Oko-ucho. Pożegnanie z tytułem i czytelnikami

felieton w trojmiasto.pl

A skoro oko-ucho (czyli Jerzy Snakowski) coraz rzadziej ma okazję przysłuchiwać się i przyglądać temu, co dzieje się w domu - czas się z nim pożegnać. I kulturalnie podziękować.
A skoro oko-ucho (czyli Jerzy Snakowski) coraz rzadziej ma okazję przysłuchiwać się i przyglądać temu, co dzieje się w domu - czas się z nim pożegnać. I kulturalnie podziękować. archiwum Jerzego Snakowskiego

Celebrowane przed miesiącem dwudziestopięciolecie wolnych wyborów zaowocowało rankingami rzeczy, zjawisk i osób, które różne gremia uznały za najcudowniejsze w ostatnim ćwierćwieczu. Także oko-ucho, organ wyczulony na wszelki przejaw kultury w Trójmieście, postanowiło stworzyć własną, skrajnie subiektywną listę największych dobrodziejstw wolnej Polski.



I tak, na miejscu pierwszym znalazł się paszport, który można trzymać w domu. Na drugim - tanie linie lotnicze. Na trzecim zaś - pomidory w puszce.

Te ostatnie poczyniły w życiu kulinarnym oko-ucha rewolucję o wiele większą niż działania Magdy Gessler w narodowej gastronomii. Ci, dla których, podobnie jak dla oko-ucha pomidory są podstawą żywieniową i którzy pamiętają poprzedni ustrój, zapewne zachowali w nieżyczliwej pamięci ów mroczny okres pomiędzy październikiem a lipcem, kiedy to cała ludzkość w naszej części świata skazana była na smak koncentratu pomidorowego, który obrzydliwie wyciskał się maleńkiej puszki, gdy rżnęło się ją otwieraczem. Obecnie, dzięki zamknięciu w puszcze żywego pomidora, nie ma mowy o tym, by ukochane słoneczka zachodziły "za mój zimowy stół", a które to zjawisko tak dojmująco opisali Starsi Panowie dwaj.

Natomiast punkt pierwszy i drugi na wspomnianej skrajnie subiektywnej liście skarbów wolności sprawiły, że takie słowa, jak: "La Scala" czy "Placido Domingo" przestały być encyklopedycznymi hasłami, a stały się ciałem. Dla oko-ucha skończyły się podróże palcem po mapie i żal, że nigdy nie ujrzy-usłyszy największych artystów na żywo. Wystarczy nieco przyoszczędzić - zmniejszyć rację żywnościowe (nie cała, a pół puszki pomidorów dziennie), odwlekać kupno nowego samochodu w przyszłość dalszą niż bliższą oraz przyczaić się, by upolować okazję zwaną "tanim lotem", by móc być i bywać w miejscach, które każdego operomaniaka przyprawiają o dreszcze i spazmy zrozumiałe tylko dla takich typów, jak ów naukowiec z dowcipu: kochance mówi, że idzie do żony, żonie, że do kochanki, a on tymczasem, tup-tup-tup, do biblioteki.

No i oko-ucho uzależniło się tak od owych dreszczy i spazmów, że rozpodróżowało się ogromnie. Z miasta do miasta, ze spektaklu na festiwal, od Dominga do Netrebko. Aż nieco gdzieś zaczęło gubić z oka (i z ucha) rodzinne Trójmiasto. Kiedy skończy się ów tour? Zapewne trwać będzie, aż do kresu wolności.

A skoro oko-ucho coraz rzadziej ma okazję przysłuchiwać się i przyglądać temu, co dzieje się w domu - czas się z nim pożegnać. I kulturalnie podziękować. Zatem oko-ucho serdecznie dziękuję tym, którzy postrzegali świat podobnie jak ono i którzy słyszeli te częstotliwości, które dla innych były niesłyszalne. Słowa te kieruje zapewne do trochę idealistów, często tak zaskakiwanych przez świat, że zdolnych tylko do naiwnego zdziwienia. Lub też reagowania w sposób emocjonalny, acz szczery. Ale trwających w swej wierze i przeświadczeniu, że w umiłowaniu piękna (połączonego niekiedy ze szlachetnym patosem, jak choćby teraz) mają rację!

Oko-ucho dziwi się tym, ale zarazem ich podziwia, którzy czytali, irytowali się, sypali w nie piaskiem, lali weń ołów, by następnie znów czytać i ponownie zatracać się w irytacji. Oko-ucho zawsze ceniło konsekwencję i zazdrościło uporu. Za obie te cechy także dziękuje.

Dziękuje również portalowi Trojmiasto.pl, że mogło być jego kulturalnym organem. Właściwie wymienną protezką, bo bez niej dalej trwać będzie dzielnie ku chwale i radości Trójmiasta.

A w ostatnim zawołaniu i spojrzeniu oko-ucho uprasza PT Czytelników o jedno i tylko jedno: o jeszcze więcej kultury! Zarówno w  słowach, jak i uczynkach i zachowaniu. I samo się postara o to, by tak stało się i w jego przypadku.

