Wiadomości

Nigel Kennedy rozpalił publiczność do czerwoności

W sobotni wieczór Nigel Kennedy wystąpił w Starym Maneżu z towarzyszeniem Cappelli Gedanensis i zespołu jazzowego.
W sobotni wieczór Nigel Kennedy wystąpił w Starym Maneżu z towarzyszeniem Cappelli Gedanensis i zespołu jazzowego. fot. Łukasz Głowala/Trojmiasto.pl

Po Nigelu Kennedym chyba nikt nie spodziewał się, że zagra grzeczny i standardowy koncert. Brytyjski skrzypek i tym razem nie zawiódł fanów, którzy w sobotni wieczór wypełnili Stary Maneż do ostatniego miejsca - był ekscentryczny, zabawny, rubaszny, wręcz wulgarny, ale przede wszystkim genialny! Wspólnie z akompaniującą mu Cappellą Gedanensis oraz zespołem jazzowym zaserwował słuchaczom niezwykle energetyczne show pokazując, że nawet tak ograne arcydzieło jak "Cztery pory roku" Antonia Vivaldiego można zaprezentować w zupełnie nowej, fascynującej odsłonie.



Kiedy Yehudi Menuhin brał Nigela Kennedy'ego pod swoje skrzydła z pewnością nie przypuszczał, że wyrośnie on na największego punka wśród klasycznie wykształconych skrzypków. Brytyjski wirtuoz za nic ma sobie konwenanse i filharmoniczny savoir vivre. Od wielu lat robi na scenie wyłącznie to, na co ma ochotę. Zamiast tradycyjnego fraka woli występować w koszulce klubowej ukochanej drużyny Aston Villa, a zamiast przemyślanej konferansjerki mówić to, co ślina na język przyniesie. Jest jednak coś, dzięki czemu nawet najbardziej konserwatywni melomani wybaczą mu tę "nieobyczajność" i ekscentryczność - Kennedy jest wielkim artystą, wirtuozem, któremu kunsztem dorówna niewielu i właśnie artyzm oraz perfekcję wykonania stawia na pierwszym miejscu.

Nigel Kennedy zdejmuje muzykę klasyczną z piedestału. Już sam wybór Starego Maneżu a nie na przykład filharmonii na miejsce koncertu, wydał się wielu słuchaczom dość niezrozumiały. Przynajmniej do czasu, kiedy na scenie pojawił się Kennedy. Otwierającą koncert solówkę potraktował jako rozgrzewkę, dając jednocześnie spóźnialskim czas na zajęcie miejsc. W pierwszej chwili budziło to konsternację - przy Bachu kupować piwo w barze? Trzaskać drzwiami? I to za zgodą a wręcz sugestią gwiazdy wieczoru? Jak tu wsłuchiwać się w wirtuozerskie przebiegi, realizowane w dodatku taką precyzją i artyzmem, skoro ludzie dookoła rozmawiają? Wielu artystów zeszłoby ze sceny i przerwało koncert w takich warunkach. Ale nie Nigel Kennedy - on tej spontaniczności słuchaczy wręcz oczekiwał.
Nigelowi Kennedy'emu nie przeszkadza luźna atmosfera na widowni podczas koncertów. Przeciwnie - sam prowokuje słuchaczy do spontanicznych zachowań a w przerwie odsyła do baru. Fotoreporterów jednak na koncercie sobie nie życzył, ponieważ koncert to uczta wyłącznie dla wykonawców i publiczności. Zdjęcie zostało zrobione podczas próby medialnej.
Nigelowi Kennedy'emu nie przeszkadza luźna atmosfera na widowni podczas koncertów. Przeciwnie - sam prowokuje słuchaczy do spontanicznych zachowań a w przerwie odsyła do baru. Fotoreporterów jednak na koncercie sobie nie życzył, ponieważ koncert to uczta wyłącznie dla wykonawców i publiczności. Zdjęcie zostało zrobione podczas próby medialnej. fot. Łukasz Głowala/Trojmiasto.pl

Kiedy zwracał się do słuchaczy, chciał ich widzieć, dlatego zażyczył sobie włączenia świateł na widowni. Zresztą do wielu z nich zwracał się personalnie, czym dodatkowo zaskarbił sobie sympatię. Jego konferansjerka nasuwała analogię do stand - upu i to niekoniecznie najgrzeczniejszego. Było w niej sporo dwuznaczności, wulgaryzmów, ale przede wszystkim spora dawka angielskiego poczucia humoru. Publiczność była rozbawiona do łez!

