• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Scena

Wszystkie kategorie
Kalendarza imprez

Kobieta, która ugotowała męża - spektakl gościnny (1 opinia)

komedia
Bilety
Kup bilet 120 - 140
czas trwania:
110 min. z przerwą
6.4
9 ocen

Najbliższe przedstawienie

  • Bilety
    Cena normalna: 120, 130, 140 zł
    Kup bilet
    lut 25
    Niedziela, 25 lutego
    godz. 17:00 20:00
    Lokalizacja
    Sala Koncertowa Portu Gdynia
    Gdynia, Rotterdamska 9
"Kobieta, która ugotowała męża"

Pikantny tekst, apetyczna obsada i wyśmienita reżyseria - to składniki wybornego przedstawienia. Jak smakuje przygotowane z artystyczną starannością, najnowsze w karcie, danie główne serwowane przez Teatr Kamienica? Opinie prawdziwych smakoszy teatru są celujące, więc zapraszamy do stołu. To znaczy na widownię!

Hilary (Dorota Chotecka) to świetna gospodyni, która bardzo dba o podniebienie męża. Kenneth (Jacek Lenartowicz) uwielbia dobrze zjeść i jest przyzwyczajony do tego, by mu usługiwano. Pragnąc jednak uczuciowej odmiany, zamienia Hilary na nowszy model, Laurę (Marta Chodorowska).

"Kobieta, która ugotowała męża" to nowoczesna forma dramatu z elementami komedii. W sztuce tej, jak w życiu, lawiny miiechu, a czasem łzy, występują naprzemiennie. Spektakl o miłosnym trójkącie i intrygującej sztuce kłamstwa. Pełen zabawnych dialogów, przedstawia relacje na linii mąż-żona, żona-kochanka, kochanka-mąż. Tu pytania żony miksują się z kipiącymi kłamstwami męża, a domysły kochanki przypiekają jego ego. Wszystko to w smacznej oprawie z pobudzającą zmysły grą aktorską.

Opinie (1)

  • Bardzo slaby

    Poszłam na ten spektakl jak na pewniaka, byłam nastawiona na błyskotliwe dialogi, dobra grę aktorów, przykuwająca uwagę sztukę. Było zupełnie na odwrót. Główna bohaterka cześć swoich kwestii wykrzyczała w histerycznym tonie, była jakoś zupełnie nieprzekonująca w swojej grze. Kenneth ubrany w wyświechtane spodnie, mówiący niechlujnie. A najgorsze, że te dialogi naprawdę były w kółko o tym samym, zupełnie nie było w tym nic zabawnego, więc lawiny śmiechu to absurd przy tym tytule. Dodatkowo w sali NOTu było zimno, co potęgowało kiepskie odczucia. Po raz pierwszy wyszłam z przedstawienia w połowie sztuki i odetchnęłam z ulgą. Duże rozczarowanie.

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pod patronatem

Nadchodzące premiery