Wiadomości

stat

Król wiolinistyki i jego świta na zakończenie Solidarity of Arts

Wszyscy uczniowie Międzynarodowej Akademii Muzycznej Yehudi Menuhina to wybitni muzycy, wielokrotnie nagradzani w najbardziej prestiżowych konkursach świata. Podczas niedzielnego koncertu Orkiestra Akademii w kameralnym składzie wystąpiła wspólnie z Maximem Vengerovem.
Wszyscy uczniowie Międzynarodowej Akademii Muzycznej Yehudi Menuhina to wybitni muzycy, wielokrotnie nagradzani w najbardziej prestiżowych konkursach świata. Podczas niedzielnego koncertu Orkiestra Akademii w kameralnym składzie wystąpiła wspólnie z Maximem Vengerovem. fot. Maciej Warowny/Trojmiasto.pl

Występem Maxima Vengerova i Międzynarodowej Orkiestry im. Yehudi Menuhina zakończyła się w niedzielę w Filharmonii Bałtyckiej piąta edycja festiwalu Solidarity of Arts. Wielki mistrz i młodzi wirtuozi oczarowali publiczność, która gromkimi brawami i okrzykami uznania doprosiła się trzech bisów.



Podczas wykonania Koncertu na dwoje skrzypiec d-moll BWV 1043 J. S. Bacha, Maximovi Vengerovowi, odtwarzającemu partię pierwszych skrzypiec, w każdej z trzech części partnerował inny solista.
Podczas wykonania Koncertu na dwoje skrzypiec d-moll BWV 1043 J. S. Bacha, Maximovi Vengerovowi, odtwarzającemu partię pierwszych skrzypiec, w każdej z trzech części partnerował inny solista. fot. Maciej Warowny/Trojmiasto.pl
Szeregi orkiestry zasilili dodatkowo muzycy PFB (po dwa oboje, waltornie, kontrabasy i cztery wiolonczele).
Szeregi orkiestry zasilili dodatkowo muzycy PFB (po dwa oboje, waltornie, kontrabasy i cztery wiolonczele). fot. Maciej Warowny/Trojmiasto.pl

Tegoroczny festiwal Solidarity of Arts:

był bardzo udany, jestem nim zachwycony(a) 52%
było niezły, choć znalazłoby się parę minusów 14%
nie podobał mi się 9%
nie brałe(a)m w nim udziału 25%
zakończona Łącznie głosów: 44
Maxim Vengerov jest nie tylko wybitnym wirtuozem i dyrygentem, ale również znakomitym pedagogiem. Od lat prowadzi kursy mistrzowskie, zasiada w jury prestiżowych konkursów, koncertuje wspólnie z utalentowanymi młodymi muzykami, a obecnie pełni funkcję dyrektora muzycznego prestiżowej International Menuhin Music Academy. W Gdańsku występuje dość często, a jednak jego niedzielny występ w Filharmonii Bałtyckiej był wyjątkowy, ponieważ na scenie towarzyszyli mu najlepsi uczniowie Akademii Menuhina.

Wszyscy uczniowie Akademii to wybitni muzycy, wielokrotnie nagradzani w najbardziej prestiżowych konkursach świata. Co ważne, wszyscy grają na znakomitych instrumentach - większość z nich to dzieła Antonia Stradivariego (skrzypce i altówki), pozostałe (wiolonczele) pochodzą z pracowni Amati. Publiczność, która wypełniła po brzegi salę koncertową PFB, miała okazję wysłuchać nie tylko gry wybitnych wirtuozów, ale również brzmienia instrumentów wartych fortunę. Szeregi orkiestry zasilili dodatkowo muzycy PFB (oboje, waltornie, wiolonczele, kontrabasy).

W programie koncertu znalazły się jedne z najpopularniejszych kompozycji napisanych na skrzypce z towarzyszeniem orkiestry. Jako pierwszy wykonano Koncert na dwoje skrzypiec d- moll BWV 1043 J. S. Bacha. Maximovi Vengerovowi odtwarzającemu partię pierwszych skrzypiec, w każdej z trzech części partnerował inny solista. Młodzi muzycy znakomicie oddali charakter kompozycji - części skrajne zagrali z wielką pasją, żywiołowo i dynamicznie, z Largo wydobyli natomiast całe piękno melodyczne.