W pierwszej części dwuipółgodzinnego show zabrzmiały kompozycje z repertuaru Kennedy'ego, m. in. przepiękne "Melody in the Wind" zagrane w duecie z koncertmistrzem Cappelli Gedanensis, Przemysławem Mazurem. Gdańscy specjaliści od wykonawstwa historycznego okazali się dla brytyjskiego wirtuoza godnym partnerem. Cappella Gedanensis została do tego koncertu znakomicie przygotowana, dzięki czemu muzycy mogli pozwolić sobie na luz, spontaniczność i zabawę muzyką. Wielkie brawa dla pań wiolonczelistek, które energia wprost roznosiła!

W części drugiej zabrzmiały tak wyczekiwane przez słuchaczy "Cztery pory roku" Antonia Vivaldiego. To była prawdziwa uczta dla ucha! Nigel Kennedy wplótł w swoją interpretację elementy jazzu, muzyki latynoamerykańskiej, arabskiej czy rocka, w kadencjach przemycał motywy popularnych piosenek, od "God Save the Queen" po "We Wish you a Merry Christmas". Z każdym z instrumentów koncertujących prowadził sugestywny dialog, z każdym z nich wchodził w głęboką relację. Wielu recenzentów podkreśla, że Kennedy ma w zwyczaju grać tyłem do publiczności, podczas gdy on po prostu chce być zwrócony twarzą do muzyków, aby wejść z nimi w głębszą interakcję. Jak mieliśmy okazję przekonać się podczas sobotniego koncertu, przekłada się to na znakomity efekt finalny.

W części drugiej zabrzmiały tak wyczekiwane przez słuchaczy "Cztery pory roku" Antonia Vivaldiego.


Czy Vivaldiemu spodobałaby się ta interpretacja? Z pewnością. W jego czasach zapis nutowy był jedynie punktem wyjścia dla wykonawców i dopuszczał nieskończoną ilość możliwości interpretacyjnych. Nie jestem tylko przekonana, czy "Rudemu Księdzu" spodobałoby się opatrywanie zarówno jego nazwiska jak i tytułu jego arcydzieła przedrostkiem "motherfucker", co Kennedy'emu podczas koncertu zdarzało się nagminnie.

Zakończenie koncertu było niezwykle energetyczne. Nigel Kennedy oraz gitarzyści zamienili swoje instrumenty na elektryczne odpowiedniki i rozgrzali publiczność do czerwoności, m. in. brawurową interpretacją "Crosstown Traffic" Hendrixa. Publiczność była zachwycona i nagrodziła wykonawców zasłużoną owacją na stojąco.

Wydarzenie zapowiadaliśmy tutaj: Nigel Kennedy i Cappella Gedanensis

Nigel Kennedy jest artystą niezwykle ekscentrycznym, ale nie mamy wyjścia - jeśli chcemy delektować się wykonywaną przez niego muzyką, musimy zacisnąć zęby i przystać na proponowane przez niego warunki. Nie ukrywam, że nie słuchało mi się zbyt komfortowo przejmującej kantyleny w "Czterech porach roku", kiedy za moimi plecami trzaskały drzwi a barmani głośno się zachowywali. Z drugiej strony, mieliśmy okazję uczestniczyć w czymś, co się już nigdy więcej nie powtórzy - Nigel Kennedy nie gra nigdy dwóch identycznych koncertów.

Nigel Kennedy "z prądem" gra Hendrixa na zakończenie koncertu.

