Aktualnie brak w repertuarze trójmiejskich teatrów
Continuo (Czechy)
Now?

Wiadomości radiowe, wycinki z gazet, powszechnie akceptowane "prawdy", których się nie dyskutuje oraz tematy, które wałkuje się na okrągło, sny i ostatnie doświadczenia członków teatru Continuo - wszystko to stało się źródłem dla nowego spektaklu. Tym razem Continuo zaprasza do eksperymantu teatralnego - próby stworzenia spektaklu, który będzie relacją na żywo - TERAZ.

W ostatnich latach teatr Continuo zbierał historie naocznych światków, którzy żyją w pobliżu Plum Yard - siedziby teatru w wiosce Malovice, w Południowej Bohemii. Użyliśmy ich w licznych projektach, w tym w "Ofierze". "Ofiara", oparta na wspomnieniach kilku żydowskich świadków, którym udało się przeżyć Auschwitz. To długotrwałe doświadczenie historii tych, którzy wciąż pamiętają, przywiodło nas do nowego projektu ulicznego - "NOW?". Przez długi czas próbowaliśmy zrozumieć, co się stało w naszym kraju, jak i w całej Europie 60-70 lat temu.

Czasem wydaje nam się, że jesteśmy w stanie to zrozumieć, zobaczyć kontekst, porównać historie świadków. Z drugiej strony, im więcej informacji posiadamy, tym trudniej je ocenić i złączyć w całość. Zazwyczaj jest kilka wersji tej samej historii, ciężko zdecydować, która jest prawdziwa, kto postąpił słusznie. A skoro nie jesteśmy w stanie ocenić przeszłości, czy potrafimy oddać niesamowicie skomplikowaną teraźniejszość?

W "NOW?" członkowie grupy postanowili pracować tylko z własnymi uczuciami, doświadczeniami, snami - wszystkim tym, co przydarza się w codziennej pracy i życiu. Przy sporej dawce improwizacji i reakcji na miejsce i czas, w którym zdarzy się spektakl. Nie ma sceny, nie ma wydzielonej części dla publiczności. Audytorium staje się sceną, a publiczność nagle znajduje się między aktorami.

Opinie (2)

  • (1) (opinia sprzed 8 lat)

    ktoś widział spektakl?? proszę o komentarz:))

    • 1 0

    • Jam widział (opinia sprzed 8 lat)

      Rewelacja! Gorzko-wesoła opowieść, krzywe zwierciadło i to takie o wielokrotnym odbiciu. W zasadzie nie wiedziałem, czy mam się uśmiechać czy smucić na koniec, więc spektakl jeszcze przez pół wieczoru był omawiany :) Ciekawe także ze względu na język, w zasadzie języki, bo były trzy - polski, czeski i angielski.

      • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pod patronatem

Nadchodzące premiery