą się wśród nich ukrywać takie perełki, jak np. "Mizerna, cicha", "Triumfy Króla Niebieskiego" czy "O Gwiazdo Betlejemska". Przypomnijmy sobie, co jest istotą tych świąt i kultywujmy polskie tradycje, bo w przeciwnym razie w okresie świątecznym, już za kilka lat, będziemy sobie życzyli nie "Wesołych Świąt", a "Merry Nothing".

Opinie (40) 9 zablokowanych

  • Głupi tytuł. (5)

    Już nawet w Święta ladujecie politykę?

    • 44 18

    • Bzdura... (1)

      Aż do przeczytania Twojego komentarza nie kojarzylem w ogóle tytułu z polityką. Czy stwierdzenie "gorszego sortu" zostało już zawlaszczone przez świat polityki? Nie można już używać popularnych stwierdzeń jeśli wcześniej użył ich polityk?

      • 7 12

      • Gorszy sort został użyty przez polityka i przechwycony przez media i tłum. Mów co chcesz, ale to przez dłuższy czas będzie miało polityczny wydźwięk i nic z tym nie zrobisz. Swastyka też symbolizowała zupełnie coś innego...

        • 9 5

    • Dobry tytuł

      z dystansem i przekąsem :)

      • 5 8

    • trójmiasto- musi się podlizać kodowcom- taki prikaz

      • 12 5

    • zmienili tytuł po komentarzach

      Zapomnieli poinformowac o tym czytelników,teraz wpisy od czapy nie świadczą nie o głupocie autora ,jaka piękna nanipulacja

      • 0 0

  • Brawo p. Ewo! (1)

    Bardzo dobry felieton i 100% racji.
    Niestety... sporo Polaków ma kompleksy i uważa, że co polskie, to obciachowe.

    • 50 14

    • Obciachowe może nie, ale jak następny celebryta raper podskakuje do swojej entej wersji kolędy, to już dawno zrobiło się to nudne. Piękny album wydały kiedyś Czerwone Gitary i to jest muzyka na święta.

      • 1 0

  • ale dlaczego pytanie jest skierowane do słuchaczy a nie do nadawców?

    Nie każdy ma w samochodzie/pracy/domu płyty z kolędami, więc zdajemy się na to, co serwuje radio. Niby polskie stacje radiowe a w okresie przedświątecznym tylko George Michael i Mariah Carrey (RMF Classic, Radio Gdańsk, Złote Przeboje na przykład). Polskie utwory i wykonania pojawiają się dopiero w wigilię i Święta. W galeriach handlowych to już w ogóle inna bajka. Słuchamy tego, co serwuje nam właściciel i tyle... Pytanie powinno być więc skierowane do nadawców - dlaczego puszczacie tak mało polskich kolęd i pastorałek.

    Inna sprawa, że nie każdy gustuje w polskiej muzyce jako takiej. Mnie osobiście polskie wykonania czegokolwiek po prostu drażnią. Mam swój gust, swój punkt widzenia, swoje ulubione utwory i po prostu nie jest to repertuar z naszego kraju. Aczkolwiek w święta nie mam problemu z tym, aby posłuchać polskich kolęd ale dlaczego znowu nosowa Kayah, drący się Golce czy mający problem z oddechem discopolowi "bardowie"? ;)

    • 34 2

  • Głupi artykuł, powielanie stereotypów (1)

    Nie ma żadnych kompleksów, nie ma żadnego problemu. To, że w zetce albo innej rmf lecą tylko takie hity nic nie znaczy. Wystarczy przełączyć na trójkę i już można odetchnąć od "lastkrismes".

    Miało być śmiesznie, miało być prowokacyjnie, a wyszło cebulacko.

    • 21 12

    • 3

      "Wystarczy przełączyć na trójkę i już można odetchnąć od "lastkrismes" - słucham trójki przez większą część dnia i muszę się z Tobą niestety nie zgodzić, chociaż fakt, że muzyka w "3" jest znacznie lepszego sortu niż w zagranicznych stacjach prywatnych.

      • 2 1

  • (1)

    Dla mnie 'Jingle Bells' i 'Last Christmas' to piosenki świąteczne, nie kolędy.