Opinie (34)

  • komediant i to wulgarny (11)

    Muzyka ok. Reszta zalosna. Setki wulgarnych slow. Dowcipy bardzo niskiego lotu.
    A juz zwrocenie sie do skrzypaczki z Capella Gedansis; "chetnie poobozowalbym pod twoja spodnica" jest skandaliczne. A publika wyje z zachwytu - lacznie z ta uszczesliwiona skrzypaczka. A gdzie sie podzialy polskie feministki - tez wyly z zachwytu. Kogos innego oskarzono by o molestowanie, ale gwieździe wszystko mozna. Kazde "fucking", "motherfucker" itp spotykaly sie z brawami. Rowny gosc, .A ja mam rade dla tej skrzypaczki - moze zarobic miliony odszkodowania.

    • 56 43

    • ...a mogła go trzasnąć w japę... (3)

      • 8 3

      • trzasnac w jape (2)

        Powinna to zrobic. Moze biedaczka nie zrozumiala jego slow. To z pewnoscia byloby dla niej znacznie lepsze. No bo co moglaby zrobic - wywolac skandal na scenie? Ten genialny prostak wykorzystal sytuacje, w jakiej sie znajdowala. Humor rodem z Wysp rzeczywiscie jest wspanialy. Ale to nie byl zaden humor tylko chamstwo i prostactwo. Podobnie inne opowiedziane "dowcipy". Naprawde lepiej bylo nie znac angielskiego tego wieczoru. Zreszta wulgaryzmy w obcym jezyku raza znacznie mniej niz w ojczystym. A gdyby ktos na scenie w co drugim slowie mowil k.... i podobne - to tez byloby tak fajnie. Dla czesci publicznosci pewnie tak. Ale te nobliwe panie na widowni z pewnoscia odnioslyby sie do tego mniej entuzjastycznie

        • 12 6

        • Jestem "nobliwą panią" (1)

          i zapewniam, że f... w wykonaniu Nigela jednak trochę mniej rani uszy nobliwych pań niż nasze rodzime k... wypowiadane bez potrzeby przy każdej okazji, zwłaszcza przez młodzież, szczególnie przez nastoletnie dziewczyny.

          • 9 13

          • ...bo te nastoletnie dziewczyny nie grają super na skrzypcach i nobliwa pani...

            ...nie zapłaciła za bilet na nie już teraz nie wiem ile ale 100 - 200 zł? Ha ha ha... Przecież "nobliwa pani", jakby odrzucić grę na skrzypcach - powiedzmy, że wulgaryzmów w wykonani Nigela było 3% - to i tak "nobliwa pani" ma około 3-6 złotych do przodu słuchając nastoletnich dziewcząt i młodzież. A f... w wykonaniu Nigela to takie samo k... wypowiedziane bez potrzeby.

            • 10 4

    • "Muzyka ok".... hmmm (1)

      tylko tyle szanowny pan ma do powiedzenia na temat wykonania? Co do stylu zachowania się muzyka na scenie to każdy chyba wiedział, że nie będzie to grzeczny występ a niekonwencjonalne zachowanie Nigela jest integralnym elementem show. Po co w ogóle kupił pan bilet?

      • 12 7

      • ok... cham i warchoł...

        Wiadomo, że zachować się nie potrafi ale fajowo gra i warto odpuścić mu jego nieogarnięcie bo w przerwach pomiędzy ględzeniem i nawiązywaniem kontaktu pomiędzy publicznością i skrzypaczką i innymi muzykami całkiem sympatycznie kolo na skrzypkach powymiatał... Ja jestem zadowolony z wydanej stówy...

        • 2 6

    • odp.

      A nie wiedzial Pan na czyj koncert idzie? Moze trzeba bylo poczytac recenzje,biografie i zostac w domu a nie obrazac pozostala publicznosc ze jest niskich lotow. Pozdrawiam.

      • 11 10

    • co wolno wojewodzie ... (1)

      • 4 5

      • co wolno wojewodzie to i każdemu wolno... !!!

