Wiadomości

stat

Kryminał z Gdańskiem w tle. O książce "Martwy Błękit" Krzysztofa Bochusa

"Martwy Błękit", Krzysztof Bochus, Wydawnictwo Muza 2017
"Martwy Błękit", Krzysztof Bochus, Wydawnictwo Muza 2017 mat. prasowe

"Martwy błękit" to drugi tom z serii o przygodach radcy kryminalnego Christiana Abella. Akcja kryminału rozgrywa się w latach 30. XX wieku w Wolnym Mieście Gdańsku. Krzysztof Bochus zabiera czytelników w mroczną podróż pełną kryminalnych zagadek, historycznych wydarzeń, dzieł sztuki oraz tajemniczej Kabały.



Czym powinien cechować się dobry kryminał? Wartką akcją, skomplikowaną zagadką z nieoczywistym rozwiązaniem, ale przede wszystkim umiejętnym budowaniem napięcia. Tego wszystkiego w "Martwym błękicie" nie zabrakło. Morderstwo pojawia się już na pierwszej stronie książki, a odpowiedź na pytanie "kto zabił?" będzie nam towarzyszyła do samego końca. Autor umiejętnie myli tropy i obala kolejne hipotezy zarówno radcy Abella, jak i czytelnika.

Nie sposób nie zwrócić uwagi na okoliczności wspomnianego morderstwa. W luksusowej willi w Sopocie ginie znany żydowski kolekcjoner dzieł sztuki, przedsiębiorca i wyznawca Kabały, Saul Rottenberg. Sprawa wydaje się prosta, gdyż wszystkie znaki wskazują na samobójstwo. Christian Abell ma jednak wątpliwości, które staną się początkiem trudnego i pełnego zwrotów akcji śledztwa.

W zagadce, którą na łamach "Martwego Błękitu" próbuje rozwikłać Christian Abell, dużą rolę odegrają dzieła sztuki oraz Kabała. Tu, należy się ukłon w stronę Krzysztofa Bochusa, który pisząc książkę, bardzo skrupulatnie zgłębił wiedzę z obu dziedzin. Czytelnik razem z głównym bohaterem książki dowiaduje się skąd wzięła się Kabała, jaką ma tradycję i czym zajmują się kabaliści. Jest to wiedza, która pomaga zrozumieć kolejne elementy kryminalnej układanki.

Oprócz Kabały, ważny elementem śledztwa staje się też dokładna analiza dzieł sztuki z kolekcji Saula Rottenberga. W "Martwym Błękicie" znajdziemy opisy obrazów oraz historyczne fakty dotyczące ich twórców. Ten sposób rozwiązywania zagadki kryminalnej przywodzi na myśl słynny "Kod Leonarda da Vinci" Dana Browna. W książce, w której tak znaczącą rolę pełnią obrazy, zabrakło mi jednak ich zdjęć. O ile ciekawiej byłoby razem z bohaterami analizować ich treść, zamiast czytać pełne detali opisy.

W "Martwym Błękicie" ważny jest też kontekst historyczny. Akcja dzieje się w Wolnym Mieście Gdańsku oraz w Sopocie. Autor bardzo dobrze odwzorował realia lat 30., kiedy na scenę polityczną wkroczył Adolf Hitler, co wzmogło antysemickie nastroje. Chociaż Bachus obwieszcza, że wszelkie podobieństwo do realnych osób i zdarzeń jest niezamierzone, to udało mu się w książce przemycić sporo historycznych faktów i ciekawostek m.in. z powstawania kurortu Sopot. Autor możliwie wiernie starał się też odwzorować topografię opisywanych miast, wraz z zachowaniem oryginalnych nazw ulic, których obecne odpowiedniki znajdziemy na końcu książki. Dzięki temu "Martwy Błękit" to nie tylko wciągający kryminał, ale też swoista podróż w czasie.

Postać Christiana Abella pojawiła się już w poprzedniej książce Krzysztofa Bochusa i zdołała zjednać sobie wielu fanów. Bardzo inteligentny, oczytany ale i nieco mrukliwy i zamknięty w sobie policjant budzi sympatię także za sprawą trzeźwego oglądu na otaczający go świat oraz nieulegania pronazistowskim nastrojom. W książce nie mogło zabraknąć też wątku miłosnego, tym razem w postaci młodej, atrakcyjnej historyczki sztuki Gabi. Niestety, sama historia uczucia jest dość mdła i nieco odrealniona. Krzysztof Bochus znacznie lepiej kreuje mroczne historie niż opisuje tak delikatne kwestie jak rodzące się uczucie.

"Martwy błękit" to przyzwoity kryminał z wątkiem historycznym w tle.
Powinien spodobać się zarówno fanom mrocznych, kryminalnych zagadek, jak i tym, którzy chcieliby poczuć klimat dawnego Gdańska.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (6)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

16

lipca

61. Międzynarodowy Festiwal... Gdańsk, Katedra Oliwska

20

lipca

Enemef: Minimaraton Sicario Gdańsk, Multikino Gdańsk

27

lipca

No Limits - SOS czyli Summe... Sopot, Teatr BOTO

Rozrywka

Niespodziewane zaręczyny na Długim Targu
Taneczne zaręczyny na Długim Targu
Czy Opener potrzebuje gdyńskich milionów?
Gdynia powinna dokładać do Opener'a?

Kulinaria

Nowe lokale: dziczyzna, bezglutenowe i domowe jedzenie
Nowe lokale w Trójmieście. Co oferują?
Wiśniewski otwarty. Pierwszy taki bar w Gdańsku
Wiśniewski otwarty. Pierwszy taki bar

Planuj z nami tydzień

Planuj tydzień: teatry plenerowe, koncerty i pikniki rodzinne
Planuj tydzień: warto wyjść z domu