• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Mistrz Mansur uczy sufizmu. O "Turbanie mistrza Mansura" w Teatrze Miniatura

"Turban mistrza Mansura" przenosi widzów na Bliski Wschód i pozwala zaznajomić się dzieciom z podstawami sufizmu.
"Turban mistrza Mansura" przenosi widzów na Bliski Wschód i pozwala zaznajomić się dzieciom z podstawami sufizmu. fot. Lucyna Pęsik / trojmiasto.pl

Akcja najnowszej premiery Teatru Miniatura - "Turbanu mistrza Mansura" - rozgrywa się w Bagdadzie, w którym mądry sufi przybliża uczniom tajniki sufizmu. Ta orientalna bajka pozostawia jednak duży niedosyt. Jest zbyt statyczna i "przegadana", ponadto zapoznając z bogactwem kultury Bliskiego Wschodu omija wszelkie współczesne zagadnienia.



Spektakl wyreżyserowany przez Romualda Wiczę-Pokojskiego na podstawie książki Marka Kochana "Turban mistrza Mansura. Opowieści sufickie dla mówców i przywódców" jest w zasadzie próbą przybliżenia podstaw sufizmu, nauki uczącej mądrości i samodzielności w każdej dziedzinie życia. Sufi dla swoich uczniów są mentorami, mistrzami i przewodnikami duchowymi, głoszącymi prawdy wspólne dla wszystkich religii. Wprowadzenie tak obcego naszej kulturze i nieznanego nie tylko dzieciom pojęcia wydaje się bardzo ciekawym wstępem do zaprezentowania islamu od strony jego bogactwa kulturowego. Dlatego też spektakl otwiera scena nauki zakładania turbana na głowę.

Poznajemy trójkę uczniów mistrza Mansura: Rabiję, Karimę i Mohameda, którzy inaczej pojmują nauki mistrza. Gdy ten odmawia im kolacji, tylko jedno z nich podporządkowuje się woli sufiego i idzie spać głodne. Pozostali na swój sposób łamią nakaz mistrza, co dla każdego z nich stanowić ma inną cenną naukę, wiele mówiącą im o nich samych. W ten właśnie, nietypowy sposób naucza Mansur swoich podopiecznych, zmieniając ich punkt widzenia, pogłębiając ich wiedzę, szczególnie tę na własny temat i umożliwiając odnalezienie odpowiedzi na kluczowe pytania.

Najciekawszym momentem spektaklu jest wizyta mistrza Mansura (Jacek Majok, w środku) u Kalifa (Jacek Gierczak, po prawej) i spór sufiego z głównym doradcą władcy (Piotr Srebrowski, po lewej).
Najciekawszym momentem spektaklu jest wizyta mistrza Mansura (Jacek Majok, w środku) u Kalifa (Jacek Gierczak, po prawej) i spór sufiego z głównym doradcą władcy (Piotr Srebrowski, po lewej). fot. Lucyna Pęsik / trojmiasto.pl
Ten ciekawy pomysł na scenie zamieniono jednak w pogadankę na temat sufizmu. Trójka bohaterów siedzi i słucha mądrości mistrza Mansura, przez co przedstawienie Miniatury przez cały pierwszy akt jest zaskakująco dosłowne, a dla młodszych widzów bardzo statyczne i niezbyt atrakcyjne. Wiele ożywienia wnosi zmiana miejsca akcji na początku drugiego aktu. W nim poznajemy Kalifa z gigantycznym turbanem na głowie. Tutaj nawiązuje się komiczny konflikt między Mustafą (głównym doradcą władcy) a mistrzem Mansurem o względy Kalifa. Niestety, później znów w mentorskim stylu mistrz poucza swoich uczniów.

Przewodnikiem publiczności w roli narratora (z której zresztą wywiązuje się bardzo dobrze) jest Hanna Miśkiewicz, grająca Karimę. Bardziej wyrazistych bohaterów tworzą jednak Edyta Janusz-Ehrlich (Rabija) i Piotr Srebrowski (Mohamed). Srebrowski gra też zabawnego, próżnego pochlebcę władcy - Mustafę. Ze spokojem i namysłem na każde pytanie uczniów odpowiada Mistrz Mansur (Jacek Majok, w intrygującym malutkim turbaniku na głowie). Umiejętnie balansuje na pograniczu powagi i groteski Kalif Jacka Gierczaka. W rolach epizodycznych zestaw ten uzupełnia Krystian Wieczyński. Wszyscy oni grają poprawnie, jednak żadna z ról właściwie nie daje szansy na coś więcej.

Mocnym punktem spektaklu są oryginalne tureckie szaty i tkaniny (twórcy "Turbana mistrza Mansura" udali się po nie aż do Stambułu, co było podobno tańszym rozwiązaniem niż sprowadzenie ich z zagranicy). Dzięki temu autorka scenografii i kostiumów - Katarzyna Zawistowska - z detalami odtwarza stroje sufickie, pozwalając sobie na dowcipną ekstrawagancję przy tworzeniu turbanów. Cała scenografia nawiązuje do tematyki Bliskiego Wschodu (w tle widzimy zarys kopuły meczetu), a konstrukcja przypominająca metalowe stelaże pozwala łatwo dodać elementy wystroju, jak kolorowe tkaniny na targowisku czy dywany w pałacu Kalifa. Ciekawą muzykę pełną orientalizmów i bliskowschodnich brzmień przygotował Łukasz Matuszyk.

Uwagę zwracają oryginalne tureckie tkaniny i kostiumy, które wraz ze scenografią przygotowała Katarzyna Zawistowska. Na zdjęciu Hanna Miśkiewicz, w spektaklu Karima i narratorka przedstawienia.
Uwagę zwracają oryginalne tureckie tkaniny i kostiumy, które wraz ze scenografią przygotowała Katarzyna Zawistowska. Na zdjęciu Hanna Miśkiewicz, w spektaklu Karima i narratorka przedstawienia. fot. Lucyna Pęsik / trojmiasto.pl
Jednak poza kilkoma efektownymi pomysłami, przedstawienie jest opowiedziane, a nie zagrane przez bohaterów, co nie daje większych szans na utrzymanie uwagi dzieci przez cały spektakl. Romuald Wicza-Pokojski nie znalazł odpowiedniego klucza, by dla ciekawych i pouczających opowiadań Marka Kochana znaleźć adekwatną formę. Wprawdzie drugi akt jest inscenizacyjnie znacznie ciekawszy niż pierwszy, to jednak poza kilkoma zapadającymi w pamięć momentami (turban Kalifa, lot gołębia podczas narady w pałacu Kalifa) spektakl jest zbyt statyczny i monotonny.

Niedosyt budzi też sam wybór zbioru orientalnych bajek z morałem, sięgając do tak złożonej, niezbyt zrozumiałej dla przeciętnego widza (także pełnoletniego) problematyki świata islamskiego. To przecież nie tylko niezwykle płodna i niedoceniana w świecie cywilizacji zachodniej kultura, ale też odmienna architektura czy wierzenia oraz inny styl życia, o współczesnych problemach (ekspansywnej polityce i obecnym zagrożeniu terroryzmem) nie wspominając.

Wybrano "bezpieczną" bajkę, która niewiele powie dzieciom o tym, co nas dzieli i co nas łączy. Pomimo mądrej piosenki, zaśpiewanej na finał spektaklu z ważnym przesłaniem - "źródłem mądrości nie są słowa, tylko twoja własna głowa", trudno pozbyć się wrażenia, że wystawiając "Turban mistrza Mansura" prześlizgnięto się po powierzchni tematu.

Opinie (44) 3 zablokowane

  • Głupców nie sieją. (3)

    W teatrzyku dla dzieci o nurtach mistycznych islamu. A co jeszcze można głupszego żeby się pokazać?

    • 37 16

    • (2)

      Bez przesady. Akurat sufi są kompletnie nieszkodliwi i pokojowi, sami padają ofiarą przemocy ze strony fanatyków islamskich czyli "islamistów", to raz. Dwa - nigdy nie czytałeś Baśni Tysiąca i Jednej Nocy? Wszystko, co bliskowschodnie, kojarzy Ci się wyłącznie z terroryzmem i tyranią?

