stat
Impreza już się odbyła
PATRONAT

Kossakowie (1 opinia)


Na prezentowanej w Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie wystawie, zobaczyć będzie można ponad 200 dzieł artystów z wybitnej rodziny Kossaków: Juliusza, Leona, Wojciecha, Jerzego oraz Karola.

Kossakowie

Juliusz Kossak / Leon Kossak / Wojciech Kossak / Jerzy Kossak / Karol Kossak


Miejsce: Państwowa Galeria Sztuki, Plac Zdrojowy 2 Ekspozycja czynna: od 8 lipca do 4 września 2016 r. codziennie w godz. 10.00 - 20.00 od 6 września do 2 października 2016 r. od wtorku do niedzieli w godz. 11.00- 19.00 Kurator: Stefania Kozakowska - Krzysztofowicz



Będą to obrazy olejne, akwarele, szkice, a także oryginalne listy i fotografie rodzinne. Dzieła pochodzą ze zbiorów prywatnych kolekcjonerów oraz instytucji:

Andrzej i Katarzyna Michalczuk / Andrzej Mrowiec / Fundacja PBG / Lwowska Narodowa Galeria Sztuki imienia B. G. Woźnickiego / Muzeum Diecezjalne w Toruniu / Muzeum Historyczne Miasta Krakowa / Muzeum Lubelskie w Lublinie / Muzeum Łowiectwa i Jeździectwa w Warszawie / Muzeum Narodowe w Krakowie / Muzeum Narodowe w Warszawie / Muzeum Okręgowe w Sandomierzu / ze zbiorów prywatnych kolekcjonerów, którzy pragną pozostać anonimowi.

Wystawie towarzyszy ekspozycja publikacji Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, Magdaleny Samozwaniec oraz Zofii Kossak, dzięki uprzejmości Biblioteki Sopockiej.

Fragmenty tekstu pani Stefanii Kozakowskiej - Krzysztofowicz, kuratorki wystawy, z katalogu towarzyszącego ekspozycji:
"Od 1869 roku niewielki krakowski dworek na Zwierzyńcu, przy placu Latarnia, (obecnie plac Kossaka), zwany początkowo "Wygodą", z czasem "Kossakówką", był gniazdem wszechstronnie utalentowanej malarsko i literacko rodziny Kossaków, w której po mieczu przekazywany był talent malarski, zaś zdolności literackie stały się domeną pań. Malarze, to protoplasta dynastii artystycznej - Juliusz; jego bezdzietnie zmarły brat - Leon, uczestnik powstań, Sybirak, amatorsko zajmujący się akwarelą; syn Juliusza i kontynuator jego sztuki - Wojciech; syn Wojciecha - Jerzy; wreszcie drugi wnuk Juliusza, syn Stefana, brata Wojciecha - Karol. Talent literacki pań ujawnił się w trzecim pokoleniu u obu córek Wojciecha: poetki parającej się również akwarelą - Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej i pisarki Magdaleny Starzewskiej-Niewidowskiej, piszącej pod pseudonimem Magdaleny Samozwaniec, oraz córki Tadeusza, bliźniaczego brata Wojciecha - powieściopisarki Zofii Kossak. (...)

OSTATNI KRESOWY ROMANTYK - JULIUSZ KOSSAK Założycielem artystyczno-literackiej dynastii Kossaków był Juliusz, którego gwiazda - jak pisał jego wielki admirator i monografista Stanisław Witkiewicz - przez pięćdziesiąt lat ubiegłego stulecia świeciła najjaśniejszym blaskiem. Juliusz Kossak należy do drugiego pokolenia romantyków zainteresowanych malarstwem historyczno-batalistycznym i historyczno-rodzajowym, dla którego istotna była twórczość "ku pokrzepieniu serc" i ciągłe nawiązywanie do tradycji szlacheckiego obyczaju i rycerskiej przeszłości. Przejął tym samym rolę niemal identyczną, jak Henryk Sienkiewicz w literaturze. (...)

