• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Międzynarodowy Dzień Muzyki z Aloną Bajewą w Filharmonii Bałtyckiej

Ewa Palińska
1 października 2022, godz. 14:00 
Filharmonie na całym świecie, dla uczczenia Międzynarodowego Dnia Muzyki, zapraszają tego dnia do siebie wyjątkowych gości. W Gdańsku świętowaliśmy z Alioną Bajewą. Filharmonie na całym świecie, dla uczczenia Międzynarodowego Dnia Muzyki, zapraszają tego dnia do siebie wyjątkowych gości. W Gdańsku świętowaliśmy z Alioną Bajewą.

W piątek, 30 września w Filharmonii Bałtyckiej, odbyła się druga już odsłona Międzynarodowego Dnia Muzyki. Gwiazdą wieczoru była rosyjska skrzypaczka Alona Bajewa, która wspólnie z orkiestrą gospodarzy pod dyr. Georga Cziczinadze wykonała Koncert skrzypcowy e-moll op. 64 Felixa Mendelssohna Bartholdy'ego. W programie znalazły się też kompozycje Carla Marii von Webera, Maurice'a Wavela i... Josepha Haydna, co stanowiło dość "osobliwą" mieszankę.



Muzyka poważna w Trójmieście - Kalendarz imprez



Obchody Międzynarodowego Dnia Muzyki zainicjowane zostały w 1975 roku przez Yehudi Menuhina, ówczesnego Prezydenta Międzynarodowej Rady Muzyki, działającej pod egidą organizacji UNESCO. Głównym celem tego święta jest przedstawienie muzyki w taki sposób, by była kojarzona jako dobro ludzkości oraz promocja artystów jako tych, którzy tworzą piękno muzyki.

  • Międzynarodowy Dzień Muzyki - Alena Baeva w Polska Filharmonia Bałtycka w Gdańsku
  • Międzynarodowy Dzień Muzyki - Alena Baeva w Polska Filharmonia Bałtycka w Gdańsku
  • Międzynarodowy Dzień Muzyki - Alena Baeva w Polska Filharmonia Bałtycka w Gdańsku
  • Międzynarodowy Dzień Muzyki - Alena Baeva w Polska Filharmonia Bałtycka w Gdańsku
  • Międzynarodowy Dzień Muzyki - Alena Baeva w Polska Filharmonia Bałtycka w Gdańsku
  • Międzynarodowy Dzień Muzyki - Alena Baeva w Polska Filharmonia Bałtycka w Gdańsku
  • Międzynarodowy Dzień Muzyki - Alena Baeva w Polska Filharmonia Bałtycka w Gdańsku
  • Międzynarodowy Dzień Muzyki - Alena Baeva w Polska Filharmonia Bałtycka w Gdańsku
  • Międzynarodowy Dzień Muzyki - Alena Baeva w Polska Filharmonia Bałtycka w Gdańsku
  • Międzynarodowy Dzień Muzyki - Alena Baeva w Polska Filharmonia Bałtycka w Gdańsku
  • Międzynarodowy Dzień Muzyki - Alena Baeva w Polska Filharmonia Bałtycka w Gdańsku
  • Międzynarodowy Dzień Muzyki - Alena Baeva w Polska Filharmonia Bałtycka w Gdańsku
  • Międzynarodowy Dzień Muzyki - Alena Baeva w Polska Filharmonia Bałtycka w Gdańsku
  • Międzynarodowy Dzień Muzyki - Alena Baeva w Polska Filharmonia Bałtycka w Gdańsku
  • Międzynarodowy Dzień Muzyki - Alena Baeva w Polska Filharmonia Bałtycka w Gdańsku
  • Międzynarodowy Dzień Muzyki - Alena Baeva w Polska Filharmonia Bałtycka w Gdańsku
  • Międzynarodowy Dzień Muzyki - Alena Baeva w Polska Filharmonia Bałtycka w Gdańsku
  • Międzynarodowy Dzień Muzyki - Alena Baeva w Polska Filharmonia Bałtycka w Gdańsku
  • Międzynarodowy Dzień Muzyki - Alena Baeva w Polska Filharmonia Bałtycka w Gdańsku
  • Międzynarodowy Dzień Muzyki - Alena Baeva w Polska Filharmonia Bałtycka w Gdańsku
  • Międzynarodowy Dzień Muzyki - Alena Baeva w Polska Filharmonia Bałtycka w Gdańsku
  • Międzynarodowy Dzień Muzyki - Alena Baeva w Polska Filharmonia Bałtycka w Gdańsku
  • Międzynarodowy Dzień Muzyki - Alena Baeva w Polska Filharmonia Bałtycka w Gdańsku
  • Międzynarodowy Dzień Muzyki - Alena Baeva w Polska Filharmonia Bałtycka w Gdańsku
  • Międzynarodowy Dzień Muzyki - Alena Baeva w Polska Filharmonia Bałtycka w Gdańsku
  • Międzynarodowy Dzień Muzyki - Alena Baeva w Polska Filharmonia Bałtycka w Gdańsku

