• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Bohaterka jej książek wykonuje pośmiertne makijaże

Magdalena Raczek
8 listopada 2022, godz. 13:00 
Zuzanna Gajewska weszła do świata literackiego jak burza - w styczniu ukazała się jej powieść kryminalna pt. "Burza", a kilka dni temu kontynuacja pt. "Zamieć". Zuzanna Gajewska weszła do świata literackiego jak burza - w styczniu ukazała się jej powieść kryminalna pt. "Burza", a kilka dni temu kontynuacja pt. "Zamieć".

W Trójmieście znana była dotąd z promowania czytelnictwa w różnych akcjach oraz ze swojego bloga, a także jako prowadząca spotkania autorskie z różnymi pisarzami. Teraz sama stała się jedną z nich. Zuzanna Gajewska, bo o niej mowa, gdańszczanka z wyboru, weszła do świata literackiego jak burza - w styczniu ukazała się jej powieść kryminalna pt. "Burza", a kilkanaście dni temu kontynuacja pt. "Zamieć". Obecnie pracuje nad trzecią częścią cyklu o tanatokosmetolożce wykonującej pośmiertne makijaże i szykującej zmarłych do pogrzebu.



Recenzje książek z Trójmiasta



Magdalena Raczek: W Trójmieście jesteś znana jako promotorka czytelnictwa. Socjolożka z wykształcenia, dziennikarka i blogerka z zawodu, a teraz pisarka. Czy dochodzenie do pisarstwa to był proces, czy impuls?

Zuzanna Gajewska: I tak, i tak. Pisać lubiłam od zawsze, od wypracowań na lekcjach polskiego po artykuły w mediach i na blogu. Do napisania książki musiały zaistnieć pewne okoliczności, jak pomysł, czas i gotowość. Jednak samą "Burzę" zaczęłam pisać pod wpływem impulsu. Zakiełkował pomysł i zaczęłam przelewać go na papier, by mi nie umknął. Wciągnęłam się na dobre i szybko zrozumiałam, że chcę doprowadzić tę opowieść do końca, a co za tym idzie - wydać książkę.

"Burza" Zuzanna Gajewska "Burza" Zuzanna Gajewska
Jednak "Burza" to nie jest twój debiut. Pierwszą książkę napisałaś niemal 10 lat temu i była to powieść przygodowa pt. "Potomkowie pierwszej czarownicy". Opowiesz nam o tej książce?

To prawda, mam na koncie "Potomków...", ale to "Burzę" uważam za swój debiut. Pierwsza książka nawiązywała do mitologii słowiańskiej, którą swego czasu bardzo się interesowałam i została wydana jako główna nagroda w konkursie literackim. Z jednej strony otworzyło mi to drzwi - puściłam książkę w świat do blogerów w mojej akcji czytelniczej. Z drugiej zamknęło, bo nakład był niewielki, służył bardziej do celów promocyjnych, nie można było kupić książki w księgarniach, więc nie miałam szans dotrzeć do szerszego grona czytelników. Potem skupiłam się bardziej na promowaniu czytelnictwa, więc nie kontynuowałam tej historii, aż poczułam, że już jej we mnie nie ma. Jest za to wiele innych.

Przeczytaj także: Jestem zlepkiem przeciwieństw - rozmowa z pisarką Małgorzatą Oliwią Sobczak

Opowiedzmy o nich. "Burza" (premiera w styczniu br.) i "Zamieć" (premiera kilka dni temu) - to twoje kryminały z serii "Ewelina Zawadzka". Dlaczego wybrałaś akurat kryminał?

Jako czytelniczka najczęściej sięgam po kryminały, więc to wyszło naturalnie, że spróbowałam swoich sił właśnie w tym gatunku. Obecnie pracuję nad trzecim tomem z serii o Ewelinie Zawadzkiej.

Ile części jest planowanych?

"Zamieć" Zuzanna Gajewska "Zamieć" Zuzanna Gajewska
Nie mam sprecyzowanych planów co do długości cyklu, ale mogę powiedzieć, że pomysłów mi nie brakuje.

Pochodzisz z Młynar (powiat elbląski) i tam osadziłaś akcję swoich powieści. Jestem ciekawa, jak mieszkańcy przyjęli twoje książki, które rozsławiły waszą miejscowość?

Zdecydowanie pozytywnie. Chociaż nie wiem, może o tych negatywnych reakcjach mi nie mówią (śmiech). W każdym razie usłyszałam mnóstwo ciepłych słów od mieszkanek i mieszkańców. Mogę też liczyć na ich pomoc. Kiedy potrzebuję informacji na temat miasta, wystarczy, że zadam pytanie na swoim profilu lub w lokalnych grupach facebookowych, i zaraz jest odzew. To bardzo miłe. Wciąż czuję się też promotorką czytelnictwa, chcę zarażać miłością do książek, więc kiedy widzę w Młynarach pełną salę na moim spotkaniu autorskim, kiedy dowiaduję się, że moja książka jest najchętniej wypożyczanym tytułem w lokalnej bibliotece, gdy dostaję wiadomości od mieszkanek i mieszkańców: "już mam, zaczynam czytać" - to ogarnia mnie radość, wzruszenie i poczucie dobrze wykonanego zadania. Tak się promuje czytelnictwo.

Przeczytaj także: Czarne plamy na mapie Trójmiasta. O rejonach, w które lepiej się nie zapuszczać

Miejsca akcji w "Burzy" są prawdziwe: ruiny młyna wodnego, restauracja "Deja vu", stary browar - to autentyczne młynarskie miejscówki. Czy realistyczna topografia jest dla ciebie ważna? Czy planujesz od tego odejść i coś pokonfabulować w kolejnych tomach?

