Wiadomości

Oruński koń zwany Hitlerem

artykuł historyczny
Najnowszy artukuł na ten temat

Świat oczami kobiet. "Czas grzechu". Tom pierwszy "Jaśminowej sagi" Anny Sakowicz

Krzysztof Kosik i jego motor KS-600.
Krzysztof Kosik i jego motor KS-600. mat. prasowe

Jeden z koni oruńskiej straży pożarnej zwany był Hitlerem. Ze względu na szczególny charakter. Cóż to był za charakterek, możemy się tylko (i aż) domyślać, dzięki książce "Oruński antykwariat" Krzysztofa Kosika.



"Oruński antykwariat" został wydany przez wydawnictwo Bernardinum.
"Oruński antykwariat" został wydany przez wydawnictwo Bernardinum. mat. prasowe
Orunia, zwłaszcza ta starsza, zwana Dolną, to dzielnica niezbyt szczęśliwie doświadczona przez los. Zapuszczona i zaniedbana przez człowieka, została jeszcze dotknięta pamiętną powodzią sprzed lat. Uroku Oruni na pewno nie przydaje zatłoczony Trakt św. Wojciecha prowadzący do Pruszcza Gdańskiego. Ale, jak twierdzi Krzysztof Kosik, "Orunia zasługuje na lepsze jutro."

Kosik skupia się nie tylko na "jutrze". Pamięta też o oruńskim "wczoraj" i o tym właśnie traktuje książka pt. "Oruński antykwariat", której wydanie drugie, poszerzone, ukazało się nakładem wydawnictwa Bernardinum.

To niemal gotowy przewodnik, z którym w zasadzie można prosto z księgarni ruszyć na zwiedzanie Oruni. Zaczynamy od dawnej siedziby straży pożarnej, która od 1946 roku stacjonowała przy ul. Dworcowej 3 (a później 13). To właśnie tam stacjonował Hitler (koń). Dopiero w 2001 roku strażacy przenieśli się na Trakt św. Wojciecha i także w tym roku musieli zmagać się z przekleństwem powodzi.

Mało kto pamięta, że plac położony pomiędzy posesją przy Trakcie św. Wojciecha 78 a torami to dawny Świński Rynek, zlikwidowany w połowie lat 60. W poniedziałki i czwartki zjeżdżali się tam handlarze z całej okolicy, a wokół stacjonowały wozy cygańskie. Cyganom z Oruni poświęcono zresztą osobny rozdział.

Tam, gdzie do 1990 roku był Zakład Usług Pralniczych "Śnieżka", przed wojną stał największy zakład pralniczo-farbiarski na terenie Gdańska. Była to pralnia Maxa Kratza. Do lat 80. działał zaś "Żeliwiak", który przed wojną był potężną Fabryką Konstrukcji Żelaznych Christiana Kirschbergera produkującą urządzenia artyleryjskie dla armii pruskiej.

"Oruński antykwariat" opowiada też o czasach bardziej współczesnych. Wiele osób z pewnością pamięta telewizję Orunia Sky, która w latach 90. była pierwszą prywatną stacją telewizyjną w Polsce. Założona w 1989 roku przez pierwsze trzy lata pracowała nielegalnie, zbierając przed telewizorami coraz większą liczbę telewidzów. Zwłaszcza wieczorami, kiedy to nadawano programy erotyczne. Stacja zyskała licencję na nadawanie dzięki działalności Towarzystwa Promocji Lokalnej "Orunia Sky", a w jej programach występowali wtedy Krzysztof Skiba i Mietek Szcześniak.

Krzysztof Kosik jest z wykształcenia historykiem, a mieszkańcom Gdańska znany jest jako współtwórca Straży Miejskiej. Były radny jest przede wszystkim wielkim pasjonatem historii Oruni. Po swej ukochanej dzielnicy prowadził m.in. spacery historyczne przygotowywane przez Gdański Archipelag Kultury.

