Wiadomości

Niespodziewane zmiany w Muzycznym: odwołana premiera i zwolnienia

Rozbudowa Teatru Muzycznego to wieloletni projekt, który w przyszłym roku zostanie ukończony. Jednak ostatni, najtrudniejszy etap prac, wykluczający użytkowanie Dużej Sceny i Sceny Kameralnej, będzie dla Teatru Muzycznego wyjątkowo ciężki.
Rozbudowa Teatru Muzycznego to wieloletni projekt, który w przyszłym roku zostanie ukończony. Jednak ostatni, najtrudniejszy etap prac, wykluczający użytkowanie Dużej Sceny i Sceny Kameralnej, będzie dla Teatru Muzycznego wyjątkowo ciężki. fot. Joanna Kurkowska/trojmiasto.pl

Pomimo zamknięcia Dużej Sceny Teatr Muzyczny miał działać na pełnych obrotach. Przez cały nadchodzący sezon Dużą Scenę zastępować miała gigantyczna konstrukcja namiotowa, która pod szyldem Sceny Obok umożliwiłaby grę dużych produkcji oraz pokazanie premiery. Okazało się jednak, że Sceny Obok nie będzie, co wymusza spore zmiany w planach Muzycznego na najbliższy rok - zarówno repertuarowe, jak i etatowe.



Ponieważ nie będzie obok placu budowy konstrukcji namiotowej, czyli tzw. Sceny Obok, poszukiwane są inne lokalizacje na prezentację musicali Muzycznego. Jest szansa, że Muzyczny grywać będzie gościnnie w Operze Bałtyckiej lub Hali Gdynia.
Ponieważ nie będzie obok placu budowy konstrukcji namiotowej, czyli tzw. Sceny Obok, poszukiwane są inne lokalizacje na prezentację musicali Muzycznego. Jest szansa, że Muzyczny grywać będzie gościnnie w Operze Bałtyckiej lub Hali Gdynia. fot. trojmiasto.pl
Zamknięcie Dużej Sceny planowano od dawna - to ostatni, najważniejszy etap rozbudowy Teatru Muzycznego, dzięki czemu zamiast 693 widzów na widowni zasiądzie 1070 osób. Gruntowny remont wymusza zmiany w funkcjonowaniu Muzycznego. Okazuje się jednak, że najbliższy rok będzie dla teatru bardzo ciężki.

Finansujący teatr marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk i prezydent Gdyni Wojciech Szczurek nie zdecydowali się pokryć pełnych kosztów sprowadzenia konstrukcji namiotowej, gdzie przez najbliższy sezon miały gościć takie tytuły, jak "SPAMALOT, czyli Monty Python i św. Graal", "My Fair Lady", Grease" czy "Skrzypek na Dachu".

- Rozumiem decyzję prezydenta i marszałka - przyznaje Maciej Korwin, dyrektor Teatru Muzycznego. - Obiecano nam wstępnie milion złotych, a po szczegółowych obliczeniach okazało się, że potrzebujemy trzy i pół miliona, by zamknąć budżet sezonu w konstrukcji namiotowej. Zwróciłem się z prośbą o dodatkowe pieniądze, jednak z sugestią, że nie ma sensu organizować Sceny Obok na trzy miesiące. Dlatego teraz wspólnie szukamy innych rozwiązań.

Co zrobisz, gdy Duża Scena Teatru Muzycznego będzie zamknięta?

obejrzę mniejsze produkcje teatru na Nowej Scenie 21%
poczekam na inaugurację zmodernizowanej Dużej Sceny i na rok zapomnę o musicalach 39%
nic, ten teatr mnie nie interesuje 40%
zakończona Łącznie głosów: 264
Co brak Sceny Obok oznacza w praktyce? Przede wszystkim rezygnację z zapowiadanej premiery "Rocky Horror Show", ograniczenie zewnętrznych pokazów komercyjnych oraz... redukcję etatów. We wszystkich pionach Muzycznego (od pracowników technicznych, przez administrację, po artystów) pracę straciło w sumie kilkadziesiąt osób.

