Wiadomości

Opera Bałtycka przeszła inwentaryzację. Co dalej?

W drugiej połowie 2018 roku przeprowadzono inwentaryzację Opery Bałtyckiej. Co z niej wynika? Konieczny jest remont dachu, zaś o tym, jak wyglądać będzie przyszłość Opery, trzeba zdecydować w najbliższym czasie. W grę wchodzi budowa nowego gmachu, rozbudowa istniejącego lub... zaniechanie jakichkolwiek istotniejszych działań, wykonanie doraźnych napraw i skazanie niszczejącego gmachu na dalsze problemy.



Jaka twoim zdaniem będzie przyszłość Opery Bałtyckiej?

uda się znaleźć nową lokalizację i wybudować teatr operowy z prawdziwego zdarzenia 30%
wyburzony zostanie częściowo lub w całości obecny gmach i w jego miejscu powstanie nowy 16%
przeprowadzona zostanie rozbudowa teatru, tyle że w niewielkim zakresie, za ułamek potrzebnej kwoty 17%
poza niezbędnymi pracami remontowymi nic nie ulegnie zmianie a budynek dalej będzie niszczał 37%
zakończona Łącznie głosów: 358
W wyniku prac przygotowana została dokumentacja przedprojektowa zawierająca: wielobranżową inwentaryzację architektoniczno-budowlaną oraz ekspertyzy techniczne o stanie obiektu. Inwentaryzacja została dokonana z użyciem nowych technologii, dzięki czemu uzyskano bardzo precyzyjny model Opery Bałtyckiej. Daje to pełen obraz obecnego stanu budynku. Przygotowane zostały również kosztorysy szacunkowe dla trzech różnych wariantów przebudowy Opery.

Wnioski? W chwili obecnej przede wszystkim należy zająć się niezbędnymi naprawami dachu. Ponadto trwają prace nad stworzeniem założeń do opracowania programu funkcjonalno-użytkowego, czyli określenia wszystkich funkcji, jakie ma spełniać ewentualny nowy budynek opery. Na podstawie sporządzonej dokumentacji zostaną opracowane materiały do konkursu na projekt architektoniczno-urbanistyczny.

- W ubiegłym roku dokonaliśmy inwentaryzacji budynku wykonanej w technologii 3D. Mamy już obraz sytuacji - tego, w jakim stanie jest gmach Opery Bałtyckiej. Budynek wymaga remontu, m.in. dachu nad salą operową - to teraz nasz priorytet i warunek, byśmy mogli tu dalej funkcjonować. Przed nami strategiczne decyzje na temat tego, co zrobić dalej. Tego nie można odkładać. Na dzień dzisiejszy wszystkie opcje są możliwe: także rozbudowa obecnej siedziby i budowa teatru w innej lokalizacji.

Niezależnie od tego, jakie decyzje zostaną podjęte, wystąpiliśmy do miasta Gdańska z prośbą o przekazanie znajdującej się obok nas działki przy ul. Towarowej zobacz na mapie Gdańska, gdzie chcielibyśmy ulokować magazyn, a w przypadku rozbudowy - miałaby ona sens właśnie w tym kierunku, bo nasze obecne tereny wraz z parkingiem byłyby za małe - mówi Romuald Wicza-Pokojski, p.o. dyrektora Opery Bałtyckiej.

Pisaliśmy o planach budowy Nowej Opery Bałtyckiej


Dziś jeszcze nie wiadomo, czy zapadnie decyzja odnośnie rozbudowy, czy może budowy nowego budynku. Przypomnijmy, że w 2011 roku powstał Społeczny Komitet Wsparcia Budowy Opery Bałtyckiej, który rozpatrywał kilka potencjalnych lokalizacji, z których największe poparcie miały te na Polskim Haku zobacz na mapie Gdańska i na Młodym Mieście zobacz na mapie Gdańska. Kwestią, która uniemożliwiła realizację planów był brak środków oraz brak działki do użytkowania całego terenu niezbędnego do wybudowania nowej opery. Temat więc wygaszono. Jednak wyniki raportu, który przygotowano na zlecenie Opery Bałtyckiej dają podstawy do ponownego przemyślenia wariantu z budową opery od podstaw.

Zanosi się na to, że przynajmniej przez najbliższą dekadę publiczność delektować się będzie sztuką operową w obecnym, od lat nieremontowanym budynku.
Zanosi się na to, że przynajmniej przez najbliższą dekadę publiczność delektować się będzie sztuką operową w obecnym, od lat nieremontowanym budynku. fot. Edyta Steć / trojmiasto.pl
- Ze wstępnej kalkulacji wynika, że kompleksowy koszt przebudowy gmachu wyniesie około 280 mln zł, czyli mniej więcej równowartość tego, co trzeba by było pozyskać na budowę nowego budynku. Co więcej, budowa od podstaw może być nawet tańsza niż przebudowa obecnego budynku. To ostatni moment, kiedy można o tym dyskutować, chociaż uważam, że czas debat mija i trzeba zacząć podejmować konkretne decyzje. Decyzje czy budować w innym miejscu, czy burzyć i budować tutaj od nowa, a na ile rozbudowywać czy dobudowywać nie zależą jednak wyłącznie ode mnie, to sprawa nas wszystkich.