        • 9 1

    • Komediant

      Wobec tego nie trzeba było marnować pieniędzy na koncert - Są inne miejsca .. Filharmonia jest od TYLKO słuchania dobrej muzyki- tam bilety są tańsze...
      NK zawsze się tak zachowuje, ale przecież to tylko prowokacja. Całowanie w dłoń i róże oddane paniom- czemu o tym nie wspomniałeś.No Panie dobra rada?
      Jakoś tak znam skrzypaczkę personalnie i nie miała ona problemu z zaakceptowaniem Konwencji Mistrza.
      Ale pewnie- NA SZAFOT Z NIM!! Dobrze,że są normalni muzycy, którzy potrafią wyczuć ten dystans i nie odbierać wszystkiego jako wulgaryzmów

      • 13 5

    • ...

      A czego oczekiwać od patologii. Degenerat...

      • 2 4

  • Cudowny wieczor

    Pozwolę sobie niezgodzic się z przedmówca - ogromny dystans, specyficzne poczucie humoru rodem z Wysp, bezpośredni kontakt z publicznością- wszystko to wpisywało się w pewna konwencje. Spójna, energetyczna ożywcza. Artysta proponuje nam podróż, na swoich warunkach w obszary z pogranicza gatunków, nie skupiając się na jednym kompozytorze czy okresie w historii muzyki. Dzięki Mr Nigelowi z ogromna prędkością przemieszczaliśmy się wczoraj po sferach kultury wyższej. Pisze to z premedytacja - to była ogromna dawka kultury wyższej nawet jeśli sprawiała wrażenie przaśnej i wulgarnej. Wietuezeria, oddanie, pasja - to wszystko wypełniało sale Starego Manezu po dach a momentami zdawał się tenze unosić. Kłaniam się nisko i dziękuje - spędziliśmy z Żona fantastyczne 3 godziny. I na koniec - w życiu nie chodzi tylko o odszkodowania i pieniądze - tych nie zabierzemy tam gdzie koncertuje teraz Jimmy na gitarze solowej grając z Antonim ramie w ramie pasaże pisane na skrzypce i klawesyn ;).

    • 47 18

  • ...no właśnie drzwi... (2)

    Główne drzwi nie dość, że trzaskały to jeszcze skrzypiały i to wcale nie jak skrzypce... Wystarczyło porządnie nasmarować i kogoś z obsługi postawić aby delikatnie je domykał po osobach wchodzących i wychodzących mających gdzieś to, że komuś przeszkadzają. Drugie drzwi do baru też trzaskały - korzystali z nich barmani i inna obsługa, więc powinni wykazać się większą wrażliwością i obeznaniem. A one trzaskały, choć zauważyłem, że jednak 2 panie barmanki i pan barman starali się jednak o ciche ich zamykanie i w wielu przypadkach im się udawało, ale od czasu do czasu zapominali się...No i jeszcze jedna rzecz - szum wentylacji mechanicznej...Ten problem ma też Żak i ECS i pewnie inni też...

    • 16 2

    • wentylacja szumi (1)

      wentylacja ma to do siebie, że włączona szumi i nie ma na to rady

      • 1 3

      • Jest na to rada...jest wentylacja tańsza i droższa...

        ..każda szumi, ale ta droższa mniej a i zainstalowane w odpowiednich miejscach tłumiki powodują to, że szum jest mniejszy, odpowiednia izolacja też wygłusza szum. Ale to wymaga projektu wentylacji mechanicznej zakładającego lepsze i droższe rozwiązania oraz współpracy projektanta wentylacji z akustykiem. Tutaj (i w wielu innych miejscach) zapomniano, że istotną sprawą jest instalacja bardzo dobrych drzwi na salę koncertową oraz nieoszczędzanie na instalacji wentylacji z porządnym jej wygłuszeniem.

        • 6 0

  • Prosze panstwa (3)

    Wszyscy poszliscie wysluchac konkretnego muzyka. To on rozdawal karty. Taki ma styl i kropka. Czy sie to komus podoba czy nie

    • 42 9

    • Mozartowski styl bycia ....

