• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Poetyckie wędrówki Tadeusza Dąbrowskiego

Łukasz Rudziński
10 czerwca 2013 (artykuł sprzed 9 lat) 
Opinie (8)

Z najnowszym tomem wierszy Tadeusza Dąbrowskiego jest jak ze spacerem po nieznanym miejscu. Czasem trafimy na coś interesującego, co zatrzyma nas na dłuższą chwilę, czasem pójdziemy dalej bez zastanowienia. Nigdy do końca nie wiemy, gdzie trafimy.



"Pomiędzy" Tadeusza Dąbrowskiego, Wydawnictwo a5, Kraków 2013. Cena 20-26 zł. "Pomiędzy" Tadeusza Dąbrowskiego, Wydawnictwo a5, Kraków 2013. Cena 20-26 zł.

Spisujesz swoje wrażenia z podróży?

Tadeusz Dąbrowski w poprzednich swoich tomach poetyckich dał się poznać jako poeta bardzo wrażliwy na barwę i brzmienie słowa, biegle poruszający się po dość grząskim nurcie celnych, niebanalnych metafor. Zawsze ciekawiło mnie jego rozdarcie na sprawy ludzkie i boskie, cielesność i metafizykę, które nie stanowią w jego poezji prostej opozycji: sacrum - profanum, a raczej występują razem w ścisłej symbiozie. Najnowszy tom, "Pomiędzy", nieco zmienia tę optykę.

Tym razem Dąbrowski swoje wiersze kreśli pozornie niedbale, czyniąc z nich raczej zapiski, może nawet notatki z podróży. Otrzymujemy serię skojarzeń, zamkniętych w niemal prozatorskiej frazie, niczym wprost z reporterskiego brudnopisu, m.in. "*** (Błądzę po największym domu towarowym)", "*** (Chodzę po Nowym Jorku i ani żywego ducha)", "*** (Myślałem, że dziura po WTC jest większa)" czy "Szwecja". Nie ma tu może wielkiej finezji, ale jest coś innego, co przeważnie trudno znaleźć w tomach poetyckich. To pozbawiona pozy czy maniery przestrzeń "pomiędzy", w której emocjonalne "ja" poety (a może jego alter ego?) daje się poznać czytelnikowi jako zwyczajny towarzysz podróży, któremu przeszkadzają gryzące komary ("Mosquito", "Trzy wiersze o komarach") i który poświęca wiersze przedmiotom codziennej toalety ("*** (- Mój stary grzebieniu..."), a własne odbicie w lustrze uruchamia w nim egzystencjalne rozterki - "Najważniejsze, żeby nie stracić się z oczu, nakręcać na tęczówki nitki zmarszczek, na których wisi ta wielofunkcyjna scenografia" ("*** (W swojej twarzy widzę siebie z dzieciństwa...").

Dąbrowski nie zamyka w sobie perspektywy obserwatora i daje się zaskoczyć, gdy "przychodzi nieproszone Wszystkoczegoniewiem" ("*** (Ten moment przed snem..."). To też dlatego poezja inna niż w "Te Deum" czy "Czarnym kwadracie", bardziej pulsująca, mniej wygładzona, niepozbawiona jednak ironii i humoru, niekiedy zabarwionych złośliwością, gdy bohaterem wiersza czyni profesora Harvardu śpiącego na spotkaniu autorskim ("*** (Emerytowany profesorze Harvardu...").

Nie brak tu wątków osobistych czy pełnych emocji, intymnych wyznań ("List do śpiącej żony", "*** (Długim korytarzem idzie chirurg...", "Studnia"). Dyskretnie powraca mocno zredukowana na tle poprzednich tomów Dąbrowskiego perspektywa przemijania i śmierci - "Nasze ciała obracają się w popiół. Nasze życie dzieje się w każdej chwili w każdym słowie..." ( "*** (Za oknem pada deszcz)", "gdy zapukam czołem w zimną ścianę nicości, być pewnym, że to kolejny zakręt, wykręt, przekręt..." ("*** (Chciałbym umrzeć w wesołym miasteczku..."). Moim faworytem jest jednak ironiczny "*** (Z poezją jest tak: wypływasz na morze...)":

"Z poezją jest tak: wypływasz na morze,
zarzucasz sieci, ciągniesz je przez miliony
ton wody i w końcu łapiesz gigantycznego kraba
podobnego do ciebie, który mówi: Nie możesz,
kurwa, łowić gdzie indziej?"