ŻOŁNIERZ I ARTYSTYCZNY AMATOR - LEON KOSSAK Nieznanym i zapomnianym malarzem-amatorem jest młodszy brat Juliusza - Leon. Zawodowo związany z wojskiem, służył jako ułan w armii austriackiej, potem walczył na Węgrzech w korpusie generała Bema. W 1856 roku emigrował do Francji, potem do Australii. W 1860 roku przeszedł kampanię Garibaldiego, następnie brał udział w powstaniu styczniowym. Ciężko ranny pod Kockiem dostał się niewoli i został zesłany na dziewięć lat ciężkich robót na Syberii. Według Stanisława Witkiewicza był to wielki talent malarski. Jego szkice obozowe, ilustracje codziennego życia żołnierskiego cechuje nadzwyczajne poczucie charakteru, ruchu i ogromna zdolność wydobywania światła z kartki akwarelowej. (...)

AKADEMIZM I KONSERWATYZM - WOJCIECH KOSSAK Z tradycji XIX-wiecznego akademizmu oraz idei historyzmu, połączonych z romantyzmem wyniesionym z pracowni ojca Juliusza, wyrosła twórczość Wojciecha Kossaka. Studiował w krakowskiej Szkole Sztuk Pięknych pod okiem Władysława Łuszczkiewicza, a następnie przeniósł się na gwarantującą solidny warsztat malarski akademię monachijską do pracowni Alexandra Strahubera, Alexandra Wagnera i Wilhelma von Lindenschmidta. (...) Potem były jeszcze studia w Paryżu u Leona Bonnata i Alexandra Cabanela (...). Rok po powrocie do Krakowa, 1884 roku ożenił się ze śliczną Marią Kisielnicką - męża twego pieszczotką, późniejszym "Mamidłem" udręczonym przez trójkę dzieci, "przyszłych geniuszy": Jerzego - sukcesora talentu Wojciecha, Marię - poetkę i Magdalenę - powieściopisarkę. Przez całe swe małżeńskie życia słał Wojciech do Marii listy stanowiące przykład pięknej korespondencji miłosnej, niekiedy wręcz frywolnej. (...)

EPIGON TALENTÓW KOSSAKÓW - JERZY KOSSAK Do trzeciego pokolenia Kossaków-malarzy należy Jerzy Kossak, typowany przez dziadka Juliusza i ojca Wojciecha na sukcesora talentu i tradycji malarskiej familii. Od dziecięcych lat uczestniczył w rodzinnym życiu artystycznym, był jednak, niechętny do studiów i samokształcenia się, a pozbawiony większych ambicji, zdał się na tradycję rodzinną, na wzory malarstwa swoich poprzedników. (...) Niemniej jednak zyskał on ogromną popularność w okresie międzywojennym, kiedy to jako sukcesor nazwiska i tradycji malarskiej kontynuował tematykę eksploatowaną wcześniej przez ojca. Była to przede wszystkim tematyka napoleońska, sceny walk legionowych, potyczki, pościgi ułanów za bolszewikami, a także znane z wielu wersji sceny typu "ułan-koń-dziewczyna". (...)

HUCULISTA - KAROL KOSSAK Drugim wnukiem Juliusza był syn Stefana - Karol, który odebrał najsolidniejsze wykształcenia artystyczne początkowo u cenionych lwowskich malarzy Stanisława Batowskiego i Zygmunta Rozwadowskiego, następnie studiował w Wiedniu u Kazimierza Pochwalskiego oraz w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. We wczesnym okresie pozostawał pod wpływem tradycji familii Kossaków, malując konie i jeźdźców głównie w scenach z wyścigów konnych charakteryzujących się znakomitym ujęciem ruchu koni i ich anatomii. Następnie zamieszkał we Lwowie, potem w majątku żony Dziedziłowie, ostatecznie jednak, zauroczony folklorem huculskim i krajobrazem Karpat Wschodnich, osiadł w Tatarowie na Huculszczyźnie, gdzie malował subtelne kolorystycznie akwarelowe kompozycje ilustrujące prace i życie tamtejszych górali. Zamyka on też swoją twórczością historię polskich malarzy-huculistów, rozpoczętą przez Stanisława Grocholskiego, a kontynuowaną następnie przez Wacława Szymanowskiego, Teodora Axentowicza oraz trzech "hucułów" - Kazimierza Sichulskiego, Władysława Jarockiego, Frydryka Pautscha."

