Krzesimir Dębski: Lubię pobawić się wszechstronnie

W najbliższym czasie Krzesimir Dębski wystąpi w Trójmieście kilkakrotnie. Za każdym razem w innej roli, m.in. kompozytora, pianisty, skrzypka czy dyrygenta. A może nawet zaśpiewa?
W najbliższym czasie Krzesimir Dębski wystąpi w Trójmieście kilkakrotnie. Za każdym razem w innej roli, m.in. kompozytora, pianisty, skrzypka czy dyrygenta. A może nawet zaśpiewa? fot. Dominik Staniszewski/Trojmiasto.pl

- Lubię każdy gatunek i to jest mój problem - nigdy nie wiem, na co się zdecydować. Pocieszam się, że w sztukach plastycznych jest wielu twórców bardzo wszechstronnych (...), więc może i ja mogę pobawić się wszechstronnie? - mówi Krzesimir Dębski, kompozytor muzyki klasycznej i filmowej, skrzypek jazzowy i dyrygent. W najbliższym czasie artysta wystąpi w Trójmieście kilkakrotnie, za każdym razem w innej roli. Pierwszy występ już w piątek w bazylice Mariackiej o godz. 19.30.



Ewa Palińska: Czego słucha pan najchętniej? Zdarza się panu w wolnej chwili relaksować przy słuchaniu własnej muzyki?

Krzesimir Dębski: Nie, własnej nie, ta mnie denerwuje! Dla relaksu słuchałem ostatnio Koncertu skrzypcowego Johna Adamsa.

A jaką muzykę tworzy pan najchętniej?

Lubię każdy gatunek i to jest mój problem, nigdy nie wiem, na co się zdecydować. Pocieszam się, że w sztukach plastycznych jest wielu twórców bardzo wszechstronnych - malują, rysują, nawet rysunki humorystyczne do gazet (te z dymkiem), ale także projektują modę, zajmują się fotografią, również mody, nagrywają wideo, rzeźbią i konstruują instalacje oraz uprawiają happeningi. Może więc i ja mogę pobawić się wszechstronnie ?

Co zatem sprawia panu większą przyjemność: granie czy komponowanie? W jakiej roli na scenie czuje się pan najlepiej? Dyrygenta, solisty, akompaniatora czy członka większego zespołu?

Lubię wszystkie te wymienione sytuacje i naprawdę trudno byłoby mi zdecydować się tylko na jeden rodzaj działalności.

W piątek 18 listopada o godz 19.30 w bazylice Mariackiej Polski Chór Kameralny wykona "Misterium" Krzesimira Dębskiego "Misterium".
W piątek 18 listopada o godz 19.30 w bazylice Mariackiej Polski Chór Kameralny wykona "Misterium" Krzesimira Dębskiego "Misterium". fot. Anna Szczodrowska/Trójmiasto.pl
Oglądał pan "Wołyń" Wojciecha Smarzowskiego?

Tak, widziałem. To bardzo ważny film, bardzo dobry artystycznie i merytorycznie. Cieszy mnie fakt, że reżyser-scenarzysta znalazł miejsce dla wątku młodego konspiratora, czyli mojego ojca i obrony kościoła w Kisielinie, gdzie zginęli z rąk banderowców moi dziadkowie.

Przeczytaj naszą recenzję filmu "Wołyń"

Przypomina mi się koncert "Pieśni o Wołyniu", który odbył się przed trzema laty w Centrum św. Jana. Wówczas nasza świadomość na temat rzezi wołyńskiej kiełkowała. Dziś jest to temat szeroko dyskutowany, a czytelnicy ponownie sięgają po książki napisane przez pana i pańskiego ojca. Myśli pan, że te rozważania i analizy społeczne zmierzają we właściwym kierunku? Jak ocenia pan poziom, kierunek i kontekst tych dyskusji?

Powoli dociera wreszcie do szerokiej "publiczności" ten tragiczny temat i udaje się pomału zwalczać kłamliwe wersje tych wydarzeń lansowane przez środowiska postbanderowskie o rzekomej bratobójczej i symetrycznej wojnie na Wołyniu. Taka wersja jest nieprawdziwa z prostej przyczyny: na Wołyniu w tym czasie nie było prawie mężczyzn-Polaków. W 1939 roku poszli na wojnę, potem były sowieckie wywózki, aresztowania, Katyń i Syberia oraz powołanie młodych roczników do Armii Czerwonej. Po wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej znów nastąpił odpływ mężczyzn, tym razem na roboty do Niemiec. Zważywszy, że przed wojną Polacy stanowili 16 proc. ludności Wołynia to się okazuje, że naprawdę nie miał kto walczyć. Ofiarami były więc kobiety, dzieci i starcy. 27 Dywizja AK powstała dopiero w 1944 r. i przeciwstawiała się ok. 40. członkom UPA.

