Wiadomości

Mobilna biblioteka nie tylko dla seniorów

Gdańska Spółdzielnia Socjalna chce z czasem poszerzać księgozbiór Mobilnej Biblioteki - na razie do wyboru jest ok. 750 pozycji
Gdańska Spółdzielnia Socjalna chce z czasem poszerzać księgozbiór Mobilnej Biblioteki - na razie do wyboru jest ok. 750 pozycji mat. prasowe

Jak ułatwić ludziom, którzy z różnych powodów nie mogą wychodzić z domu, kontakt z literaturą? Rozwiązaniem może być zainicjowana przez Gdańską Spółdzielnię Socjalną Mobilna Biblioteka, dzięki której książki dowożone będą bezpłatnie do czytelników niepełnosprawnych, schorowanych lub w podeszłym wieku.



Jakiś czas temu pisaliśmy o tym, co zrobić z niechcianymi i niepotrzebnymi książkami. Teraz, oprócz popularnych rozwiązań, takich jak sprzedanie ich w antykwariacie lub wystawienie na aukcji internetowej, pojawiła się opcja umożliwiająca podzielenie się lekturami z tymi, którzy z różnych powodów nie są w stanie sami wybrać się do biblioteki lub księgarni.

Na pomysł stworzenia Gdańskiej Biblioteki Mobilnej, bo taką nazwę ma ta akcja, wpadli członkowie Gdańskiej Spółdzielni Socjalnej. Jej działalność opiera się przede wszystkim na usługach o charakterze społecznym, takich jak usługi opiekuńcze lub usługi asystenta osób starszych czy niepełnosprawnych. Spółdzielnia świadczy też m.in. usługi porządkowe, zajmuje się dystrybucją gazet czy realizuje szkolenia i działa na rzecz integracji społeczności lokalnej oraz podejmuje działania na rzecz aktywizacji i integracji seniorów.

- Spora część osób, które odwiedzamy codziennie w ich domach, a jest ich około 500, ma ograniczony kontakt ze światem zewnętrznym: to ludzie w zaawansowanym wieku, ciężko chorzy lub niepełnosprawni - tłumaczy Katarzyna Littwin, dyrektor GSS. - Zastanawialiśmy się, jak poprawić jakość ich życia i doszliśmy wspólnie do wniosku, że książki są najlepszym oknem na świat, trzeba im tylko je dostarczyć.

Swój pomysł spółdzielnia zgłosiła do konkursu "Podaj dalej ciepło" i udało się: dzięki dofinansowaniu w wysokości 15 tys. złotych akcja kilka dni temu ruszyła. Na ustawionych w siedzibie spółdzielni regałach jest już ok. 750 egzemplarzy (Ul. Solec 4 zobacz na mapie Gdańska w Gdańsku). A jak działalność biblioteki mobilnej wygląda w praktyce? Osoba, która postanowiła skorzystać z jej zasobów, otrzymuje listę dostępnych lektur, wybiera interesujące ją pozycje, a następnie książki są dowożone (a później także odbierane) z mieszkania czytelnika. I, co bardzo istotne, wszystko to bezpłatnie.

Dyrektorka Gdańskiej Spółdzielni Socjalnej ma nadzieję, że z czasem liczba oferowanych tytułów będzie się powiększać.

- Liczymy na to, że ludzie, którzy usłyszą o naszej akcji, będą nam przekazywać książki i czasopisma, których już nie potrzebują, a nie chcą ich wyrzucać - mówi Katarzyna Littwin. - Ważne jest, aby były one w dobrym stanie, niezniszczone i zadbane. Jeśli ktoś dysponuje większą liczbą lektur, to możemy po nie przyjechać i odebrać na miejscu, oczywiście za darmo.
Chęć przekazania książek do Gdańskiej Biblioteki Mobilnej można zgłaszać na adres: gdagss@wp.pl.

Opinie (28) 1 zablokowana

  • Pięknie. Szacunek dla zaangażowanych.

    • 50 5

  • Pomysłowe. (3)

    Ciekawe czy rozszerzą ofertę na czasopisma - jest sporo ciekawych tytułów na rynku, a nie każdego stać na prenumeratę.

    • 16 3

    • Pisze w artykule, (2)

      że czasopisma także.

      • 2 5

      • jest napisane

        jest napisane

        • 5 2

      • Masz rację - przegapiłam ;)

        • 5 0

  • Świetny pomysł:)!

    • 16 4

  • powinno być dofinansowanie do okularów. od czytania psuje się wzrok! (2)

    • 2 23

    • (1)

      Od pisania głupot na forach internetowymi też.

      • 12 3

      • *internetowych

        • 0 4

  • Wpadli na pomysł? Pomysł ma już raczej około 100 lat. (1)

    W USA takie biblioteki były w latach 30 minionego wieku. Bez problemu można znaleźć zdjęcia z Nowego Jorku (wpisać proszę w wyszukiwarkę "mobile libraries NYC").

    Nie zmienia to faktu że inicjatywa godna. Miejska i wojewódzka biblioteka powinna się włączyć w akcję i objazdówkę po osiedlach robić. W poniedziałek Chełm i Orunia, wtorek, Zaspa, Przymorze, Żabianka, środa - centrum, Stogi i Siedlce. Itd.

    Wan specjalny można kupić (polecam wpisać w wyszukiwarkę "mobile library van for sale").

