Wiadomości

Mozart opanował Park Oliwski - rusza festiwal Mozartiana

Najnowszy artukuł na ten temat

Festiwal przyjazny słuchaczowi - Mozartiana

Do najbliższej niedzieli Wolfgang Amadeusz Mozart obejmie muzyczną pieczę nad Parkiem Oliwskim w Gdańsku.
Do najbliższej niedzieli Wolfgang Amadeusz Mozart obejmie muzyczną pieczę nad Parkiem Oliwskim w Gdańsku. mat. prasowe

Instrumenty z epoki, nuta egzotyki, doskonali śpiewacy i rzadkie wykonania słynnych kompozycji - to wszystko podczas rozpoczynającego się w środę festiwalu Mozartiana w Gdańsku.



Koto - japoński instrument ludowy, na który zaaranżowano niektóre utwory Mozarta.
Koto - japoński instrument ludowy, na który zaaranżowano niektóre utwory Mozarta.
Festiwal Mozartiana to kompilacja tradycji, współczesności i egzotyki. Co roku trochę inna, dla coraz to szerszego grona wielbicieli zarówno klasycznych, jak i awangardowych wykonań kompozycji wielkich twórców. Jeśli doda się do tego wyjątkowe miejsce, w jakim odbywa się festiwal - Park Oliwski - nie dziwi, że impreza rozwija się z roku na rok.

Tegoroczny festiwal to przedsięwzięcie międzynarodowe z udziałem artystów z Portugalii,Włoch, Wielkiej Brytanii, Niemiec i Polski, ze znaczącym udziałem gdańskich artystów.

- W tym roku wystąpią światowej sławy muzycy i orkiestry m.in. orkiestra Agnieszki Duczmal "Amadeus" która zainauguruje festiwal w środę wieczorem, portugalska orkiestra instrumentów dawnych "Divino Sospiro", ale także gdańscy jazzmani z oryginalnymi interpretacjami Mozarta czy najbardziej egzotyczni od czterech edycji goście z Japonii - opowiada Jan Łukaszewski, dyrektor festiwalu Mozartiana.

Tomako Kondo - wirtuozka z Japonii.
Tomako Kondo - wirtuozka z Japonii.
Występ artystek z Japonii może okazać się wyjątkowy m.in. ze względu na niezwykle interesujące instrumenty, które będzie można usłyszeć. Japonki zagrają na koto, popularnym, ludowym japońskim instrumencie, na który zaaranżowane zostały utwory Mozarta (koncert "Mozart w Kraju Kwitnącej Wiśni " odbędzie się w piątek, o godz.18.30).

Godne polecenia są dwa kolejne, równie mało klasyczne koncerty. W środę, o godz. 21.45 jazzowe interpretacje mozartowskie usłyszymy podczas koncertu "Mozart według Cezarego Paciorka", zaś w czwartek o tej samej porze scena będzie należała do artystów specjalizujących się w wykonaniach muzyki klezmerskiej. W programie "Klezmer" wystąpią m.in. Ballada, Taras Klezmer, Samuels Frailah.

"Mozart dla dzieci " wg Jadwigi  Możdżer.
"Mozart dla dzieci " wg Jadwigi Możdżer.
Muzykę najlepiej pokochać już w dzieciństwie. Dlatego po raz kolejny festiwal wzbogacony został o propozycje dla najmłodszych. W czwartek i piątek o godz. 17.00 na program "Mozart dla dzieci" przygotowany przez Jadwigę Możdżer , organizatorzy festiwalu zapraszają do nowego miejsca działań artystycznych, czyli powozowni w Parku Oliwskim.

W tym roku dokonano małej rewolucji w wyborze prezentowanych kompozycji. Artyści wyjdą poza krąg muzyki Mozarta, dzięki temu w przestrzeni Parku Oliwskiego zabrzmią także utwory Georga Friedricha Haendla.

