Wiadomości

stat

Kosmiczna misja i 'pikemony'. Recenzja spektaklu "Miska specjalna"

W inscenizacji "Miski specjalnej" znajdziemy zabawne, błyskotliwie zainscenizowane epizody, na przykład jazda przez miasto do ośrodka badań kosmicznych. Na zdjęciu Karolina Narojczyk (po lewej) i Ula Wiercińska (za kierownicą).
W inscenizacji "Miski specjalnej" znajdziemy zabawne, błyskotliwie zainscenizowane epizody, na przykład jazda przez miasto do ośrodka badań kosmicznych. Na zdjęciu Karolina Narojczyk (po lewej) i Ula Wiercińska (za kierownicą). fot. Lucyna Pęsik / trojmiasto.pl

Sopocki Teatr Muzyczny Baabus Musicalis doczekał się grupy "starszaków" - osób, które mają po kilkanaście lat i są z zespołem od początku albo dołączyły do niego, tworząc najstarszą, młodzieżową grupę. Jadwiga Kościk przygotowała dla nich spektakl "Miska specjalna", w którym mogą pokazać swoje możliwości. Ciekawie zainscenizowana opowieść z wartościowym przesłaniem jest jednak nierówno zagrana.



Spektakle Sopockiego Teatru Muzycznego Baabus Musicalis są niepowtarzalne dzięki temu, że dzieci na scenie mają mnóstwo wdzięku, które twórczynie teatru - reżyserka Jadwiga Kościk i scenograf Magdalena Adamowska - umiejętnie wkomponują w przedstawienia teatralne. Tradycją premier tego teatru jest symboliczny udział zaproszonego gościa - czy to jako tajemniczy głos, czy wizualizacja, albo chociaż jako twórca piosenki. Dotąd pojawiali się w tej roli m.in. Leszek Możdżer, Mirosław Baka, L.U.C czy Ryszard Ronczewski. Tym razem w formie piosenek swój udział zaakcentowali Fisz Emade i Tomasz Lipiński z Brygady Kryzys.

Tekst Tomasza Macieja Trojanowskiego to żartobliwa wizja kontaktu z cywilizacją pozaziemską. W ośrodku badań kosmicznych namierzono podejrzane zakodowane sygnały - "najadły się miśki...". Dociekliwa asystentka postanawia zgłosić to szefowej, ta zaś wzywa na pomoc panią profesor, by rozszyfrowała zagadkę. I faktycznie, już po chwili jesteśmy o włos od kolejnego "wielkiego kroku w historii ludzkości" - kontaktu z kosmitami. Jednak powodzeniu międzyplanetarnej misji zagraża... zmora naszych czasów - smartfon, od którego wzroku nie odrywa pewna dziewczynka, zapamiętale poszukująca "pikemonów" (oryginalna nazwa - pokemony - jest zastrzeżona, stąd przekręcona wersja tytułu słynnej gry).

Trzymanie nosa w telefonie prowadzi do wielu niebezpieczeństw, ale może też... doprowadzić do międzygalaktycznych nieporozumień. Na pierwszym planie Julia Bereźnicka.
Trzymanie nosa w telefonie prowadzi do wielu niebezpieczeństw, ale może też... doprowadzić do międzygalaktycznych nieporozumień. Na pierwszym planie Julia Bereźnicka. fot. Lucyna Pęsik / trojmiasto.pl
W spektaklu Jadwigi Kościk obserwujemy zarówno ludzi, jak i kosmitów. Ci drudzy okazują się mieć podobne wątpliwości i dylematy co my - nie bez obaw i strachu podchodzą do spotkania z "obcymi cywilizacjami". Całość prowadzona jest z przymrużeniem oka, co nie znaczy, że na pół gwizdka. Pomimo skromnych możliwości technicznych sceny Teatru na Plaży, rozmach inscenizacyjny "Miski specjalnej" może imponować.

Szybkie zmiany scenografii odbywają się przeważnie za zasuniętą kurtyną. W ten sposób z biura w ośrodku badawczym szybko przenosimy się... w kosmos (bardzo dobry pomysł, by kosmitki zaprezentować za pomocą gimnastycznych zdolności dwóch występujących w nim aktorek, podwieszonych na specjalnych elastycznych linach). Całości dopełniają projekcje (zarówno wyświetlane na kurtynie, jak i te w tle, np. podczas sceny w samochodzie). Wyobraźnia plastyczna twórców i umiejętne operowanie rekwizytami pozwalają twórcom zabrać widzów w szaloną podróż na spotkanie z obcymi.

Kosmici, tak jak i my, mają wiele obaw przed kontaktem z obcą cywilizacją. Na zdjęciu Weronika Sząszor (po lewej)i Mila Jankowska.
Kosmici, tak jak i my, mają wiele obaw przed kontaktem z obcą cywilizacją. Na zdjęciu Weronika Sząszor (po lewej)i Mila Jankowska. fot. Lucyna Pęsik / trojmiasto.pl
Pomagają w tym aktorzy Baabus Musicalis. Najlepiej z nich prezentuje się Karolina Narojczyk, czyli ekscentryczna Pani Profesor. To ona wraz z naukowcami (Szefowa - Lila Folga i Asystentka - Ula Wiercinska) wyrusza na miejsce spotkania z kosmitami. W roli kosmitek dobre przygotowanie gimnastyczno-akrobatyczne prezentują Mila Jankowska i Weronika Sząszor. Języczkiem u wagi jest jedyna młodsza uczestniczka spektaklu - dziewczynka, która nie odrywa wzroku od wyświetlacza telefonu (w tej roli Julia Bereźnicka). Bo właśnie smartfon i uwaga, jaką mu poświęcamy, w tekście Tomasza Macieja Trojanowskiego ma szczególne znaczenie.

Akcja toczy się wartko, na scenie pojawiają się w pewnym momencie najmłodsi, kilkuletni przedstawiciele Baabus Musicalis, śpiewając jedną z piosenek i wywołując uśmiech na twarzy każdego widza. Jednak "Miska specjalna" budzi pewien niedosyt. Niestety, między aktorkami spektaklu brakuje niekiedy interakcji, bywają kwestie wypowiedziane sztucznie, z manierą teatrzyku szkolnego. Widać, że przed częścią podopiecznych Jadwigi Kościk jeszcze wiele pracy nad warsztatem aktorskim. Niemniej, po raz kolejny sopocki teatr dziecięcy tworzy spektakl, który przekonuje, że dobre chęci, w połączeniu z talentem i zaangażowaniem mogą dać nad wyraz obiecujące rezultaty.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (9)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
12.12.2017 wprowadzono zmiany w regulaminie.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

16

grudnia

11. Festiwal Filmów Rosyjsk... Gdańsk, Kino Żak

27

grudnia

28

grudnia

Filmowe Podsumowanie Roku 2017 Gdańsk, Dom Harcerza

Rozrywka

W odległej galaktyce wszystko gra. Recenzja filmu "Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi"
Widzieliśmy "Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi"

Kulinaria

Zmiany na gastromapie ulicy Wajdeloty
Zmiany na gastromapie ulicy Wajdeloty
Słabość do śniadań. Nowa książka blogerek z Trójmiasta
Nowa książka blogerek z Trójmiasta

Planuj z nami tydzień