      • 12 7

      • Dla kogo ten spektakl?

        Brak słów........

        • 4 4

      • Myslę, że zafowi chodziło bardziej o to, że to temat trudny, a nie "islamski".

        • 0 1

  • Na głowę upadli w Miniaturze

    Niedawno bełkotliwe Taśmy gdańskie o biednych Niemcach i parodii komunizmu, a teraz to. Są na czasie.

    • 28 9

  • Świetne kostiumy

    Niestety, zgadzam się z recenzją - spektakl jest pozbawioną dramaturgii przypowiastką filozoficzną. Ale nawet w tych kategoriach, mimo aktorskich grepsów, przynudzał (czego świadectwem był twardy sen jednego z zacnych recenzentów). Najciekawsza była strona wizualna - udało się stworzyć wschodni klimat, a to głównie dzięki wspaniałym kostiumom, zwłaszcza męskim. Za ciekawostkę, wartą analizy, uznam jednak twierdzenie redaktora Rudzińskiego, że wyprawa ekipy realizatorów do Stambułu po tkaniny była tańszym rozwiązaniem niż ich sprowadzenie. Naprawdę?

    • 12 3

  • żal teatru lalkowego

    Od lat Teatr Miniatura był przyjazny dla dzieci,wszyscy wspominają wspaniałe spektakle pełne lalek i wesołych bajek. Teraz z pełną obawą prowadzę wnuki do Miniatury, bo z każdym rokiem wychodzę coraz bardziej zniesmaczona.

    • 15 10

  • (2)

    Nie jestem zawodowym recenzentem, ale pozwolę sobie na zabranie głosu i wyrażenie opinii w imieniu swoim i syna. Mój 9 letni syn zachwycony zarówno treścią przesłania jak i formą. Ja też. Zarówno gra aktorska jak i scenografia, muzyka, kostiumy i oprawa świetlna - po prostu świetnie oddały charakter spektaklu.
    Syn jest zachwycony grą aktorska panów Jacka Majocha i Jacka Gierczaka
    Z niecierpliwością czekamy na kolejne spektakle. Może tym razem coś o historii, Gdańsku, życiu dzieci podczas wojny...?

    • 13 5

    • na przyklad cos w desen "Poklosia".

      a po spekatklu ta parade Antify. Oczywiscie w stringach.

      • 8 7

    • Pewnie jeszcze z kieszeni podatnika

      • 5 3

  • Lalki i prosta tresc tego trzeba (4)

    Ktos kto decyduje o repertuarze Miniatury ma nierówno pod sufitem. Silenie sie na jakieś ambitne dziełka wątpliwej jakości to nieporozumienie. Ja zapamiętałem Miniaturę z dzieciństwa jako jeden z nielicznych teatrów gdzie grano bajki i to przede wszystkim spektakle lakowe. Co z tego zostało? Dyrekcja niech nie zapomina, że Teatr jest dla ludzi a przede wszystkim dzieci, który jest utrzymywany z podatków, które również płacę!!!
    Teatr powinien zapewnić frekwencję czytaj pieniądze. Łatwo wydaje się kasę, którą się otrzymuję z miasta... Litości dla naszych dzieci. Miniatura ma misje by zaciekawić dzieci standardami i prostymi spektaklami. Wystarczy, że TV serwuje głupkowate japońskie seriale...

    • 13 6

    • Też płacę podatki... (2)

      ...a Miniatura to nie jest teatr wyłącznie dla widzów 3-6 lat. Czerwonych kapturków i tym podobnych wystarczy. Pora zadbać też o dzieci starsze. "Turban Mistrza Monsura" jest akurat dobrym tego przykładem.
      Drobie Babcie i Rodzice wzdychający z nostalgią do swojego dzieciństwa... Czy jak Wasze dzieci będą nieco starsze, np 10 lat, to też będziecie wnioskować o teatrzyki lalkowe i bajeczki?