Na 175 stronach "Oruńskiego antykwariatu" autor zebrał wiele takich lapidarnych historyjek. O Oruni, która jest i Oruni, której nie ma. O parku, szkołach, Kanale Raduńskim, o sportach motorowych i wspomnianych już Cyganach. Napisanych krótko, zwięźle i rzeczowo. Może momentami zbyt krótko i zbyt zwięźle. Książkę charakteryzuje suchy przewodnikowy ton, ale to wszak nie jest przewodnik. To sentymentalny spacer po ulicach dzielnicy, która tylko z pozoru nic ciekawego sobą nie reprezentuje. Gdyby te lapidarne historyjki obudować w literacką polszczyznę, czytałoby się to z zapartym tchem.

Opinie (21) 3 zablokowane

  • (2)

    Polecam. Świetnie napisana. Dla interesujących się historią Gdańska i Oruni - lektura obowiązkowa.

    • 48 1

    • Współczesna historia Oruni

      to analfabeci topiący swoją głupotę w wódce i środkach odurzających

      • 7 27

    • Niestety właśnie zmarł inny piewca Orunii prof. Jerzy Samp. To z jego książek najwięcej dowiedziałem sie o tej dzielnicy.

      • 1 1

  • )

    Niesamowita historia...aż nie mogę uwierzyć że Orunia obecnie tak się stoczyła....z dawnej świetności zostały wspomnienia i ta piękna książka....

    • 25 3

  • Pan Krzysztof opowiadał mi, że wózek boczny do tego Zundappa wyciągnęli...

    z szopy harcerze, którzy wywieźli go na złom... Pozdrawiam serdecznie, Panie Krzysztofie.

    • 7 1

  • To nie człowiek doprowadza do dewastacji (2)

    Lecz brak jakichkolwiek inwestycji i zamknięcie rozwoju przez UM,
    i nie od wczoraj lecz od kilkudziesieciu lat jest to kontynuowane .
    Wpierw komuna a teraz.... nic sie nie opłaca .

    UM najchętniej by to zaorał , poszerzył drogę wyjazdową na Pruszcz
    i tyle z ich planów naprawczych i inwestycyjnych.

    • 26 5

    • Precz z Budyniem !

      • 11 1

    • Czyli jednak człowiek....

      Bo kto? Ktoś to zawsze i tylko człowiek......

      • 0 0

  • Stary Oruniak

    pamiętam jak byłem dzieciakiem mile wspominam park zjazdy na sankach jazda na łyżwach na stawie nie do opisania wrażenia z młodych lat

    • 37 0

  • Aby dokopać naszej Oruni to jeszcze chcą przez nią puścić sieć 2x110kv na wysokości

    szkółki drzewek Justyna

    • 3 9

  • Wow mega motor :)

    Wyjechać dziś czymś takim na ulicę było by niesamowite :)

    • 14 1

  • Krzysztof Kosik jest z wykształcenia historykiem, a mieszkańcom Gdańska znany jest jako współtwórca Straży Miejskiej (1)

    tylko pogratulować tej strazy miejskiej temu panu chyba to demencja.....

    • 17 10

    • ach ci historycy. ..

      Nalecz Tusk I ten jeszcze. To byla kuznia SB.

      • 8 1

  • i oliwski chomik zwany Stalinem (1)

    • 7 7

    • stacjonował koń stacjonowali cyganie wszystko tam musi stacjonować?

      • 1 1

  • W wydawnictwie książki już nie ma. Panie autorze,gdzie można ją kupić?

    • 0 3

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Rozrywka

Kontrowersje wokół działalności miejskiego artysty
Kontrowersyjna działalność artysty z Gdyni
O mieszkaniu z duszą na Dolnym Mieście i niezwykłej kolekcji
O mieszkaniu z duszą na Dolnym Mieście

Kulinaria

Obiady do domu. Zamów i spróbuj nowych rzeczy
Zamów obiady do domu
Ostry Cień Mgły i Forfiter. Odjechane nazwy dań z trójmiejskich lokali
Odjechane nazwy dań z trójmiejskich lokali

Sprawdź się

Kto napisał książkę zainspirowaną życiem w falowcu?