Wiadomości

"Kreacja" na najmniejszej scenie Teatru Wybrzeże

Spektakl "Kreacja" w reżyserii Jarosława Tumidajskiego to pierwsza w tym roku premiera Teatru Wybrzeże. Spektakl oglądać można przedpremierowo już 15 stycznia.
Spektakl "Kreacja" w reżyserii Jarosława Tumidajskiego to pierwsza w tym roku premiera Teatru Wybrzeże. Spektakl oglądać można przedpremierowo już 15 stycznia. fot. Łukasz Głowala / trojmiasto.pl

Czy prawdziwe dzieło sztuki może powstać na zamówienie, czy jest to raczej produkt niczym nieskrępowanego, niekontrolowanego natchnienia - to jedna z kwestii, na którą będą chcieli odpowiedzieć aktorzy Teatru Wybrzeże w "Kreacji" Ireneusza Iredyńskiego. Premiera w Czarnej Sali Teatru Wybrzeże 16 stycznia.



Ireneusz Iredyński to dziś twórca niemal zapomniany, którego teksty od czasu do czasu trafiają na polskie sceny. Ten pisarz, prozaik, dramaturg, poeta, scenarzysta, autor tekstów piosenek oraz słuchowisk radiowych to jedna z barwniejszych postaci polskiej literatury XX wieku. Z Gdańskiem łączy się jego debiut teatralny - już w 1960 roku (miał wówczas 21 lat) właśnie na deskach Teatru Wybrzeże odbyła się prapremiera jednego z najbardziej znanych jego dramatów - "Męczeństwa z przymiarką" w reżyserii Jerzego Jarockiego. Oprócz tej sztuki to "Żegnaj Judaszu" i wystawiana przez Wybrzeże "Kreacja" należą do tych najbardziej znanych.

- Zanurzając się w tekst Iredyńskiego, opowiemy o samotności artysty, o tragizmie tworzenia. Zderzymy ze sobą dwa żywioły - sztukę i promocję pod wspólnym mianownikiem pojęcia "kreacja". Artysta tworzy dzieło, rynek i krytycy artystę oraz zapotrzebowanie na jego twórczość. Kto więc kreuje, a kto jest kreowany? - zastanawia się Jarosław Tumidajski, reżyser spektaklu.
W "Kreacji" Iredyński podejmuje temat twórczości, tworzenia. Zastanawia się, czy prawdziwe dzieło sztuki może powstać na zamówienie, czy jest to raczej produkt niczym nieskrępowanego, niekontrolowanego natchnienia - natchnienia bliskiego chorobie, może nawet psychozie.

W spektaklu wystąpi trójka aktorów - Marcin Miodek (Nikt), Marta Herman (Gosia) i Robert Ninkiewicz (Pan). Pan zjawia się u anonimowego malarza kopisty i zapowiada mu, że stworzy go jako artystę. Oprócz sławy, w zamian za całkowite podporządkowanie, oferuje niemałe pieniądze i wygodne życie oraz "zaprogramowaną" w najdrobniejszych szczegółach karierę.

- Autor "Kreacji" bardzo wysoko cenił swoją oryginalność. Ale obserwując współczesność, jej manierę, można mieć wątpliwości, czy ta ironia zostanie usłyszana i zrozumiana. A może dziś te słowa należy rozumieć dosłownie? Iredyński to rasowy prowokator. Wydawać się może, że to pisarz skrajnie pesymistyczny. Jednak to tylko pozór, pierwsze wrażenie. Bo Iredyński to niepoprawny marzyciel, który przekracza wszystkie granice, depcze wszelkie wartości, by tak naprawdę pokazać je, zaakcentować i ocalić - dodaje reżyser spektaklu.
Premierę przygotowano w ramach projektu "Re: Ireneusz Iredyński", realizowanego wraz z Pracownią Krytyki Artystycznej Instytutu Filologii Polskiej UG i Ośrodkiem Badań nad Polskim Dramatem Współczesnym IBL PAN.

Przedstawienie pokazane zostanie przedpremierowo 15 stycznia. Kolejne pokazy - 16 i 17 stycznia, 22 i 23 stycznia oraz od 3 do 5 lutego. Bilety na spektakl kosztują od 20 do 40 zł.

Opinie (6) 1 zablokowana

  • Brak biletów (2)

    • 7 8

    • ja mam :) (1)

      Kto pierwszy, ten lepszy.

      • 8 2

      • A ja już byłam! O tym przedstawieniu nie można za wiele pisać, je po prostu trzeba zobaczyć.Kontrowersyjne, zrealizowane perfekcyjnie. A gra aktorska - rewelacyjna.

        • 11 0

  • bylam na przedpremierze

    bardzo dobre przedstawienie!!! trudny temat ale jakze latwo przyswajalny ,wciagajacy ,rozbudzajacy myslenie o nas samych i o tym kim jestesmy . temat bardzo aktualny kazdy z nas jest artysta swojego zycia bez wzgledu na to kim jest i co w zyciu robi i kazdy z nas jest pewnego rodzaju kreacja tworzona przez otoczenie ,brak autentycznosci, szczerosci, odwagi w walce z pokusami zycia,stwarza z nas"" nikogo"nikt czyli kazdy z nas manipulowany przez drugiego czlowieka .Oby bylo jak najwiecej ludzi typu "ktos"i jak najmniej 'PANOW" Dopelnieniem wspanialej gry aktorskiej jest ciekawa aranzacja i klimat czarnej sali gzie odbywa sie przedstawienie.

    • 24 0

  • Byłem na przedpremierze.

    Tą drogą pragnę bardzo serdecznie podziękować za spektakl. Gra aktorska wspaniała i choć temat jak napisano wcześniej może okazać się dla kogoś kontrowersyjny, to jest właśnie Teatr przez duże "T". Bardzo ciekawa scenografia oraz wykorzystanie pomysłu w spektaklu przemieszczania się wraz z widzami dopełnia atrakcyjność sztuki. Na pewno i w trakcie przedstawienia i długo po nim skłaniamy swój umysł do refleksji, na pewno o to chodziło i tak jest! Moim jedynym problemem, było to, że po "Kreacjach" nie podziękowałem aktorom brawami... W trakcie nie było kiedy, a na koniec ja czułem, że nie chcę klaskać, a brawa się należą!!! Dlatego tą drogą: brawa brawa, brawa i jeszcze raz brawa... Na stojąco!!!! Dziękuję.

    • 24 0

  • Brawo - Super

    Proszę o więcej. Coś zupełnie innego. Myśli się kłębią, zmusza do myślenia i o to chodzi. Doskonała gra aktorów. Polecam.

    • 9 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Rozrywka

Kontrowersje wokół działalności miejskiego artysty
Kontrowersyjna działalność artysty z Gdyni
O mieszkaniu z duszą na Dolnym Mieście i niezwykłej kolekcji
O mieszkaniu z duszą na Dolnym Mieście

Kulinaria

Obiady do domu. Zamów i spróbuj nowych rzeczy
Zamów obiady do domu
Ostry Cień Mgły i Forfiter. Odjechane nazwy dań z trójmiejskich lokali
Odjechane nazwy dań z trójmiejskich lokali

Sprawdź się

Który z dyrektorów Teatru Muzycznego w Gdyni wprowadził do jego repertuaru musicale broadwayowskie?