Wiadomości

Opera Bałtycka szuka maszyn do pisania

Prapremiera opery "Olga" odbyła się w Sao Paulo w 2006 roku (na zdjęciu scena z maszynami do pisania). Od października operę tę oglądać będzie można w Operze Bałtyckiej.
Prapremiera opery "Olga" odbyła się w Sao Paulo w 2006 roku (na zdjęciu scena z maszynami do pisania). Od października operę tę oglądać będzie można w Operze Bałtyckiej. mat. prasowe

W Operze Bałtyckiej poszukują nietypowych rekwizytów. Do październikowej premiery opery "Olga" potrzebnych jest... 20 maszyn do pisania. Za pomoc i dostarczenie maszyn przewidziano atrakcyjne "zadośćuczynienie".



Pierwszą premierą sezonu w Operze Bałtyckiej (11 października 2019) będzie "Olga" Jorge'a Antunesa. To historia silnej i pełnej pasji kobiety, która poddała się ułudzie pięknych idei. Olga Benario, działaczka komunistyczna żydowskiego pochodzenia, całe swoje życie poświęciła walce o to, w co w wierzyła - wolność jednostki. Aresztowana i zgładzona przez nazistów stała się jednym z symboli rewolucji. W oparciu o jej burzliwe i pełne zaangażowania życie, brazylijski kompozytor Jorge Antunes stworzył operę do libretta Gersona Vale.

Premierowe plany Opery Bałtyckiej


Na pomysł wprowadzenia dzieła Antunesa na deski Opery Bałtyckiej wpadł jej dyrektor muzyczny José Maria Florêncio, który pokieruje muzyczną stroną przedsięwzięcia i stanie za pulpitem dyrygenta. Dla maestro Florência będzie to kolejne spotkanie z "Olgą" Antunesa, bowiem to on dyrygował prapremierowe spektakle w São Paulo. Reżyserii spektaklu podjął się dyrektor naczelny Opery - Romuald Wicza-Pokojski. Za scenografię i kostiumy odpowiada Hanna Szymczak, zaś choreografię do spektaklu przygotuje Izabela Sokołowska-Boulton. W tytułowej partii zobaczymy Katarzynę WietrznyAnnę Mikołajczyk.

- Chcemy sprawić, aby nasi widzowie poczuli się współtwórcami opery. W jednej z kluczowych scen wykorzystane zostaną maszyny do pisania. Właśnie w nich upatrujemy możliwość realnej współpracy z widzami. Dla niektórych maszyna do pisania, która kurzy się w piwnicy czy na strychu, jest rodzinną pamiątką, ale dla innych - niepotrzebnym przedmiotem. Dla nas zaś jest bardzo cenna, bo stanowi istotny element inscenizacji opery "Olga" - wyjaśnia Anna Niwińska z Opery Bałtyckiej.
Jorge Antunes (na zdjęciu) osobiście zaangażował się w zbiórkę maszyn do pisania podczas wznowienia opery w 2013 roku.
Jorge Antunes (na zdjęciu) osobiście zaangażował się w zbiórkę maszyn do pisania podczas wznowienia opery w 2013 roku. mat. prasowe
Potrzebne są maszyny kompletne, które po naciśnięciu klawiszy wydają głośny, charakterystyczny dźwięk. Ich posiadacze, którzy zdecydują się wspomóc Operę, proszeni są o kontakt mailowy (pod adresem anna.niwinska@operabaltycka.pl) albo przez facebookowe konto Opery Bałtyckiej. Wszyscy, którzy pomogą twórcom spektaklu, mogą liczyć na atrakcyjne zadośćuczynienie.

