Wiadomości

stat

Najlepsze dyplomy ASP w Wielkiej Zbrojowni

Do 10 sierpnia w Wielkiej Zbrojowni można oglądać wystawę 39 najciekawszych prac dyplomowych absolwentów Akademii Sztuk Pięknych z całej Polski. Nagrodzono pięcioro młodych artystów i przyznano dodatkowe, honorowe wyróżnienie. W gronie laureatów znalazł się przedstawiciel gdańskiej ASP - Filip Ignatowicz.



Obrazy, instalacje, prace o charakterze performatywnym, rzeźby a  nawet cały hipermarket sztuki z odlewem twarzy autora pracy - takie rzeczy oglądać można w Wielkiej Zbrojowni zobacz na mapie Gdańska. Jedynie pracę graficzną "Systemy dualne" Mateusza Ząbka (nagrodzonego Nagrodą Prezydenta Miasta Gdańska) oglądać można w siedzibie Gdańskiej Galerii Miejskiej.

Laureatów wybierano dwuetapowo. Jury konkursu, w skład którego weszli przedstawiciele szkół artystycznych z całego kraju spośród 39 zgłoszonych prac wyłoniło 13. Na dalszym etapie z tej 13 wyłoniono pięć najlepszych, przyznając też jedno wyróżnienie honorowe.

Główną nagrodę (Nagrodę Rektorów w wysokości 20 tys. zł) otrzymała Marta Mielcarek za pracę "Inwersja / aneks XX". Jej praca składa się z dwóch materiałów wideo, prezentujących bohaterkę zwielokrotnioną metodą multiplikacji. Efekt wytworzenia tłumu za pomocą jednostki nawiązuje do chóru w greckim dramacie, a gesty i ciała wchodzą ze sobą w dialog.

Ciekawszą w moim odczuciu pracę uhonorowano drugą nagrodą (Nagrodą Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego o wartości 15 tys. zł). Otrzymał ją absolwent ASP w Gdańsku, Filip Ignatowicz, który w pracy "Produkcja, komercjalizacja i hype, czyli o konsumowaniu sztuki" stworzył alternatywny supermarket, będący połączeniem kultury i konsumpcjonizmu. Cała wieloelementowa praca dopracowana jest w najdrobniejszych szczegółach, zaś jej twórca zadbał to, by była unikatowa, dziwaczna i.. zupełnie nieprzydatna lub stanowiąca karykaturę znanego produktu. W lodówce Coca Coli znaleźć można płyty z muzyką, a na stoisku nieopodal - czerpiące z estetyki Andy'ego Warhola opakowania maski podobizny autora prac. Są też dezodoranty, przypominające linię kosmetyków Old Spice, dziwaczne krzesła i różnego typu siedziska, reklamy czy plakaty, jak ten, na którym prezentowani są znani z popkultury i filmów animowanych superbohaterowie walczący z czołgami z podpisem "Lada moment Europa przestanie istnieć".

Nagrodę Marszałka Województwa Pomorskiego (8 tys. zł) otrzymała Beata Szczepaniak z Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu za pracę "Porządek". To szereg brył jednolitej barwy, ale różnych kształtów, rozrzucanych w działaniu performatywnym przez autorkę pracy. Ich początkowa spójność (są dokładnie złożone) zostaje rozbita przez Szczepaniak w kilkuminutowym performance. Ze jednej z wielu brył autorka pracy wyciąga pod koniec wielką poduszkę, przypominającą jądro czy jajko i tuli ją do siebie.

Z kolei Nagrodę Prezydenta Miasta Gdańska (8 tys. zł) otrzymał Mateusz Ząbek z ASP w Katowicach. Jego graficzna praca "Systemy dualne" łączy elektronikę, mechanikę i grafikę komputerową. Za pomocą prostego przełącznika sterować można szybką, dzięki czemu grafika, wyświetlająca się na ścianie umieszczona może zostać w różnych punktach przestrzeni. Pracę oglądać można w Gdańskiej Galerii Miejskiej zobacz na mapie Gdańska.

Nagrodę Stowarzyszenia Autorów ZAiKS (10 tys. zł) otrzymał Matěj Frank z ASP we Wrocławiu za pracę "W przestrzeni". To niezwykła drewniana rzeźba ukazująca sylwetkę człowieka w ruchu. Sylwetka sprawia wrażenie jakby stale była w ruchu, bowiem wygląda, jakby złożona została z wielu obrazów.

Honorowo wyróżniono także "Przekleństwa cielesności" Małgorzaty Kalinowskiej (ASP w Gdańsku), nawiązujące do biologii kobiecego ubioru i ciała, którego elementy (waginę, drogi rodne) autorka pracy specjalnie wyróżnia..

