Wiadomości

stat

Nowocześni gdańszczanie w Dworze Artusa

Podczas niedzielnego koncertu świetnym występem uraczył zespół NeoQuartet.
Podczas niedzielnego koncertu świetnym występem uraczył zespół NeoQuartet. fot. Dominik Staniszewski/trojmiasto.pl

Czy potrafimy wymienić nazwiska trójmiejskich kompozytorów muzyki poważnej? Raczej nie. Tendencję tę powinien zmienić m.in. koncert Nowe Brzmienia Gdańskie, który w ramach Gdańskiego Festiwalu Muzycznego odbył się w niedzielę w Dworze Artusa. W poniedziałek, zamiast Ingolfa Wundera, recital fortepianowy przedstawi Lukas Geniušas.



Wykonawcy muzyki poważnej przygotowujący interpretacje nieżyjących często od setek lat kompozytorów mogą liczyć w najlepszym wypadku na pozostawione przez nich wskazówki wykonawcze bądź nie do końca precyzyjną notację. W przypadku niedzielnego koncertu - szczęśliwie twórcy mogli uczestniczyć w próbach, na bieżąco korygując materiał partytur, a artyści grający ich utwory mieli możliwość bezpośredniej konsultacji meandrów wykonawczych.

Koncert otworzył II Kwartet smyczkowy Andrzeja Dziadka - profesora w klasie kompozycji gdańskiej Akademii Muzycznej. Niezwykła siła tego utworu tkwi w prostocie. Neoromantyczna, głęboka, tonalna harmonia, w połączeniu z organiczną grą zespołu, uwiodła publikę.

W drugim utworze do NeoQuartetu dołączył na scenie Paweł Zagańczyk z akordeonem, by wspólnie z muzykami wykonać "Anioły ciemności" Krzysztofa Olczaka. Jednoczęściowy w swej formie utwór dzielił się na trzy odrębne narracje. Dialog akordeonu z kwartetem zmienił się w realizowane aleatorycznie przebiegi, a pod koniec dzieła - w szerokie, kościelne wręcz harmonie, w których zespół brzmiał nieomal jak jeden ogromny akordeon.

Pierwszą część koncertu, NeoQuartet zakończył kompozycją Leszka Kułakowskiego - "Three jazzy pieces for string quartet". Pełna ekspresji gra kwartetu, melodyjne tematy i jazzowy charakter kompozycji wyraźnie trafiał do publiczności. Szczególne wrażenie robiło solo wiolonczeli, w bluesie "Ryż od wuja Toma" zagrane w całości w najwyższym, flażoletowym rejestrze.

Po krótkiej przerwie, wcześniej wypełniona po brzegi sala nieco opustoszała. Wychodzący mogą jedynie żałować, ominęła ich porcja wyśmienitej muzyki.

Drugą odsłonę koncertu otworzył II Kwartet smyczkowy Radosława Łuczkowskiego składający się z trzech części. Pierwsza i trzecia: siłowe, z big-bitową wręcz ekspresją. Dużo zmian metrum, opozycje napięć i rozwiązań, bardzo dynamiczna i ognista gra muzyków, które przerodziły się w kołyszącego i śpiewnego walca, by na koniec powrócić do pięknie wybrzmiewających delikatnych dźwięków.

Wszystkie utwory tego wieczoru nie zabrzmiałyby tak dobrze, gdyby nie wyjątkowy wykonawca - NeoQuartet. Zespół powstał w 2006 roku, kiedy to absolwenci Akademii Muzycznych w Gdańsku, Warszawie i Lucernie postanowili powołać do życia kwartet smyczkowy specjalizujący się w wykonywaniu dzieł muzyki współczesnej (XX/XXI w).

Zespół w składzie: I skrzypce - Karolina Piątkowska-Nowicka, II skrzypce - Paweł Kapica, altówka - Michał Markiewicz i wiolonczela - Krzysztof Pawłowski wydał w styczniu tego roku swą pierwszą, długogrającą płytę, na której znalazły się m.in. specjalnie dla nich dedykowane kompozycje Agnieszki StulgińskiejMarka Czerniewicza. Kompozycją tego drugiego - "Transparent na kwartet smyczkowy i taśmę" - zespół zakończył koncert.

Utwory współcześnie tworzących w Gdańsku kompozytorów w doskonałym wykonaniu NeoQuartet zostały nagrodzone gromkimi brawami, które długo rozbrzmiewały, mimo że w trakcie koncertu ubyło wielu słuchaczy. Tym bardziej szczere były to owacje, bo prawdziwych koneserów (wielbicieli) muzyki smyczkowej. Tak zakończył się drugi dzień Gdańskiego Festiwalu Muzycznego.

W poniedziałek (4 kwietnia) kolejne koncerty. Z powodu kontuzji ręki artysty nastąpi jednak zmiana wykonawcy nadzwyczajnego recitalu fortepianowego. Ingolfa Wundera zgodził się zastąpić Lukas Geniušas, który z austriackim pianistą podzielił się II nagrodą na ostatnim Międzynarodowym Konkursie im. F.Chopina w Warszawie, otrzymał również nagrodę specjalną za najlepsze wykonanie Poloneza. W programie recitalu Lukasa Geniušasa znajdą się utwory F.Chopina i słynna Sonata h-moll F.Liszta.

Wszystkie bilety i potwierdzone zaproszenia wykorzystane 4 kwietnia zachowują ważność i będą obowiązywały podczas recitalu Ingolfa Wundera, który odbędzie się w najbliższym możliwym terminie.

Opinie (7)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

25

maja

Bartosz Kołata: Momenty - w... Gdańsk, Klub ŻAK

25

maja

Tydzień Białoruski: Nie ma ... Gdańsk, Gdański Teatr Szekspirowski, Instytut Kultury Miejskiej

Rozrywka

Kulinaria

Planuj z nami tydzień

Sprawdź się

W którym roku gdańska publiczność miała okazję po raz pierwszy obejrzeć film "Blaszany Bębenek"?