Organy w Katedrze Oliwskiej: tajemnice piszczałek

Poznaj tajemnice organów w Katedrze Oliwskiej w Gdańsku.



Mało kto wie, że oliwskie organy wybudowane na przełomie XVIII i XIX wieku przez Jana Wilhelma Wulffa z Ornety były wówczas największymi organami na świecie. Mało kto wie, że wystarczy jeden guzik, by tchnąć życie w niemal wszystkie figury ozdabiające instrument. Mało też kto wie, że większoś piszczałek, które słyszymy, schowana jest w szafie.



Czy słuchałeś kiedykolwiek muzyki organowej?

Zobacz wyniki (345)
Organy w gotyckiej Katedrze Oliwskiej zobacz na mapie Gdańska, najdłuższym kościele w Polsce i jednym z najdłuższych na świecie (nawa główna liczy aż 107 m długości), to nie tylko mistrzowskie dzieło wybitnego artysty i rzemieślnika, ale też jedna wielka... atrapa.

Sam ich kształt jest już nietypowy. Mistrz Wulff, a z czasem zakonnik cystersów, żeby wpasować tak potężną machinę grającą w wąską nawę musiał sporo się nagłowić. Zwłaszcza, że chciał stworzyć nie lada dzieło składające się z blisko 8 tys. piszczałek otoczonych przez kilkadziesiąt figur aniołów trzymających instrumenty muzyczne. Gdy już zaczął pracę to skończył ją ćwierć wieku później.

Oliwskie organy to tak naprawdę zespół trzech instrumentów rozmieszczonych w kościele. Duże organy znajdują się w nawie głównej i powstały w latach 1763 - 1788, następnie były wielokrotnie przebudowywane. Z kolei małe organy chóralne z 2003 roku, wbudowane zostały w prospekt z XVI w. (po lewej stronie zaraz przy wejściu do nawy głównej). Całość sterowana jest z chóru, tam gdzie mieszczą się tzw. organy wielkie, najbardziej widowiskowe i zagadkowe.

- Największe organy są dziełem rzemieślniczym i artystycznym. Mało kto wie, że figury aniołów poruszają głową, ruszają się ich trąbki, rusza się słońce, gwiazdy i anioły grające na dzwonkach - to wszystko można zobaczyć podczas koncertu - mówi Maciej Zakrzewski, organista z Akademii Muzycznej w Gdańsku.

Na uwagę zasługuje tzw. szafa organów. Nie służy ona do przechowywania garniturów organisty, ale to miejsce, w którym umieszczone są... prawdziwe piszczałki, bo to co widzi każdy zwiedzający Katedrę, w większości wykonane zostało ze względów estetycznych.

- To co widzimy, czyli piękne, ogromne piszczałki, których jest ok. 8 tys. a największa z nich ma 10 m długości to po prostu piękne dzieło sztuki osłaniające prawdziwe piszczałki - przyznaje muzyk.

Dźwięk wydobywa się z piszczałek schowanych w szafie, której nikt nie widzi, a do której klucz mają tylko organiści.

- Kiedy budowano organy, technologia uniemożliwiała podłączenie ich do piszczałek, które widzimy z zewnątrz. Zresztą wówczas większość organów tak budowano. Dziś pewnie by się to udało, ale organy w szafie są uporządkowane, dzięki czemu łatwiej na nich grać - wyjaśnia Maciej Zakrzewski.

Oliwskie organy najlepiej podziwiać po południu, kiedy promienie słońca przechodząc przez witraż oświetlają rzeźbione figury feerią barw. Natomiast żeby zobaczyć na własne oczy jak za pomocą muzyki (a dokładniej jednego przycisku) można tchnąć życie w dzieło mistrza Jana, koniecznie trzeba przyjść na jeden z koncertów, które odbywają się w ramach 55. Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Organowej, który trwa do 24 sierpnia.

Więcej o historii oliwskich organów przeczytasz na www.archikatedraoliwa.pl.

Opinie (54) ponad 10 zablokowanych

  • moje życie

    nie ma już sensu...

    • 39 9

  • skoro polega na wpisywaniu głupich komentarzy w internecie...

    ...to znaczy, ze nigdy nie miało

    • 14 8

  • moje też...

    • 1 5

  • Koncerty są piękne!

    • 34 4

  • Co za nudne i denne artykuliki ,to musi być strasznie frustrujące pisanie takich bzur nadających się do gazetki szkolnej

    • 10 69

  • Jennifer Lopez

    fajniejsza :)

    • 3 43

  • HA!ha!

    Żenujący jest tekst pani prowadzącej wywiad w filmiku: "Może pan zagrać coś mniej kościelnego?" HA!ha! cóż za poziom dziennikarski...........

    • 43 7

  • To co widać to... atrapa

    "Na uwagę zasługuje tzw. szafa organów. Nie służy ona do przechowywania garniturów organisty, ale to miejsce, w którym umieszczone są... prawdziwe piszczałki, bo to co widzi każdy zwiedzający Katedrę, to zwykła atrapa."

    Takie szafy z zamkniętymi na klucz oryginałami powinny być w wielu miejscach publicznych, a dla ludu atrapy. Poszła plotka, że Puchar Europy który przed Euro podziwiał lud Gdańska to też była atrapa.

    • 6 3

  • Poziom dziennikarski gazetki wybiórczej.

    W ankiecie nie aż tak rażąco, ale razi też - pytanie: Czy słuchałeś kiedykolwiek muzyki organowej?

    W pierwszej do wyboru odpowiedzi: tak, ale tylko podczas mszy

    Słowo "Mszy" powinno być z litery wielkiej.

    • 9 3

  • Teraz takie organy można odpowiednim softem

    na własnym kompie mieć. Tylko jeszcze dobry wzmacniacz, sub i głośniki

    • 3 21

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Trendbook 2021 w Muzeum Bursztynu
Trendbook 2021 w Muzeum Bursztynu
wystawa
gru 7-27.03
Gdańsk, Muzeum Bursztynu
Do DNA
Do DNA
wystawa
lut'21 13-31.12
g. 10:00 - 16:00
Gdańsk, Narodowe Muzeum Morskie
Pobożni i cnotliwi. Dawni gdańszczanie w zwierciadle sztuki
Pobożni i cnotliwi. Dawni...
wystawa
maj'21 15-31.12
g. 11:00 - 18:00
Gdańsk, Muzeum Narodowe

Rozrywka

Sprawdź się

Sprawdź się

Gdzie odbyły się I Świętojańskie Noce Muzyki Operowej w Gdańsku?

 

Najczęściej czytane