      Wolfgang świętoszkiem także nie był... do pałacu nie pasował

      • 3 2

    • Na Prompsach juz nie byl taki "rubaszny" (1)

      na BBC promsach byl bardzo bardzo na miejscu i poziomie zarowno z humorem jak i szarmanckoscia.
      Taka osobowosc coz. Znajomy po jego koncercie jakos 10 lat temu juz nigdy nie pojdzie na kolejny. koncert. Kupuje plyty z muzyka.

      • 5 1

      • może nie był tak wulgarny i rubaszny, ale też nie przebierał w słowach, kiedy wygarnął Izraelowi stosowanie polityki apartheidu. BBC ocenzurowała jego wypowiedź. Sam koncert był boski i wspominam go z wielkim sentymentem :)

        • 2 2

  • Cudowny koncert

    Jestem do teraz w fazie WOW. Cudowny koncert,energia 5 elaktrowni atomowych. Muzyka jeszcze "siedzi"w mojej glowie. Nigel w swoim stylu. Tak jak sie spodziewalam. A nawet bardziej. Odczarowuje pompatycznosc hasla"muzyka powazna". Do tego jazzujace wstawki. Uczta. Podziwiam Capelle Gedanensis. Sa bardzo elastyczni,zdolni i tez z dystansem. Moga wspolpracowac z samym diablem skrzypiec! Dziekuje. Mnie ten koncert obudzij z marazmu jesienno-zimowo-przedwiosennego. Lepsze niz prozak,nutella i psychoterapia razem wziete.

    • 29 7

  • jeżeli jest tak jak pisze "sabas" to Kennedy zaserwował mobbing w czystej postaci (2)

    i tego nie da się wybronić, otrząśnijcie się, zwłaszcza kobiety, ale mobbing dotyczy wszystkich.

    • 8 6

    • hmm

      polecam slownik wyrazow obcych i zwrotow obcojezycznych... mobbing to nie dyskryminacja... patrzac na komentarze czasem zastanawiam sie czy za komentarz negatywny trolle internetowe maja lepiej placone...

      • 1 3

    • Mobbing

      Warto zajrzeć do słownika co to jest mobbing.

      • 0 0

  • Kennedy jest już od lat tylko sprawnym technicznie, pajacującym ekscentrykiem - (1)

    co, oczywiście, też się ludziom może podobać

    • 17 16

    • N Kennedy

      Chyba ktoś ma jakieś kompleksy... Autor wypowiedzi - mam na myśli

      • 7 0

  • specjalisci.. (1)

    .. od wykonawstwa historycznego!?! Buhahaha. To się ubawiłam

    • 4 3

    • Hahaha...

      Umiesz lepiej?....udowodnij

      • 0 2

  • Występ artystów podobał się. Muzyka super.

    Nieporozumieniem była organizacja koncertu w pubie - publiczność w dresach i z piwem w ręku.

    • 4 1

  • (3)

    Czy ten Nigel poza Polską jest jeszcze gdzieś znany?

    • 5 2

    • (1)

      Hmm, nie w końcu jest tylko najlepszym skrzypkiem na świecie.

      • 4 1

      • "najlepszym skrzypkiem na świecie"? to dobre :))))))

        • 1 2

    • Nigel jest jedynym na świecie skrzypkiem klasycznym, który dostał się do księgi rekordów za sprzedaż ok 3 mln płyt z nagraniem "Czterech pór roku" Vivaldiego..

      • 1 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Rozrywka

Rysownicy z Trójmiasta komentują protest
Rysownicy z Trójmiasta komentują protest
Naukowiec z Gdyni w nowej edycji "Top Model"
Gdynianin walczy o sławę w "Top Model"

Kulinaria

Jedzenie na telefon: test trzech pizzerii z Trójmiasta
Jedzenie na telefon: test trzech pizzerii
Bary i puby komentują obecną sytuację
Bary i puby komentują obecną sytuację

Sprawdź się

Jak pierwotnie nazywało się Muzeum Historyczne Miasta Gdańska?