Wiadomości

Możdżer i Duczmal w PFB na stulecie zaślubin Polski z morzem

Prapremiera Balticetty - kompozycji Leszka Możdżera inspirowanej morzem - zakończyła niedzielny koncert w Filharmonii Bałtyckiej, zorganizowany dla uczczenia stulecia zaślubin Polski z Bałtykiem.
Prapremiera Balticetty - kompozycji Leszka Możdżera inspirowanej morzem - zakończyła niedzielny koncert w Filharmonii Bałtyckiej, zorganizowany dla uczczenia stulecia zaślubin Polski z Bałtykiem. Karolina Paziewska / Trojmiasto.pl

W niedzielny wieczór w Filharmonii Bałtyckiej odbył się koncert upamiętniający setną rocznicę zaślubin Polski z Bałtykiem. W programie znalazły się kompozycje o charakterze marynistycznym, a jego zwieńczeniem było prapremierowe wykonanie "Balticetty" Leszka Możdżera - utworu zamówionego przez Samorząd Województwa Pomorskiego właśnie na tę okazję.



10 lutego 1920 roku nad wodami Zatoki Puckiej uroczystym aktem zaślubin odradzające się po latach zaborów Państwo Polskie ponownie połączyło się z Bałtykiem. Dla uczczenia tego ważnego wydarzenia Samorząd Województwa Pomorskiego przygotował szereg atrakcji, wśród których znalazł się również niedzielny koncert symfoniczny w Filharmonii Bałtyckiej. W uroczystości jubileuszowej wzięli udział m.in. burmistrzowie czy prezydenci zaprzyjaźnionych miast, ale też politycy - senatorowie i posłowie RP, z wicemarszałek sejmu Małgorzatą Kidawą-Błońską na czele.

Wydarzenie zapowiadaliśmy w Kalendarzu imprez, osobnym artykułem oraz w cyklu Planuj tydzień - czytaj w każdy czwartek

Koncert poprzedziło wykonanie dwóch hymnów - Mazurka Dąbrowskiego oraz Hymnu Kaszubskiego, skomponowanego przez Feliksa Nowowiejskiego. Zaśpiewały je dla publiczności, przy akompaniamencie Orkiestry Polskiej Filharmonii Bałtyckiej, Akademicki Chór Uniwersytetu GdańskiegoChór Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego pod dyr. Anety MajdyBłażeja Połoma. Po tym podniosłym wprowadzeniu na scenę wkroczyła Agnieszka Duczmal, której powierzono tego wieczoru poprowadzenie Orkiestry PFB, i rozpoczęła się część muzyczna.

Podczas koncertu Mirosław Baka odczytał kazanie, które ksiądz ppłk Józef Wrycza wygłosił w 1920 roku.
Podczas koncertu Mirosław Baka odczytał kazanie, które ksiądz ppłk Józef Wrycza wygłosił w 1920 roku. Karolina Paziewska / Trojmiasto.pl
Program koncertu miał wprost nawiązywać do morza, dlatego włączono do niego dzieła nie tylko opisujące morze w sposób ilustracyjny, jak Legenda Bałtyku op. 28 Feliksa Nowowiejskiego czy Fantazja symfoniczna Morze op. 28 Aleksandra Głazunowa, ale też jeden z najpiękniejszych obrazów morza, jaki powstał w historii muzyki - La Mer Claude'a Debussy'ego, w którym kompozytor opisuje ten żywioł środkami muzycznymi, a nie - jak robili to często jego koledzy po fachu - poprzez zastosowanie figur onomatopeicznych. Publiczność najbardziej czekała jednak na wielki finał, podczas którego miała się odbyć światowa prapremiera utworu "Balticetta", skomponowanego przez Leszka Możdżera na zamówienie Samorządu Województwa Pomorskiego właśnie dla uczczenia setnej rocznicy zaślubin Polski z Bałtykiem.

To oczekiwanie wielu osobom wydało się jednak nieco nużące, ponieważ kompozycje, jakie znalazły się w programie, były - jak to określił jeden ze słuchaczy - "mało absorbujące". Zarówno Nowowiejski, jak i Głazunow w swoich opisach morza posługiwali się identycznymi figurami, mieliśmy więc dwie identyczne historie opowiedziane przy użyciu tych samych środków, ale przez inne osoby. La Mer Debussy'ego to natomiast dzieło bez wątpienia wybitne, jednak dla sporej części słuchaczy zbyt ciężkie w odbiorze.