- Na zakończenie festiwalu proponujemy wyjątkową wersję "Mesjasza" Haendla, kompozycję przerobioną w pewnym sensie przez samego Mozarta, który dopisał jeden fragment do utworu. Co ważne, będzie to jedyny w swoim rodzaju koncert - pierwsze takie wykonanie tego utworu w Polsce - reklamuje Jan Łukaszewski.

Choć w 2006 roku, czyli w 250. rocznicę urodzin Mozarta, utwór ten wykonał w Krakowie Helmuth Rilling z orkiestrą z Niemiec, gdańskie wykonanie będzie wyjątkowe. Powód? - Muzycy zagrają na instrumentach z epoki i przy udziale polskich solistów m.in. Bogny Bartosz - opowiada dyrektor festiwalu.

"Mesjasz" G. F. Haendla z udziałem Polskiego Chóru Kameralnego pod dyrekcją Jana Łukaszewskiego, zaprezentowany zostanie w sobotę, 22 sierpnia,o godz. 20.30 w Katedrze Oliwskiej w Gdańsku. Będzie to jedyny biletowany koncert tego festiwalu.

Opinie (10) 3 zablokowane

  • .. i nawet Mozart moze byc zaje.bisty ;P

    • 14 5

  • Myślę, że taka praca u podstaw jest bardzo potrzebna.

    Mozart dla mnie to twórca najpiękniejszej muzyki. Nie tylko On, ale On także i na poczesnym miejscu. Dlatego bardzo się cieszę czytając, że tak wiele osób będzie mogło poznawać Jego dzieła i cieszyć się nimi w pięknym Parku Oliwskim, który towarzyszy wielu gdańszczanom od dzieciństwa.

    • 6 0

  • Właśnie wróciłem przedwcześnie z koncertu.

    Stojąc 100m od sceny, miałem problem z odbiorem utworów. Namiot sceniczny jest dobry dla koncertów rockowych, a nie dla orkiestry, w związku z czym eksperyment z wyłączonymi wzmacniaczami jest porażką. Szkoda.

    • 7 4

  • Gdańszczanka

    W poprzednich latach to było wspaniałe wydarzenie: pięknie oświetlony park i muzyka słyszalna w każdym jego zakątku. Z roku na rok przybywało publiczności. A dziś totalne rozczarowanie. Żenujące oszczędności na każdym kroku. Mniej koncertów, mniej wybitnych orkiestr i solistów. Słabsza iluminacja. Nawet tańczące fontanny jakby trochę zmęczone i wyblakłe. A już szczyt wszystkiego to brak nagłośnienia koncertu Orkiertry Amadeus . Połowa publiczności przed estradą i wszyscy spacerowicze w parkowych alejkach nie słyszeli nic. I jeszcze to tłumaczenie konferansjera, że to taki eksperyent, bo w czasach Mozarta nie było wzmacniaczy ! A wiadomo, że chodzi o oszczędność . Profesjonalne nagłośnienie orkiestry jest kosztowne.

    • 5 2

  • Tak łatwo jest narzekać, prawda? Byłam tam wczoraj, rzeczywiście trzeba było być blisko, żeby słyszeć. No więc trzeba było podejść bliżej i słuchać - miejsca na trawnikach było jeszcze sporo. Proponuję po prostu cieszyć się, że jest takie klimatyczne wydarzenie i że każdy - niezależnie od zawartości portfela - może w nim uczestniczyć. Odnosząc się do poprzedniego wpisu: oszczędności nie są żenujące - takie mamy chudsze lata i z pewnością nadejdą bardziej tłuste. Muzyka Mozarta jest radosna - więc bawmy się w parku, wierząc, że organizatorzy zrobili wszystko, co mogli, aby dostarczyć nam rozrywki.

    • 7 3

  • trochę cicho

    Było cudownie,eksperyment z dżwiękiem niestety się nie udał kiedyś budowano muszle które były wzmacniaczami,ale siedzieliśmy na trawie na szczęście nie daleko i było słychać całkiem nieżle.Za to fontanna bez rewelacji ,na pierwszy raz fascynująca,ale chyba utwory ciągle te same.Myślę,że największa przygoda jednak nas spotkała na końcu Cezary Paciorek(wieczorny) pokazał chyba wszystkim ,że muzyka może być wspaniała.Brawo organizatorzy,cały rok czekaliśmy na to wydarzenie i mamy nadzieję ,że eksperyment z dżwiękiem już zakończony.Na wszelki wypadek dzisiaj siądziemy szybciej i blisko.

    • 6 0

  • (1)

    Nagłośnienie mimo wszystko jest potrzebne... stałam na trawniku dość blisko sceny jednak biegające i krzyczące dzieci skutecznie uniemożliwiły delektowanie się muzyką...
    Drodzy rodzice i dziadkowie Mozartiana została dobrze przemyślana i nie bez powodu we wcześniejszych godzinach odbywały się zajęcia dla dzieci... weźcie pod uwagę, że sporo osób przyszło by posłuchać muzyki, odpocząć, zrelaksować się, a nie słuchać krzyków Waszych pociech.

    • 1 0

    • a niech nawet sobie pokrzycza!

      komu przeszkadzaja dzieci?przeciez jesli teraz nie zaczna uczestniczyc w takich wydarzeniach,koncertach,to pewnie nigdy!
      a moze bardziej przeszkadzaja ci ktorzy zwracaja uwage na te' krzyki'?
      Przeciez to sa letnie koncerty i nie w sali koncertowej,w ktorej zreszta czesciej slychac 'krzyczace'telefony komorkowe niz halas dzieci,ktore najczesciej zachowuja sie lepiej niz dorosli
      moze wiec zaczac od krytyki tych wspanialych doroslych?

      • 0 0

  • Oszczędności nie ograniczają percepcji

    Park Oliwski cudownie ożywiony. Co roku coraz więcej dzieci. To jest bardzo ważne wydarzenie. Nie wyobrażam sobie, żeby już nie miało być Mozartiany.
    Fontanna tańczy a nawet śpiewa - już nie wybrzydzajmy. Wczoraj słychać było koncert w całym parku a na wieczorowy pokaz przywiozłam swojego 5 letniego wnuka. Był zachwycony i już wie kim był Mozart. Dzisiaj rano chciał słuchać Mozarta i pójdziemy na spotkanie Mozarta z dziećmi. Dziękuję ORGANIZATOROM, że pomyśleli również o najmłodszych.
    A ja, na przyszły rok ubiorę się stylowo - chociażby w długą suknię i duży kapelusz. Przyprowadzę wszystkie dzieci z naszego podwórka!

    • 3 0

  • mozartiana dla dzieci

    Byliśmy w piątek. Porażka. Tłumy ludzi (dorosłych) którzy wchodzili w "widok" tym małym, dla których przeznaczona była impreza. Bałagan, nie panowanie nad tłumem przez prowadzących. Idea - że dziewczynki tylko w sukienkach - fajna, ale wiedzieli o niej tylko znajomi królika, pominięcie dziewczynek w spodniach przy nauce menueta - seksizm i sprawienie niepotrzebnej przykrości ( od chłopców nikt białych koszul i spodni garniturowych nie wymagał ). Po kolejnej konkurencji, gdzie większe dzieci zadeptywały mniejsze - moje dziecko z płaczem stwierdziło, że nie chce tu byc ...... I poszłyśmy. i juz pewnie już tak szybko nie wrócimy.

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

04

grudnia

08

grudnia

45. Festiwal Polskich Filmó... Gdynia, Gdyńskie Centrum Filmowe

Rozrywka

Kolejny amerykański sukces gdańskiej aktorki
Amerykański sukces gdańskiej aktorki

Kulinaria

Jedzenie do domu: testujemy słoiki z restauracji
Jedzenie do domu: testujemy słoiki

Sprawdź się

Czy gdyński Festiwal Polskich Sztuk Współczesnych R@Port to pierwszy w historii taki festiwal w Polsce?