      • 11 6

      • Co za brednie (1)

        Wasz teatr właśnie jest dla 3-6 latków.Starsze już nie chcą chodzić do Miniatury.Talibami ich nie ściągnięcie. Szkoda tylko że te maluchy macie gdzieś

        • 6 6

        • No to własnie trzeba sarsze dzieci ściągnąć

          • 1 1

    • Wszyscy aktorzy którzy umieli grać lalkami nie żyją albo są na emeryturach. Poza tym najbliższe miejsce gdzie umieją zrobic jawajkę czy marionetkę to Czechy - troche daleko. No i drogo. Lepiej przytulić samemu kasę lub wykorzystać ją na inne cele, a lalki zrobić ze śmieci albo z drutu czy gliny o udawać że tak nowocześnie, "teatr formy" (uwielbiam ten epitet) i zgarnąć oklaski za spektakl eksperymentalny...

      • 4 2

  • Pewnie jeszcze z kieszeni podatnika (2)

    • 10 4

    • powtarzasz się (1)

      tak sam z siebie
      czy masz płacone od posta?

      • 2 4

      • Jak coś mądrego

        to warto powtórzyć.

        • 1 0

  • jakoś wolę być ograniczonym katolem

    i dziecka nie poślę na to "przedstawienia".

    • 14 11

  • uwaga na islam (4)

    Co się dzieje? Już 100 lat temu było wiadomo, że islam to herezja chrześcijaństwa - fałszywa religia, która w zawoalowany sposób służy szatanowi. Muzułmanie twierdzą, że mają Abrahama za ojca i chrześcijanie i żydzi są w błędzie.
    Ludzie obudźmy się i brońmy naszych dzieci i naszej Polski. Nie pozwólmy na zniszczenie jedynej prawdziwej religii - świętej wiary Rzymsko-Katolickiej, dającej zbawienie w Jezusie Chrystusie. Masoneria rządzi światem i każdy mason na 32 stopniu przechodzi na islam (wg. słów dr Krajskiego - polskiego eksperta ds. masonerii).

    • 11 20

    • Chyba nie (3)

      W TM Miniatura nikt nie propaguje żadnej religii. Ten spektakl pokazuje jak spojrzeć na pewne problemy, jakie są rozwiązania. Nie nawołuje do przechodzenia na islam czy inne rzeczy, ale oczywiście ograniczona Magda, która nigdy w teatrze nie była coś bredzi, Jaki 32 stopień, jacy masoni? A przy okazji to Magdo wiesz, że Jezus był żydem? I nie wiem czy wiesz, że Jezus nie przeszedł na katolicyzm?
      Więc usiądź, napij się herbaty i poszukaj u siebie takiego czegoś jak rozum. Jestem przekonany, że w końcu coś tam znajdziesz. A jak już znajdziesz to zacznij go pielęgnować. Może urośnie i będzie ci długo służył. Jedynym mankamentem tego przedstawienia jest to, że jest nudne i przegadane.

      • 6 6

      • (2)

        Jak nie propaguje jak właśnie propaguje? Inna sprawa że pewnie zrobili to delikatnie i ze smakiem - zleceniodawca Budyń nie będzie zadowolony...

        • 1 1

        • debil (1)

          • 0 3

          • Sam podpis nie wystarczy, wypowiedź powinna zawierać jeszcze treść.

            • 1 0

  • Najlepsze że ten (2)

    islamski spektakl miała premierę w dniu islamskich zamachów w Londynie...

    • 9 7

    • kolejny ruski debil z PiSu zaszczekał (1)

      • 2 4

      • A coś merytorycznego umiesz napisać zy tylko opluwać?

        • 1 1

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Do DNA
wystawa
lut'21 13-31.12
g. 10:00 - 16:00
Gdańsk, Narodowe Muzeum Morskie
15 zł
ulgowy 10 zł
Pobożni i cnotliwi. Dawni gdańszczanie w zwierciadle sztuki
wystawa
maj'21 15-31.12
g. 11:00 - 18:00
Gdańsk, Muzeum Narodowe
Zajęcia musicalowe
warsztaty
Gdynia, Virtuo
280 zł
ulgowy 180 zł

Sprawdź się

Sprawdź się

Kwartalnik literacki założony przez pięciu młodych poetów z Trójmiasta to: