Wiadomości

Pamięć o gdyńskim kinie Warszawa - po wernisażu w Muzeum Miasta Gdyni

artykuł historyczny
Wystawa przyciągnęła wiele osób zainteresowanych tematem. Na zdjęciu wejście na wystawę tuż przed jej otwarciem.
Wystawa przyciągnęła wiele osób zainteresowanych tematem. Na zdjęciu wejście na wystawę tuż przed jej otwarciem. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl

Ostatni seans w gdyńskim kinie Warszawa przy ul. Świętojańskiej 36 odbył się w 2003 roku. Była to "Frida". Dziś w tym miejscu znajduje się sklep popularnej sieci dyskontów. Podobny los spotkał wiele takich miejsc w Polsce, np. kielecką "Birutę", warszawską "Feminę" czy częstochowską "Adrię". Wernisaż wystawy Kino "Warszawa" i inne obiekty, które zostały biedronkami, prezentowanej w Muzeum Miasta Gdyni, odbył się we wtorek wieczorem i zgromadził prawdziwy tłum wielbicieli dawnego kina i zainteresowanych tym tematem. Wystawa potrwa do 20 października, bilety po 5 i 10 zł.



Trudno powiedzieć, czy frekwencyjny sukces wernisaż zawdzięcza nostalgii tłumnie przybyłych gdynian, których kilka pokoleń oglądało filmy w "Warszawie", czy też może ma to związek z trwającym właśnie 44. Festiwalem Polskich Filmów Fabularnych, który jest partnerem tej ekspozycji. Tak czy owak gości stawiło się tak wielu, że trudno było w pierwszych chwilach "dopchać się" do prezentowanych obiektów. Dobrą godzinę trzeba było odczekać, aż ten tłum zelżeje, jeśli chciało się spokojnie i dokładnie obejrzeć całość.

Wernisaże w Trójmieście


Wernisaż otworzyli krótkimi przemowami kuratorzy wystawy: Agnieszka Drączkowska i Michał Miegoń z Muzeum Miasta Gdyni oraz Dominika Janicka i Olga Grabiwoda z Instytutu Dizajnu w Kielcach. Oddano też głos Malwinie Klimaszewskiej, córce ostatniego dyrektora kina Warszawa, która udostępniła z własnej kolekcji część obiektów prezentowanych na wystawie.

- Nie bez powodu wystawa startuje dzisiaj, podczas trwającego właśnie 44. Festiwalu Filmów Fabularnych, który odbywa się nieopodal w wielu lokalizacjach. Kiedyś odbywał się również w kinie Warszawa i ten wątek też jest poruszony, więc Gdynia Filmowa zewsząd się objawia - zapowiedział Michał Miegoń.
Zdjęcie po lewej: dawne kino Warszawa. Zdjęcie po prawej: dyskont (grudzień 2018). fot 1. J. Gojke/ zbiory Muzeum Miasta Gdyni / fot. 2. Maciej
Z kolei druga kuratorka zachęciła wszystkich do współtworzenia tej wystawy poprzez zapisanie swoich wspomnień i refleksji na specjalnie do tego przygotowanych kartkach i przyczepienie ich do jednej z ekspozycyjnych ścian.

- Zapewne macie, państwo, mnóstwo wspomnień i myśli związanych z kinem Warszawa, które było obecne przez wiele dekad w historii naszego miasta, i zachęcam państwa do dzielenia się tymi historiami. Na wystawie jest ku temu miejsce. Mam nadzieję, że wspólnie uda nam się zbudować takie sentymentalne archiwum kina Warszawa - namawiała Agnieszka Drączkowska.
Zobacz także: Gdynia: były kina, zostały opowieści

Kino Warszawa uważane jest dziś za miejsce otoczone legendą, odwiedzane było przez kilka pokoleń gdynian. Było onegdaj nie tylko kinem, do którego przychodziło się na seanse filmowe, ale i punktem spotkań.

Powstało w 1939 roku z inicjatywy Józefa Langiewicza jako kinoteatr Gwiazda z tysiącem miejsc na widowni, potem funkcjonowało jako kino Bałtyk i ostatecznie, po wojnie, zostało nazwane kinem Warszawa na wniosek mieszkańców (władze planowały kino Moskwa).

Koniec "Warszawy" nadszedł wraz z erą multipleksów - w 2000 roku powstało centrum Gemini (też już nieistniejące), które najprawdopodobniej przyczyniło się do upadku "Warszawy". Ostatni seans odbył się w 2003 roku. Kino stało się ostatecznie sklepem jednej z sieci popularnych dyskontów.

Podzieliło tym samym los niemal 30 podobnych obiektów, które w czasie PRL-u pełniły funkcje rozrywkowe, były kinami lub kawiarniami, a po transformacji zmieniły się w dyskonty. Na wystawie zobaczymy mapę tych miejsc (wśród nich m.in kielecka "Biruta", warszawska "Femina" czy częstochowska "Adria"). Proces ten ma nawet swoją nazwę - to birutyzacja, czyli przekształcanie obiektów w dyskonty spożywcze.

Ta niewielka ekspozycja prezentowana jest w podziemnej sali wystawowej gdyńskiego muzeum. Do najciekawszych eksponatów, jakie tam zobaczymy, należą: fotele kinowe, sklejarka do taśmy filmowej, żyrandol, bilety w rolce czy maszyny filmowe. Na prawej stronie umieszczono z kolei historię kina w kontekście historii Gdyni. Ciekawostki, jakie tam można przeczytać, dla wielu mogą okazać się fascynujące, np. bilet do kina w 1990 roku kosztował 5-10 tys. zł, Gdynia przed wojną była motoryzacyjną stolicą Polski, z kolei w 1981 r. podczas remontu znaleziono pocisk artyleryjski w stropie kina.

Wystawy w Trójmieście


Warta uwagi jest sama koncepcja i wykonanie wystawy: poza wspomnianą boczną ścianą ekspozycję wypełniają rozstawione przeskalowane, wielkie fotele kinowe wykonane z szarej tektury falistej. Na nich prezentowane są zdjęcia, ciekawostki i informacje. Podzielono to na kilka punktów. Z lewej strony zaś góruje nad całością napis "Warszawa" (wyglądający jak dawny neon nad kinem), a na końcu salki można usiąść w starym fotelu kinowym i obejrzeć film z lipca 1992 roku, gdy ulice miasta przemierzały głównie małe i duże fiaty, polonezy i żuki. Ten materiał wideo nie tylko przenosi nas w czasie i umożliwia zobaczenie istniejącego jeszcze kina, ale i pozwala zanurzyć się w klimacie nie tak dawnej, a jednak zupełnie innej Gdyni.

Kino Warszawa przez wiele lat gościło projekcje Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych. Dziś, gdy nie ma już "Gemini", a festiwal stracił miejsce na swoje projekcje, trudno oprzeć się tej gorzkiej refleksji i nie westchnąć z żalem za "Gwiazdą", której tradycja była znacznie dłuższa, a jej blask wciąż jest widoczny i przez wielu pamiętany.

Ekspozycja została przygotowana we współpracy z Instytutem Dizajnu w Kielcach i jest wstępem do pogłębionych badań nad tym zjawiskiem oraz do znacznie większej wystawy dotyczącej kin studyjnych w Gdyni, która zaplanowana jest na 2020 rok. W czwartek, 19 września, o godz. 18:30 w Muzeum Miasta Gdyni odbędzie się z kolei wykład Gwiazda Warszawa. Wstęp wolny.

Opinie (58) 3 zablokowane

Wszystkie opinie

  • sprzedali w Gdyni wszystko, zlikwidowali tradycję

    • 63 14

  • A wystarczyło w tamtych czasach nie zgadzać sie na tego molocha co powstał i postawić na lokalne kina

    w samym Śródmieściu było kilka, no ale to trzeba było jeszcze planować rozwój miasta 20 lat do przodu a do dzisiaj to sie nie udaje.......

    • 41 11

  • Wagary w "Warszawie" z koleżanką. Ostatni rząd, dłoń na kolanie, pierwsze całusy, mrowienie w brzuchu...
    Rozmarzyłem się :)

    • 58 3

  • Ale ta dłoń to była Twoja koleżanka?

    • 12 10

  • kim są 'on'i ? właściciele obiektu czy jacyś kosmici ?

    • 10 4

  • Pamiętam te kolejki po bilet które ciągnęły się aż za obecny lokal Pizza Hut. Mój ostatni seans to był 'Titanic', sala była już nieogrzewana i fotele jakies takie niewygodne. Do tego mały ekran i kiepski dźwięk. Przesiadka do Silverscreen to był wtedy skok jakościowy.

    • 31 9

  • Masz szczęście.

    Mogli wodą polewać.

    • 13 0

  • warszawy nie zabiły multipleksy, tylko stagnacja i brak rozwoju.

    jak masz po 1,5h się wiercić na krzesłku bo cie tyłek zaczyna boleć, to wybierzesz kino w którym wytrzymasz w trochę lepszym komforcie do końca filmu. Zaniedbali to kino, można było pomyśleć o jakimś klubie filmowym, ciekawych festiwalach, odróżnić się jakoś od multipleksu i stworzyć miejsce dla tych, którzy nie cierpieli chodzić do gemini (zalew gimbazy, brak kultury, grające telefony, mlaskające i szeleszczące towarzystwo), a na pewno było takich osób sporo. Ale kto o tym by myślał, przecież w prlu wszystko kręciło się samo...

    • 48 6

  • schizofrenią

    • 3 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

23

września

23. Festiwal Jazz Jantar Gdańsk, Klub ŻAK

02

października

10 Tenorów Gdańsk, Filharmonia Bałtycka

Rozrywka

Największy salon Sinsay otwarto w Gdańsku
Największy salon Sinsay w Polsce
Piosenki "zajechane" przez radio. Których utworów mamy dość?
Piosenki "zajechane" przez radio

Kulinaria

Kocham polską wódkę. Degustacja owocowych specjałów
Kocham polską wódkę. Degustacja w Ducha 66

Sprawdź się

Od kiedy Muzeum Narodowe w Gdańsku funkcjonuje pod obecną nazwą?