• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Piosenki po kaszubsku w znakomitych aranżacjach artystów Teatru Muzycznego

Łukasz Rudziński
23 marca 2022, godz. 07:00 
Opinie (15)
Dzięki artystkom Teatru Muzycznego na Scenie Kameralnej tego teatru przez niespełna godzinę króluje język kaszubski. Dzięki artystkom Teatru Muzycznego na Scenie Kameralnej tego teatru przez niespełna godzinę króluje język kaszubski.

W 2022 r. dyrekcja Teatru Muzycznego w Gdyni umożliwia swoim artystom realizację własnych przedsięwzięć na deskach Sceny Kameralnej w ramach Projektu Inicjatyw Aktorskich. Dzięki temu 22 marca mogliśmy oglądać premierę "PoMorskich opowieści... na nowo zagranych", czyli koncertu pieśni śpiewanych po kaszubsku, w znakomitych aranżacjach Krzysztofa Wojciechowskiego.



Co grają w Teatrze Muzycznym


Projekt Inicjatyw Aktorskich to pomysł bardzo świeży, choć oczywiście niezbyt oryginalny (w Trójmieście od lat z powodzeniem podobny projekt realizuje Miejski Teatr Miniatura w Gdańsku). W największym skrócie chodzi o to, aby wspierać artystów macierzystego teatru, którym praca w teatrze repertuarowym nie wystarczy i pragną rozwijać się, realizując własne przedsięwzięcia. Teatr Muzyczny od tego roku umożliwia swoim aktorom prezentację takich spektakli na swojej najmniejszej scenie.

Sercem widowiska jest jedna z jego twórczyń i pomysłodawczyń - Maja Gadzińska, która oczywiście w nim również śpiewa. Sercem widowiska jest jedna z jego twórczyń i pomysłodawczyń - Maja Gadzińska, która oczywiście w nim również śpiewa.
Skorzystali już z tego Marek SadowskiSasza Reznikow, którzy zaśpiewali "Z pamiętnika samotnika (czyli żywoty nieświętych)" oraz Krzysztof Wojciechowski wraz z Karoliną Merdą, grający w spektaklu "Zapomniany brat. Historia Bronisława Piłsudskiego" wyprodukowanym przez Fundację Pomysłodalnia. Teraz przyszedł czas na Maję Gadzińską, która wraz z Izabelą PawletkoSylwią Wąsik-Szlempo zaproponowały "PoMorskie opowieści...", czyli koncert piosenek śpiewanych po kaszubsku (nad poprawnością językową czuwała Ewelina Stefańska).

Koncert jest licencjatem Mai Gadzińskiej (oraz Weroniki DunstBartłomieja Pastuszki) w ramach kierunku zarządzanie instytucjami artystycznymi na Uniwersytecie Gdańskim. "PoMorskie opowieści... na nowo zagrane" to w zdecydowanej większości opowieści o miłości, tęsknocie i rozłące, śpiewane w języku kaszubskim. I chociaż każda z aktorek śpiewa zwrócona twarzą do widzów, do mikrofonu umieszczonego na stojaku, zadbano o niezwykłą oprawę wizualną.

Bardzo dobrze wypada również Izabela Pawletko. Bardzo dobrze wypada również Izabela Pawletko.
Przede wszystkich każda artystka wystylizowana została na wiedźmę morską, rusałkę wodną czy też morianę. Bardzo efektowne makijaże to zasługa Marii Trębińskiej (wspólnie z autorem znakomitych jasnych kostiumów Pawłem Sikorą przygotowała ona także włosy bohaterek koncertu). Tematyka morska podkreślona została również skromnym wystrojem sceny, na której znajdują się butelki i pojemniki na wodę. Wszystko zaś obserwujemy w półmroku, a aktorki oświetlane są bocznymi światłami ustawionymi przez Bartosza Wolaka.

Oprócz trzech artystek na scenie za ich plecami gra na żywo trzech muzyków. Autorem znakomitych, efektownych, a przy tym wpadających w ucho aranżacji jest siedzący przy fortepianie kierownik muzyczny przedsięwzięcia Krzysztof Wojciechowski (na co dzień aktor Teatru Muzycznego), któremu udanie partnerują Grzegorz Lewandowski (perkusja) i Maciej Sadowski (kontrabas). Większość aranżacji bazuje na dźwiękach morza i fal, co znajduje swoje odzwierciedlenie w klimacie i rytmie kompozycji. Podczas śpiewu słyszymy też przede wszystkim mocne, rockowe brzmienia, a przy tym nie brakuje delikatnego jazzu i muzyki etno.

Zestaw ten udanie uzupełnia nieco mniej wyeksponowana Sylwia Wąsik-Szlempo. Wszystkie panie imponują znakomitymi fryzurami i charakteryzacjami. Zestaw ten udanie uzupełnia nieco mniej wyeksponowana Sylwia Wąsik-Szlempo. Wszystkie panie imponują znakomitymi fryzurami i charakteryzacjami.
Aktorkom Teatru Muzycznego pozostaje już tylko zaśpiewać najlepiej, jak potrafią, co zresztą czynią z dużym powodzeniem, pomimo bardzo dyskretnej reżyserii. Zarówno oryginalne kompozycje kaszubskie, jak pieśni ludowe "Rëbôczi" ("Rybacy"), "Dzeckò rëbôka" ("Dziecko rybaka") czy rozpowszechniona przez zespół Bubliczki "Abo mje zabiją" ("Albo mnie zabiją"), jak również teksty przetłumaczone na język kaszubski, np. nastrojowa ballada "Dwa serduszka" z filmu "Zimna wojna" (zaśpiewana po kaszubsku przez Maję Gadzińską), brzmią znakomicie.

Przyznano stypendia kulturalne miasta Gdańska



Każda z bohaterek opowiada piosenkami swoją historię, która w dużej mierze sprowadza się do tego samego - żalu za utraconą miłością i tęsknotą za ukochanym. Część piosenek ma balladowy, nastrojowy klimat, a te wykonywane zbiorowo często śpiewane są z lekkim zaśpiewem, żywo i dynamicznie. W efekcie przez niespełna godzinę wsłuchujemy się w efektowną, urozmaiconą muzycznie i wizualnie opowieść. Mamy też rzadką okazję posłuchać kaszubszczyzny w bardzo atrakcyjnej oprawie i przekonać się, jak chłonna, różnorodna i ciekawa jest muzyka z Pomorza.

Spektakl

10
2 oceny

PoMorskie opowieści... na nowo zagrane

spektakl muzyczny

Miejsca

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (15)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Do DNA

wystawa

Pobożni i cnotliwi. Dawni gdańszczanie w zwierciadle sztuki

wystawa

Kolekcja w działaniu

wystawa

Kulinaria

Sprawdź się

Sprawdź się

Urodzony w Gdyni satyryk, współtwórca teatru Bim Bom, i komentator rzeczywistości. O kim mowa?