stat

"Malujcie tak, aby polska zmartwychwstała". Wystawa zdjęć Sylwii Makris

Nieprzestrzeganie konstytucyjnej zasady dialogu społecznego, ograniczanie praw i wolności o charakterze osobistym i politycznym, ograniczanie praw kobiet do legalnej aborcji, wzrost przestępstw motywowanych uprzedzeniami lub nienawiścią, dezinformacja w mediach publicznych - to dziś największe zagrożenia dla praw człowieka w Polsce. O tym jak artystycznie przeciwstawić się tej sytuacji opowiedzą zdjęcia fotografki Sylwii Makris, pokazane na wystawie zatytułowanej "Malujcie tak, aby Polska zmartwychwstała. Niech przemówią obrazy" 1 . Wystawę oglądać można od 6 do 15 sierpnia w gdańskim Plenum.

Sylwia Makris, poruszona sytuacją w Polsce, stworzyła serię artystycznych zdjęć, które są wyrazem dezaprobaty i wyraźnego sprzeciwu wobec niekonstytucyjnych działań. Wobec cichego przyzwolenia na sianie nienawiści, radykalnych działań krzywdzących kobiety, mniejszości etniczne, narodowe i grupy społeczne. Wobec upolityczniania Kościoła, ureligijniania polityki, instytucji i szkół, a także wobec ksenofobii i rasizmu. Jak twierdzi, swoimi pracami chce zwrócić uwagę na rosnące problemy społeczne takie jak: depresja (dżuma XXI wieku), będąca często wynikiem braku akceptacji społecznej czy zła sytuacja, w której znajduje się wiele osób z niepełnosprawnościami i osób transseksualnych, a także ich rodziny. Artystka punktuje też ciągle rosnący konsumpcjonizm i wynikające z niego nieposzanowanie otaczającego nas środowiska.

"Nie robię zdjęć, robię obrazy" - tak o swojej twórczości mówi Sylwia Makris - "Żyjemy w epoce wizualnej, w której główną rolę w komunikacji międzyludzkiej odgrywa obraz. Jest nośnikiem informacji, wiedzy i emocji oddziałując na podświadomość odbiorcy." Stworzone przez Makris zdjęcia są artystyczną interpretacją znanych obrazów wybitnych malarzy polskich z udziałem znanych i uznanych osób. "Obrazy są manifestem, mają zmuszać do głębokiej refleksji, porywać swoją wizją, inspirować, bulwersować." - zapewnia artystka.

Stroje dla fotografowanych postaci przygotowała Katarzyna Konieczka, projektantka, kostiumografka i stylistka z Sopotu, autorka kolekcji niezwykle oryginalnych kostiumów, nawiązujących do baśni i mitycznej fantastyki. Makijaże wykonały Klaudia Kot i Karina Szambelan. Na zdjęciach Sylwii Makris zobaczymy osoby znane ze swojego zaangażowania w sprawy społeczne i polityczne: Olgę Tokarczuk, Czesława Mozila, Organka, Johna Portera, Arkadiusza Jakubika, Jurka i Lidię Owsiak, Katarzynę Bratkowską, Dorotę Kolak, Jacka Krawczyka, Adama Nergala Darskiego, Leona Dziemaszkiewicza, Olafa Deriglassof, Natalię Grosiak, Ewelinę Negowetti.

Zdjęcia inspirowane są obrazami: Jacka Malczewskiego, Józefa Chełmońskiego, Bronisława Bryknera, Eugeniusza Żaka, Wlastimila Hoffmana, Józefa Mehoffera, Feliksa Peczarskiego, Edwarda Okuna, Ludomira Śledzińskiego, Zygmunta Andrychiewicza.

Organizatorem wystawy jest Stowarzyszenie Legalna Muzyka. Wystawa dofinansowana jest
ze środków Miasta Gdańska i ze środków Województwa Pomorskiego.

Wystawa rozpocznie się 6 sierpnia i potrwa do 15 sierpnia 2021 roku.

Godziny otwarcia "Malujcie ta, aby Polska zmartwychwstała":
środa, czwartek, niedziela: 12:00 - 20:00;
piątek, sobota: 12:00 - 2:00,

Sylwia Makris z wykształcenia jest rzeźbiarką, ale od kilku lat jej głównym medium jest
fotografia artystyczna. Twórcza ekspresja Sylwii łączy fotografię z tradycyjnymi technikami
malarskimi i rzeźbiarskimi. Jej sztuka inspirowana jest starymi mistrzami malarstwa w
połączeniu z sylwetkami współczesnej popkultury. Makris obecnie mieszka i pracuje w
Monachium, w Niemczech. Jej prace znajdują się w kolekcjach na całym świecie.

Przeczytaj także

Opinie 1 zablokowana

Walczymy z przemocą słowną

Kasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Twoja opinia

Dodaj opinię

Odpowiedz

Dodając opinię akceptujesz regulamin dodawania opinii.
Administratorem Twoich danych osobowych jest Trojmiasto.pl Sp. z o.o.. Szczegóły przetwarzania danych znajdują się w polityce prywatności.

Sprawdź się

Który z aktorów grających w Teatrze Wybrzeże jest mimem?