Usłyszeliśmy również dwa koncerty skrzypcowe Wolfganga Amadeusza Mozarta - nr 4 D-dur KV 218 oraz nr 5 A-dur KV 219. Maxim Vengerov grał solo niezwykle ekspresyjnie, prowadząc żywiołowy dialog z orkiestrą, momentami wręcz się z nią drocząc. W I cz. Koncertu A- dur frazy melodyjne płynnie przechodziły w wirtuozerskie popisy, część III przeciwnie - została zagrana gwałtownie, z uwypukleniem zmian trybu i pochodów chromatycznych. Do obu koncertów Vengerov włączył kadencje własnego autorstwa - liryczne i wirtuozerskie zarazem, wzbogacone wielodźwiękami (szczególnie w koncercie nr 4) oraz równolegle prowadzonymi liniami melodycznymi.

Jako ostatnie podczas niedzielnego zabrzmiały trzy kompozycje Piotra Czajkowskiego w opracowaniu Davida Waltera: przepiękna "Sérénade mélancolique" op. 26, dynamiczne Scherzo z "Souvenir d'un lieu cher"op.42, oraz "Walc - scherzo" op. 34.

Artyści wystąpili fenomenalnie, nie dziwi zatem, że owacjom nie było końca. Zachwycające były nie tylko umiejętności muzyków, ich perfekcyjne zgranie, ale również brzmienie instrumentów, które nie bez powodu są warte fortunę. Maxim Vengerov wydobył maksimum piękna z każdej frazy, każdej nuty, nawet pasaży czy figuracji.

W programie koncertu znalazły się kompozycje stanowiące wspaniałe pole do popisu w zakresie ekspresji, interpretacji, zabawy brzmieniem. I właśnie ta zabawa, lekkość i witalność w połączeniu z perfekcyjnym technicznie wykonaniem oraz brzmieniem instrumentów Stradivariusa i Amatich były największymi atutami koncertu.

Publiczność nagrodziła artystów owacją na stojąco, gromkimi brawami i okrzykami uznania, czym doprosiła się trzech bisów ("Havanaise" Camille'a Saint-Saënsa oraz dwa Tańce węgierskie nr 1 i 5 J. Brahmsa). Szczególnie przypadła mi do gustu interpretacja Tańca węgierskiego nr 5. Jest to utwór prosty technicznie za to bardzo efektowny, dlatego nagminnie wykonują go muzycy "średniej klasy", w ekstremalnie szybkim tempie. Vengerov (który przecież nie musi nikomu udowadniać, że potrafi grać szybko) narzucił wolniejsze tempo, wydobył natomiast wszelkie niuanse melodyczne i artykulacyjne, bawił się dynamiką i brzmieniem, przez co nadał tej kompozycji zupełnie innego, nieco figlarnego charakteru.

Maxim Vengerov jeszcze nie opuszcza Gdańska- w czwartek, 12 września o godz. 19 ponownie zagra w Filharmonii Bałtyckiej zobacz na mapie Gdańska, tym razem z Orkiestrą PFB pod dyr. Ernsta van Tiela. Będzie to zarazem uroczysta inauguracja sezonu artystycznego, warto zatem przypomnieć sobie filharmoniczny savoir- vivre.

Podczas niedzielnego koncertu część słuchaczy najwyraźniej zapomniała, że nie nagradza się muzyków oklaskami pomiędzy częściami utworu. O ile w przypadku pierwszego utworu miało to swoje uzasadnienie (każdą z części wykonał inny solista i to znakomicie), oklaski pomiędzy częściami koncertu D-dur były zwyczajnym faux pas.

Opinie (10) 1 zablokowana

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

24

sierpnia

Kino Letnie Kino Polska Gdynia, Plac Grunwaldzki

24

sierpnia

24

sierpnia

Solidarity of Arts 2019 / O... Gdańsk, Europejskie Centrum Solidarności

Rozrywka

Wieczór deserów w Szmaragdowej Café
Wieczór deserów w Szmaragdowej Café

Kulinaria

Rzemieślnicze palarnie kawy w Trójmieście
Rzemieślnicze palarnie kawy w Trójmieście
Wieczór deserów w Szmaragdowej Café
Wieczór deserów w Szmaragdowej Café

Planuj z nami tydzień

Sprawdź się

Jakie wydarzenie artystyczne zainaugurowało działanie Ergo Areny na granicy Gdańska i Sopotu?