Wiadomości

stat

Możdżer, Danielsson, Fresco - piękna muzyka z nowej płyty

Leszek Możdżer jest stałym gościem Gdańskiej Jesieni Pianistycznej. W ubiegłym roku wystąpił z repertuarem klasycznym, podczas tegorocznej edycji wraz z Larsem Danielssonem i Zoharem Fresco promował najnowszą płytę tego niezwykłego trio zatytułowaną "Polska".
Leszek Możdżer jest stałym gościem Gdańskiej Jesieni Pianistycznej. W ubiegłym roku wystąpił z repertuarem klasycznym, podczas tegorocznej edycji wraz z Larsem Danielssonem i Zoharem Fresco promował najnowszą płytę tego niezwykłego trio zatytułowaną "Polska". fot. Anna Szczodrowska/Trojmiasto.pl

Co roku od ośmiu lat podczas Gdańskiej Jesieni Pianistycznej mamy okazję podziwiać największych mistrzów fortepianu. Nie dziwi zatem, że organizatorzy po raz kolejny zdecydowali się zaprosić najbardziej wszechstronnego polskiego pianistę, Leszka Możdżera, który w poniedziałkowy wieczór z Zoharem Fresco i Larsem Danielssonem wykonał utwory z najnowszej wspólnej płyty, zatytułowanej "Polska".



Kto zdecydował się przyjść na koncert w ostatniej chwili, musiał obejść się smakiem, ponieważ bilety zostały wyprzedane jeszcze przed imprezą. Prawdziwe oblężenie przeżywało również stoisko z płytami, na którym wierni fani zaopatrywali się nie tylko w najnowsze, ale i te nieco starsze krążki.

Leszek Możdżer rozpoczynając koncert zaapelował (oczywiście żartem), żeby publiczność opanowała się nieco z kupowaniem płyty "Polska", ponieważ tak duże zainteresowanie może sugerować krytykom, że artyści uderzają w komercję. Z komercją przesadził, ale popularności, jaką cieszy się muzyka tego niezwykłego trio, pozazdrościłaby niejedna gwiazda muzyki pop. Wydana w 2005 r. płyta "The Time" zyskała status diamentowej, rok później kolejna - "Between us then The light" okryła się podwójną platyną w dwa tygodnie od premiery.

Zaprezentowane podczas koncertu utwory z płyty "Polska" emanowały nadzwyczajnym pięknem melodycznym. Zdawało się, że Możdżer i Danielsson nie tyle dialogują ze sobą, co snują w duecie fascynującą opowieść o wyrazistej narracji. Pięknym frazom melodycznym towarzyszyły wyrafinowane improwizacje, trzymane w ryzach konkretnej, aczkolwiek umownej skali. Artyści byli w znakomitym nastroju, bawili się muzyką i wyraźnie udzieliła im się adrenalina, a jednak nie przekraczali granic - mieli całkowitą kontrolę nad materią dźwiękową.

Już od pierwszych dźwięków dało się zauważyć, w jak znakomitej są komitywie. Choć idealnie ze sobą współpracowali, każdy z nich podkreślał własną indywidualność. Możdżer, tradycyjnie, silnie eksponował motorykę podkreślaną sławetnym ostinatem. Danielsson grał z dużą dbałością o brzmienie (i wybrzmienie) każdego dźwięku. Perkusjonalia i wokal Fresca nadawały kompozycjom unikalnego, etnicznego charakteru.

Te indywidualne cechy każdy z artystów przemycił do skomponowanych przez siebie utworów. W napisanej przez Możdżera, tytułowej "Polsce", motorycznego charakteru nadawały repetycje w lewej ręce, w "Norgan" natomiast motoryczną funkcję przejęła perkusja, na tle której dwa pozostałe instrumenty wspólnie snuły melodyczną opowieść. Wsłuchując się w niesamowicie piękne "Africa" czy "Spirit" można śmiało uznać Larsa Danielssona za największego romantyka z całej trójki. W "Gsharim" natomiast Zohar Fresco zaprezentował nie tylko swój charakterystyczny wokal, ale również całe bogactwo swoich perkusjonaliów.

Po zakończonym koncercie owacjom nie było końca a wierni fani ustawili się w olbrzymiej kolejce po autografy. Najwyraźniej publiczność nie wzięła sobie do serca rozbieżnych opinii krytyków, którzy do tej pory nie zdecydowali, jak sklasyfikować płytę "Polska" i w związku tym, według jakich kryteriów ją oceniać.

Słuchacze wyrobili sobie własne zdanie, niezależne od stylistyki czy terminologii. I dobrze, ponieważ muzyka znajdująca się na najnowszej płycie Możdżera, Danielssona i Fresco plasuje się ponad jakąkolwiek klasyfikacją a jej największym atutem jest to, że jest po prostu piękna i jej słuchanie sprawia przyjemność (co w przypadku współczesnej muzyki profesjonalnej, do której zalicza się również jazz, jest niestety rzadkością).

Na miłośników fortepianowego brzmienia czekają kolejne wydarzenia, odbywające się w ramach Gdańskiej Jesieni Pianistycznej w Sali Kameralnej zobacz na mapie Gdańska Filharmonii Bałtyckiej.


We wtorek 19 listopada z programem zatytułowanym "Wokół Oliviera Messiaena" wystąpi Paweł Rydel (bilety 15-25 zł). Dzień później w wykonaniu białoruskiego pianisty Andreya Shibko usłyszymy kompozycje Prokofiewa, Rachmaninowa oraz Skriabina (bilety 18-35 zł). W czwartek utwory Chopina, Liszta i Debussy'ego wykona legenda polskiej pianistyki, Janusz Olejniczak (bilety 18-35 zł).

Opinie (32)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

14

listopada

22. Festiwal Jazz Jantar Gdańsk, Klub ŻAK

26

listopada

Osiecka, Młynarski, Przybora Gdańsk, Filharmonia Bałtycka

27

listopada

Kaszana zdalnie sterowana. ... Gdańsk, Scena Teatralna NOT

Rozrywka

Roboty z odzysku. Recenzja filmu "Terminator: Mroczne przeznaczenie"
Recenzja filmu "Terminator: Mroczne ..."
Świetny koncert Lao Che w Starym Maneżu
Koncert Lao Che w Starym Maneżu

Kulinaria

Kolejny browar rzemieślniczy w Trójmieście
Kolejny browar rzemieślniczy w Trójmieście
Niedzielne obiady i animacje w restauracji hotelu Radisson Blu
Rodzinny obiad w hotelu Radisson Blu

Planuj z nami tydzień

Nie tylko Święto Niepodległości. Planuj tydzień
Nie tylko Święto Niepodległości

Sprawdź się

Pierwszym gdyńskim kinem, otwartym w 1926 roku, było: