• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
stat
Impreza już się odbyła
PATRONAT

Maria Żwirełło. Spojrzenia

2 - 30 kwietnia 2024, godz. 10:00 - 18:00

Wstęp wolny

9 kwietnia - 21 czerwca 2024, godz. 10:00 - 18:00

Gdańsk,
Wstęp wolny
MARIA ŻWIREŁŁO (1926-2017). W czasie II wojny światowej (od 1943) przebywała na przymusowych robotach w Niemczech. Po powrocie do Polski (1947) rozpoczęła studia w Wyższej Szkole Sztuk Pięknych we Wrocławiu. W 1948 przeniosła się do Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Pięknych w Sopocie, gdzie kontynuowała studia na Wydziale Tkaniny Dekoracyjnej w pracowni prof. Józefy Wnukowej oraz na Wydziale Malarstwa pod kierunkiem prof. Juliusza Studnickiego. Po przerwie spowodowanej założeniem rodziny i urodzeniem córki dokończyła studia malarskie w pracowni prof. Stanisława Borysowskiego (dyplom w 1957). Uprawiała malarstwo sztalugowe, malowała na tkaninach dekoracyjnych, zajmowała się biżuterią artystyczną. W latach 1959-1962 sprawowała nadzór artystyczny w gdyńskim oddziale Centrali Przemysłu Ludowego i Artystycznego CEPELIA. W okresie 1963-1965 była kierownikiem pracowni plastycznej w Wojewódzkim Zarządzie Kin w Gdańsku. Wystawiała swoje prace w Polsce, na Węgrzech i w Niemczech.

Magdalena Hniedziewicz: "Dla Marii Żwirełło malarstwo jest płaszczyzną osobistej, własnej opowieści o otaczającym ją świecie, o jego rozumieniu i odczytywaniu, o emocjach. Opowieści stonowanej, podejmującej wiele wątków, [] spontanicznej, a jednocześnie poddanej dyscyplinie surowej, mimo że ukrytej pod urokliwością zewnętrznej warstwy wizualnej. To malarstwo mówiące spokojnym, jakby przyciszonym głosem, niespieszne, stroniące od łatwych i powierzchownych efektów. I co najważniejsze jest to malarstwo PIĘKNE. Choć to termin obecnie niemodny, nie waham się nim posłużyć, ponieważ od pierwszej chwili nasuwa mi się on nieodparcie podczas oglądania twórczości tej artystki. To sztuka dojrzała, wysmakowana, unikająca skrajności i nadmiernej ekspresji. Elegancka. [] te nieco staromodne określenia pasują do jej malarstwa nie dlatego, żeby było ono staroświeckie, ale dlatego że, nie ulegając modom, konsekwentnie przez dziesięciolecia buduje własny image, własny, bardzo osobisty i prywatny świat. Dobrze jest zostać zaproszonym choćby na chwilę do tego świata by nasycić oczy i duszę jego wewnętrzną harmonią, jego ładem i jego pięknem, unosząc jego odbicie w pamięci i w sercu.
 

Opinie

Sprawdź się

Na którym rondzie w Sopocie stanęła rzeźba Echo?