Tę decyzję trzeba podjąć jak najszybciej, bo nie możemy czekać kolejnych 10-15 lat. Trzeba to jasno powiedzieć, że jeśli mamy w ogóle mówić za kilka lat o Operze Bałtyckiej, to należy podjąć zdecydowane kroki już teraz. Rozmawiamy o dobrze wspólnym, obok którego nie jesteśmy w stanie przejść obojętnie. W celu dalszych prac ściśle współpracujemy z Urzędem Marszałkowskim - naszym organizatorem, zaangażowane są również osoby z komitetu honorowego. Wszyscy wiemy, że nie ma dużego, rozwijającego się miasta i regionu bez opery. Wierzę w ludzi dobrej woli, którzy wspomogą tę inicjatywę. Sądzę, że realna perspektywa do momentu, gdy musimy mieć gotowy gmach, to minimum siedem lat. Wiem, co się stanie, jeśli tego kroku nie zrobimy. Trzeba mieć świadomość, że w Operze Bałtyckiej od lat nie robiono nic pod kątem poprawy infrastruktury, która technologicznie pozostała w XX wieku. Jednym z powodów mojego przyjścia tutaj na stanowisko pełniącego obowiązki dyrektora jest to, że nie wyobrażam sobie naszej rzeczywistości bez opery. Jak można mówić o rozwojowym ośrodku społeczno-kulturalnym, w którym sztuka operowa nie ma swojego domu? - pyta retorycznie Romuald Wicza-Pokojski.

Budżety trójmiejskich teatrów i Opery Bałtyckiej


O komentarz do tej kwestii poprosiliśmy Władysława Zawistowskiego, dyrektora departamentu kultury Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego, organizatora Opery Bałtyckiej.

- Pracujemy nad tym zagadnieniem cały czas i wierzymy, że w tym roku zapadną decyzje w tej sprawie. Trzeba jednak brać pod uwagę złożoność operacji, jaką byłoby wybudowanie nowej opery. Po pierwsze - nie mamy działki, na której moglibyśmy ją wybudować, każda z sugerowanych parę lat temu przez Komitet Wsparcia Budowy Opery Bałtyckiej lokalizacji znajduje się przynajmniej częściowo na terenach prywatnych, co uniemożliwia rozpoczęcie jakiejkolwiek inwestycji, póki nie zostaną one przez nas nabyte. Po drugie - gdyby hipotetycznie taki teren w Gdańsku się znalazł i należał tylko do miasta, to ze względów prawnych musiałby zostać nam przekazany, więc same procedury legislacyjne potrwają wiele miesięcy.

Największym problemem jest brak środków finansowych, które umożliwiłyby budowę nowego gmachu w najbliższych latach. W perspektywie finansowej na lata 2021-2027 nie przewidujemy takiej inwestycji. Jeśli marszałek podejmie decyzję o budowie nowej Opery Bałtyckiej, będzie to więc decyzja o charakterze strategicznym i wtedy czynić będziemy dalsze starania, by nowy gmach powstał w niezbyt odległej przyszłości. Trzeba jednak zdawać sobie sprawę, że mówimy o planach na to, co się może wydarzyć najwcześniej za około 10 lat. Oczywiście wiemy, że niezbędne prace remontowe muszą zostać przeprowadzone dużo wcześniej i tak się stanie - wyjaśnia Władysław Zawistowski.

Zalana Opera Bałtycka


Wiele wskazuje więc na to, że ewentualna zmiana obecnego gmachu to melodia przyszłości i przeprowadzone zostaną jedynie bieżące naprawy, niezbędne do jego dalszego funkcjonowania.

Gmach Opery Bałtyckiej wybudowano w latach 1914-1915 z przeznaczeniem na ujeżdżalnię koni. Z czasem zamieniono ją w salę sportowo-widowiskową z zapleczem gastronomicznym. Budynek zwany Sporthalle dysponował salą na około 1 tysiąc miejsc z centralną areną i widownią amfiteatralną po jej obu stronach. W okresie międzywojnia odbywały się tu walki bokserskie czy występy kabaretów. Właśnie w tym gmachu odbywał się proces namiestnika Rzeszy Alberta Marii Forstera, zakończony w 1948 roku skazaniem go przez Najwyższy Trybunał Narodowy za zbrodnie ludobójstwa i przestępstwa wojenne na karę śmierci (której jednak nie wykonano, Forster zmarł w więzieniu).

Po II wojnie światowej budynek stał się początkowo sceną Teatru Wybrzeże, a później także domem Studia Operowego Państwowej Filharmonii Bałtyckiej, a niedługo później Państwowej Opery i Filharmonii Bałtyckiej. Obecny wygląd budynku jest efektem remontu z lat 80. XX wieku. W 2003 roku wyremontowano w nim widownię. Od tego czasu budynek przechodził jedynie doraźne naprawy, jak po zalaniu wskutek ulewy nad Gdańskiem z maja 2018 roku, gdy musiano osuszyć m.in. podłogi i wykładziny na widowni.

Opinie (62)

Dodaj opinię
Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

12

lipca

Kino po zachodzie słońca Gdańsk, Teatr Leśny

25

lipca

Jarmark św. Dominika 2020 Gdańsk, Targ Węglowy

26

lipca

10. Międzynarodowy Festiwal... Sopot, Opera Leśna

Rozrywka

Z widokiem na morze i miasto. Trójmiejskie lokale z tarasami
Lokale z tarasami w Trójmieście
Do Hollywood po marzenia. Historia muzyka z Gdyni
Przeprowadził się z Gdyni do Hollywood

Kulinaria

Nie dostała kawy do prywatnego kubka przez "ryzyko zatrucia"
Nie dostała kawy do prywatnego kubka

Sprawdź się

Który z ważnych polityków epoki PRL wstrzymał w latach 50. odbudowę Teatru Wybrzeże w Gdańsku?