Tak, topografia jest dla mnie ważna, to uwiarygadnia powieść i chcę być jej jak najbardziej wierna. Czasem na potrzeby fabuły przesunę jakieś drzewo lub zamienię sklep na studio radiowe, ale gdybym miała całkowicie zmyślać, wymyśliłabym całą miejscowość. Fikcją są wydarzenia i postaci zawarte w książce, ale miejsca akcji prawdziwe. Wyjątkiem jest zakład pogrzebowy głównej bohaterki - taki w Młynarach nie istnieje. W "Zamieci" wychodzę nieco poza granicę Młynar, do Młynarskiej Woli, i możliwe, że w kolejnych częściach też będą pojawiać się okolice.

Zmieńmy jednak na chwilę miejsce akcji i przenieśmy się do Trójmiasta. Mieszkasz tu od wielu lat. Opowiedz, jak tu trafiłaś?

Wołało mnie morze (uśmiech). Od dawna z mężem myśleliśmy o tym, by zamieszkać w Gdańsku, lubimy atmosferę tego miasta. Co prawda teraz pracuję zdalnie i oczywiście piszę, co właściwie mogłabym wykonywać w każdym innym miejscu, ale tutaj pracuje mąż, dzieci chodzą do szkoły, mamy tu przyjaciół. Zwyczajnie jest tu nam dobrze, szybko poczuliśmy się jak w domu. No i to morze, wciąż mnie woła. Tylko nie pytaj mnie, proszę, kiedy ostatnio byłam na plaży... (śmiech).

  • Spotkanie autorskie w Bibliotece Elbląskiej, tym razem w roli gościa.
  • Spotkanie premierowe wokół "Zamieci".
  • Zuzanna Gajewska - blogera, dziennikarka, socjolożka, a teraz pisarka.
O to nie pytam, znane są te sprawy większości mieszkańcom (śmiech). Wróćmy więc do Eweliny Zawadzkiej, która - jak na bohaterkę kryminału - wykonuje dość nietypowy zawód. Jest nekrowizażystką czy inaczej tanatokosmetolożką. Przyznam, że to oryginalna koncepcja. Skąd taki pomysł?

Powodów było kilka. Chciałam stworzyć coś nowego, wcześniej nie spotkałam się z taką bohaterką kryminału. Dodatkowo osoba, która nie jest bezpośrednio związana ze śledztwem, może pozwolić sobie, by rozwiązywać zagadkę kryminalną po swojemu. Nie ma co prawda takich narzędzi, jak policjant czy prokurator, ale też nie ograniczają jej procedury. Mocną stroną Eweliny jest to, że ludzie z miasteczka jej ufają, jest ich powierniczką, towarzyszką w żałobie. Bo i na tym bardzo mi zależało. Śmierć bliskich to traumatyczne przeżycie, każdy radzi sobie z tym na swój sposób, potrzebuje różnego rodzaju wsparcia. Zawadzka to rozumie i szanuje. Chcę, by w moich książkach było miejsce nie tylko na poznanie sprawcy i motywu, ale też na zrozumienie emocji, które dotykają osoby po stracie.

A propos emocji. Sporo miejsca w obu powieściach zajmuje relacja Eweliny z córką. Sama jesteś mamą dwóch dziewczynek. Czy dużo wzięłaś ze swojego życia do opisu tych relacji?

O tak, zdecydowanie (śmiech). Tu niepotrzebny był mi research, wystarczyło samo życie. Poranne koncerty albo tak istotne kwestie, jak frytki z ketchupem czy bez lub nieopatrzne naciśniecie guzika windy przed dzieckiem, mogą zaważyć na relacjach rodzic - dziecko (śmiech). Myślę, że to sytuacje znane wielu rodzicom. Uwielbiam moje córki, są najlepszą inspiracją. W ogóle my, dorośli, powinniśmy się od dzieci uczyć. Poczucia humoru, szczerości, otwartości. W romantyzmie wierzono, że dzieci widzą więcej i może nie do końca mam na myśli zdolności nadprzyrodzone, ale się z tym zgadzam.

Co masz w dalszych planach? Czy możemy liczyć, że powstanie powieść, której akcja rozgrywać się będzie w całości w Trójmieście?

Zarówno w "Burzy", jak i w "Zamieci" są wzmianki o Gdańsku, który - jak już wspominałam - jest mi coraz bliższy. Znalazłam tu sporo intrygujących miejsc, w których mogłoby się coś wydarzyć, więc nic nie jest wykluczone...

Konkurs zakończony

Książki Zuzanny Gajewskiej "Zamieć"
pytanie otwarte

zakończony 09.11

Książki Zuzanny Gajewskiej "Zamieć"

Rozdaliśmy

3 nagrody

Szczegóły konkursu

Książkami nagrodzimy najciekawsze naszym zdaniem odpowiedzi na zagadnienie konkursowe.

Czas trwania konkursu

8.11.2022 g. 13:00 - 9.11.2022 g. 12:00

Nadesłano 77 odpowiedzi

Zwyciezcy

Beata Ł., Łukasz W., Anna D.

Zobacz nagrodzone odpowiedzi

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (28)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Wystawa Truso - legenda Bałtyku

wystawa

Trend Book 2022

wystawa

Moda i reklama w PRL-u

wystawa

Sprawdź się

Sprawdź się

W historii Teatru Muzycznego w Gdyni "Skrzypek na dachu" zajmuje szczególne miejsce. Dwukrotnie z wielkim powodzeniem wyreżyserował go:

 

Najczęściej czytane