Międzynarodowe Święto Muzyki z Aloną Bajewą



Filharmonie na całym świecie zapraszają tego dnia do siebie wyjątkowych gości. Filharmonia Bałtycka również stanęła na wysokości zadania, dzięki czemu już 30 września, a więc dzień przed oficjalnymi obchodami, mogliśmy posłuchać m.in. Koncertu skrzypcowego e-moll op. 64 Felix Mendelssohna-Bartholdy'ego w wykonaniu wybitnej skrzypaczki Alony Bajewej.

Kompozycja ta wzbudza wśród melomanów skrajne emocje. Jedni uważają, że jest to dzieło zachwycająco piękne, inni, że jeśli skonfrontujemy je z koncertami skrzypcowymi innych, współczesnych Mendelssohnowi wielkich twórców, okaże się banalne, pozbawione finezji, wręcz nudne. Sami skrzypkowie jednak często stają w jego obronie, chętnie włączając do swojego repertuaru. I działo się tak już w czasach kompozytorowi współczesnych.

Październik melomana: gwiazdy światowych scen, premiera w operze i organy Październik melomana: gwiazdy światowych scen, premiera w operze i organy

Alona Bajewa oczarowała słuchaczy niezwykle emocjonalną interpretacją Koncertu skrzypcowego e-moll op. 64 Felix Mendelssohna-Bartholdy'ego. Alona Bajewa oczarowała słuchaczy niezwykle emocjonalną interpretacją Koncertu skrzypcowego e-moll op. 64 Felix Mendelssohna-Bartholdy'ego.

"Klejnot serca"



Dwie dekady młodszy od Mendelssohna wirtuoz Joseph Joachim twierdził, że Niemcy mają cztery "naj" koncerty skrzypcowe. Największy, najbardziej bezkompromisowy był jego zdaniem koncert Beethovena. Ten Brahmsa miał natomiast z nim poważnie rywalizować. Najbogatszy, najbardziej uwodzicielski zdaniem Joachima wyszedł spod pióra Maxa Brucha, a najbardziej wewnętrzny, zwany przez niego "klejnotem serca", to właśnie Koncert skrzypcowy e-moll op. 64 Felixa Mendelssohna Bartholdy'ego.

Alona Bajewa zaprezentowała to piękno mendelssohnowskich melodii w pełnej krasie. Jako że dla artystki tej klasy koncert ten nie jest szczególnie wymagający technicznie, czego dowodem była lekkość, z jaką grała np. wszelkie ozdobniki czy dwudźwiękowe pasaże, mogła skupić się w pełni na warstwie emocjonalnej. Fragmenty liryczne grała piękną, szeroką frazą, stopniowo potęgując napięcie aż do spektakularnej kulminacji, zachwycając przy tym muzyczną fantazją w znacznie lżejszej, żartobliwej, zdaniem niektórych krytyków wręcz "zawadiackiej" części trzeciej. Czarowała publiczność obłędnie pięknym dźwiękiem, tak subtelnym, że momentami nachodziła ochota, aby "wyłączyć" orkiestrę, która chwilami ją zagłuszała.

Jedna z najważniejszych oper XX wieku w Operze Bałtyckiej Jedna z najważniejszych oper XX wieku w Operze Bałtyckiej

Kiedyś nad Ukrainą wzejdzie słońce, zwiastując pokój



Artystka została nagrodzona gromkimi i długimi brawami, ale długo wzbraniała się przed bisem. Wiedząc, że publiczność nie odpuści, zagrała w podziękowaniu jedną z części 5. Sonaty skrzypcowej belgijskiego kompozytora Eugène-Auguste Ysaÿe, noszącej tytuł "Aurora", a więc jutrzenka.

Wspomniała, że jest to wybór nieprzypadkowy - od kiedy w lutym Rosja zaatakowała Ukrainę ma nadzieję, że niebawem ta jutrzenka wzejdzie nad terenami ogarniętymi wojną, zwiastując pokój. Była to deklaracja bardzo znacząca choćby z uwagi na fakt, że artystka ma pochodzenie rosyjskie. Od lat jest jednak związana z Wadymem Kolodenką, którego teraz bezgranicznie wspiera, czego dowodem była też niebiesko-żółta wstążka przypięta do czerwonej sukienki, w której wystąpiła podczas koncertu.

