Pogodne wejście w nowy rok. O "Koncercie Sylwestrowym" Teatru Muzycznego

Blisko setka osób na scenie, w tym Orkiestra prowadzona przez Dariusza Różankiewicza, to rzeczywistość koncertów sylwestrowych Teatru Muzycznego. Tegoroczny upłynął pod znakiem lat 80. i muzyki włoskiej.
Blisko setka osób na scenie, w tym Orkiestra prowadzona przez Dariusza Różankiewicza, to rzeczywistość koncertów sylwestrowych Teatru Muzycznego. Tegoroczny upłynął pod znakiem lat 80. i muzyki włoskiej. fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Teatr Muzyczny w Gdyni od wielu lat zaprasza widzów nie tylko na duże produkcje musicalowe, ale też na sylwestrowo-karnawałowe koncerty, uwielbiane przede wszystkim przez nieco starszych widzów tej sceny. Dlatego Koncert Sylwestrowy, grany na bis przez większość stycznia, podszyty jest nostalgią i składa się z części wspomnieniowej wybranej dekady polskiej piosenki oraz czysto rozrywkowej muzyki zagranicznej. Tegoroczna odsłona była godną kontynuacją tej formuły, z kilkoma muzycznymi perełkami, ale bez spektakularnych artystycznych fajerwerków.



Repertuar Teatru Muzycznego w Gdyni


Powiedzenie "lubimy to, co znamy" doskonale sprawdza się w przypadku tej okolicznościowej produkcji, przygotowywanej w Teatrze Muzycznym w Gdyni pod okiem Bernarda Szyca w gorącym przedświątecznym czasie. Tradycję tę zapoczątkował poprzedni dyrektor Muzycznego Maciej Korwin, a publiczność z miejsca pokochała tę formułę koncertu.

Od lat więc publiczność przy placu Teatralnym 1 jest świadkiem dwóch części, z których jedna związana jest z wątkami lokalnymi (od kilku lat oznacza to kolejne dekady polskiej piosenki) oraz czystą rozrywką w drugiej części, w ostatnich latach kojarzoną z muzyką zagraniczną, zazwyczaj z gorącego Południa.

Koncert Sylwestrowy to okazja, by zaprezentować wszystkie zespoły Muzycznego, m.in. Balet.
Koncert Sylwestrowy to okazja, by zaprezentować wszystkie zespoły Muzycznego, m.in. Balet. fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl
Niezmiennie od lat dodatkowym smaczkiem takich koncertów jest możliwość zobaczenia każdego zespołu Muzycznego, z Orkiestrą pod kierunkiem Dariusza Różankiewicza na czele. Swoje "pięć minut" mają też oczywiście członkowie Baletu i większość solistów. Artyści niezależnie od specjalizacji mają okazję zaprezentować się w zróżnicowanym repertuarze (także a cappella), a często również zatańczyć wymagające i efektowne choreografie (przygotowywane w tym roku przez aż dziewięcioro różnych artystów).

Tym razem publiczność podziwiała szlagiery polskiej piosenki lat 80. oraz muzykę włoską. W pierwszej części nie zabrakło takich hitów jak "Meluzyna" Małgorzaty Ostrowskiej z "Podróży Pana Kleksa" w wykonaniu Karoliny Merdy (utwór zainscenizowany zgodnie z oryginalnym wykonaniem jako świat podwodny), "Maratończyk" grupy TSA w wykonaniu Jerzego Michalskiego, który jako Marek Piekarczyk na koncert w Jarocinie udał się na charakterystycznym chopperze czy też "U Maxima - Tańcz, głupia, tańcz" zespołu Lady Pank w wykonaniu Jędrzeja Gieracha na tle rozbawionej młodzieży i dyskoteki z tamtych lat.

Oddano też hołd absolwentce Studium Wokalno-Aktorskiego im. Danuty Baduszkowej Izabeli Trojanowskiej, wykonując jej trzy utwory z różnych etapów twórczości: wczesnego ("Podaj cegłę" w wykonaniu Ewy Walczak), późniejszego ("Tyle samo prawd, ile kłamstw" zaśpiewane przez Aleksandrę Meller) oraz późnego ("Wszystko, czego dziś chcę" w wykonaniu Izabeli Pawletko). Jednak prawdziwych olśnień w tej części (zgrabnie prowadzonej przez Tomasza Więcka) było niewiele.

Usłyszeliśmy wiele hitów, między innymi "Słodkiego miłego życia" zespołu Kombi w wykonaniu Sebastiana Wisłockiego (na zdjęciu).
Usłyszeliśmy wiele hitów, między innymi "Słodkiego miłego życia" zespołu Kombi w wykonaniu Sebastiana Wisłockiego (na zdjęciu). fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl
Inscenizacyjnie zapadł w pamięć strajk i Solidarność zainscenizowane do utworu zespołu Perfect "Ale w koło jest wesoło" w wykonaniu Rafała Ostrowskiego. W Ryszarda Riedla znakomicie wcielił się Krzysztof Wojciechowski, momentalnie przywołując klimat koncertów zespołu Dżem podczas "Snu o Victorii", zaś "Aleją Gwiazd" z repertuaru Zdzisławy Sośnickiej pewnie kroczyła Karolina Trębacz. Bardzo energetycznie "Za 10 minut 13:00" zespołu Shakin' Dudi zaśpiewał i zatańczył wraz z zespołem Muzycznego Krzysztof Dzwoniarski.