Fragmenty tekstu pana Bogusława Deptuły z katalogu towarzyszącego ekspozycji: "W tej rodzinie wygląda na to, że panowie mieli talent do malowania, a panie do pisania; ostatni objawiony został całkiem niedawno, powiększając ich liczbę. (...) Z listów Wojciecha Kossaka (1856-1942), na szczęście bardzo licznych i w większości zachowanych, możemy się dowiedzieć, że miał z dziećmi nieco kłopotów. Choć nie zajmował się zbytnio ich wychowaniem, nie pozwalały mu na to liczne obowiązki malarskie i związane z tym podróże, ale żywo się interesował, jakie postępy czynią jego pierworodny - Jerzy, oraz córki Maria i Madzia (1894-1972). (...) Wreszcie nadszedł rok 1922 i oto obie córki zadebiutowały, każda w zupełnie innym, sobie właściwym stylu. Zrobiły to oczywiście na koszt Wojciecha Kossaka, ojca. Maria, czyli Lilka wydała swoje "Niebieskie migdały", a Magda "Na ustach grzechu". O ile poetycki tomik, starszej z sióstr nie był jej największym dokonaniem artystycznym, a i sprzedaż nie bardzo się powiodła, bo jeszcze po latach jego egzemplarze zalegały strych rodzinnej Kossakówki, o tyle książka młodszej, przyniosła jej momentalną i wielką sławę oraz tytuł "satyryczki czy innej tam pisarki XX-lecia''. "Na ustach grzechu", było zabawnym i purnonsensownym pastiszem sławnej "Trędowatej" Heleny Mniszchówny, czy innych wszelkich tego typu romansideł, dość rozpowszechnionych w tamtej epoce. (...) Nie mniej słynną i utalentowaną przedstawicielką rodu była Zofia Kossak-Szczucka-Szatkowska (1889-1968) córka brata bliźniaka Wojciecha - Tadeusza, miała być malarką i nawet rozpoczęła studia w tej dziedzinie, najpierw w Warszawie, a potem w Genewie. Jednak tak się nie stało. Jej faktycznym debiutem, była "Pożoga" opowieść o rewolucji bolszewickiej i wojnie między białymi i czerwonymi na Wołyniu w 1917 roku. Powieść wydana w 1922 roku przyniosła jej znaczny rozgłos. Potem jednak pojawiły się książki historyczne, jak na przykład monumentalni "Krzyżowcy", o których bardzo pozytywnie wypowiadał się choćby mistrz tego gatunku Teodor Parnicki. (...) Swoistym objawieniem, i to powiedzmy całkiem nieoczekiwanym w ostatnim czasie, jest poszerzenie intrygującej tradycji Kossaków o zupełnie nową postać. Stała się nią wybitna biolożka, znawczyni Puszczy Białowieskiej, przez dziesiątki lat jej mieszkanka a teraz także monografistka - Simona Kossak (1943-2007), córka najstarszego syna Wojciecha i kontynuatora jego sztuki, czyli Jerzego. (...)".

Patroni medialni: Polskie Radio Trójka, Gazeta Wyborcza, CoJestGrane24, Radio Gdańsk, Magazyn Prestiż, Trojmiasto.pl, Pomorskie.eu, Kulturaonline.pl, In Your Pocket

Przeczytaj także

Informacja o biletach

  • Bilet normalny
    10 zł
  • Bilet ulgowy
    7 zł
10 zł bilet normalny, 7 zł bilet ulgowy, 4 zł bilet grupowy (min. 20 osób) (Karta Sopocka: 5 zł)

Opinie (1)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Sprawdź się

Czy na terenie Gdańska odkryto kiedykolwiek szczątki mamuta?