Wiadomości

stat

Magia pomorskich cmentarzy

Anna i Krzysztof Jakubowscy przez dwa lata zwiedzali cmentarze Pomorza. Nz. cmentarz mennonicki w Barcicach.
Anna i Krzysztof Jakubowscy przez dwa lata zwiedzali cmentarze Pomorza. Nz. cmentarz mennonicki w Barcicach. fot. Anna i Krzysztof Jakubowscy

Dwa lata odwiedzania cmentarzy na Pomorzu, siedem tysięcy zdjęć, wiele zimnych nocy przespanych w busie przy nekropoliach i jeszcze więcej przemyśleń na temat ulotności życia. O niezwykłej magii zaniedbanych cmentarzy opowiadają Anna i Krzysztof Jakubowscy, autorzy zdjęć, które można oglądać na wystawie "Nekropolie Pomorza" w Centrum Św. Jana w Gdańsku.



Anna i Krzysztof Jakubowscy, autorzy zdjęć.
Anna i Krzysztof Jakubowscy, autorzy zdjęć. fot. Natalia Wiśniewska/trojmiasto.pl
Cmentarz mennonicki w Stogach Malborskich zrobił na Jakubowskich największe wrażenie.
Cmentarz mennonicki w Stogach Malborskich zrobił na Jakubowskich największe wrażenie. fot. Anna i Krzysztof Jakubowscy
Nagrobek siedmioletniej Krysi na cmentarzu na Oksywiu.
Nagrobek siedmioletniej Krysi na cmentarzu na Oksywiu. fot. Anna i Krzysztof Jakubowscy
Natalia Wiśniewska: Odwiedzili państwo aż sześćdziesiąt cmentarzy na Pomorzu. Która nekropolia zrobiła wyjątkowe wrażenie?

Anna i Krzysztof Jakubowscy: Było kilka takich cmentarzy. Zalicza się do nich na pewno pięknie położony cmentarz w Stogach Malborskich, z pięknymi drzewami i dużym nagromadzeniem steli mennonickich. Te pomniki nagrobne można by fotografować w nieskończoność. Podobnie jest z cmentarzem w Różewie, do którego przymierzaliśmy się aż trzy razy. Za trzecim razem postanowiliśmy, że zostaniemy do rana. Wstaliśmy o piątej i fotografowaliśmy rzepak i stalle. To było coś pięknego. Bardzo inspirujący jest również cmentarz żydowski na Chełmie, jedyny w Gdańsku w miarę zadbany. Są tam takie smaczki, jak fragment przedproża z ulicy Mariackiej, który wykorzystano do budowy macew.

Czy podczas tych cmentarnych wypraw przytrafiły się państwu jakieś niezwykłe przygody?

Najczęściej mieliśmy problem ze znalezieniem cmentarza. Pytaliśmy mieszkańców, ale czasem nie było kogo. Gdy jechaliśmy sfotografować cmentarz w Grabowie na Powiślu, zatrzymaliśmy się na podwórku u gospodarza. Zapukaliśmy, ale nikt nam nie otworzył, więc poszliśmy spać do naszego busa. Leżeliśmy już w śpiworach, gdy w okno zapukał zdziwiony gospodarz, który jak się okazało, oglądał mecz polskich siatkarek i dlatego nas nie słyszał. Szybko się z nim zaprzyjaźniliśmy, okazało się, że cmentarz, którego szukamy, leży na jego polu.

Co jest takiego urzekającego w tych wszystkich starych cmentarzach?

Nastrój. Na pierwszy rzut oka, tuż po wejściu na cmentarz, wydaje się, że nic tam nie ma. Ale po bliższym przyjrzeniu się detalom, okazuje się, że wszystko jest niesamowicie artystyczne. Kaligrafowane litery na nagrobkach, rzeźby, szczegóły. Największe wzruszenie przeżyliśmy na cmentarzu na Oksywiu. Jest tam pięknie wyrzeźbiony nagrobek małej Krysi, która żyła 7 lat i 7 miesięcy. Nagrobek jest obrośnięty bluszczem i co jakiś czas pojawia się na twarzy dziewczynki młody pęd bluszczu. Za każdym razem jak jesteśmy na Oksywiu, idziemy sprawdzić, jak tym razem bluszcz przyozdobił Krysię.

Czy to ważne, żeby pamiętać o zaniedbanych cmentarzach?

Tak, ale istnieje pewne niebezpieczeństwo. Jak się ujawni informację, że gdzieś jest taki cmentarz, szczególnie na odludziu, istnieje ryzyko, że znajdą się ludzie, którzy zaczną rozkopywać groby lub kraść krzyże. Po tym jak kilka lat temu podskoczyły ceny żeliwa, jakieś 80 proc. krzyży żeliwnych, bardzo popularnych na Pomorzu, zniknęło z cmentarzy. Ostatnio czytaliśmy, że macewy z cmentarza żydowskiego w Bytowie zostały wykorzystane do budowy drogi. Również w Gdańsku zdarzały się takie przypadki. W okolicach akademików Politechniki Gdańskiej, na terenie cmentarza żydowskiego wybudowano hotel doktorancki, a części grobów wykorzystano do zbudowania schodów, które teraz nazywają się "schodami hańby". Dla Żydów to jest straszne. Według ich wiary zniszczenie grobu jest równoznaczne z pozbawieniem zmarłego szansy na spoczywanie w spokoju.

Wykonali państwo około siedmiu tysięcy zdjęć, a na wystawie pojawiło się ich czterdzieści. Według jakiego klucza odbywała się selekcja?

Chcieliśmy wybrać najlepsze zdjęcia, czyli takie, które zwalają z nóg. Musiały mieć w sobie coś niezwykłego, jakiś wyjątkowy układ plam, a także metaforę. Chcieliśmy, by inspirowały ludzi do myślenia nie tylko o danym zdjęciu, ale o życiu, o minionym czasie, ludziach. To są takie podstawowe, egzystencjalne rzeczy, które działają na człowieka.

O czym myśli człowiek, który zwiedził tyle cmentarzy?

Każdy myśli, że jeśli robimy zdjęcia cmentarzy, to znaczy, że jesteśmy przygnębieni i ponurzy. A nam odwiedzanie tych zaniedbanych nekropolii uświadamia tylko, jak krótkie jest nasze życie i że trzeba z niego korzystać póki się da. Projekt "Nekropolie Pomorza" przewartościował nasz światopogląd. W takich miejscach człowiek sobie zdaje sprawę, co jest naprawdę w życiu ważne. To niezwykle inspirujące.

Jeśli chcielibyście w tym wyjątkowym dniu uczcić pamięć kogoś, kto odszedł, a kto był bliski Wam, lub w istotny sposób zapisał się w historii Trójmiasta, możecie to zrobić za pośrednictwem naszego serwisu wspominkowego.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (21)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
13.10.2017 wprowadzono zmiany w regulaminie.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.

22

października

22

października

22

października

Otwarcie Galerii Gdańsk itd. Gdańsk, CSW Łaźnia

Rozrywka

Dwie imprezy dla komputerowców z przeszłości
Dwie imprezy dla komputerowców
Zobacz egzotyczne motyle w Galerii Metropolia
Zobacz egzotyczne motyle we Wrzeszczu

Kulinaria

Pizzeria Gdynianka kończy 30 lat
Pizzeria Gdynianka kończy 30 lat
Gdyński szef kuchni w finale międzynarodowego konkursu
Sukces gdyńskiego szefa kuchni

Planuj z nami tydzień

Planuj tydzień: koncerty i moc kulinarnych wrażeń
Planuj tydzień: koncerty i kulinaria