10 grudnia w sali koncertowej Radia Gdańsk oraz 28 stycznia w Filharmonii Bałtyckiej odbędzie się kolejny wspólny koncert Zagan Acoustic oraz Krzesimira Dębskiego. Zobacz fragment wcześniejszego występu w poznańskim klubie Blue Note.



A jakie dyskusje na temat rzezi wołyńskiej toczą się na Ukrainie? Jest pan tam częstym gościem, dopiero co wrócił ze Lwowa.

Niestety, wzmaga się kult nacjonalistów, stawia się im pomniki, a ja sam miałem okazję przejeżdżać bulwarem "Gieroji z UPA"!. Filmu "Wołyń" boją się jak ognia.

W najbliższym czasie wystąpi pan w Trójmieście kilkakrotnie. Najpierw wysłuchamy prapremierowego wykonania "Misterium" skomponowanego dla uczczenia 1050. rocznicy Chrztu Polski. To nie będzie pierwszy raz, kiedy wykona pan własną muzykę z Polskim Chórem Kameralnym. Jak zaczęła się wasza współpraca?

To było już bardzo dawno. Nagrywaliśmy muzykę do filmów i moją I Symfonię" Nihil homine miriabilius est". Później zespół prawykonywał szereg utworów, które specjalnie dla niego napisałem. Niedawno bibliotekarz zespołu poinformował mnie, że w ich zbiorach jest 60 moich utworów, a ja część z nich zgubiłem!

We wtorek 13 grudnia w Filharmonii Bałtyckiej Amadeus Wind Ensemble pod dyr. Krzesimira Dębskiego wykona kompozycje Mozarta, a Zbigniew Zamachowski wyrecytuje listy kompozytora, wcielając się w jego rolę.
We wtorek 13 grudnia w Filharmonii Bałtyckiej Amadeus Wind Ensemble pod dyr. Krzesimira Dębskiego wykona kompozycje Mozarta, a Zbigniew Zamachowski wyrecytuje listy kompozytora, wcielając się w jego rolę. fot. mat. prasowe
Miesiąc później Amadeus Wind Ensemble pod pana dyrekcją wykona kompozycje Mozarta, a podczas koncertu, listy kompozytora, wcielając się w jego rolę, odczyta Zbigniew Zamachowski.

W projekcie miał też wziąć udział Sir Neville Mariner, ale jak wiadomo, niedawno zmarł.

Swoim gościnnym występem uświetni pan również - i to dwukrotnie - koncerty Zagan Acoustic. Pamiętam, że członkowie zespołu nie posiadali się z radości, kiedy zgodził się pan nie tylko podarować im swoją kompozycję, ale jeszcze wystąpił pan na ich płycie. Podczas waszego niedawnego, wspólnego koncertu w poznańskim Blue Note, który zresztą otrzymał znakomite recenzje, pozwolił im pan nawet "zagrać pierwsze skrzypce".

Nie trzeba zawsze pchać się na afisz. Można chyba czasem pomagać młodszym kolegom?

Nad czym pracuje pan obecnie?

Piszę ciągle nowe utwory. Obecnie siedzę nad utworem na fortepian pianolowo-komputerowy, który sam gra, ale muszę go zaprogramować. To całkiem nowa sprawa zarówno dla mnie, jak i dla publiczności.

Opinie (11)

  • (3)

    Extra! Tylko kto to jest?

    • 6 27

    • (1)

      nie ośmieszaj się człowieku

      • 14 6

      • oooo jakiś kulturoznawca, pytam bo chłop jest z gęby podobny zupełnie do nikogo, jak można słuchać rzępolenia na skrzypcach hehe chyba że taki 70 letni konus jak ty

        • 1 12

    • jest to człowiek

      • 8 0

  • rewelacja

    Szkoda ze tworzy przecietna muzyke do filmow. Juz wole te jego jurksztowicz.

    • 2 11

  • Super (2)

    Chętnie się wybiorę.

    • 8 3

    • Zamknij ryj

      • 0 5

    • supa

      Extra ja tez chetnie sie nie wybiore

      • 3 0

  • Na zdięciu jest tatuś!

    Tata!

    • 2 3

  • Super!

    Wspaniały, wszechstronnie utalentowany człowiek.

    • 5 1

  • Witam w komentarzach trolle i połgłówków!

    • 2 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Warsztaty polskiej muzyki tradycyjnej
Warsztaty polskiej muzyki tradycyjnej
warsztaty
lis 24-5.12
Warsztaty - GAK Plama ul.
Zaopatrzenie - kiermasz sztuki
Zaopatrzenie - kiermasz sztuki
kiermasz, imprezy i akcje charytatywne
gru 1-5
środa - niedziela, g. 14:00
Gdańsk
Do DNA
Do DNA
wystawa
lut 13-31.12
g. 10:00 - 16:00
Gdańsk, Narodowe Muzeum Morskie

Sprawdź się

Sprawdź się

Najdłużej panującym dyrektorem teatru instytucjonalnego w Trójmieście jest...