Wiadomości

Mniejsza o większość. O farsie "Pomoc domowa" w klubie Ucho

Komedia Bałtyckiego Teatru Różnorodności "Pomoc domowa" to obyczajowe perypetie, które z mozołem stara się okiełznać sprzątaczka Nadia. Na zdjęciu od lewej: Anna Górna (jako Olga), Sylwia Ogryzek (Nadia) i Jan Jakub Borkała (Norbert).
Komedia Bałtyckiego Teatru Różnorodności "Pomoc domowa" to obyczajowe perypetie, które z mozołem stara się okiełznać sprzątaczka Nadia. Na zdjęciu od lewej: Anna Górna (jako Olga), Sylwia Ogryzek (Nadia) i Jan Jakub Borkała (Norbert). fot. Piotr Żagiell / trojmiasto.pl

Gdyńskie Centrum Kultury, oprócz głównej siedziby w Konsulacie Kultury, od niedawna grywa także w gdyńskim klubie muzycznym Ucho, gdzie pojawia się repertuar lekki, komediowy. Farsa "Pomoc domowa" grana przez złożony z uzdolnionych amatorów Bałtyckiego Teatru Różnorodności Tomasza Podsiadłego, choć niepozbawiona wad, sprawdza się dzięki zaangażowaniu zespołu i głównej bohaterce - Nadii - w wykonaniu Sylwii Ogryzek.



Farsa Marca Camelottiego oparta jest na prościutkim schemacie miłosnego wielokąta: Norbert i jego żona Olga umawiają się na miłosne igraszki we własnym domu. Tyle że każde z innym partnerem. Norbert zarzuca sidła na słodką i naiwną Maję. Z kolei Olga znajduje sobie jurnego Marka. Jedyną, która stara się sprawić, by dom wraz z wiszącą nad wszystkimi bohaterami nieuchronną katastrofą jakoś utrzymać w ryzach, jest sprzątaczka, mieniąca się nie bez przyczyny "pomocą domową" - Nadia. Nadia oprócz wielu zalet ma jedną, niewielką wadę - mówi, mówi i mówi, co również jest przyczyną wielu zabawnych sytuacji.

Repertuar Konsulatu Kultury


Takie zestawienie prowokuje szereg dowcipnych zdarzeń, nieoczekiwanych spotkań i jeszcze bardziej niewiarygodnych, wymyślanych na poczekaniu tłumaczeń. Mechanizm, który napędza intrygę, rozkręca się powoli, w spektaklu Tomasza Podsiadłego stanowczo zbyt wolno. Bardzo długo czekamy na komizm sytuacyjny, szczególnie, że tempo pierwszych scen jak na komedię jest bardzo stateczne, dlatego przez dobre pół godziny śledzenia losów bohaterów towarzyszy cisza.

Z czasem zarówno przedstawienie, jak i wyraźnie stremowani premierowym wykonaniem aktorzy Bałtyckiego Teatru Różnorodności rozkręcają się, wywołując coraz żwawsze reakcje na widowni. Pomaga w tym tekst zabawnie przetłumaczony z oryginału przez Bartosza Wierzbiętę z wyrażeniami w stylu "mniejsza o większość".

Przebojowa Nadia (Sylwia Ogryzek, po prawej) nie spodziewa się, że wieczór, który zapowiada się tak przyjemnie, obfitował będzie w nieoczekiwane zwroty akcji.
Przebojowa Nadia (Sylwia Ogryzek, po prawej) nie spodziewa się, że wieczór, który zapowiada się tak przyjemnie, obfitował będzie w nieoczekiwane zwroty akcji. fot. Piotr Żagiell / trojmiasto.pl
Scenografia Agnieszki Szewczyk tworzy przestrzeń salonu w domu Norberta i Olgi. W centrum znajduje się kanapa, fotel i niewielki stolik, gdzieś z boku stoi komoda, a w tle podziwiamy wymyślną fototapetę imitującą bujną roślinność. Kluczowe są tutaj oczywiście dobrze rozmieszczone drzwi, bo bohaterowie ciągle skądś wychodzą i gdzieś wchodzą. Prosty układ mieszkania pozwala bez trudu zorientować się, kto, gdzie się znajduje i kogo tam może spotkać. Ciekawe, charakteryzujące bohaterów kostiumy przygotowała Karolina Bryl.