Ciekawą pracę performatywną przedstawiła Małgorzata Lisiecka z ASP w Warszawie. Jej praca "Nie mam się w co ubrać" przedstawia stół założony materiałem i samą autorkę pracy niemal całą przykrytą stosem różnego typu materiałów i ubraniowych resztek (metki), naprzeciwko rzutnika, na którym widać całe stoisko wyłożone kolorowymi ubraniami. Pokaz mody ze strojami wykonanymi z pasów, pasków i sznurów przygotowała z kolei Patrycja Tryjefaczka z ASP w Krakowie (niestety na wystawie w Wielkiej Zbrojowni pokazywane są same stroje, pokaz prezentowany jest na wideo). Wrażenie robi również praca "Postrzyżyny" Justyny Orłowskiej, czyli wielki dred stworzony z wielu ludzkich włosów (obok pracy jest wideo ukazujące proces przygotowania dreda, przypominającego korzeń).

Są też prace malarskie, m.in. Szymona Szewczyka ("To co znane, odkrywa się na końcu świata"), Bartłomieja Rudasza ("Bartłomieja Rudasza portret własny"), Adama Pawłowskiego ("Sacrum, profanum"), czy Celiny Kanunnikavej ("47 milisekund"), czy Adriana Lewandowskiego ("Histeria naszych czasów").

Wystawa czynna jest do 10 sierpnia w Wielkiej Zbrojowni. Wstęp wolny.

Filip Ignatowicz (ASP w Gdańsku) otrzymał Nagrodę Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Filip Ignatowicz (ASP w Gdańsku) otrzymał Nagrodę Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. fot. Sandra Mendelewska
Rozmowa z Filipem Ignatowiczem, autorem pracy "Produkcja, komercjalizacja i hype, czyli o konsumowaniu sztuki" uhonorowanej Nagrodą Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Twoja praca to właściwie osobna galeria prac na wystawie Najlepszych Dyplomów 2014. Jak ją tworzyłeś?
Traktuję tę wystawę jako integralną całość. Wszystkie wiszące prace i obiekty są rodzajem scenografii dla rozmaitych działań i sytuacji. To forma hipermarketu ze sztuką. Wszystkie moje prace zamieniam w ofertę. Wystawa nie ma katalogu tylko gazetkę z promocjami.

Punktujesz konsumpcjonizm, wykorzystując go do własnych celów.

Tak. Ta wystawa traktuje o tym, że żyjemy w społeczeństwie konsumentów i żyjąc w nim każdy z nas musi się w pewnym sensie stać produktem. My bardzo często tak "autoutowarowiamy" siebie w różnych sytuacjach. Dlatego na swojej wystawie pozwoliłem sobie zmienić swoją twarz w produkt i ją sprzedawać. Ale pozwalam też każdemu zwiedzającemu również stać się produktem, wejść do monidła i sfotografować się w pudełku. To bardzo szczera praca, z którą w pełni się identyfikuję. Poświęciłem jej cały ostatni rok studiów, ale niektóre elementy wystawy powstały wcześniej. Intuicyjnie zmierzałem w tym kierunku.

Zostaniesz w Trójmieście?
Pozostaję w Akademii Sztuk Pięknych w Gdańskich, gdzie będę robił doktorat. Jestem już też słuchaczem Gdyńskiej Szkoły Filmowej. Jak widać na mojej wystawie, filmów i wideo bardzo dużo. Jest to dla mnie bardzo naturalny sposób wypowiadania się, konstytuowania moich wypowiedzi twórczych. Chcę być profesjonalistą w narracji filmowej. Ta wystawa to tylko krok. Moje ambicje i marzenia pchają mnie dużo, dużo, dużo dalej.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (94)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

16

grudnia

Actus Humanus Gdańsk,

28

grudnia

Filmowe podsumowanie roku 2018 Gdańsk, Kino Watra

30

grudnia

Rewia - lata 20. lata 30. -... Gdynia, Konsulat Kultury

Rozrywka

Co zjemy i wypijemy na Jarmarku Bożonarodzeniowym?
Co zjemy na Jarmarku Bożonarodzeniowym?
Gdyński chór zaśpiewa z Andreą Bocellim
Gdyński chór zaśpiewa z Andreą Bocellim

Kulinaria

Co zjemy i wypijemy na Jarmarku Bożonarodzeniowym?
Co zjemy na Jarmarku Bożonarodzeniowym?

Planuj z nami tydzień

Planuj tydzień: dużo dobrych koncertów
Planuj tydzień: dużo dobrych koncertów