Wiadomości

stat

Monoblok za nami. Podsumowanie festiwalu

Grand Prix III Festiwalu Monodramu "Monoblok" zdobył reżyser spektaklu "Mariana" w wykonaniu Ewy Ampulskiej (na zdjęciu), opisującego w listach miłość portugalskiej zakonnicy do francuskiego oficera.
Grand Prix III Festiwalu Monodramu "Monoblok" zdobył reżyser spektaklu "Mariana" w wykonaniu Ewy Ampulskiej (na zdjęciu), opisującego w listach miłość portugalskiej zakonnicy do francuskiego oficera. mat. prasowe

Ile spektakli, tyle spojrzeń na sztukę. III "Monoblok" okazał się festiwalem bardzo urozmaiconym, z dominacją klasycznych przedstawień. Nagrodzono jednak te, które wykraczają poza schemat.



Nagrodę aktorską otrzymała Justyna Kulczycka za monodram "Dziecinady", w którym poznaje życie (i śmierć) oczami małego chłopca.
Nagrodę aktorską otrzymała Justyna Kulczycka za monodram "Dziecinady", w którym poznaje życie (i śmierć) oczami małego chłopca. mat. prasowe
Nagrodę Dyrektor GAK otrzymał Romuald Krężel za inspirowany twórczością Witolda Gombrowicza i jego własnym życiem monodram "Ślub, czyli ja sam".
Nagrodę Dyrektor GAK otrzymał Romuald Krężel za inspirowany twórczością Witolda Gombrowicza i jego własnym życiem monodram "Ślub, czyli ja sam". fot. Paweł Wyszomirski
Jury w składzie Dorota Lulka, Ewelina Marciniak oraz Grzegorz Piotrowski, miało do wręczenia trzy niepodzielne nagrody. Jak podkreślono podczas ogłoszenia werdyktu, chciano uhonorować więcej przedstawień.

Nic dziwnego, bowiem trudno znaleźć dla konkursowych propozycji wspólny mianownik (poza różnie zresztą pojmowaną formą monodramu). Niezbyt liczna (niestety) publiczność zgromadzona w Klubie Plama i Klubie Żak, obejrzała m.in. konfrontacje z wybitną literaturą - Jerzy Litwin opowiedział główny wątek "Traktatu o łuskaniu fasoli" Wiesława Myśliwskiego, zaś Radosław Ciecholewski zmierzył się z dolą Wieniczki z "Moskwy Pietuszki" Wieniedikta Jerofiejewa. Spektakl Teatru Stajnia Pegaza Ewy Ignaczak, w większej niż Off de BICZ przestrzeni Sceny Teatralnej Klubu Żak, wypadł dużo słabiej niż podczas niedawnej premiery.

Nagrodę Dyrektor Gdańskiego Archipelagu Kultury (1 tys. zł) za "twórcze poszukiwanie języka monodramu" przyznano Romualdowi Krężelowi, prezentującemu oparty na ruchu i słowie spektakl "Ślub, czyli ja sam". Krężel we fragmenty tekstu Witolda Gombrowicza wpisał osobistą historię, najbardziej dobitnie opowiedzianą SMS-ami, jakie otrzymał po śmierci Krzysztofa. To niezwykle intymna wypowiedź, pełna odważnych skojarzeń (np. nawiązanie do słynnego obrazu "Śmierć Marata" Jacques-Louis Davida), niedoskonała i wewnętrznie niespójna, budząca szereg emocji, od irytacji po fascynację. W odróżnieniu jednak od większości pozostałych festiwalowych propozycji, bardzo silnie zindywidualizowana.

Do teatru chodzisz...

regularnie, uwielbiam magię tego miejsca

28%

od czasu do czasu, chciałoby się więcej ale nie ma kiedy i nie ma za co

44%

nie chodzę, wolę inny rodzaj sztuki

28%
Nagrodę Prezydenta Miasta Gdańska (3 tys. zł) za kreację aktorską przyznano Justynie Kulczyckiej za monodram "Dziecinady". Aktorka odgrywa w nim małego wiejskiego chłopca i jego oczami odkrywa świat, który okazuje się ciekawy, ale też bardzo okrutny i bezlitośnie brutalny (np. dzieci "głaszczą" lub liżą "ptaszka" starszym kolegom w szkolnej toalecie, w zamian za cukierki i papierosy). Świetny tekst Raymonda Cousse'a aktorka oddaje w sposób bardzo sugestywny, wcielając się w postać chłopca (naśladuje niedbałą chłopięcą narrację, zachowuje się jak jej bohater). To wyjątkowa kreacja, pełna zaangażowania, zaskakująco wielobarwna i fascynująca, o ile widzowi uda się pokonać sprzeczność wizerunku podstarzałej aktorki w chłopięcych fatałaszkach.

Nagrodę Marszałka Województwa Pomorskiego (3 tys. zł), czyli Grand Prix festiwalu otrzymał pochodzący z Brazylii reżyser André de la Cruz za przygotowanie monodramu "Mariana" w wykonaniu Ewy Ampulskiej. Spektakl powstał na bazie "Listów portugalskich" portugalskiej zakonnicy Mariany Alcoforado, zakochanej we francuskim oficerze przebywającym na służbie w Portugalii. Samotność, niepokój i bezwarunkowe oddanie, uniwersalizują miłość Mariany, która nie ma szans zrealizować się w rzeczywistości. Reżyser zawartość "Listów..." przekłada na język ciała aktorki, która zaskakuje imponującym przygotowaniem gimnastycznym.

Festiwal jest ciekawym dopełnieniem teatralnej oferty Trójmiasta o traktowane często "po macoszemu" monodramy. Trzeba jednak poszukać sposobu, by na tę imprezę przyciągnąć szerszą publiczność.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (7)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

03

lutego

Tango Show Gdańsk, Filharmonia Bałtycka

Rozrywka

Światełko dla Pawła na Targu Węglowym
Światełko dla Pawła na Targu Węglowym
To ta piosenka wybrzmiała na Długim Targu podczas wiecu
Pieśn-hymn żałoby na Długim Targu

Kulinaria

Jemy na mieście: Ram Ram Ji to smaczne klasyki z Indii
Jemy na mieście: indyjski bar Ram Ram Ji

Planuj z nami tydzień

Planuj Tydzień: czas smutku i zadumy
Planuj Tydzień: czas smutku i zadumy