• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Najmodniejsze babcie Trójmiasta. Instagramowy hołd dla seniorów

Julia Rzepecka
29 listopada 2022, godz. 13:00 
Opinie (48)
Błysk w oku lub ciekawy detal ubrania - to elementy, które często zwracają uwagę autorki zdjęć. Błysk w oku lub ciekawy detal ubrania - to elementy, które często zwracają uwagę autorki zdjęć.

Na tych zdjęciach widać wszystko: zmarszczki, siwe włosy, wiotką skórę. Jednak wbrew panującej obsesji zatrzymania młodości za wszelką cenę w tym miejscu nikt nie chce zakrywać oznak mijającego czasu. Wręcz przeciwnie - na instagramowym profilu babcie_trojmiejskie chodzi o zauważenie seniorów i docenienie fantazji, z jaką się ubierają.



Kluby seniora w Trójmieście



Czy prowadzisz profil na Instagramie?

Co przychodzi wam do głowy, gdy słyszycie hasło "Instagram"? Dla wielu może być to przestrzeń do zorientowania się w tym, co słychać u przyjaciół i znajomych, inni śledzą profile swoich ulubionych muzyków, sportowców czy aktorów. Jeszcze inni prezentują tam swoje talenty czy biznes. Przyzwyczailiśmy się więc, że w większości użytkownicy platformy wrzucają treści związane przede wszystkim z własną osobą.

Zdarzają się jednak też ciekawe profile tematyczne, na których próżno szukać wystylizowanych zdjęć selfie czy popisywania się ostatnimi dokonaniami.

Jeden z takich profili jest prowadzony przez mieszkającą w Gdańsku projektantkę mody Anetę Bursiewicz i nazywa się... babcie_trojmiejskie.

Bez filtra



Jak sama nazwa wskazuje, autorka publikuje tam zdjęcia seniorów i seniorek napotkanych na ulicach Trójmiasta. To zdjęcia pokazujące osoby starsze w trakcie codziennych czynności, jak zakupy czy spacer z psem. Na platformie, która jest zdominowana przez młodych ludzi i która przyzwyczaiła nas do pokazywania młodości, taki profil to zupełnie nowe i ciekawe zjawisko.

Bycie prawdziwym w social mediach. Czy to możliwe? Bycie prawdziwym w social mediach. Czy to możliwe?
Zamiast idealnej fryzury wystylizowanej najnowszą lokówką (najczęściej sponsorowaną przez firmę) są misternie upięte koki, z pięknymi ozdobami z innej epoki. Zamiast wystudiowanych póz i sztucznie wygiętych do zdjęcia ciał są rozczulające pary trzymające się za ręce, przyłapane na spacerze. I chociaż nie ubierają się w najnowsze kolekcje z sieciówek, potrafią zadziwić kolorami i fasonami. Wśród wszechobecnych upiększających filtrów, którymi internauci rozpaczliwie chcą ukryć oznaki mijającego czasu, pokazywanie starszych osób jest paradoksalnie... odświeżające.

- W naszym pokoleniu dbałość o detal trochę zanika, istnieje ogólna bylejakość i jednolitość. Postanowiłam oddać babciom hołd w formie portretów - mówi autorka profilu, Aneta Bursiewicz.
  • Autorka często pyta o zgodę na zrobienie zdjęcia. Czasem się udaje, czasem nie. Niektórzy chętnie opowiadają historie ze swojego życia.
  • Autorka często pyta o zgodę na zrobienie zdjęcia. Czasem się udaje, czasem nie. Niektórzy chętnie opowiadają historie ze swojego życia.
  • Autorka często pyta o zgodę na zrobienie zdjęcia. Czasem się udaje, czasem nie. Niektórzy chętnie opowiadają historie ze swojego życia.
  • Autorka często pyta o zgodę na zrobienie zdjęcia. Czasem się udaje, czasem nie. Niektórzy chętnie opowiadają historie ze swojego życia.
Wszystko zaczęło się od miłości do fotografii ulicznej, którą Aneta Bursiewicz odkryła podczas wyjazdu do Antwerpii w 2015 r., a następnie rozwijała, mieszkając kilka lat w Amsterdamie.