    • 42 2

    • Dokładnie

      Porównanie piosenek o tematyce świątecznej do kolęd jest kompletnie nietrafione... W związku z tym cały wywód robi się nielogiczny. Nie wiem jak to jest, że portal nie zatrudnia lepszych redaktorów zajmujących się kulturą i sztuką... A trochę takich jest.

      • 7 0

  • (3)

    Trochę racji co do amerykanizacji Świąt, ale i sporo pomieszania z poplątaniem.

    W polskiej tradycji kolędy śpiewa się (i zazwyczaj słucha) od Wigilii. Wcale nie jestem przekonana, że wszyscy chcą słuchać Lulajże Jezuniu od 1 grudnia kupując marchewkę w supermarkecie. Zresztą przerzucenie okresu świątecznego na czas przed Świętami to już swego rodzaju amerykanizacja, prawda?

    A zagraniczne utwory, o których mowa w artykule, to nie kolędy, a po prostu świąteczne piosenki. Czasami nawet nie tyle świąteczne, co zimowe - Jingle Bells czy Let It Snow przecież nie są o Bożym Narodzeniu. Jeśli nam dominacja tych piosenek przeszkadza, to w takim razie należałoby się zastanowić nad ilością i jakością takich piosenek w polskim repertuarze. I to Jingle Bells to raczej należy porównać do kuligu Skaldów niż do Mizerna cicha...

    A prawdziwe kolędy anglojęzyczne też są piękne, od The First Noel, przez I Saw Three Ships, po Joy to the World.

    • 59 1

    • No właśnie, przecież kolędy to utwory związane z liturgią, w czasie adwentu po prostu się ich nie śpiewa.

      • 9 0

    • mi bardziej przeszkadza, że te wszystkie piosenki coś pitolą śniegu, białej zimie, mrozie... a u nas zima zaczyna się z reguły po nowym roku

      • 2 0

    • Gratuluję

      W końcu ktoś z sensem mówi

      • 8 0

  • (2)

    Kolędy = wieś tańczy i śpiewa

    • 3 41

    • tańczysz do kolęd?

      co z tobą nie tak, ty chory zwyrodnialcu...

      • 11 1

    • co jest złego w "wieś tańczy i śpiewa"

      to nasza kultura...

      • 5 1

  • (1)

    W galeriach owszem niech lecz amerykańskie angielskie niemieckie brazylijskie hinduskie marokańskie..kolendy. Święta będą za parę dni wówczas dopiero jest czas komend...A natenczas słuchajmy komend afrykańskich maoryskich...itd.....Wesolych świat życzę.

    • 3 3

    • Przepraszam za literówki w słowach Kolenda śpiewamy komendy w Polsce od wigilii a teraz lecz piosenki świąteczne marokańskie hinduskie itd....Jest tradycja i ja powinno się szanować .W galeriach niech lecz te piosenki obcojęzyczne tam pasują. Wesołych świat z komendami od wigilii.

      • 0 0

  • Artykuł, to taki typowy bigos. Pomieszanie z poplątanym. I brak przenikliwości, która powinna cechować dobrego dziennikarza.

    • 11 1

  • Kolędy a piosenki świąteczne (1)

    Pani Ewa chyba nie widzi różnicy, kolędy są to pieśni ogólnie rzecz biorąc religijne, śpiewa w Święta, natomiast piosenki świąteczne to zupełnie inny gatunek muzyczny. Nie można stawiać w jednym szeregu "Lulajże Jezuniu" i "Rockin' around Xmas tree".

    • 26 2

    • nie można, nie powinno się...

      A się stawia. I o tym jest ten artykuł. Przynajmniej ja tak to odbieram.

      • 0 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Rozrywka

Kuligi dozwolone, choć z ograniczeniami. Ile kosztują, gdzie i jak są organizowane?
Kuligi dozwolone, choć z ograniczeniami
Śnieg pomógł odkryć dzieci w dorosłych
Śnieg pomógł odkryć dzieci w dorosłych

Kulinaria

Lokale otworzyły się pomimo obostrzeń
Lokale otworzyły się pomimo obostrzeń
Dokąd na pizzę neapolitańską w Trójmieście?
Pizza neapolitańska w Trójmieście

Sprawdź się

Która z inicjatyw nie jest Miejskim Znakiem Kultury Szymona Wróblewskiego?