- To dla mnie bardzo trudne decyzje, bo darzę swoich pracowników szacunkiem - mówi Korwin. - Ponieważ przez rok dysponować będziemy tylko jedną sceną, dokonaliśmy redukcji kadrowych wśród sprzątaczek, bileterek, garderobianych... W sumie zmuszony byłem zwolnić 18 osób, a kolejnym 13 wygasały umowy, których w tej sytuacji nie przedłużaliśmy. Umówiliśmy się, że jeśli tylko będą chcieli, za rok ponownie przyjmę ich do pracy.

Teatr nie będzie też mieć zastępczej Sceny Kameralnej w Domu Rzemiosła, ponieważ ta lokalizacja nie sprawdziła się. W tej sytuacji jedyną stałą sceną Muzycznego przez najbliższy rok będzie Nowa Scena, na której grane będą: "Bal w Operze", "39 stopni", "Szalone nożyczki", "Tango Nuevo", "Siostrunie","Gdyby do szkoły chodziły anioły", "Foczka akrobatka" oraz dwie wrześniowe premiery: "Pchła Szachrajka" w reżyserii Bernarda Szyca i "Przebudzenie wiosny", przygotowywane przez Krzysztofa Gordona.

Jest jednak szansa, że musicale takie jak "Skrzypek na dachu", "My Fair Lady" czy "SPAMALOT, czyli Monty Python i św. Graal" nie znikną całkowicie na rok wraz z brakiem Dużej Sceny.

- Podjęliśmy wstępne rozmowy na temat pokazów naszych produkcji w Operze Bałtyckiej i Hali Widowiskowo-Sportowej "Gdynia". Wiele zależy od władz Gdyni oraz urzędu marszałkowskiego i ich decyzji, czy otrzymamy dodatkowe pieniądze na grę poza naszą siedzibą. Na pewno skorzystamy też z zaproszeń do Sali Kongresowej i Teatru Wielkiego - Opery Narodowej w Warszawie - tłumaczy Maciej Korwin.

Powrót Dużej Sceny uświetni premiera "Chłopów" Reymonta w reżyserii Wojciecha Kościelniaka. Jej otwarcie zaplanowano na początek września 2013 roku. Prace mają skończyć się na przełomie maja i czerwca.

Opinie (92) 5 zablokowanych

  • darzę swoich pracowników szacunkiem (2)

    należało zacząć od siebie
    ...rząd się zawsze wyżywi

    • 50 25

    • no tak niech ludzi straca prace a dyrek i tak swoje weznie

      • 7 3

    • A teraz zastanów się, jakby to było, gdyby ten teatr był prywatnym przedsięwzięciem,

      a nie trwale deficytową studnią na pieniądze podatników, która potrzebuje rocznie kilku milionów złotych z podatków na przetrwanie.

      • 3 1

  • szkoda ludzi którzy nie zawinili a zostali zwolnieni. (2)

    • 59 11

    • A kto powiedział, że "brak winy" oznaczać musi dożywotnią gwarancję zatrudnienia? (1)

      Chyba ci się życia z jakimś "rajem" pomyliło.

      • 5 5

      • w takim razie

        życzę " braku winy "dożywotnio ! Przecież to nie problem !

        • 2 0

  • Jeżeli Teatr Muzyczny jest instytucją publiczną (10)

    zarządzaną w oparciu o publiczne pieniądze, to z całym szacunkiem do zwalnianych pracowników ale "Umówiliśmy się, że jeśli tylko będą chcieli, za rok ponownie przyjmę ich do pracy." nie powinno mieć miejsca.

    Normalny proces rekrutacji i jeżeli ich CV wraz z doświadczeniem na danym stanowisku będzie lepsze od pozostałych to należy ich zatrudnić.

    Mam świadomość pewnego utopijnego charakteru mojej wypowiedzi ale wydaje mi się, że elementarna sprawiedliwość tego wymaga.

    • 34 36

    • (7)

      I powinieneś również mieć świadomość kompletnego braku wiedzy z zakresu prawa pracy :)

      Zwalniał ich z przyczyn nie leżących po stronie pracownika, więc przez kolejne 18 miesięcy, zgodnie z ustawą ma obowiązek zatrudnić ich ponownie jeśli rozpocznie rekrutację na te same stanowiska (likwidowane)

      Pzdr

      • 31 3

      • Ok tego nie wiedziałem (5)

        ale nie rozumiem dlaczego w publicznej instytucji nie postępuje się wg zasad sprawiedliwych dla wszystkich

        np.: dlaczego Pani sprzątająca zwolniona z Teatru Wybrzeże nie może konkurować o stanowisko pracy w Teatrze Muzycznym (bo gwarantuje się komuś miejsce pracy w Teatrze Muzycznym) ...

        Moim zdaniem prowadzi to do budowania "skostniałej struktury" - konkurencja wzmaga rozwój, gwarancje rozleniwiają.

        Trzeba być współczującym ale współczucie nie może być selektywne.

        • 7 0

        • Bo gdzieś tam jeszcze pomiedzy martwą strukturą a pieniadzem żyje sobie coś takiego co sie nazywa człowiek... (3)

          ... który pracował dobrze a mimo to musiał pracę stracić.

          • 7 0

          • życie (2)

            nic nie jest permanentne ...

            nie pisałem nic o pieniądzach lecz o ludziach

            dlaczego jedni mają cały czas (z gwarancją) pracować w jednym miejscu a inni (którzy mogą mięć lepsze kwalifikacje na to stanowisko) mają szukać i szukać, i szukać ...

            i tu człowiek i tu człowiek

            • 1 0

            • Jeżeli ci nowi mają faktycznie lepsze kwalifikacje... (1)

              ... to na pewno nie będą szukać i szukać, i szukać, tylko szybko pracę gdzie indziej znajdą.

              • 2 0

              • i to jest powód dla ktorego

                powinniśmy "gwarantować" miejsca pracy w instytucjach publicznych czy też firmach prywatnych ?

                lolz "chyba" twój komentarz nie wiele ma wspólnego z tym co pisałem

                • 0 2

        • człowieku, widac ze wogóle nie znasz tzw. "srodowiska". CV - to wogóle nie ma znaczenia.

          • 0 0

      • "13 osobom wygasły umowy", czyli zatrudnieni byli na umowy czasowe i żadne im "bonusy" nie przysługują.

        Co do wcześniej wymienionych 18 osób na etatach (sprzątaczki, bileterki, garderobianki etc.), to mieliśmy do czynienia ze zwolnieniami grupowymi (jeśli Tetr liczy co najmniej 180 pracowników etatowych) lub nie. W przypadku zwolnień grupowych, przywrócenie stanowiska w okresie do 15 miesięcy od rozwiązania stosunku pracy daje chętnej do powrotu osobie zwolnionej PIERWSZEŃSTWO w podjęciu pracy na stanowisku (na warunkach według nowej umowy), o ile zgłosi taką chęć najpóźniej 12 miesięcy od rozwiązania tejże umowy. Nie wiem nic na temat obowiązywania tego przepisu w sytuacji, gdy zwolnienie nie spełnia definicji zwolnień grupowych (tj. minimum 10% pracowników w ciągu 30 dni).
        Oczywiście zwalnianym z przyczyn od pracownika niezależnych przysługuje odprawa w wysokości 1-3 miesięcy zarobków (w zależności od ilości przepracowanych w Teatrze lat).

        Dobrze, że zwolnienia nastąpiły właśnie teraz, bo inaczej groziłoby to sytuacją, że jakiś pracownik nie wyrazi chęci powrotu teraz, ale np. już po zatrudnieniu na przywróconym stanowisku innej osoby (głupio odprawiać nowego pracownika po miesiącu-dwóch i tłumaczyć mu, że wrócił poprzedni, który ma pierwszeństwo zatrudnienia).

        • 0 0

    • (1)

      "CV wraz z doświadczeniem na danym stanowisku" - no sprzątaczki i garderobiane to muszą mieć minimum wyższe wykształcenie... w drodze doktorat z fizyki kwantowej i to wszystko w wieku max 23lat. Do tego doświadczenie na stanowiskach kierowniczych na których kierowały zespołem składającym się z minimum 15 osób. Biegła znajomość (w piśmie i mowie) minimum 3 języków obcych będzie dodatkowym atutem.

      • 5 2

      • a co na uśmiech ?

        przecież się nie znają

        • 1 0

  • grunt ze będa nowe studentki (1)

    • 28 6

    • KTO?

      co za studentki znowu?

      • 0 0

  • Ot, i cała Gdynia. (3)

    A miliony dla prywatnej szkoły filmowej Kopcia i Radosa to Szczurek wydaje lekką ręką. I wszystko git.