Orkiestrę Polskiej Filharmonii Bałtyckiej fantastycznie poprowadziła Agnieszka Duczmal.
Orkiestrę Polskiej Filharmonii Bałtyckiej fantastycznie poprowadziła Agnieszka Duczmal. Karolina Paziewska / Trojmiasto.pl
Zastrzeżeń mieć nie powinniśmy jednak do wykonania, ponieważ Orkiestra Polskiej Filharmonii Bałtyckiej pod batutą Agnieszki Duczmal spisała się na medal (a miejmy na uwadze, że nie był to program łatwy). Współpraca była zapewne dla obu stron niemałym wyzwaniem, ponieważ maestra na co dzień i od dziesięcioleci prowadzi zespół kameralny - Orkiestrę Kameralną Polskiego Radia Amadeus. Tutaj operowała znacznie większym aparatem, jednak efekt okazał się znakomity. Duża w tym zasługa orkiestry, która wykazała się niezwykłą czujnością i bez trudu odgadywała oraz realizowała intencje maestry.

Z morskiego letargu wyrwała słuchaczy "Balticetta" Leszka Możdżera, eteryczna jak sam kompozytor. Możdżer zdradził, że pisząc swoje dzieło, inspirował się La Mer Debussy'm, jednak odchodzi od przyjętej przez niego idei, jakoby muzyka nie powinna imitować przyrody. Możdżer po figury onomatopeiczne sięgał chętnie i często - a to poprzez glissanda harfy imitujące ruch fal, innym razem naśladując ruch wody następstwami wstępujących i zstępujących pochodów diatonicznych. I choć całość była spójna oraz interesująca, ja chwilami koncentrowałam swoją uwagę jedynie na partii fortepianu, którą kompozytor wykonywał osobiście. Harmonia i melodyka bardzo kojarzyła mi się z płytą "Piano", do której momentalnie zatęskniłam - nie słuchałam jej od lat. Może jest to skojarzenie subiektywne i nietrafione, ale jedno jest pewne - Leszek Możdżer wypracował sobie taką tożsamość brzmieniową, że słuchając muzyki z zamkniętymi oczami, nie miałabym wątpliwości, że to właśnie on siedzi za klawiaturą fortepianu.

Koncert poprzedziło wykonanie dwóch hymnów - Mazurka Dąbrowskiego oraz Hymnu Kaszubskiego, skomponowanego przez Feliksa Nowowiejskiego.
Koncert poprzedziło wykonanie dwóch hymnów - Mazurka Dąbrowskiego oraz Hymnu Kaszubskiego, skomponowanego przez Feliksa Nowowiejskiego. Karolina Paziewska / Trojmiasto.pl
"Balticetta" została bardzo ciepło przyjęta przez słuchaczy, którzy po zakończeniu niezwłocznie poderwali się z miejsc i nagrodzili - zarówno kompozytora jak i towarzyszącą mu na scenie Orkiestrę PFB pod dyr. Agnieszki Duczmal - owacją na stojąco i okrzykami zachwytu. Artyści odwdzięczyli się przepięknym bisem, o który słuchacze po koncercie niezwłocznie zaczęli wypytywać. Niestety musieli obejść się smakiem:

- Podeszłam po koncercie zapytać skrzypaczki, jaki jest tytuł tej kompozycji, bo bardzo chciałabym jej w domu posłuchać. Niestety nie była w stanie mi pomóc. Powiedziała, że ten utwór nie ma tytułu i ćwiczyli go właśnie po to, żeby zagrać na wypadek ewentualnego bisu - żaliła się po koncercie jedna ze słuchaczek.
Pozostaje nam liczyć na to, że sam kompozytor uchyli rąbka tajemnicy i podzieli się ze światem tą cudowną kompozycją. Sama chętnie wysłuchałabym jej ponownie.

Framgent utwóru "La Mer" - Claude Debussy

Claude Debussy, La Mer

Opinie (35)

  • Odpowiedni koncert i renomowani wykonawcy (2)

    Może repertuar trochę trudny i monotonny... Ale na taką unikalną i ważną Narodową rocznicę nie można przecież koncertować w stylu "disco polo"...

    • 10 7

    • dlaczego od razu disco polo? (1)

      Literatura muzyczna jest tak bogata, że bez trudu dałoby się skonstruować ciekawy, spójny i absorbujący program marynistyczny. No ale tu potrzeba wiedzy, bo niektóre kompozycje nie mają morza w tytule, choć się do niego odnoszą bądź je opisują. Nie da się tego wyszukać wpisując w google "muzyka klasyczna morze" - trzeba wiedzieć, gdzie i jak szukać. Tutaj ktoś poszedł za bardzo na łatwiznę, przez co program był zwyczajnie nudny i monotonny. A szkoda, bo przy takiej obsadzie można by zdobywać artystyczne szczyty.