- Myśl o gromadzeniu fotografii napotkanych babć w jednym miejscu kiełkowała w mojej głowie kilka lat - opowiada projektantka. - Zauważyłam jednak, że ktoś mnie z tym pomysłem uprzedził w Warszawie. Wkurzyłam się i nawet miałam taką myśl, że skoro nie jestem pierwsza, może w ogóle nie powinnam zaczynać. Później zrozumiałam, że przecież warszawskie babcie są warszawskimi babciami, a nasze lokalne strojnisie też zasługują na oddzielny profil. Pewnego dnia po prostu odważyłam się założyć konto na Instagramie. Nikt mnie nie wyśmiał, wręcz przeciwnie - odbiór był pozytywny, a ja odetchnęłam z ulgą.
Seniorka straciła 400 tys. zł. Powrót nieco zapomnianej metody oszustów Seniorka straciła 400 tys. zł. Powrót nieco zapomnianej metody oszustów

"Piękne starsze osoby"



Jak mówi autorka, impuls do zrobienia zdjęcia wywołują najdrobniejsze szczegóły. Czasem to błysk w oku, czasem detal ubrania.

- Bardzo podziwiam starsze osoby za to, jak potrafią genialnie dobrać tony, działając kontrastem albo ubierając się w "total look". Niewiarygodnie wysoko natapirowane koki wprawiają mnie w taki zachwyt, że czasem boję się, że nie zdążę zrobić zdjęcia i babcia mi ucieknie. Ubrania vintage same w sobie są już bardzo interesujące, a noszą je piękne starsze osoby. Absolutnie nie mogę się opanować, jak widzę świetnie ubraną seniorkę czy seniora. Zatrzymuję się na rowerze, zawracam samochodem, podbiegam. Wszystko, aby uchwycić bohatera na odpowiednim tle.
  • Autorka często pyta o zgodę na zrobienie zdjęcia. Czasem się udaje, czasem nie. Niektórzy chętnie opowiadają historie ze swojego życia.
  • Autorka często pyta o zgodę na zrobienie zdjęcia. Czasem się udaje, czasem nie. Niektórzy chętnie opowiadają historie ze swojego życia.
  • Autorka często pyta o zgodę na zrobienie zdjęcia. Czasem się udaje, czasem nie. Niektórzy chętnie opowiadają historie ze swojego życia.
  • Autorka często pyta o zgodę na zrobienie zdjęcia. Czasem się udaje, czasem nie. Niektórzy chętnie opowiadają historie ze swojego życia.
- Bardzo często pytam, czy mogę zrobić zdjęcie. Często spotykam się ze stanowczą odmową. Jest zdziwienie, dlaczego im, starszym, chcę robić zdjęcia. Zdarzają się też osoby, które bardzo chętnie mi pozują - co też nie zawsze daje pożądany efekt, bo ujęcia pozowane w mojej opinii tracą klimat. Pamiętam też jedną panią w okolicach ryneczku we Wrzeszczu, która wykrzyknęła radośnie na mój widok: "Irenka! Co ty tu robisz?". Była przekonana, że jestem jej wnuczką. Miała tak radosne oczy wypełnione miłością i ciepłem, że i mnie nastroiło to pozytywnie na cały dzień. Zrobiłam za jej pozwoleniem parę zdjęć. Innego razu jechałam rowerem na Oruni, zatrzymałam się, by skomplementować kapelusz jednej pani. Porozmawiałyśmy dłuższą chwilę. Zaufała mi na tyle, że podała nawet swój adres i poprosiła o wysłanie zdjęcia listem. To było bardzo miłe.
Nie wszystko vintage, co jest stare. Jak mądrze kupować używane ubrania? Nie wszystko vintage, co jest stare. Jak mądrze kupować używane ubrania?

Historie z życia



Osoby, które pozwolą na zdjęcie, cieszą się z komplementu, są otwarte i często od razu dużo o sobie opowiadają.

- Niektórzy cofają się do czasów dzieciństwa - żałuję wtedy, że nie robię notatek, bo to są naprawdę świetne historie. Niektórych ekstrawaganckich babć nie zaczepiam, ale po stylówce można poznać, że mają gorące serce i chęć życia na dużych obrotach mimo wieku.
Chociaż profil skupia na razie niewielu obserwatorów, odbiór zdjęć jest pozytywny.

- Jest nas na razie mała garstka, bo nie jestem systematyczna w dostarczaniu kontentu, ale raz na jakiś czas ludzie dzielą się swoim zachwytem babciami, polecają i udostępniają profil dalej. Były pytania, dlaczego większość babć jest z Wrzeszcza. To mnie tknęło, by zaprosić wszystkich do nadsyłania zdjęć. Może dzięki temu profil będzie sprawiał jeszcze więcej radochy, gdy będziemy tworzyć go wspólnie. Niech się niosą w świat te starannie dopracowane stylizacje, natapirowane koki i kapelusze. Czy nie po to wyglądamy, żeby nas widzieli?

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (48)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Wystawa Truso - legenda Bałtyku

wystawa

Trend Book 2022

wystawa

Moda i reklama w PRL-u

wystawa

Sprawdź się

Sprawdź się

Czy na terenie Gdańska odkryto kiedykolwiek szczątki mamuta?

 

Najczęściej czytane