    • 45 10

    • Bo Grzechnik tam ma interes.

      • 5 1

    • Gaga dostała osiem minusów.

      Czyli wszyscy studenci Leszka Kopcia już zagłosowali...

      • 3 0

    • nawet nie wiem kto to taki Kopec i Rados. Z drugiej strony nie widze róznicy - teatr muzyczny to i tak kiepska artystycznie instytucja - mysle, ze nie ma o czym wogóle dyskutowac. z "polskim musicalem" jst niestety tak samojak z polskim filmem gangsterskim, polskim horrorem...etc... Takie instytucje jak muzyczny ni powinny wogóle istniec! Takie spektakle powinny byc realizowane na zasadzie impresaryjnej - ma to wtedy sens - boprzy licznej frekfencji widza - muzycy, tancerze, spiewajacy aktorzy - mogliby drobic np. do pensji... A Panstwo powinno stale subwencjonowac jedynie te instytucje, które maja stały wysoki podziom artystyczny i wkład w rozwój dziedzictwa kulturowego kraju.

      • 0 0

  • pytanie

    Jak to jest, że w Teatrz Muzycznym odbywaja się jakieś zewnetrzne przedstawienia komercyjne. A jak teatr muzyczny ma zagrać na scenie w Gdańsku to muszą kasę ciągnąć? Nie czaję. Czy ktoś mógłby mi to objaśnić? Nie wiem czy Pan Dyrektor czyta komentarze, ale taka informacja ze źródła ucieszyłaby mnie najbardziej.

    • 9 2

  • (3)

    "Jednak ostatni, najtrudniejszy etap prac, , będzie dla Teatru Muzycznego wyjątkowo trudny."

    Nooo, to chyba trudno będzie.

    Odpowiedź redakcji:

    Dziękujemy za sugestie. Treść została poprawiona.

    • 15 1

    • Nie chcę się czepiać, ale...

      Ciężka to może być walizka :P

      • 0 4

    • fajnie że czytacie (1)

      wielką popularnością wśród kibiców piłkarskich cieszy się portal weszlo.com, jeden z elementów, który tą popularność zapewnia to żywa dyskusja z autorem artykułu. Autorzy z weszło.com uczestnicza w dyskusji na forum, co ją ubarwia i robi żywą. Polecam ten sposób działania.

      • 1 2

      • No własnie...

        TĘ!!! popularność zapewnia. Warto poprawić.

        • 0 0

  • no i znowu sukces w gdyni

    • 21 3

  • bedzie dobrze!

    • 3 15

  • pozno ta informacja wyciekla do mediow (1)

    ciekawy jestem kto wytrzyma rok bez pracy i jeszcze za rok przyjdzie i sie do ojca dyrektora usmiechnie zeby go przyjal ponownie, to jest tak zwany brak szacunku, inwestycje w grube miliony a zespol sie rozpierdziela, pomijam fakt ze orkiestra to nie orkiestra a teraz to bedzie chyba kwintet; teatr robi gruba kase na przedstawieniach a ludzie chodza i placa za cos co jest komercyjnym oszustwem, brawo gdynia rozwalalmy ostatnia orkiestre w gdyni, zeby takiego miasta nie bylo stac na finansowanie czegos co mozna regularnie posluchac, tylko trzeba jezdzic do sopotu, gdanska albo i dalej

    • 40 5

    • porownac sobie miejski i muzyczny...niby to podobne a tak rozne...

      • 3 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

30

listopada

08

grudnia

45. Festiwal Polskich Filmó... Gdynia, Gdyńskie Centrum Filmowe

Rozrywka

Filmowe Trójmiasto: z wizytą u "Lokatorów"
Wspominamy: z wizytą u "Lokatorów"
Jak pandemia wpłynęła na rodzinne obiady?
Jak pandemia wpłynęła na rodzinne obiady?

Kulinaria

Kuchnia azjatycka w Trójmieście godna polecenia
Kuchnia azjatycka w Trójmieście
Jak pandemia wpłynęła na rodzinne obiady?
Jak pandemia wpłynęła na rodzinne obiady?

Sprawdź się

Z jakiego języka pochodzi drugi człon nazwy teatru tańca - Teatr Amareya?