Nie interesuje mnie kalka rzeczywistości - wywiad z Anną Augustynowicz

W "Pieszo" występują najbardziej znani gdańscy aktorzy - Mirosław Baka i Dorota Kolak.
W "Pieszo" występują najbardziej znani gdańscy aktorzy - Mirosław Baka i Dorota Kolak. fot. Tomek Kamiński / mat. prasowe

O "Pieszo" Sławomira Mrożka - premierze Teatru Wybrzeże rozmawiamy z reżyserką przedstawienia Anną Augustynowicz, na co dzień dyrektorką Teatru Współczesnego w Szczecinie.



Dlaczego właśnie "Pieszo"?

Tak samo jak "Wesele" Wyspiańskiego dotyczy kondycji narodu. Wydaje się, że Polska jest świetną sceną dramatu, ponieważ Wschód spotyka się tutaj z Zachodem i to nie tylko w sensie geograficznym, ale również w sensie mentalnym. "Pieszo" to tekst napisany w sprawie poszukiwania porządku. W finale sztuki ojciec mówi - "człowiek ma być uczciwy i tyle". Wobec kogo, wobec czego? Mrożek nas z tym zostawia. I jak mówi Superiusz do Syna - każdy w tych sprawach musi pozostać sam.

W tym tekście stale obecna jest II wojna światowa Jest piętnem, stygmatyzuje bohaterów. Ten kontekst wojenny wymaga jakiegoś odświeżenia, czy został on przez Panią przetłumaczony na współczesność?

Nie traktuję dramatu Mrożka wyłącznie jako dramatu historycznego. To historia nieprawdopodobnie aktualna. Zburzenie porządku, które dokonało się podczas II wojny światowej, jest odczuwalne do dzisiaj. Kolejne pokolenia też będą te skutki odczuwać. Z mniejszą lub większą świadomością i pamięcią. Interesuje mnie historiozofia - coś co wykracza poza określony czas, pewne powtarzające się rytmy, np. transformacja, przemiany, które dzieją się w społeczeństwie - "przepoczwarzanie" narodu. Syn "wkłada buty ojca", wchodzi z nim w relację, która silnie go wiąże poprzez wspólne funkcjonowanie w rodzinie, w społeczności, w ojczyźnie. "Spadek" po ojcu jest tym, co nie podlega ocenie, ale czyni Syna osobą dramatu, każe mu szukać własnej perspektywy.

Często w Pani spektaklach aktorzy poddani są rygorowi wspólnego grania w zbiorowości.

Teatr jest sztuką, która staje się pomiędzy ludźmi. To, co jest "do-widzenia" w teatrze - czy słowo kłamie, jak sytuacja konstytuuje człowieka - odbywa się poza słowami, poza dekoracją. Ważny jest dla mnie aktor, to powoduje może pewną wstrzemięźliwość w tym, co pojawia się na decorum. Nie przyszło mi jednak do głowy, żeby aktora więzić: sam musi być świadomy i przytomny w grze, tak samo zresztą jak widz - wszyscy muszą wiedzieć w czym uczestniczą. Uruchamiamy pewien mechanizm zabawy po to, aby dowiedzieć się więcej o sobie. Po to, żeby popatrzeć poprzez pewien obraz na to, co jest ukryte głębiej. Teatr to kreacja, która powstaje w zbiorowości.

W Pani realizacjach nie ma zbyt wielu kolorów, ani krzykliwych wizualnie scen. Dominuje tonacja czarno-biała, jednak tylko na poziomie scenografii i kostiumów. To aktorzy wydobywają z tekstu kolor poprzez swoją grę i emocje, jakie przekazują ze sceny publiczności. Podobnie będzie w "Pieszo"?

Rzeczywistość jest przeładowana ilością bodźców. Nie interesuje mnie kalka rzeczywistości. Mam takie poczucie, że kiedy odejmie się kolor, odejmie obrazek i zostawi działającego aktora, to łatwiej dokopać się istoty dramatu człowieka, do prawdy o sobie. Poza tym trzeba zostawić też miejsce dla wyobraźni widza. Wierzę, że tak gęsto napisany utwór jak "Pieszo" przedostaje się poza obrazem. Że tam jest rodzaj "wiązań", które stanowią poezję. Pytanie w jakim stopniu uda się nam istotę tego utworu przeprowadzić przez scenę. Serdecznie zapraszam do obejrzenia przedstawienia.

Opinie (8) 1 zablokowana

  • Tak to jest sztuka do tego w Gdańku! (2)

    Warto to zobaczyć bo w Gdańsku takich rzeczy się nie promuje i często nikt nie wie że mamy dobry teatr. Władze muszą zrozumieć że w obecnych czasach teatr jest jeszcze świątynią sztuki i należy go mocno wspierać i promować zamiast wydawać pieniądze na pseudoartystyczne wręcz żenujące przedsięwzięcia.

    • 6 1

    • za dlugie :-/ (1)

      Lukasz, wez to stresc i wklej jeszcze raz! Masz 5 minut

      • 2 3

      • pseudoksięże

        Jak dla mnie za krótkie, bo pani Augustynowicz z przyjemnością się czyta...

        • 0 0

  • świetna aktorka

    Pani Dorota Kolak to fantastyczna aktorka i myślicielka, na pewno wybiorę się na spektakl ;-) nie pójdę za to na dzisiejszy koncert-żenada !!!!!!!!!!!i tyle kasy wyrzuconej w błoto.

    • 5 1

  • Sa różne zboczenia,

    jeden wybierze koncert a inny teatr.

    • 2 3

  • kiedys poeta

    to cos znaczylo a teraz poeta to ...... wiszacy na silnych kobietach a jak juz mu nie pozwala to wyjezdza z kraju wstyd i zenada szkoda kasy na takie sztuki

    • 0 1

  • a aktorki z patologicznych rodzin to nie na scenie powinny byc dobre

    no nie ma jak to bankiety na koszt podatnikow poprzednia dyrektor jeszcze nie zwrocila kasy zadluza kiolejne placowki aktor artysta alno ma cos do powiedzenia ludziom mimo wsztstko albo chalturzy i wtedy niech .........................

    • 0 3

  • a kto jak nie zydzi

    zaklamywali prawde

    • 0 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Trendbook 2021 w Muzeum Bursztynu
Trendbook 2021 w Muzeum Bursztynu
wystawa
gru 7-27.03
Gdańsk, Muzeum Bursztynu
Do DNA
Do DNA
wystawa
lut'21 13-31.12
g. 10:00 - 16:00
Gdańsk, Narodowe Muzeum Morskie
Pobożni i cnotliwi. Dawni gdańszczanie w zwierciadle sztuki
Pobożni i cnotliwi. Dawni...
wystawa
maj'21 15-31.12
g. 11:00 - 18:00
Gdańsk, Muzeum Narodowe

Sprawdź się

Sprawdź się

W oddziale Sztuki Dawnej można zobaczyć jedno z najważniejszych światowych dzieł sztuki. O jaki obraz chodzi?