Repertuar Opery Bałtyckiej na najbliższy sezon


- Każdy, kto przekaże Operze Bałtyckiej maszynę, otrzyma imienne zaproszenie na jeden ze spektakli "Olgi" w sezonie 2019/2020 i będzie mógł zobaczyć swój realny wkład w tworzenie opery. Oprócz tego każdy z ofiarodawców imiennie zostanie wymieniony w premierowym programie operowym - zapewnia Anna Niwińska.
Premiera "Olgi" odbędzie się 11 października. Kolejne spektakle 12 i 13 października, 22 i 23 listopada 2019 roku oraz 27, 28 i 29 marca 2020 roku.

Opinie (46) ponad 10 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • KWP (10)

    Policja ma setki na stanie

    • 68 3

    • (6)

      naziści- co to jest

      • 2 4

      • naziści- to jeden z synonimów słowa niemcy (5)

        • 10 2

        • Nie każdy Niemiec był nazistą (4)

          Podobnie jak nie każdy Polak jest pisowcem. Zatem nie jest to synonim

          • 10 3

          • Komunista

            To nue literat. Pomyliles nik z literatka

            • 0 5

          • Naziści

            Czyli kto zaatakował Polskę naziści z niemiec czy naziści nie wiadomo skąd

            • 1 1

          • Fakty (1)

            To kto napadł na Polskę naziści nie wiadomo skąd czy niemieccy naziści

            • 0 2

            • Komuniści ze wschodu

              • 0 0

    • Maszyny do pisania dawno zdjęto z ewidencji. (2)

      Policja od lat używa komputerów.

      • 0 6

      • Chyba w Bizancjum Zielińskiego!

        • 6 2

      • Policja używa zainfekowanych komputerów i nielegalnego oprogramowania

        • 3 0

  • policja pomoże (5)

    w każdym komisariacie, na szafie stoją takie maszyny do pisania- trzeba się zwrócić do szefa POlicji w Gdańsku - serio to nie żart.....

    • 69 4

    • (3)

      podobnie w każdym szpitalu na każdym oddziale była kiedyś machina, się nią robiło wypisy. literówka w epikryzie i trzeba pisać od początku. masakra.

      czy obsługujący dadzą radę mechanicznym maszynom, czy chcą tylko elektryczne? od mechanicznych bolą łapy, oj bolą! dzisiejsze klawiatury nie wymagają takiej siły jak stare młockarnie.

      a propos policji, kiedyś w Rydze spisywali moje zeznania na maszynie cyrylicą, bo choć przeważały już wtedy łotewskie maszyny, ja nie mówiłem po łotewsku. było... ciekawie.

      • 5 3

      • Wszędzie były maszyny do pisania nie tylko w szpitalach. (2)

        A literówkę można było poprawić . Były specjalne papierki, które podsadzało się pod błędnie napisany znak pisarski. Jedno naciśnięcie klawisza i błąd znikał.

        • 10 1

        • Prawda! A w Sopocie była zawodówka dla maszynistek biurowych! Same dziewczyny ! (1)

          Maszynopisania uczył profesor Mieczysław Karasinski! Wychodził z klasy po rozpoczęciu pierwszej lekcji, a wracał pod koniec czwartej! Cztery lekcje laby! Mało która z uczennic próbowala pisać na maszynie! A w następnym roku zmiana nauczyciela na jędzę ! Brrrr!

          • 3 2

          • Profesor od maszynopisania... Ale się uśmiałam :-D

            • 5 2

    • Albo zapytać w Gospodarce Materiałowo- Technicznej KWP, czy nie będą mieli na złomowanie.

      • 1 0

  • (1)

    Maszyny do pisania można kupić za kilkadziesiąt złotych przez popularne portale ogłoszeniowe. Są nawet oferty przekazania za darmo. W kilka dni byłoby ich 20 - bez proszenia i "akcji".

    Jako że lubię dawną technikę i szkoda mi maszyn, które zapewne potem wylądują na śmietniku, to przyznam, że szkoda, że opera nie chce ich po prostu wypożyczyć i zwrócić.

    • 54 2

    • Racja. Mam w piwnicy maszynę, ale nie chcę się jej pozbywać.

