• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Once on this Island: Musical w studenckim wydaniu

Łukasz Rudziński
27 października 2022, godz. 09:00 
Musicalowy spektakl dyplomowy studentów SWA jest ciekawą, zespołowo zagraną opowieścią, w którym karaibskie rytmy zgrabnie połączono z sytuacją na Ukrainie. Musicalowy spektakl dyplomowy studentów SWA jest ciekawą, zespołowo zagraną opowieścią, w którym karaibskie rytmy zgrabnie połączono z sytuacją na Ukrainie.

Co roku najstarsze roczniki Studium Wokalno-Aktorskiego im. Danuty Baduszkowej, działającego przy Teatrze Muzycznym w Gdyni, opuszczają mury szkoły i starają się odnaleźć w zawodzie aktora. Nim to nastąpi, czeka nas seria występów dyplomowych. Pierwszy z nich - spektakl dyplomowy - jest bardzo przyjemnym w odbiorze, pomysłowo wykonanym musicalem "Once on this Island", bardzo nietypowym jak na realia spektakli studenckich.



Co grają w Teatrze Muzycznym w Gdyni


Co wyróżnia tegoroczny spektakl dyplomowy od poprzednich? Przede wszystkim pomysł, aby sięgnąć po musical, który zrobił karierę na Broadwayu (nagroda Tony za najlepsze wznowienie) i na West Endzie (nagroda Laurence Olivier Award za najlepszy nowy musical). To kameralna opowieść o dziewczynce i to również wyróżnia tegoroczny dyplom.

Nie przypominam sobie, aby studenci SWA realizowali w ostatnich latach swój dyplom z udziałem dziecka na scenie, co wymaga szczególnego podejścia i nieco innej wrażliwości, nawet jeśli to dziecko jest tak utalentowane, jak grająca podczas premiery Jana Jachimek (córka dramatopisarza i kabareciarza Szymona Jachimka i aktorki Magdaleny Bochan-Jachimek). W "Once on this Island" przetłumaczonym jako "Kiedyś na wyspie" 10-letnia dziewczynka znajduje się w centrum zdarzeń.

Najbardziej zapracowaną aktorką "Once on this Island" jest Julia Duchniewicz (po prawej), która znakomicie wywiązuje się z roli liderki spektaklu. Najbardziej zapracowaną aktorką "Once on this Island" jest Julia Duchniewicz (po prawej), która znakomicie wywiązuje się z roli liderki spektaklu.
Libretto autorstwa Lynn Ahrens do muzyki Stephena Flaherty'ego sięga po zakorzenione w greckich mitach postaci bogów. Są nimi opiekunowie nieznanej nam bliżej wyspy na Karaibach: Asaka - Matka Ziemi, Erzulie - Bogini Miłości, Agwe - Bóg Wody i Papa Ge - Bogini Śmierci. Historia, którą usłyszy zagubiona podczas burzy dziewczynka (a wraz z nią publiczność musicalu) opisuje igraszki bogów ludzkim życiem. Cudem uratowana przez Agwe z morskiej otchłani Ti Moune znajduje kochających rodziców w osobach bezdzietnych dotąd Euralii i Juliana.

Kilka lat później dorosła już Ti Moune zastanawia się nad swoim ocaleniem i pyta bogów o celowość ich gestu, prowokując boginie Erzulie i Papa Ge do sporu, czy silniejsza jest miłość, czy śmierć. Ti Moune stanie się obiektem targów - otrzyma więc szansę na jedno i drugie. Wkrótce będzie miała okazję poznać Daniela, przedstawiciela wyższych sfer, który na prostą wieśniaczkę Ti Moune w normalnych okolicznościach nie powinien nawet spojrzeć.

Wyzwaniem, któremu młodzi aktorzy podołali, jest gra z małą dziewczynką, często obecną na scenie i angażowaną do wspólnych działań (na zdjęciu Pola Dębno-Artwińska). Wyzwaniem, któremu młodzi aktorzy podołali, jest gra z małą dziewczynką, często obecną na scenie i angażowaną do wspólnych działań (na zdjęciu Pola Dębno-Artwińska).
Oczywiście ten kameralny amerykański musical wprost odwołuje się do kwestii rasizmu i kastowości postkolonialnej, które z naszej perspektywy nie są tak istotne. Dlatego w tłumaczeniu Małgorzaty Ryś kluczowa różnica między Ti Moune a Danielem to pochodzenie klasowe - on należy do rodziny bogaczy, elity towarzyskiej, ona jest prostą wieśniaczką tańczącą boso na łące. Ich spotkanie to kaprys bogów, eksperyment podszyty ambicjonalną rywalizacją. Z punktu widzenia towarzystwa Daniela dziewczyna jest zabawką w rękach młodego dziedzica, ewentualny mezalians jest nie do pomyślenia.

W spektaklu wyreżyserowanym przez Agnieszkę Płoszajską perspektywa zasłuchanej w opowieść dziewczynki i historia Ti Moune nakładają się na siebie. Burzą, która przeraziła małą dziewczynkę, jest syrena alarmowa, doskonale znana każdemu dziecku w Ukrainie. Kontekst wojny u naszych wschodnich sąsiadów wprowadzony jest dyskretnie, w scenografii przypominającej trochę rupieciarnię, trochę garderobę pełną wywieszonych wszędzie, a może pozostawionych ubrań, co można odebrać jako realia schronu przeciwlotniczego. Tak też wyjaśnić można obecność strażaka w gronie "opowiadających bajkę" (scenografię i kostiumy przygotowała Monika Ostrowska).

Niektóre pomysły reżyserki są odważne, a młodzi aktorzy z pełnym zaangażowaniem je realizują. Niektóre pomysły reżyserki są odważne, a młodzi aktorzy z pełnym zaangażowaniem je realizują.
Duże wrażanie robi zespołowość i zaangażowanie całego 13-osobowego zespołu studentów SWA. Rzadko się zdarza, aby wokalnie i aktorsko cała grupa prezentowała się dobrze, a tak jest tym razem. Każdy z młodych aktorów, nawet jeśli nie bierze bezpośrednio udziału w akcji, dba o warstwę muzyczną spektaklu i jego rytm podkreślany niekiedy jednym wspólnym ruchem. Aktorzy podejmują też wiele działań poza główną akcją, ogrywają dalsze plany (np. płacz strażaka), cały czas pozostając w grze, nie czekając na kolejną scenę ze swoim udziałem.

Na pierwszym planie w roli Ti Moune podziwiamy świetnie przygotowaną tanecznie, uzdolnioną wokalnie Julię Duchniewicz, która wnosi na scenę świeżość, entuzjazm i młodzieńczą naiwność swojej bohaterki. Duchniewicz z dużą swobodą radzi sobie z rolą liderki spektaklu. Wyraziste, interesujące postaci na tle dobrze i równie grającego zespołu stworzyły również Ewa Mociak (Euralia), Patrycja Jurek (Papa Ge) i Oliwia Drożdżyk (Dziewka).

Reżyserka z dużym wyczuciem prowadzi wątek romantyczny, opiekę i pielęgnację chorego (na zdjęciu) i sceny miłosne. Reżyserka z dużym wyczuciem prowadzi wątek romantyczny, opiekę i pielęgnację chorego (na zdjęciu) i sceny miłosne.
Dobrze wypadają także pozostali: Julia Bednarz (Szamanka), Karolina Kochańska (Andrea), Julia Łukaszewicz (Erzulie), Julia Pawlak (Asaka), Maciej Badurka (Daniel), Kacper Jura (Majster), Karol Małkowski (Armand), Maksymilian Pluto-Prądzyński (Julian) oraz Mateusz Sawiel (Agwe). Karaibskie rytmy w ciekawej, żywiołowej choreografii Michała Cyrana pasują wszystkim wykonawcom, włącznie z aktorką dziecięcą (oprócz Jany Jachimek tę rolę gra Pola Dębno-Artwińska).

Kontrowersyjne "Dziady" w Teatrze Szekspirowskim



Agnieszka Płoszajska prowadzi spektakl płynnie, bez dramaturgicznych dłużyzn, znakomicie reżyserując m.in. wprowadzenie do historii rodziny Daniela, dodając czasem takie inscenizacyjne smaczki, jak samochód "zagrany" przez kilkoro aktorów. Musical "Once on this Island" jest kolejną ciekawą, wartościową propozycją studentów SWA, która powinna wrócić do repertuaru Teatru Muzycznego wiosną (w grudniu zostały do kupienia ostatnie bilety). Warto śledzić dalsze sceniczne popisy tegorocznych absolwentów, jednego z najlepszych roczników ostatnich lat.

Spektakl

8.8
12 ocen

Once on this Island / Kiedyś na wyspie

musical

Miejsca

Spektakle

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (11)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Do DNA

wystawa

Pobożni i cnotliwi. Dawni gdańszczanie w zwierciadle sztuki

wystawa

Wystawa Truso - legenda Bałtyku

wystawa

Sprawdź się

Sprawdź się

Pierwszym gdyńskim kinem, otwartym w 1926 roku, było:

 

Najczęściej czytane