      • 6 3

      • Masz racje

        Trzeba tylko chcieć ! No i trochę się zaangażować !
        Ps. Więcej niż zaproszenie Kidawy-Błońskiej ;-)

        • 13 2

  • Mam nadzieję (1)

    Mam nadzieję,że zaproszeni - w sporej grupie, goście są usatysfakcjonowani koncertem. Dla wielu osób, które stały w kolejce po darmowe wejściówki - i się nie doczekały, koncert przeszedł koło nosa.

    • 10 3

    • Widać, że sporo miejsc było pustych. Szkoda zmarnowanych wejściówek...

      • 2 0

  • (5)

    Wielu odmówiło artystów ,bo nie chcą wspierać swoja osobą i sztuka aktualnego systemu rządzącego..popieram

    • 4 27

    • to nie "aktualny system" (3)

      Koncert organizował urząd marszałkowski, a nie wojewódzki

      • 7 3

      • Aktualny, (2)

        bo w Gdańsku rządzą POstkomuniści.

        • 13 7

        • pffffff, ale żeś się spisał. (1)

          Cyk i złoty czterdzieści ci za wpis wpadło.

          • 5 4

          • Gdański kompleks warszafki Powoduje wzrost cen i zastój pensji

            • 1 0

    • Za mało rubli zapłacono za ten wpis? Bo zdanie jest w języku zbliżonym do polskiego, ale nie po polsku. Kolejny płatny troll...

      • 1 1

  • (1)

    Ciekawe kiedy zacznie nosić buty - jak drzazgę złapie?

    • 8 5

    • drzyzge z tnvu ;)

      • 1 0

  • żal... (4)

    Stałam ponad godzinę w zimnie po wejściówki, omal się nie pochorowałam po tym przymusowym marznięciu! Ale czego się nie robi żeby posłuchać Pana Leszka Możdżera i to w towarzystwie Pani Agnieszki Duczmal! Przed samą kasą okazało się, że wejściówek zabrakło...
    A teraz po obejrzeniu zdjęć z koncertu zrobiło mi się bardzo przykro - bo bardzo ważni zaproszeni goście nie zaszczycili swą obecnością uroczystego koncertu - zauważyłam całkiem sporo pustych miejsc na widowni...
    Płakać się chce...

    • 25 2

    • Perły przed wieprze. Tak wygląda sztuka oferowana rożnym chwilowym przedstawicielom władzy

      Ale z Możdżerem pieszczochem liberalizmu tak już jest. Nawet Ci, którzy zamówili ten koncert nie chcieli go słuchać?

      • 3 4

    • ŻAL i niesmak

      Też tam stałam i...... ..bezskutecznie.Najgorsze w tym wszystkim, jak zostaliśmy potraktowani przez jednego z organizatorów..... podziękował nam za przybycie.......
      Mnie się nie chce płakać , czuję wielki niesmak widząc te puste miejsca.

      • 0 1

    • Ale tak jest właściwie na każdym koncercie z zaproszonymi "ważnymi gośćmi"...

      • 0 1

    • Dno

      • 0 0

  • Xxl (8)

    Leszek Możdżer to taki Zenek Martyniuk dla tzw.elyty.Muzak do windy i tylko tyle.Gdyby władze województwa miały troszkę więcej kompetencji to zaprosiłby Dariusza Przybylskiego.Cezarego Duchnowskiego,Agatę Zubel czy Pawła Mykietyna.A tak kolejny raz dostajemy wyrób czekoladopodobny.

    • 10 22

    • To prawda. Na szczęście czasami cos ambitnego też się trafia. Było vivo Xxx Mykietyna ale to było aż 10 lat temu. 'Elyty' wola chyba łatwe i przyjemne. A potem recenzent może napisać że Leszek Możdżer jest ezoteryczny xD

      • 5 5

    • no teraz to przesadziłeś w drugą stronę (1)

      to nie była impreza dla koneserów. Jeśli Debussy był dla wielu osób zbyt ciężki, to myślisz, ze na muzykę Zubel czy Mykietyna publiczność zareagowałaby entuzjastycznie? Jeśli ktoś ma ochotę pisać trudną muzykę, to droga wolna, tylko nie zmuszajmy do jej słuchania szerokiego grona odbiorców. Niech się nią delektują nisze, które w pełni ją docenią . Jak pisałam wcześniej, literatura muzyczna jest tak bogata, że naprawdę można wybrać ciekawe i atrakcyjne propozycje, które trafią w gusta szerokiej publiczności. Np taki Ralph Vaughan Williams i jego " Sea Symphony".

      • 2 5

      • A nie, sorry, eteryczny:) to chyba jednak o to specjalne zamówienie się rozchodzi a nie o całość programu

        • 5 2

    • Czlowieku ! Widac ze nie wiele masz wspolnego
      szczegolnie z muzyka klasyczna jak i z Jazzem .
      Nastepnym razem lepiej nic nie pisac niz pisac takie bzdury !!
      Pozdrawiam !!