      • 10 0

  • Pytanie do scenografa/reżysera:

    czy rekwizytami mają być maszyny sprzed czy po II wś.? Bo te na zdjęciu to raczej wszystkie wyprodukowane po wojnie...

    • 19 0

  • Opinia wyróżniona

    W latach 80, 90-tych pracowałem w POiFB (tak nazywała się Opera Bałtycka) w dziale zaopatrzenia. (6)

    Wtedy do spektakli wielokrotnie były potrzebne nietypowe rekwizyty. Ale wtedy Opera nie żebrała o darowizny. Po prostu dawała ogłoszenie do Dziennika Bałtyckiego. Za rekwizyty płaciła gotówką.
    A perukarnia regularnie skupowała naturalne długie włosy, aby wykonać peruki dla solistów. Chórzyści zakładali na głowy peruki z włosów syntetycznych. Wiele dziewczyn po zmianie fryzury zarobiło dobre pieniądze. Najlepiej płacono za długie warkocze.

    • 42 0

    • (4)

      no tak ale to była komuna i było źle,
      teraz jest lepiej bo opera jest na kolanach,
      jak my wszyscy.

      • 6 2

      • sam jesteś na kolanach i proszę tylko (3)

        nie pisz co w tej pozycji robisz

        • 2 4

        • (2)

          liczę pieniądze na strychu

          • 3 0

          • Liczę pieniądze pod stołem dla klechy,żeby wybudować dwie wieże. (1)

            • 1 0

            • jak już policzysz to zainwestuj w dobrego lekarza

              • 0 0

    • Znam to zaopatrzenie w latach 80 tych z

      praktyki.Scenograf oddawał do antykwariatu stare spleśniałe dywany a Opera je tam kupowała do spektaklu.

      • 1 0

  • Mam 4ry maszyny działające i 3 uszkodzone.

    Lata 1948-1956. Za te działające przyjmę 'zadośćuczynienie ' o równowartości 40 najdroższych biletów.

    • 20 7

  • Mam stara maszynę do pisania Continental Silenta chętnie oddam ja ......

    • 3 5

  • Ale do opery o komunistce

    cokolwiek dawać? to już chyba lepiej żeby się kurzyła na strychu.

    • 22 6

  • (3)

    Biedna kobieta. Komunizm i wolność jednostki. To materiał nie na operę, ale dla psychiatry.

    • 29 4

    • (2)

      Dziwny repertuar nowego dyrektora R. Pokojskiego

      • 8 5

      • Niebywałym i nieoczytanym przypominam, że (1)

        Od przeszło 10 lat dorobek Marksa i Engelsa, a także listy Ernesta Che Guevary widnieją na liście światowego dziedzictwa unesco

        • 3 0

        • unesco którym zawiadują ich chorzy uczniowie

          Dziękuję za takie dziedzictwo...

          • 2 1

  • Uczciwy biznes to wypożyczenie za dzienną opłatą i oddanie w takim samym stanie (1)

    Za wyporzyczenie rekwizytów powinna być jakaś opłata lub karnet biletowy. Za przekazanie nieodpłatne też karnet. Jak uczyć biznesu to nie na komunistycznych zasadach rekwizycji i zmarnowania.

    • 23 4

    • Za karnet biletowy np na rok! to by było okej rozwiązanie

      • 3 3

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Rozrywka

Kontrowersje wokół działalności miejskiego artysty
Kontrowersyjna działalność artysty z Gdyni
Gdańszczanin w programie "Down the road"
Gdańszczanin w "Down the road"

Kulinaria

Ostry Cień Mgły i Forfiter. Odjechane nazwy dań z trójmiejskich lokali
Odjechane nazwy dań z trójmiejskich lokali
Obiady do domu. Zamów i spróbuj nowych rzeczy
Zamów obiady do domu

Sprawdź się

Największą teatralną widownię w Trójmieście ma...?

 

Najczęściej czytane