• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Monoblok za nami. Podsumowanie festiwalu

Łukasz Rudziński
11 listopada 2012 (artykuł sprzed 9 lat) 
Opinie (7)
Grand Prix III Festiwalu Monodramu "Monoblok" zdobył reżyser spektaklu "Mariana" w wykonaniu Ewy Ampulskiej (na zdjęciu), opisującego w listach miłość portugalskiej zakonnicy do francuskiego oficera. Grand Prix III Festiwalu Monodramu "Monoblok" zdobył reżyser spektaklu "Mariana" w wykonaniu Ewy Ampulskiej (na zdjęciu), opisującego w listach miłość portugalskiej zakonnicy do francuskiego oficera.

Ile spektakli, tyle spojrzeń na sztukę. III "Monoblok" okazał się festiwalem bardzo urozmaiconym, z dominacją klasycznych przedstawień. Nagrodzono jednak te, które wykraczają poza schemat.



Nagrodę aktorską otrzymała Justyna Kulczycka za monodram "Dziecinady", w którym poznaje życie (i śmierć) oczami małego chłopca. Nagrodę aktorską otrzymała Justyna Kulczycka za monodram "Dziecinady", w którym poznaje życie (i śmierć) oczami małego chłopca.
Nagrodę Dyrektor GAK otrzymał Romuald Krężel za inspirowany twórczością Witolda Gombrowicza i jego własnym życiem monodram "Ślub, czyli ja sam". Nagrodę Dyrektor GAK otrzymał Romuald Krężel za inspirowany twórczością Witolda Gombrowicza i jego własnym życiem monodram "Ślub, czyli ja sam".
Jury w składzie Dorota Lulka, Ewelina Marciniak oraz Grzegorz Piotrowski, miało do wręczenia trzy niepodzielne nagrody. Jak podkreślono podczas ogłoszenia werdyktu, chciano uhonorować więcej przedstawień.

Nic dziwnego, bowiem trudno znaleźć dla konkursowych propozycji wspólny mianownik (poza różnie zresztą pojmowaną formą monodramu). Niezbyt liczna (niestety) publiczność zgromadzona w Klubie Plama i Klubie Żak, obejrzała m.in. konfrontacje z wybitną literaturą - Jerzy Litwin opowiedział główny wątek "Traktatu o łuskaniu fasoli" Wiesława Myśliwskiego, zaś Radosław Ciecholewski zmierzył się z dolą Wieniczki z "Moskwy Pietuszki" Wieniedikta Jerofiejewa. Spektakl Teatru Stajnia Pegaza Ewy Ignaczak, w większej niż Off de BICZ przestrzeni Sceny Teatralnej Klubu Żak, wypadł dużo słabiej niż podczas niedawnej premiery.

Nagrodę Dyrektor Gdańskiego Archipelagu Kultury (1 tys. zł) za "twórcze poszukiwanie języka monodramu" przyznano Romualdowi Krężelowi, prezentującemu oparty na ruchu i słowie spektakl "Ślub, czyli ja sam". Krężel we fragmenty tekstu Witolda Gombrowicza wpisał osobistą historię, najbardziej dobitnie opowiedzianą SMS-ami, jakie otrzymał po śmierci Krzysztofa. To niezwykle intymna wypowiedź, pełna odważnych skojarzeń (np. nawiązanie do słynnego obrazu "Śmierć Marata" Jacques-Louis Davida), niedoskonała i wewnętrznie niespójna, budząca szereg emocji, od irytacji po fascynację. W odróżnieniu jednak od większości pozostałych festiwalowych propozycji, bardzo silnie zindywidualizowana.

Do teatru chodzisz...

Nagrodę Prezydenta Miasta Gdańska (3 tys. zł) za kreację aktorską przyznano Justynie Kulczyckiej za monodram "Dziecinady". Aktorka odgrywa w nim małego wiejskiego chłopca i jego oczami odkrywa świat, który okazuje się ciekawy, ale też bardzo okrutny i bezlitośnie brutalny (np. dzieci "głaszczą" lub liżą "ptaszka" starszym kolegom w szkolnej toalecie, w zamian za cukierki i papierosy). Świetny tekst Raymonda Cousse'a aktorka oddaje w sposób bardzo sugestywny, wcielając się w postać chłopca (naśladuje niedbałą chłopięcą narrację, zachowuje się jak jej bohater). To wyjątkowa kreacja, pełna zaangażowania, zaskakująco wielobarwna i fascynująca, o ile widzowi uda się pokonać sprzeczność wizerunku podstarzałej aktorki w chłopięcych fatałaszkach.

Nagrodę Marszałka Województwa Pomorskiego (3 tys. zł), czyli Grand Prix festiwalu otrzymał pochodzący z Brazylii reżyser André de la Cruz za przygotowanie monodramu "Mariana" w wykonaniu Ewy Ampulskiej. Spektakl powstał na bazie "Listów portugalskich" portugalskiej zakonnicy Mariany Alcoforado, zakochanej we francuskim oficerze przebywającym na służbie w Portugalii. Samotność, niepokój i bezwarunkowe oddanie, uniwersalizują miłość Mariany, która nie ma szans zrealizować się w rzeczywistości. Reżyser zawartość "Listów..." przekłada na język ciała aktorki, która zaskakuje imponującym przygotowaniem gimnastycznym.

Festiwal jest ciekawym dopełnieniem teatralnej oferty Trójmiasta o traktowane często "po macoszemu" monodramy. Trzeba jednak poszukać sposobu, by na tę imprezę przyciągnąć szerszą publiczność.

Miejsca

Wydarzenia

Zobacz także

Opinie (7) 1 zablokowana

  • Ewa Ampulska...

    .... Ech... Te reklamy... A teraz monodram... Ma pamiec zlotej rybki - po 3 minutach zapomina. Ale fajnie, ze sie wybila.

    • 0 0

  • Ja się doskonale bawilem na "Koledze Mela Gibsona", ale moze faktycznie ten spektakl byl za smieszny, byz ostal doceniony przez jury :)

    • 3 0

  • taką relacją można by napisać na podstawie samych informacji prasowych ;) szkoda, że autor nie pokusił się o bardziej subiektywny opis.

    dla mnie najciekawszy był pierwszy spektakl drugiego dnia, w j.białoruskim. pięknie zagrany i piękna scenografia.

    • 4 2

  • proomocja (1)

    Gdyby prasa bardziej promoała wydarzenie to może i ludzi byłoby więcej

    • 5 1

    • przecież w tym tygodniu były koncerty Voo Voo, Goorala i Braci Figo Fagot, to znacznie ważniejsze wydarzenia kulturalne...

      • 3 1

  • (1)

    Nie sadze, żeby przyszlo wiecej ludzi. Scena w Plamie byla zawsze pelna, w Zaku nie wiem, bo nie bylem

    • 1 0

    • dziwne to co piszesz

      bo ja byłam w Plamie pierwszego dnia i zapełnione były tylko 4-5 pierwszych rzędów plus kilka miejsc na końcu, gdzie siedzieli chyba pracownicy GAK-u. W sumie kilkadziesiąt osób. Ale może widziałeś spektakle, gdzie było ich więcej (w Żaku pierwszego dnia było w moim odczuciu nieco więcej osób).

      • 2 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Do DNA

wystawa

Pobożni i cnotliwi. Dawni gdańszczanie w zwierciadle sztuki

wystawa

Kolekcja w działaniu

wystawa

Kulinaria

Sprawdź się

Sprawdź się

Kto jest patronem Teatru Muzycznego w Gdyni?