"Pomiędzy" to często wiersze-widokówki, migawki, uchwycone aparatem, którym autor włada bardzo pewnie, czyli aparatem jego poetyckiego języka. Nawet jeśli niektóre poetyckie uliczki wyraźnie okazują się ślepe (jak w przypadku "*** (Jestem jednym z dziesięciu...)", to z autorem warto wybrać się w podróż "Pomiędzy". Choćby dlatego, że jest to przestrzeń doświadczeń wspólnych każdemu - jak wtedy, gdy czytamy o ulotności wspomnień: "chciałem uratować ich jak najwięcej z pożaru wrażeń, z okrętu idącego na dno pamięci..." ("*** (Chciałem uratować ich jak najwięcej...").

Tadeusz Dąbrowski zadbał o to, aby w "Pomiędzy" nie było przepaści, a niewielka szczelina, akurat taka, by można było w niej znaleźć miejsce na polemikę, otwartą, szczerą i bezpretensjonalną rozmowę, bez pogoni za wyszukaną metaforą. Dlatego warto sięgnąć po ten tom.

Opinie (8) 3 zablokowane

  • spotkanie z Poeta

    Czekam na spotkanie z p.Andrzejem Dabrowskim w Greenpoint Public Library.Czekam tez na Jego najnowszy tomik "Pomiedzy".ktory ma nadejsc z Polski lada chwila. Imponujace wyniesienie Poezji do wysokosci Slowa(Bozego) w wierszu "nic sie nie stalo". Porownanie do Prologu ewangelii sw.Jana "a bez Niego nic sie nie stalo, co sie stalo".

    • 0 0

  • Transwestytyzm, Hermann Hasse (1)

    "Z poezją jest tak: wypływasz na morze,
    zarzucasz sieci, ciągniesz je przez miliony
    ton wody i w końcu łapiesz gigantycznego kraba
    podobnego do ciebie, który mówi: Nie możesz,
    kurka, łowić gdzie indziej?"

    Po co tak wulgarnie ?

    • 3 2

    • Dosadny wulgaryzm poprzez swą artystycznie prostą wymowę stanowi niebanalne zasąpienie wygimnastykowanego zlepka nic nie znaczących słów. Odpowiednio wyważony i nieprzesadzony może stanowić ciekawą alternatywę dla miałkich tekstów różnej maści miętkich autorów. Trzeba koniecznie mieć jednak na uwadze kto będzie odbiorcą naszego (u)tworu, na jakim będzie poziomie abstrakcji i emocjonalnego luzu.

      • 2 0

  • (3)

    Widać właśnie poziom intelektualny czytelników tego portalu. .jak jest jakiś normalny tekst to zero opini he he

    • 9 5

    • wolno siadajacy

      a to współczuję, hemoroidy, znam to niestety

      • 0 0

    • Ludzie wolą obejrzeć W-11.....

      .......niestety....

      • 2 0

    • przyganiał kocioł...

      tak, tak za to twoja opinia na temat wierszy T. Dąbrowskiego jest na bardzo wysokim poziomie... Szyderca może tak, ale intelektualista to raczej nie...

      • 9 0

  • "biegle poruszający się po dość grząskim nurcie celnych, niebanalnych metafor. "

    Celne i niebanalne metafory są grząskim gruntem dla autora tego tekstu - to fakt. Dla innych, takim gruntem są metafory banalne i niecelne...

    • 7 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Do DNA

wystawa

Pobożni i cnotliwi. Dawni gdańszczanie w zwierciadle sztuki

wystawa

Kolekcja w działaniu

wystawa

Sprawdź się

Sprawdź się

Co jest najstarszym zabytkiem Sopotu?