      • 4 5

    • YYT (1)

      Problem z Filharmonią Bałtycką jest znacznie większy. Filharmonia nie realizuje podstawowego swojego obowiązki tj. wykonywania szerokiego repertuaru muzyki poważnej.Jest tylko atrapą za którą kryją się przedsięwzięcia komercyjne. Budka Suflera symfonicznie itd. itp. Proszę tylko zajrzeć na jej stronę internetową i przeanalizować co naprawdę dzieje się w przestrzeni obiektu zaadoptowanego do celów filharmonii. Biznes agencji artystycznych i generowanie przychodów za wynajem sali.Żenujące .Nie bez powodu w ocenie najbardziej miarodajnego periodyku muzycznego tj. Ruchu Muzycznego, Filharmonia jest jedną z najgorszych w Polsce. Nie chodzi tu o poziom orkiestry czy dyrygentów tylko o ofertę muzyczną która jest żałośnie słaba.Pora na zmiany tak jak w przypadku Muzeum Narodowego.Dobry menager z wizją i kontaktami pilnie potrzebny!!!

      • 8 3

      • Krzysztofie - tylko czemu jesteś nielicznym, który to zauważa? Warto też dodać, że sama sala koncertowa Filharmonii Bałtyckiej to też nieporozumienie, mimo, że na ogół widać opinie pełne "zachwytu" nad jej projektem i akustyką.

        • 1 0

    • do xxl (1)

      Mój Boże- Zenek Martyniuk elyty!!! Skąd tyle żółci, może za tym nickiem kryje się jeden z tychże przywołanych kompozytorów zacnych, a nie poproszonych, ot było by szkoda, bo wszyscy wybitni (żartuję, wiem że nie stać ich by było na taki wpis). Czuć wyższość u Waszmości, że buractwo (a niby elyta) słucha takiego prostackiego Możdżera, a powinno piąć się ku wyżynom sztuki, a najlepiej tej uznanej na salonach. Malkontenctwo nad wyraz. Wyrobu czekoladopodobnego doświadczyłem za komuny, z obrzydzeniem. Na koncercie byłem. Możdżera wysłuchałem, bez odruchów wymiotnych, a nawet z niekłamaną przyjemnością i atencją, z wdzięcznością dla władz województwa, że właśnie takiego gościa jak Możdżer zaprosili do uczczenia ważnej rocznicy. A radość w oczach ludzi, którzy oklaskują też Mykietyna, Zubel czy Duchnowskiego wskazywała na to, że to jednak nie był Martyniuk. Pozdrawiam

      • 2 4

      • Taaa, zapewne XXL to urazony kompozytor xD. Nie masz się czym chwalić. Istnieją nawet ludzie którym podoba się trio Możdżer Danielsson Fresco. Co zrobisz? Nic nie zrobisz.

        • 2 1

  • Smutne ,ale ze nie bylo duzo wodzow to
    chyba dlatego ze nie bylo bankietu po koncercie ,
    ale w to watpie. czesto tak bywa !!!!

    • 8 1

  • Leszek Możdżer to taki Zenek Martyniuk dla tzw.elyty.Muzak do windy i tylko tyle.Gdyby władze województwa miały troszkę więcej kompetencji to zaprosiłby Dariusza Przybylskiego.Cezarego Duchnowskiego,Agatę Zubel czy Pawła Mykietyna.A tak kolejny raz dostajemy wyrób czekoladopodobny.

    • 5 14

  • mia mare

    Debussy Możdżer Duczmal -komuno wróć ,to już lepiej GSM albo coś z hiszpańskich inflantów niderlandzkich, a najlepiej Mikołaja Gomułkę ,albo Konopnicką
    Skąd ten defetyzm ,jeszcze trochę troszeczkę ,a będziemy grali tonalnie jak homosie i śmieRdziele
    z księdzem z Rady Miejskiej

    • 2 10

  • O, to jest artykul odpowiedni dla Pani Ewy a nie ten niedawno o praciach.

    • 3 1

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Rozrywka

Rysownicy z Trójmiasta komentują protest
Rysownicy z Trójmiasta komentują protest
Naukowiec z Gdyni w nowej edycji "Top Model"
Gdynianin walczy o sławę w "Top Model"

Kulinaria

Jedzenie na telefon: test trzech pizzerii z Trójmiasta
Jedzenie na telefon: test trzech pizzerii
Bary i puby komentują obecną sytuację
Bary i puby komentują obecną sytuację

Sprawdź się

Gdzie grą na saksofonie debiutował trójmiejski jazzman Przemek Dyakowski?