Wiadomości

Majestatyczna Królowa Śniegu w Miejskim

"Królowa Śniegu" Teatru Miejskiego w Gdyni skierowana jest do dzieci w wieku 6-10 lat. Dla starszych może być zbyt naiwna, młodsze mogą mieć kłopot, by wytrzymać 75 minut bez przerwy.
"Królowa Śniegu" Teatru Miejskiego w Gdyni skierowana jest do dzieci w wieku 6-10 lat. Dla starszych może być zbyt naiwna, młodsze mogą mieć kłopot, by wytrzymać 75 minut bez przerwy. fot. Maciej Warowny / trojmiasto.pl

Jedna z najsłynniejszych baśni Andersena na deskach Teatru Miejskiego w Gdyni wypada poprawnie. Spektakl "Królowa Śniegu" jest bardzo nierówny zarówno wokalnie, jak i inscenizacyjne. Najlepiej zapadają w pamięć świetne epizody.



Wrażenie na małych i dużych widzach robi kreacja Królowej Śniegu (Beata Buczek-Żarnecka).
Wrażenie na małych i dużych widzach robi kreacja Królowej Śniegu (Beata Buczek-Żarnecka). fot. Maciej Warowny / trojmiasto.pl
Z pary głównych bohaterów baśni Andersena, dużo lepiej wypada Kay (Maciej Wizner) niż Gerda (Marta Kadłub).
Z pary głównych bohaterów baśni Andersena, dużo lepiej wypada Kay (Maciej Wizner) niż Gerda (Marta Kadłub). fot. Maciej Warowny / trojmiasto.pl
"Królowa Śniegu" w Miejskim jest pierwszą propozycją spektaklu dla dzieci za kadencji Krzysztofa Babickiego. Ta napisana przez Hansa Christiana Andersena blisko 170 lat temu opowieść drogi, od lat urzeka swoim pięknem i ponadczasowym przekazem - prawdziwa miłość, pomimo licznych pokus, przetrwa próbę czasu, a dobro zostanie nagrodzone. Gerda odnajdzie swojego Kaya nawet na końcu świata i odmieni jego zamrożone przez Królową Śniegu serce.

W gdyńskim spektaklu Kay to chłopak z sąsiedztwa, w bojówkach, koszuli w kratę, kamizelce i czapce wygląda na gimnazjalistę. Gerdę noszącą podejrzanie krótką mini (jak na podlotka) i podkolanówki wyróżnia bluza dresowa ze srebrnymi nadrukami w języku angielskim - "miłość, życie, śmiech". Ich niewinne zabawy skończą się, gdy do oka Kaya wpadnie odłamek lustra (na którym dzięki wizualizacjom w pierwszych scenach widzimy charakterystyczne dla Trójmiasta miejsca, jak molo i Krzywy Domek w Sopocie, czy fontanna na Skwerze Kościuszki w Gdyni). Od tego momentu Kay będzie słuchał podszeptów Diabła (Bogdan Smagacki) i jego ucznia (Rafał Kowal) i, ku rozpaczy Gerdy, podda się czarowi Królowej Śniegu.

Reżyser Krzysztof Babicki dokonał w spektaklu koniecznych skrótów, niepotrzebnie pozostawiając jednak prawie wszystkie dialogi z baśni Andersena. Dlatego sceny w ogrodzie pełnym kwiatów Dobrej Czarodziejki (bardzo dobra rola Mariusza Żarneckiego jako Kaczeńca), jak i wśród rozbójników (niezła Mała Rozbójniczka Moniki Babickiej) są po prostu zbyt długie, spada tempo akcji i mali widzowie zaczynają się niecierpliwić.

Czy inscenizacje baśni należy uwspółcześniać?

tak, żeby lepiej pasowały do naszych realiów 28%
nie, baśnie są tak uniwersalne, że ich przekaz powinien być jasny bez uwspółcześnień 72%
zakończona Łącznie głosów: 72
Ale małego (i nie tylko) widza uwodzi się w tym spektaklu kilkakrotnie. Ogromne wrażenie na dzieciach od pierwszych chwil robią efektowne projekcje wideo (świetna praca Dawida Kozłowskiego), prezentowane na imitującej lodowe królestwo scenografii Sławomira Smolorza. Dzięki nim wędrówka Gerdy w poszukiwaniu Kaya jest zrozumiała, choć zamiast motywu drogi mamy montaż następujących po sobie scen, jak klatki z filmu. Zachwyt dzieci (i męskiej części widowni) budzi też wspaniały kostium Królowej Śniegu, podobnie jak jej królestwo w finałowej scenie.

Gorzej z wokalami (chociaż dobrą, nie przytłaczającą muzykę przygotował Janusz Grzywacz). Tutaj klasą dla siebie pozostaje Beata Buczek-Żarnecka w bardzo dobrej w jej wykonaniu roli Królowej Śniegu - praktycznie każdy utwór Królowej Śniegu należy do najlepszych momentów muzycznych spektaklu. Bardzo dobrze brzmi też śpiewana opowieść o śniegu i jego królowej w wykonaniu Małgorzaty Talarczyk, z udziałem Eugeniusza Krzysztofa Kujawskiego (zupełnie zbędna w spektaklu postać Autora). Tradycyjnie dobrze śpiewa też Dorota Lulka. Piosenek jest jednak aż 13, a zwłaszcza tę wykonywaną przez Martę KadłubMacieja Wiznera (Gerdę i Kaya) należałoby jednak nagrać w studiu i puszczać z playbacku (jak uczyniono z ostatnią piosenką przedstawienia), bo oboje ze śpiewem sobie nie radzą. Dodać można do tego nie najlepszą choreografię do niektórych utworów (szczególnie tego "zbójeckiego").

Lepiej jest aktorsko. W pamięć zapada brawurowa kreacja Pana Wrony (Szymon Sędrowski) i charakteryzacja jego towarzyszki (Elżbieta Mrozińska), bardzo bajkowy renifer Ren (Mariusz Żarnecki) oraz ubrana w skórę wilka Finka (Dorota Lulka). Także postać Babki (Małgorzata Talarczyk) skrojona jest dokładnie na miarę wyobrażeń o dobrej babci. Nieźle prezentuje się Kay Macieja Wiznera (najlepiej na początku przedstawienia), ale już tylko przyzwoicie Gerda Marty Kadłub, której bohaterka wydaje się być zdystansowana i nieobecna, dlatego trudno się dzieciom z nią identyfikować. Podziw i szacunek budzi za to majestatyczna Królowa Śniegu (Beata Buczek-Żarnecka).

Rwane tempo inscenizacji Teatru Miejskiego (dłużyzny podczas przygód Gerdy), uproszczenia i niekonsekwencje (wprowadzenie "slow motion" podczas buntu Kaya) i przede wszystkim brak wyraźnej puenty to wyraźne zaniedbania reżyserskie. Niemniej, przedstawienie jest lepsze niż "Pies z kulawą nogą" (poprzednia premiera dla dzieci w Miejskim z 2011 roku). Na szczęście wizualnie spektakl (skierowany głównie do dzieci w wieku 6-10 lat) robi bardzo dobre wrażenie, podobnie jak tytułowa Królowa.

Zobacz naszą relację z gdyńskiego karnawału dla dzieci, w której znajdują się fragmenty spektaklu "Królowa Śniegu" Teatru Miejskiego w Gdyni (od 1 min. 24 sek.).

Opinie (22) 2 zablokowane

  • Brak mi wyobraźni

    Chodzę do tego teatru od dziecka. Pamietam przedstawienia dla dzieci gdy w budynku mieścił się teatr muzyczny, piękne kostiumy, cudowne scenografię i muzyka na żywo grają przez orkiestrę spod sceny. A teraz jakoś mi sie to nie podoba.

    • 0 0

  • Panie Redaktorze

    Jest Pan młody i tylko to Pana tłumaczy. Może po wielu latach pracy zrozumie Pan o co chodzi w teatrze .Na razie jeszcze dużo nauki przed Panem.
    Dzieciaki są zachwycone spektaklem i mają w nosie kto śpiewał z play backu a kto nie.

    • 5 5

  • Brawo

    Nareszcie dobra propozycja dla młodych widzów. Super. Po fatalnej ofercie Miniatury jest alternatywa teatralna dla dzieci. wszystkie teatry powinny zacząć grać takie spektakle, bo seriale kryminalne to mamy w telewizji.

    • 5 1

  • Tradycyjnie pan Babicki dał plamę (2)

    Kiedy się skończy się dotowanie marnej pracy "twórczej" tego pana z miejskich pieniędzy. Coraz gorsze są te jego wypociny.
    Może pieniądze które są przeznaczone na realizownie wizji artystycznych pana Babickiego lepiej przeznaczyć np na feralne przejście dla pieszych na Wielkopolskiej? Chyba lepiej się ta kasa zwróci mieszkańcom Gdyni niż promowanie tego pana.

    • 7 31

    • To już zapomnieli , co poniektórzy " straszydełka "
      pana " Ingmara " , którymi skutecznie przepędził publiczność z teatru ?!

      • 1 1

    • Darek, pomyliłeś artykuły...

      Na tym skrzyżowaniu będą grali "Drogówkę"... Proponuję zmienić hobby... np. na disco polo... i zastosować metodę inż. Mamonia. Świat będzie dla Ciebie bardziej zrozumiały. Teatr też... (Chociaż bywanie w nim nie jest obowiązkowe).

      • 2 2

  • KRÓLOWA

    Ja zabrałam z soboą 11 latkę ,7 latke i 6 latke i każda była zachwycona...do dziś wspominają jak było bajkowo i magicznie ...CHoć najbardziej podobała się..Rozbójniczka..Gorąo polecam...

    • 5 0

  • MIEJSKI

    i DLA 5 latka tez super spektakl. Mi się najbardziej podobały wrony. Brawo Miejski!

    • 4 0

  • Poprosimy p. redaktora Rudzińskiego z playbacku....

    ... gdyż tego co pisze niestety nie daje się już czytać. Spektakl rewelacyjny. Byliśmy z dwoma chłopcami z pokolenia komputerowego. Fakt że przez 75 minut nie wypowiedzieli ani słowa i patrzyli jak zaczarowani wystarczy za recenzję spektaklu... Polecam.

    • 8 3

  • Ładny spektakl.

    Mi najbardziej podobała się Rozbójniczka!

    • 3 0

  • Już widzę krasnala Smagackiego - kolejna rola o nazwie "żenada". Wyrzucić go z tego teatru!!

    • 1 5

  • :(

    A ja w ferie z dzieckiem nie mogę pójść bo nie grają:(((

    • 3 1

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

02

października

10 Tenorów Gdańsk, Filharmonia Bałtycka

Rozrywka

Nowe lokale: sushi, vongole i tatarskie smaki
Nowe lokale: sushi, vongole i tatarskie smaki
Autostopem przez apokalipsę. Recenzja filmu "Greenland"
Recenzja filmu "Greenland"

Kulinaria

Nowe lokale: sushi, vongole i tatarskie smaki
Nowe lokale: sushi, vongole i tatarskie smaki
Szampańsko i rybnie. Kolacja komentowana w Grand Blue
Kolacja komentowana w Grand Blue

Sprawdź się

Jakim tytułem zainaugurował swoją działalność Teatr Miejski w Gdyni?