Publiczność zachodziła w głowę, jakimi kryteriami kierował się Georg Cziczinadze, włączając do programu, obok kompozycji romantycznych, utwory Haydna i Ravela. Publiczność zachodziła w głowę, jakimi kryteriami kierował się Georg Cziczinadze, włączając do programu, obok kompozycji romantycznych, utwory Haydna i Ravela.

Repertuarowy miszmasz



Orkiestra Polskiej Filharmonii Bałtyckiej wykonała tego wieczoru też, bez Bajewej, Uwerturę do opery Wolny strzelec op. 77 Carla Marii von Webera (na otwarcie) oraz, w drugiej części, La valse Maurice'a Ravela, a także... Symfonię G-dur nr 94 Józefa Haydna. Już nie chodzi nawet o brak logiki czy spójności stylistycznej w takim zestawieniu, ale o zwyczajną brawurę.

Cziczinadze czuje się jak ryba w wodzie w repertuarze romantycznym i tym potrafi bez trudu podbić serca słuchaczy. Z klasycyzmem, co miał okazję pokazać w przeszłości, nie jest mu natomiast po drodze. Faktem jest, że symfonia Haydna pod jego batutą brzmiała ciekawie, wręcz egzotycznie. Jeśli ktoś odrzuca taką wartość, jak stylowość, być może nawet zakochał się w tej interpretacji. Było w tym jednak zdecydowanie więcej Beethovena, niż Haydna. Tu warto zadać sobie pytanie - po co sięgać po Haydna, jeśli robi się z niego Beethovena?

Romantyczna inauguracja sezonu w Filharmonii Bałtyckiej Romantyczna inauguracja sezonu w Filharmonii Bałtyckiej

Owacje na stojąco i zaproszenie na następny koncert



Wieczór zamknęło wykonanie "La valse" Maurice'a Ravela. Skład był potężny, tak jak lubi Cziczinadze, tempo bardzo szybkie, ale orkiestra grała na tyle głośno, że wszelkie nierówności się rozmywały. A że publiczność lubi takie spektakularne wykonania, to nagrodziła zarówno Orkiestrę PFB, jak i jej szefa artystycznego okrzykami zachwytu i owacją na stojąco.

Dziś wieczorem Alona Bajewa wystąpi na scenie PFB ponownie, tym razem w towarzystwie męża, światowej sławy pianisty Wadyma Kolodenki. Bilety są jeszcze w sprzedaży.

Wydarzenia

Baeva & Kholodenko

muzyka poważna

Miejsca

Wydarzenia

Zobacz także

Opinie (6) 2 zablokowane

  • Znakomity koncert i wybitna skrzypaczka! Jej bis był palce lizać. Gratulacje za tak dobry pomysł jak koncerty tej klasy w Filharmonii. Świetnie zobaczyć tak wielki skład jak podczas Ravela. Tego oczekuję po tym miejscu.

    • 15 0

  • Super!

    Więcej takich wydarzeń, a przestaniemy być prowincją kulturalną.

    • 11 3

  • Pani Ewo

    Proszę napisać jaki utwór był na bis w sobotę.

    • 3 0

  • (2)

    Artystka ma na imię Alena o nie Aliona, a rzekomy misz masz był cudowną ucztą i dowodem na kunszt i wysoką klasę, jaką prezentuje nasza orkiestra! I publiczność wcale nie zachodziła w głowę nad repertuarem, a swoj zachwyt wyraziła wielkimi owacjami na stojąco.Czuć było ogromna energię i ze strony orkiestry i publiczności. Czy zawsze trzeba cos skrytykować? Nawet jak jest niewiarygodnie pięknie???

    • 7 0

    • (1)

      Niestety p. Ewa stoi na bakier ze szczegółami, a krytyka ma chyba za zadanie sprawić wrażenie, że ktoś tu się na czymś zna. Przykre.

      • 1 0

      • Niestety chyba ma Pani/Pan rację.

        Poza tym to stwierdzenie, że z Haydna zrobiono Beethovena jest bardzo nonszalanckie. Bo jeśli nawet tak było, to należałoby się raczej zastanowić, dlaczego coś takiego jest w ogóle możliwe. W każdym razie z Haydna raczej nie da się zrobić Pendereckiego ani nawet Schumanna. Aczkolwiek i tak zawsze będziemy postrzegać coś przez pryzmat dotychczasowych doświadczeń. Więc słuchanie Schumanna również może wpłynąć na nasze postrzeganie Haydna.

        • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Do DNA

wystawa

Pobożni i cnotliwi. Dawni gdańszczanie w zwierciadle sztuki

wystawa

Wystawa Truso - legenda Bałtyku

wystawa

Sprawdź się

Sprawdź się

W jakim trójmiejskim teatrze grała Teresa Budzisz-Krzyżanowska?

 

Najczęściej czytane