Opinie (48) 10 zablokowanych

  • No cóż, nie zawsze się zgadzałem, czasem mnie to drażniło - ale było JAKIEŚ. (1)

    Dlatego dziękuję. I zazdroszczę, że tak sobie można jeździć tylko, a nie pracować, jak inni.

    • 39 6

    • nie cierpie jak ktos o sobie w 3 os pisze...zreszta felietonow mi nie zal. Dla mnie byly jakies...nudne i takie pisane na sile. Niestety nie potrafil mnie zaciekawic swoimi wywodami, mimo, ze sama czesto korzystam z zycia kulturalnego trojmiasta.

      • 5 4

  • nareszcie (1)

    Kończ pan, wstydu oszczędź

    • 28 41

    • patrząc po kilku komentarzach...

      chyba emigracja "felietonisty" nie jest spowodowana liczną poczytnością połuczyn literackich. Wywalili chłopa, bo się nie popisywał

      • 14 9

  • Wolne wyroby Jerzego Snakowskiego, jak żywy pomidor zamknięty w puszce kwilący o zapach wolności. (9)

    Tęsknym okiem spogląda na zachodzące promienie nuklearnych gejzerów świadomości słonecznej. Wiwat! Chciałoby się krzyknąć, ale głos uwiązł w gardle i tylko ciche syknięcie wydobywa się spomiędzy uszu, a wzrok łzą skuszony, jak wezbrane fale oceanu zalewa oprawki okularów.

    Obranej drogi nie zmieniaj, pędź ku przeznaczeniu, gdzie zielonkawe płomienie nadziei rozpalą ponownie Twoje pióro, zasiądziesz do dębowej deski i wbijesz ostateczny gwóźdź, jak cieśla w trumnę wbija, naciskając czarny klawisz zatwierdzenia, a ci niewdzięczni, co Ciebie z ojczyzny wypędzili, sczezną na wieki wijąc się konwulsjach niezrozumienia Twojego geniuszu. Weź tego pomidora, zamknij go w puszce, wyciśnij z tubki i nie miej litości! I zamień oko-ucho na nos-noga, by poczuć potęgę Twojego tchnienia..etc...etc...etc...etc...

    img.styl.fm/resize/w410/newsy/wp-content/gallery/paulo/safe_image.png

    Pozdrów Paolo Coelho^^

    p.s. jest południe ale chyba napiję się mocnego alkoholu

    • 29 3

    • idealnie (3)

      Brawo! Brawo!
      Portal ma kandydata na nowego felietonistę!

      • 10 2

      • Yenefer, nie miej nadziei na niepokorne słowa, gdy płonie dusza pisarza, którą tak bezwzględnie zabiłaś (2)

        Wróci on, na białym koźle, jak rączy źrebak pełen żądzy i pragnień, by znowu zanurzyć stalówkę w odmętach czerni i biel skalać nieskalaną. Weź i Ty, rącza sarno, swoje pióro i dokonaj skalania, nie miej litości dla niewiernych!!

        p.s. coś tam akhbar...lepiej się napić^^

        s14.postimg.org/s6s3rn7tt/1290687_A_skoro_oko_ucho_czyli_Jerzy_Snakowski_c.jpg

        • 7 1

        • masz w nagrodę:) (1)

          Obrazek ode mnie:
          postimg. org / image/ bboe9pdoz/

          • 4 1

          • corpus delicti, czyli trup w każdej szafie ^_^

            • 3 2

    • oooo "wyroby" na "wybory" już zmienili^^ Braaawo ^_^

      • 7 0

    • halewicz (2)

      Halewicz

      jakiś ty jest po prostu głupi. Tak zwyczajnie prosto głupi.

      I nie chodzi o to czego nie wiesz. To co wiesz jest tak mizerne. Tak puste.

      Gdybym wierzył w klątwy to chętnie bym cały ich orszak skierował w twoim kierunku.

      I chętnie zobaczył jaki fenotyp idzie za tak źle zgranym genotypem.

      Jaki to kompleks.

      jedyna radość z tego felietonu to to że razem z nimi umrze twoje hejterstwo. I co ty teraz poczniesz głupolu...

      • 3 12

      • mmmmm prawdziwy hejter ^_^ Dawno takiego okazu nie spotkałem. (1)

        Czy coś jeszcze osoba chciałaby dodać do swoich głębokich myśli? o_O

        • 8 2

        • Jak ja ci zazdroszczę. Dorobiłeś się hejtera.
          Tymczasem ja też bym tego hejtera mogła mieć, gdyby mnie moderacja nie hejtowała. Nie lubią mnie, bo moje komentarze mają więcej sensu niż ten "felieton".

          • 3 1

    • haha

      Bolała świadomość halewicza, że większość felietonów była o takich i dla takich jak on. No nie udało się.

      • 1 4

  • (4)

    Czy z tych powyższych elukubracji wynika ze facet konczy pisanie na portalu trojmiasto? jesli tak to ok. niech konczy. I juz.

    • 28 6

    • oooo bynajmniej, dopiero zacznie się pisać @_@ (3)

      Przyroda nie lubi próżni, trzeba ją wypełnić ^_^

      • 3 0

      • (2)

        Pan Borys K. - na pewno godny następca i do tej roli..

        • 18 1

        • Borys jest spoko, zawodowy pornograf ;-)))) (1)

          • 14 2

          • Mnie się twórczość Borysa podobała znacznie bardziej niż to coś;)

            • 2 2

  • Szkoda :(

    Będzie mi brakowało pańskich zabawnych felietonów. Dziękuję za przybliżanie kultury zwykłemu zjadaczowi chleba. Życzę Panu, aby Pańskie podróże były zawsze ciekawe i ekstycujące, nie tylko kulturalnie :)

    • 26 17

  • Ale szkoda. Bardzo lubiłam czytać Pana artykuły. Wszystkiego dobrego życzę:)

    • 21 11

  • Panie Jerzy! (5)

    Nie jestem fanką Pana felietonów, ale słyszałam, że organizuje Pan wspaniałe wyjazdy dla trójmiejskich seniorów. Moja Mama i jej sąsiadki opowiadają o Panu same pozytywy. Bardzo Pana za to szanuję oraz życzę Panu wszystkiego dobrego. Mam nadzieję, że nie rezygnuje Pan z powodu internetowego "hejtu". Trzymam za Pana kciuki.

    • 22 7

    • Joanno G., to nie był "hejt", a wszech irytacja grafomaństwem autora. (4)

      Sam jestem obiektem częstego "hejtu", takiego typowego, "bo tak" ale moje poglądy staram się wyrażać jasno i czytelnie, czasem mocno i bez ogródek - natomiast p. Snakowski najzwyczajniej w świecie był (i jest) bardzo słabym felietonistą. Pisał niezrozumiale, próbując nieumiejętnie szermować słowem; semantycznie był to po prostu bełkot - ani zabawny, ani poważny...po prostu irytujący. Przerost formy nad treścią.

      Poza tym, to również nie kwestia "hejtu", a małego zainteresowania felietonami. Pod felietonami/artykułami innych autorów, nawet osławionego Borysa Kossakowskiego, ilość komentarzy idzie w setki, pod "felietonami" p. Snakowskiego...kilka, góra kilkanaście. Ergo, to brak talentu pióra autora.

      Bezsprzecznie p. Snakowski jest ciekawym człowiekiem, wykształconym i o szerokich horyzontach ale akurat talentu pisarskiego od Pana Boga nie otrzymał.

      • 12 4

      • Halewicz daj linki do swoich felietonów (3)

        chętnie zapełnię pustkę po Snakowskim. Poza tym zwracam uwagę, że Kosakowski pisze głównie o Open'erze i sprawach bierzących tzw. pop-felietony (np. wywiady z dziewczynami do towarzystwa). Tematyka odległa.

        • 6 3

        • ja nie pisuję żadnych felietonów o_O Skąd ten pomysł?! (2)

          • 3 0

          • Ergo (1)

            To słówko Cię obnażylo, Halewicz

            • 1 5

            • wiesz ile osób używa tego słowa? wiesz w ogóle co znaczy?

              • 1 0

  • jeszcze czekam na taki tekst autorstwa Boryska

    i będzie dwóch grafomanów mniej

    • 17 5

  • Wreszcie tego grafomana wrażliwi odbiorcy słowa pisanego pogonili .Zwycięstwo. (6)

    Bój był długi ,męczący ,ale owocny .Tylko zostało pytanie , jak ów osobnik zaliczył maturę z języka ojczystego i kto Go zatrudnił do pisania felietonów ( w dziale kultury !!! ).......

    • 16 15

    • Na pewno lepiej zaliczył od Ciebie,

      bo Ty nawet znaków przestankowych nie potrafisz właściwie umieścić.

      • 5 6

    • Stawiał spację przed przecinkiem... (1)

      • 4 0

      • Zbrodnia !

        • 4 1

    • (2)

      A jak go ten portalik broni.
      Nie masz pojęcia ile moich komentarzy tu usunęli, szczególnie te, które poprawiały literówki.

      • 4 1

      • Idź złóż CV (1)

        kiedy Cie przyjmą do działu korekty, będziesz mogła poprawiać literówki do woli.

        • 6 2

        • Wolę, żeby mnie do redakcji przyjęli.

          • 2 1

  • Najlepsze felietony na tym portalu się skończyły :(

    Powodzenia i dziękuję za tę parę szczypt przypraw w portalowym kotle!

    • 9 13

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Legenda Radmoru - wystawa
Legenda Radmoru - wystawa
wystawa
lis'20 7-29.08
Gdynia, Muzeum Miasta Gdyni
Był sobie łowca - opowieść o ludziach epoki lodowcowej
Był sobie łowca - opowieść o ludziach...
wystawa
lut 12-30.06
Sopot, Grodzisko
Do DNA
Do DNA
wystawa
lut 13-31.12
g. 11:00 - 18:00
Gdańsk, Narodowe Muzeum Morskie

Sprawdź się

Sprawdź się

Kiedy dokładnie rozpoczęła działalność Opera Leśna w Sopocie?