    • 10 4

    • Mobilna biblioteka

      Tak się składa, że jedna z filii WiMBP podobną akcję prowadzi już od blisko roku - więc nie ma co "ganić", że dotąd nic nie wymyśliła. Wymyśliła - i to znacznie wcześniej zaczęła prowadzić! Zanim się wypowie opinię - należy (a może wystarczy) zajrzeć na stronę biblioteki i przeczytać o projekcie "Książka bez barier". Nikt nie "odkrył Ameryki" w tym temacie!

      • 0 0

  • 570 książek

    Cała ta sterta widoczna na zdjęciu to książki przekazane prze pracowników Grupy Lotos.
    Pozdrawiamy redakcję :)

    • 15 4

  • Chętnie oddam sporo książek

    • 6 2

  • A czy niemozna dowozic ksiazek z normalnej biblioteki?

    • 8 2

  • Wystarczy internet i jak ktoś chce ma wszystko. Książki na terabajty są na chomiku. (6)

    Chyba że ta mobilna biblioteka ma mieć wymiar głównie socjalizujący i stwarzający pozory że ktoś chce pomóc chorym i samotnym. Jeśli to komuś jest psychologicznie pomocne, to niech działają. Ciekawe jakie dotacje jeszcze na to można wyrwać.

    • 4 17

    • zapytaj (1)

      głupiej kołakowskiej! To wysokiej klasy specjalistaka od ''wyrywania'' kasy podatnika! Gnida pisia!

      • 4 3

      • Każdy kto kombinuje z dotacjami z kieszeni podatników na byle co jest siebie wart

        • 0 3

    • nie masz starszej osoby w rodzinie - nie rozumiez (1)

      ale jeżeli kiedyś zrozumiesz to znaczy że jako staruszek
      coś dla potomnych zrobileś :)

      • 6 0

      • Akurat mam wiele starszych osób i znam dobrze temat. Starsze osoby w przeciwieństwie do młodych książek w domu mają całe ściany

        regałów, więc do niczego im te kilkaset współczesnych powieścideł, któremu komuś były zbędne to oddał, nie jest potrzebnych, bo to ani ich świat ani ich literatura.
        Często, kiedy umiera starsza osoba to co po niej zostaje to właśnie kartony starych książek z którymi nie wiadomo co zrobić, bo nikt tego nie chce ani biblioteki ani antykwariaty, a na śmietnik głupio wystawić.
        To raczej autorzy tego pomysłu mają nikłą wiedzę o starszych ludziach i ich realnych a nie wyimaginowanych potrzebach.

        • 4 4

    • To nie pozory... wbrew pozorom;) (1)

      Socjalizacja - kontakt z drugą osobą, chwila rozmowy.
      Przyzwyczajenie - nadal sporo osób, szczególnie starszych woli lekturę w tradycyjnym wydaniu.
      Finanse - nie każdego stać na dostęp do sieci i kompa
      Wzrok - nie każdemu służy czytanie na monitorze, nawet gdy mowa o czytniku

      Dotacje można otrzymać na różne projekty (np. na budowę rzeźb z piasku - było coś takiego niedawno) i z różnych źródeł, w tym unijnych. Masz pomysł, sprawdzasz możliwości dofinansowania, piszesz projekt, startujesz. Tyle.

      • 5 0

      • Zgadzam się, że znaczenie może mieć tutaj aspekt socjalizacyjny, bo dla niektórych jest on ważny zwłaszcza gdy

        został sam, a rodzina nie ma czasu.
        Co do samego dostępu do książek tą drogą i w takim wymiarze, napisałem powyżej co myślę i zdania nie zmienię. Wiem co czytają osoby w pewnym wieku i to co widać na stercie na zdjęciu raczej nie jest w ich stylu. Tak samo jak młodzi nie chcą czytać tego co wydano w PRLu, tak samo starsi ludzie raczej nie strawią współczesnej beletrystyki.
        Co do Internetu, walcząc z wykluczeniem powinny powstać projekty rządowe w tym zakresie skierowane do starszych osób i ułatwiające im ten dostęp.
        Co do problemów ze wzrokiem, absolutnie się nie zgadzam. Ekran monitora można korygować pod kątem różnych problemów ze wzrokiem odpowiednimi ustawieniami i filtrami, a możliwość regulowania wielkości czcionki jest nie do przecenienia. W przypadku książki wydrukowanej jest to niemożliwe. Co najwyżej zostaje lupa. Poza tym książki na komputerze można również odsłuchiwać w formie audiobooków, co w przypadku osób niedowidzących jest kolejnym udodgdnieniem, którego drukowana książka nie daje.

        • 2 4

  • MARNOTRAWSTWO

    Dotacje, czyli za nasze pieniądze!

    • 2 9

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

04

grudnia

08

grudnia

45. Festiwal Polskich Filmó... Gdynia, Gdyńskie Centrum Filmowe

Rozrywka

Kolejny amerykański sukces gdańskiej aktorki
Amerykański sukces gdańskiej aktorki

Kulinaria

Jedzenie do domu: testujemy słoiki z restauracji
Jedzenie do domu: testujemy słoiki

Sprawdź się

Który z teatralnych budynków w Trójmieście w "Blaszanym Bębenku" Güntera Grassa nazwany został "młynkiem do kawy"?