• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Młodość i jakość podczas III edycji festiwalu Sopot Classic

Ewa Palińska
11 sierpnia 2013 (artykuł sprzed 9 lat) 
Podczas koncertu inaugurującego III Sopot Classic w Operze Leśnej wysłuchaliśmy symfonicznej, operowej i baletowej muzyki Piotra Czajkowskiego. Podczas koncertu inaugurującego III Sopot Classic w Operze Leśnej wysłuchaliśmy symfonicznej, operowej i baletowej muzyki Piotra Czajkowskiego.

Organizatorzy Sopot Classic mieli niewielki budżet, za to spore ambicje. Być może dlatego postawili w tym roku na młode gwiazdy, a nie wielkie nazwiska. Takie posunięcie okazało się strzałem w dziesiątkę - młodzi artyści, którzy w większości znajdują się dopiero na początku artystycznej wędrówki, zaprezentowali się znakomicie i podbili serca publiczności.



Jak oceniasz III Sopot Classic?

Inauguracja festiwalu odbyła się 4 sierpnia w Operze Leśnej. Orkiestra Polskiej Filharmonii Kameralnej Sopot pod dyrekcją Wojciecha Rajskiego (dyrektora festiwalu) wykonała fragmenty najbardziej nostalgicznych kompozycji Piotra Czajkowskiego. Elementem spajającym tę dość niezwykłą składankę, był tekst autorstwa Ludwiki Topp-Zawistowskiej. Publiczność dowiedziała się z niego, z jakimi problemami zmagał się na co dzień Piotr Czajkowski, jak potoczyły się losy jego oraz najbliższych mu osób, jakie targały nim uczucia. W rolę narratora (i niejako samego Piotra Czajkowskiego, ponieważ komentarz został napisany w pierwszej osobie) wcielił się aktor Andrzej Seweryn.

Najważniejsza podczas tego koncertu była jednak znakomita muzyka, ściśle korespondująca z czytanym tekstem. W programie znalazły się fragmenty m.in. oper "Eugeniusz Oniegin" i "Joanna d'Arc", baletu "Śpiąca królewna", czy symfonii.

Na scenie, obok Orkiestry Polskiej Filharmonii Sopot, wystąpiło aż siedmioro solistów (w tym litewska para baletowa).
Publiczność oczarował występ Alexandra Peskanova, wykonującego I cz. I Koncertu fortepianowego b-moll op. 23. Na mnie większe wrażenie wywarły interpretacje dwojga ukraińskich wokalistów - Olgi Bezsmertnej (sopran), która fenomenalnie wykonała m.in. fragment z opery "Jolanta" oraz Oleksiya Palchykova (tenor), urzekającego bogactwem wyrażanych emocji i perfekcyjną techniką.

Drugi z festiwalowych koncertów, odbywający się 7 sierpnia w Sali Koncertowej Polskiej Filharmonii Kameralnej w Sopocie, połączono z ogłoszeniem wyników organizowanego co dwa lata Konkursu Kompozytorskiego im. Krzysztofa Pendereckiego. W programie znalazły się utwory każdego z jurorów (T. Wieleckiego, M. Góreckiego, K. Meyera, K. Pendereckiego) oraz laureata pierwszego miejsca, Wojciecha Michno. Również podczas tego koncertu największymi gwiazdami byli młodzi soliści. Jako pierwszy Simon Hanrath z niemiecką precyzją (choć mało emocjonalnie) wykonał partię solową w Koncercie na saksofon altowy i orkiestrę smyczkową op. 79 Krzysztofa Meyera. Ten wieczór należał jednak do gdańskiej skrzypaczki Pauli Preuss, którą podczas wykonywania Concerto notturno na skrzypce i orkiestrę Mikołaja Góreckiego, tak roznosiła energia, że zaserwowała publiczności prawdziwe show. Równie rozentuzjazmowana była orkiestra, prowadząca ze skrzypcami żywiołowy dialog.

Fragment koncertu inaugurującego sopocki festiwal

"Klasyka i współczesność" to tytuł trzeciego z festiwalowych koncertów, który odbył się 9 sierpnia w kościele Gwiazda Morza. Konstrukcja programu była nietypowa, ponieważ pomiędzy utworami klasyków wiedeńskich wykonane zostały kompozycje tegorocznych jubilatów - Witolda Lutosławskiego i Benjamina Brittena. Takie zestawienie wywarło spory wpływ na odbiór kompozycji - współczesne wydały się bardziej subtelne, 89 symfonia Haydna bardziej wyrazista.

Tak jak podczas dwóch poprzednich koncertów, soliści byli rewelacyjni. Niemiec Paolo Mendes bardzo dobrze (choć podobnie jak wcześniej Hanrath, bez szaleństw interpretacyjnych za to perfekcyjnie technicznie) wykonał IV Koncert na waltornię W.A. Mozarta. Natomiast niespełna dwudziestodwuletni tenor Theodore Browne fenomenalnie wykonał solo w Serenadzie na tenor, waltornię orkiestrę kameralną op. 31 Benjamina Brittena - subtelnie ale wyraziście, przemycając do swojego wykonania dużą dawkę emocji.

Orkiestra PFK Sopot nie odstawała poziomem od solistów, urzekając w szczególności żywiołową interpretacją Małej suity Witolda Lutosławskiego (znakomite solo fletu).

Na zakończenie festiwalu, 10 sierpnia w kościele św. Jerzego, wystąpiła francuska grupa Cappella Mediterranea. Artyści zaprezentowali brawurowe interpretacje utworów G. Cacciniego, G. Frescobaldiego, czy B. Strozzi. Mariana Flores (sopran) oczarowała publiczność charyzmą, umiejętnościami aktorskimi i piękną, aksamitną barwą głosu. Towarzyszący jej muzycy - znakomitą techniką i dynamiką (grający na klawesynie Leonardo Garcia Alarcon niemalże swingował). Nic więc dziwnego, że występ francuskiego zespołu został nagrodzony owacją na stojąco, a publiczność doprosiła się dwóch bisów.

Występem Cappella Mediterranea zakończył się III Sopot Classic.



Takie same oklaski należą się również organizatorom Sopot Classic. Wysoki poziom artystyczny, ciekawy repertuar, dobra organizacja, przystępne ceny biletów - tak w skrócie można podsumować III edycję Międzynarodowego Festiwalu Muzycznego Sopot Classic. Mimo że festiwal (w szczególności koncert inauguracyjny) był adresowany do szerokiej publiczności, organizatorzy nie postawili na evergreeny, lecz zaprezentowali kompozycje mniej popularne. Młodzi soliści, których zaproszono do udziału w festiwalu, nie byli zmanierowani i nadawali wykonywanym utworom indywidualny charakter. W odbiorze muzyki pomogła na pewno bardzo dobra akustyka każdego z obiektów (w Operze Leśnej zdarzały się odbicia dźwięku, ale i tak był to jeden z najlepiej nagłośnionych koncertów, na jakich byłam w ostatnim czasie).

Miejsca

Wydarzenia

Zobacz także

Opinie (8)

  • Super festival ! (1)

    • 3 0

    • Vspaniały!

      • 4 0

  • Koncert fantatsyczny. jedyne zastrzezenia to do sprzedazy piwa na takim koncercie, oczywiscie bydlo z tego korzystalo, bo przeciez nie ma roznicy miedzy grillem na dzialce a koncertem muzyki klasycznej. Animacje do utowrow slabe i niepotrzebne. Zakaz wnoszenia wody mineralnej podczas gdy mozna spokojnie nabyc piwo - slabe, no i powitanie prezydenta Karnowskiego: "Witam mieszkancow Sopotu..." Zenujace. Mieszkancy Gdyni i Gdanska mieli wyjsc czy w ogole nie przybywac????

    • 3 2

  • Naprawde tam sprzedawano piwo w czasie koncertu ??? bo ktos napisal na forum ze tak ! (2)

    Kto jest organizatorem takich koncertow ze piwo jest sprzedawane przy takioej okazji ? Jezeli tak jest to jest to jakis marny organizator ktory nie ma pojecia czym sa koncerty takiej muzyki ! Polecam Wieden do nauki ale tam maja pewnie wyzsze IQ . To tak jak kiedys w PRL wielu nie rozumialo dlaczego w swetrze i jeansach sie nie chodzi do opery czy teatru :) . Wielu wiec nie widzi roznicy miedzy hamurgerem a truflami bo jedno i drugie to przeciez zarcie :) . Piwo w operze :) zenujace jest samo zestawienie ale czego wymagac skoro dzis ludzie chodza w marynarce i krotkich gaciach oraz klapkach wiec swiat prostaczeje a potem sie pytamy dlaczego bogata Europa uwaza nas za wsiochow ? wlasnie dlatego !

    • 3 5

    • naprawde sprzedawano piwo. Zenada, co? Tak, trufle i hamburger to to samo dla wielu;) Cola tez byla... Brak slow

      • 2 1

    • Pani/Panie zachodni wyznawco, a była Pani kiedyś w Operze Leśnej?
      Gratuluję podsumowania organizatorów i ich IQ, takie właśnie komentarze świadczą o IQ autorów błyskotliwych przemyśleń. Pozdrawiam!

      • 1 0

  • (1)

    Sprzedawano ale wiele z osób nic nie kupiło wiedząc jaki jest wartośc koncertu.

    Nie uważa,że Europa uznaje Nas za wsiochów. Fajny festiwal, dobra publiczność, znakomici wykonawcy.

    • 3 2

    • otoz wiele pilo jednak... to, ze nie bylas na Ksiezycu nie oznacza, ze go nie ma;)

      • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Do DNA

wystawa

Pobożni i cnotliwi. Dawni gdańszczanie w zwierciadle sztuki

wystawa

Wystawa Truso - legenda Bałtyku

wystawa

Sprawdź się

Sprawdź się

Przystań książki to plażowa inicjatywa którego miasta?

 

Najczęściej czytane