Wiadomości

Murale, które komentują polską rzeczywistość

Był minister Gliński jako faraon, teraz jest minister Szyszko z porożem. W ten sposób znany trójmiejski artysta streetartowy Mariusz Waras komentuje wydarzenia na polskiej scenie politycznej. Jego nowy mural można od niedawna oglądać na ścianie pracowni artystycznej przy ul. Wiosny Ludów 4 w Gdańsku, a już w najbliższy weekend pojawią się tam nowe prace.



O tym miejscu zrobiło się głośno w maju tego roku. Na jednej ze ścian budynku dawnej piekarni przy ul. Wiosny Ludów 4 zobacz na mapie Gdańska pojawił się mural przedstawiający ministra kultury Piotra Glińskiego przebranego za faraona. W tle widać... piramidę, czyli budynek, w którym powstaje Muzeum II Wojny Światowej. Praca Mariusza Warasa, bo to właśnie on jest autorem nietypowego wizerunku polityka, miała być komentarzem do pomysłu polityka zakładającego połączenie dwóch placówek: Muzeum II Wojny Światowej i Muzeum Westerplatte.

Zobacz, jak wygląda pracownia Mariusza Warasa


Zarówno plan ministra Glińskiego, jak i mural Warasa błyskawicznie zdobyły rozgłos. I o ile ten pierwszy wzbudził mnóstwo negatywnych emocji (krytykował go m.in. historyk Norman Davies), o tyle praca znanego trójmiejskiego artysty spotkała się raczej z ciepłym odbiorem wśród oglądających. "Bardzo ładny i podobny", "świetna praca", "brawo Mariusz!" - tak komentowali internauci wiadomość o muralu Warasa.

Od niedawna ściana WL4 ma nowego bohatera: tym razem został nim minister środowiska Jan Szyszko. Na pracy Warasa występuje ozdobiony porożem i upozowany na trofeum myśliwskie. Można się domyślić, że mural stanowi komentarz do ostatnich doniesień medialnych na temat skradzionej z domu ministra kolekcji poroży (wycenionej na 13 tysięcy złotych), której nie wpisał do oświadczenia majątkowego.

Sam Mariusz Waras nie chce wypowiadać się na temat swoich prac. - Nie komentuję tego. I nie dam się przekonać - napisał artysta. O ścianie z politycznymi muralami chętnie opowiada natomiast rzeźbiarz Czesław Podleśny z WL4.

- Na początku działalności pracowni ustaliliśmy z Mariuszem, że ta ściana to będzie jego prywatna galeria. Nawet jeśli murale, które tworzy, mogą kogoś uwierać, to właśnie na tym polega wolność: na możliwości komentowania tego, co się widzi dookoła. Cieszę się, że mamy w Gdańsku takie miejsce.
Nie wiadomo na razie, kto pojawi się na następnym muralu. Pewne jest jedno: sztuka z podtekstem politycznym to wciąż jeden z najbardziej skutecznych sposobów na zyskanie rozgłosu. O tym, jaki temat wybierze na swoją następną pracę Mariusz Waras, będzie można się przekonać już w najbliższy weekend. Na największej ścianie budynku od soboty rano będzie powstawał nowy mural.

- Mamy teraz w Polsce gorący okres pełen napięć i emocji, więc tematów nie zabraknie - komentuje Podleśny. - Ale kto wie, co będzie, kiedy to wszystko się uspokoi? Może zamiast kolejnych ministrów będziemy podziwiać na naszej ścianie pejzaże i kwiatki?
Zobacz, jak wygląda pracownia Czesława Podleśnego

Opinie (67) 1 zablokowana

Dodaj opinię
Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

12

lipca

Kino po zachodzie słońca Gdańsk, Teatr Leśny

25

lipca

Jarmark św. Dominika 2020 Gdańsk, Targ Węglowy

26

lipca

10. Międzynarodowy Festiwal... Sopot, Opera Leśna

Rozrywka

Z widokiem na morze i miasto. Trójmiejskie lokale z tarasami
Lokale z tarasami w Trójmieście
Do Hollywood po marzenia. Historia muzyka z Gdyni
Przeprowadził się z Gdyni do Hollywood

Kulinaria

Nie dostała kawy do prywatnego kubka przez "ryzyko zatrucia"
Nie dostała kawy do prywatnego kubka

Sprawdź się

Kto był inicjatorem Gdańskiej Korporacji Tańca?