Muzyczny gra, jak tylko się da. O Koncercie Sylwestrowym Teatru Muzycznego

Koncert Sylwestrowy online jest inny niż wszystkie, ale tak jak poprzednie produkcje z publicznością na widowni bardzo efektowny, pełen świetnej muzyki i widowiskowych układów tanecznych.
Koncert Sylwestrowy online jest inny niż wszystkie, ale tak jak poprzednie produkcje z publicznością na widowni bardzo efektowny, pełen świetnej muzyki i widowiskowych układów tanecznych. fot. Rzemieślnik Światła / Teatr Muzyczny

Z pewnością nie tak wyobrażano sobie przywitanie 2021 roku w Teatrze Muzycznym w Gdyni, ale dzięki ministerialnemu wsparciu z Funduszu Wsparcia Kultury także w tym roku można było spędzić sylwestra z Muzycznym. Okolicznościowe programy muzyczne na przełomie grudnia i stycznia to tradycja, podtrzymana nawet w sytuacji, gdy nie można zaprosić widzów do teatru. Przygotowano "Koncert Sylwestrowy online", który na bis udostępniany będzie 3 stycznia oraz w weekendy 8-10, 15-17 i 22-24 stycznia. Dostęp kosztuje 30 zł.



Co można zobaczyć online?


Propozycja Muzycznego oczywiście różni się od tego, do czego przywykli widzowie corocznych Koncertów Sylwestrowych, zapoczątkowanych przez poprzedniego dyrektora Muzycznego Macieja Korwina i co kontynuuje obecny dyrektor Igor Michalski. Przede wszystkim program tegorocznego koncertu składa się z jednej 75-minutowej części. Zdecydowana większość utworów, które w nim wykorzystano, to piosenki z musicali Muzycznego (m.in. "Hairspray", "Wiedźmin", "Ghost", "Gorączka sobotniej nocy", "Lalka" czy "Avenue Q").

Kamery towarzyszą widzom na scenie i na jej zapleczu.
Kamery towarzyszą widzom na scenie i na jej zapleczu. fot. Rzemieślnik Światła / Teatr Muzyczny
Koncert prowadzi aktorka Ewa Walczak, która już parokrotnie wcześniej z powodzeniem mierzyła się z tym zadaniem. Tym razem to ona zaprasza i wprowadza nas do teatru, a podążająca za nią kamera umożliwia widzom zajrzenie za kulisy przedsięwzięcia i w telegraficznym skrócie kontakt z większością działów i etapów produkcji spektaklu. Nie brakuje wspominek aktorów, a nawet sondy ulicznej wśród spragnionych teatru (i nie tylko) mieszkańców Gdyni.

Oczywiście sednem koncertu jest żywioł karnawałowej zabawy, podobnie jak w ubiegłych latach wyreżyserowanej przez Bernarda Szyca. Ciekawym pomysłem jest zaproponowanie innego wyboru piosenek niż te, które są wizytówkami przypominanych produkcji Muzycznego. I tak podziwiamy mniej znane utwory: "Uczta Calanthe" z "Wiedźmina", "Teraz tu" z musicalu "Ghost", "Bo lepiej tańczyć" z "Gorączki sobotniej nocy", "Zamach stanu" z "Lalki" czy "Na dziś" z "Avenue Q". Pokazano też fragmenty zarejestrowanego niedawno "Piotrusia Pana" do piosenki "Piotrusiu Panie, Jesteś Snem".

Oczywiście największych hitów również nie brakuje, bo "Skrzypka na dachu" reprezentuje słynny "Taniec z butelkami", "Hairspray" żywiołowa "Zabawa wiecznie trwa", "Chłopów" efektowna scena z darciem pierza do piosenki "We wsi tyle masz dziewuch", a "Notre Damme de Paris" hit hitów - "Belle". Wszystko to w połączeniu z dowcipnym, przemyślanym prowadzeniem i typowymi dla programów koncertowych numerami (jak "Jazz Baba Riba" z musicalu "Zły" czy wykonywany przez zespół żeński tylko z towarzyszeniem kontrabasu "Czterdzieści lat minęło" z serialu "Czterdziestolatek") jest mieszanką udaną i bardzo dobrze przyswajalną.

Koncert prowadzi Ewa Walczak (na pierwszym planie) - zapraszając widzów do teatru na 75-minutowy seans musicalu, dobrej muzyki, doprawiony ujęciami z teatralnej "kuchni".
Koncert prowadzi Ewa Walczak (na pierwszym planie) - zapraszając widzów do teatru na 75-minutowy seans musicalu, dobrej muzyki, doprawiony ujęciami z teatralnej "kuchni". fot. Rzemieślnik Światła / Teatr Muzyczny
Największą trudnością, z którą twórcy nie do końca sobie poradzili, jest forma rejestracji. Niestety, sceny zbiorowe umykają kamerze i nie oddają rozmachu i umiejętności tanecznych zespołu Muzycznego. By w pełni można było delektować się doskonałym brzmieniem piosenek, zrezygnowano z rejestracji dźwięku i obrazu jednocześnie (artyści podczas utworów nie mają mikroportów, bo wokale dograne zostały w warunkach studyjnych), przez co nie zawsze dźwięk z obrazem jest idealnie zgrany. To jednak detale, które nie wpływają na ogólną, wysoką ocenę tej wyjątkowej produkcji sylwestrowej.

Szkoda, że nie zdecydowano się na żaden utwór baletowy, chociaż tancerzy nie brakuje (oglądamy m.in. fragment taneczny z musicalu "Cud albo Krakowiaki i Górale"), a w kilku utworach mamy okazję podziwiać artystów zaprzyjaźnionego z Teatrem Muzycznym Akrobatycznego Teatru Tańca Mira-Art. Całość ma typowo sylwestrowo-karnawałowy rozmach i charakter, do których Muzyczny przyzwyczaił widzów przez lata. Duży wpływ ma na to zgrany (i efektownie pokazany w rejestracji) zespół Orkiestry, z wyczuciem prowadzony przez Dariusza Różankiewicza.

Trójmiejska kultura pod znakiem lockdownu



Tak jak w zmienionej na potrzeby obecnej sytuacji piosence finałowej (na podstawie "Find May Way" z musicalu "Legalna blondynka") znanej z jednego z poprzednich koncertów Muzycznego: "Sen dalej trwa, a Muzyczny gra, jak tylko się da!". I bardzo dobrze mu to wychodzi.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (34)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

Wydarzenia

Legenda Radmoru - wystawa
Legenda Radmoru - wystawa
wystawa
lis'20 7-29.08
Gdynia, Muzeum Miasta Gdyni
Był sobie łowca - opowieść o ludziach epoki lodowcowej
Był sobie łowca - opowieść o ludziach...
wystawa
lut 12-30.06
Sopot, Grodzisko
Do DNA
Do DNA
wystawa
lut 13-31.12
g. 11:00 - 18:00
Gdańsk, Narodowe Muzeum Morskie

Sprawdź się

Sprawdź się

Która z inicjatyw nie jest Miejskim Znakiem Kultury Szymona Wróblewskiego?