Nie zabrakło też powrotów do twórczości Budki Suflera, Maanam czy Kombi, a wszystko to nieoczekiwanie zamknęła Maja Gadzińska przejmującym songiem "Kocham cię życie" z repertuaru Edyty Geppert. Na szczęście finał pierwszej części - "Co mi, panie, dasz" zespołu Bajm w aranżacji Adama Sztaby - w wykonaniu całego zespołu był już naprawdę efektowny i dynamiczny.

Część druga zasadniczo nie przyniosła odmiany stylu, zmienił się tylko charakter piosenek. W dalszym ciągu było sentymentalnie i wspomnieniowo, tyle że polskie przeboje zastąpiły włoskie. Wysłuchaliśmy m.in. "Libiamo" z opery "Traviata" czy "Quando, quando" śpiewane w duecie przez Aleksego PerskiegoSylwię Wąsik-Szlempo oraz klasyczne disco w wykonaniu Tomasza GregoraPawła Bernaciaka w "Zuppa Romana" (oryginalnie wykonane przez zespół Schrott nach 8).

Artyści Teatru Muzycznego śpiewali znakomicie (jak Maja Gadzińska, na zdjęciu podczas "Come Prima" Dalidy). Jednak nie wszystkie utwory pasowały do tematyki koncertu.
Artyści Teatru Muzycznego śpiewali znakomicie (jak Maja Gadzińska, na zdjęciu podczas "Come Prima" Dalidy). Jednak nie wszystkie utwory pasowały do tematyki koncertu. fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl
Balet Teatru Muzycznego wyeksponowano podczas "Tarantelli" granej na dwa fortepiany przez Marcina PietrzakaWitolda Wardziukiewicza. Z kolei towarzyszący artystom Muzycznego Akrobatyczny Teatr Tańca Mira-Art wykonał efektowny taniec na krzesłach zawieszonych w powietrzu podczas rockowej aranżacji "Zimy" z "Czterech pór roku" Antonio Vivaldiego.

W tej części, którą poprowadził... Pinokio (w tej roli Adrianna Koss), wysłuchaliśmy też utwór "Volare" (wykonany przez zespół Muzycznego a cappella pod kierunkiem Agnieszki Szydłowskiej) oraz przeboje Erosa Ramazzottiego (Sebastian Wisłocki), Umberto Tozziego (Paweł Bernaciak i Anna Tomaszuk) czy Albana i Rominy Power (Maciej PodgórzakMariola Kurnicka, z towarzyszeniem zespołu Mira-Art).

Tym razem błysnęła Aleksandra Ludwikowska w energetycznym "Be Italian" z inspirowanego Włochami musicalu "Nine" oraz Paweł Sikora jako frontman zespołu Maneskin w ich "Zitti e buoni" czy Krzysztof Kowalski w skocznym "Bella Ciao" Gorana Bregovicia, z towarzyszeniem zespołu cytującego słynny taniec z krzesłami z "Echad mi yodea" Ohada Naharima z Batsheva Dance Company. Zachwycił też Marcin Słabowski jako Luciano Pavarotti w słynnym "O sole mio". Całość efektownie zwieńczył "Backstage Romance" z musicalu "Moullin Rouge".

Trochę brakowało karnawałowego szaleństwa, chociaż tegoroczna produkcja sylwestrowo-noworoczna jest kolejnym popisem artystów Muzycznego.
Trochę brakowało karnawałowego szaleństwa, chociaż tegoroczna produkcja sylwestrowo-noworoczna jest kolejnym popisem artystów Muzycznego. fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl
Jak co roku Koncert Sylwestrowy był więc okazją, aby wrócić do tego, co znamy i lubimy, jednak tegorocznej propozycji karnawałowej zabrakło typowo karnawałowej energii. Świetne układy choreograficzne w wykonaniu kilkudziesięciu artystów Muzycznego robią wrażenie, pomysły inscenizacyjne są trafione, zaś prowadzący są dalecy od sztampy i sztywnego prowadzenia gali, które wielokrotnie osłabiało wydźwięk całości, ale dobór repertuaru nie zawsze przystaje do okazji, jaką jest sylwestrowo-karnawałowe szaleństwo.

"Gore gwiazda Jezusowi" - rodzinna kolęda od aktorek Teatru Muzycznego



Takie utwory jak "Kocham cię życie" czy operowe "Libiamo" spokojnie można było zachować na inną okazję. Niemniej Koncert Sylwestrowy grany w Teatrze Muzycznym do 23 stycznia to kolejna sprawdzona i udana propozycja, która trafi szczególnie w gust nieco starszych fanów Teatru Muzycznego.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (35)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

Wydarzenia

Trendbook 2021 w Muzeum Bursztynu
Trendbook 2021 w Muzeum Bursztynu
wystawa
gru 7-27.03
Gdańsk, Muzeum Bursztynu
Do DNA
Do DNA
wystawa
lut'21 13-31.12
g. 10:00 - 16:00
Gdańsk, Narodowe Muzeum Morskie
Pobożni i cnotliwi. Dawni gdańszczanie w zwierciadle sztuki
Pobożni i cnotliwi. Dawni...
wystawa
maj'21 15-31.12
g. 11:00 - 18:00
Gdańsk, Muzeum Narodowe

Rozrywka

Sprawdź się

Sprawdź się

Jednym z najcenniejszych eksponatów Muzeum Narodowego w Gdańsku jest srebrna ozdoba z XIII w., której podstawę stanowi...?

 

Najczęściej czytane