Twórcy zadbali o to, by spektakl (co jest typowe dla produkcji Gdyńskiego Centrum Kultury) miał lokalne smaczki. Akcję spektaklu przeniesiono więc do Gdyni, bohaterowie stąd właśnie udać się mają w różne strony Polski. Jednak cała intryga oparta jest na pomyśle autora sztuki, w której kluczową rolę odgrywa ekscentryczna, trochę szalona sprzątaczka Nadia. To ona staje się dosłownie i w przenośni jedyną nadzieją na szczęśliwe zakończenie skomplikowanego rodzinnego galimatiasu w sytuacjach, zdawałoby się, beznadziejnych.

W domu Norberta i Olgi pojawiają się, ku zaskoczeniu Nadii, nowi, nietypowi goście. Jednym z nich jest Marek (Witold Klonowski)...
W domu Norberta i Olgi pojawiają się, ku zaskoczeniu Nadii, nowi, nietypowi goście. Jednym z nich jest Marek (Witold Klonowski)... fot. Piotr Żagiell / trojmiasto.pl
Z dużym wdziękiem z zadaniem tym podczas premiery mierzyła się Sylwia Ogryzek, znana z wcześniejszych produkcji Bałtyckiego Teatru Rozmaitości (także pod poprzednią nazwą tej formacji - Scena 138). Nadia w wykonaniu Sylwii Ogryzek to zdecydowanie najlepsza rola przedstawienia, dopracowana warsztatowo, dowcipna, wnosząca każdorazowo spore ożywienie na scenę.

Role charakterystyczne niezbyt lotnej Mai i bardzo rozochoconego na widok damskich wdzięków Marka dobrze odgrywają Helena SuttonWitold Klonowski, choć szczególnie rola Heleny Sutton zbudowana jest na prościutkim stereotypie. Zasadniczego, eleganckiego, nieco przesadnie sztywnego Norberta gra Jan Jakub Borkała. Niestety zdecydowanie słabiej w roli Olgi radzi sobie, szczególnie w pierwszym akcie, Anna Górna. Co ciekawe, w drugiej obsadzie spektaklu, rolę Nadii zagra Szymon Kowalski. Oprócz niego w spektaklu grać będą także Agata Braun, Michał Delik, Joanna Sętkowska, Weronika SprengerPiotr Rogalski.

...drugim zaś jest Maja (Helena Sutton), która wpadła w oko Norbertowi.
...drugim zaś jest Maja (Helena Sutton), która wpadła w oko Norbertowi. fot. Piotr Żagiell / trojmiasto.pl
Trzeba jednak mieć na uwadze, że aktorzy Bałtyckiego Teatru Różnorodności to pomimo licznych doświadczeń w spektaklach Tomasza Podsiadłego pasjonaci teatru i amatorzy, którzy mierzą się tym razem z jednym z najtrudniejszych gatunków teatralnych - farsą. Tutaj detale, takie jak mimika, odpowiednia intonacja czy sprawność aktorska mają szczególne znaczenie. Z każdym zagranym spektaklem będzie w tej kwestii lepiej. Zwłaszcza że wszyscy znacznie lepiej wypadają w dużej zabawniejszej drugiej części przedstawienia.

Tomasz Podsiadły o Bałtyckim Teatrze Różnorodności


Pomimo rwanego tempa spektaklu czy drobnych kłopotów dramaturgicznych spektakl spełnia swoją rolę - bawi życzliwych wykonawcom widzów, wypełniających widownię w klubie Ucho do ostatniego miejsca. By nabyć bilety na spektakl, trzeba uzbroić się w cierpliwość. Kolejne styczniowe spektakle są już wyprzedane. Kolejna szansa na zobaczenie najnowszej premiery Bałtyckiego Teatru Różnorodności będzie w marcu.

Opinie (11)

  • Miły czas

    Mile spędzony czas. Nadia wyborna! Kochanek też niczego sobie. Jak tylko uda mi się zdobyć bilety to wybiorę się kolejny raz.

    • 9 1

  • Prosty dobry humor!

    Ubawiłam się po pachy jak wszyscy byli pod jednym dachem. dom rozrywki pełen śmiesznych sytuacji. Polecam!

    • 7 1

  • Brawo dla pszczółki Maji i Misiaczka.

    Świetna, rozbrajająca postać, to ona rozbawiła mnie do łez, misiaczka równie fajnie się oglądało. Polecam !

    • 6 1

  • Hehe, opinie jak z ceneo :)

    • 2 0

  • Byliśmy wczoraj, Szymon Kowalski w roli Nadii rewelacja!!!
    Najlepsza komedia z serii "omyłek" ever!

    • 9 1

  • pan Szymon w roli Nadi robi cały spektakl- chętnie zobaczył bym w drugiej obsadzie to przedstawienie - Szkoda że widz nie ma możliwości zakupu biletów na dana obsadę!
    brawo Tomek super spektakl ;)

    • 10 1

  • spoko spektakl

    Ta farsa ma już ponad 60 lat i nigdy się nie zestarzeje. Aktorzy świetnie dali sobie radę z rolami. Pan Szymon w roli Nadii całkiem całkiem, choć mógłby czasem trochę kresowo zaciągać, by bardziej uwiarygodnić wschodnie pochodzenie. Nóżki pani Olgi (Agata Braun) też wciąż skupiały uwagę, choć damska część widowni bardziej piszczała na widok Misiaczka. Maja (Weronika Sprenger) też super zakręcona. Polecam.

    • 5 1

  • Kółko wzajemnej adoracji

    Widze się zebrało i piszą sami znajomi królika albo sami aktorzy

    • 5 5

  • Płakaliśmy...

    Płakaliśmy ze śmiechu! Intryga rozkręca się bez pośpiechu, ale potem nie można przestać się śmiać! Lekkie, łatwe i przyjemne. Byliśmy wczoraj z mężem i nie wierzył, że ludzie na scenie to nie są prawdziwi aktorzy. Zmarzłam niestety, bo w uchu było zimno.

    • 1 1

  • Ubaw po pachy z przesłaniem

    "Jaaak? Jaaak?" ️"Drogą dedukcji!" . Nadia to Ty .
    Nie mogłam tam wysiedzieć ze śmiechu, który doprowadził do rozpuszczenia wodoodpornego tuszu do rzęs . Bujało mnie ze śmiechu na boki i do przodu. Śmiać się gromko, głośno i na całe gardło to właśnie tam a cała widownia wrzała i wybuchała salwami śmiechu nawet wtedy, gdy ja się nie śmiałam.
    Ludzie słodcy i borze liściasty, kto nie widział ten . Idźcie! Warto w taką rozrywkę bo daje dużo dobrej energii . Sylwianka, Nadio - dumnam aż uszami wyłazi .

    • 0 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Rozrywka

Restauratorzy przeciwni obostrzeniom
Restauratorzy przeciwni obostrzeniom
Jemy na mieście: Vidokówka w Oliwie - widok i smak
Jemy na mieście: Vidokówka w Oliwie

Kulinaria

Jemy na mieście: Vidokówka w Oliwie - widok i smak
Jemy na mieście: Vidokówka w Oliwie
Ogródki restauracyjne jesienią. Sposób na wydłużenie sezonu?
Podgrzewacze na tarasach przedłużą sezon

Sprawdź się

Kto napisał książkę zainspirowaną życiem w falowcu?

 

Najczęściej czytane