Wiadomości

Klasyka pod dachem i pod chmurką - ruszają gdańskie Promsy

Od września 2011 roku Roberto Prosseda regularnie koncertuje na fortepianie pedałowym, zwanym również piano-pédalier or Pedalflügel, który odszedł w zapomnienie wraz z początkiem XIX wieku i został przywrócony do życia właśnie przez Prossedę. Niezwykły instrument oraz grający na nim wirtuoz będą gwiazdami II Koncertu Promenadowego.


Już w najbliższą niedzielę 12 czerwca o godz. 18 rozpocznie się trzecia odsłona gdańskich Promsów - koncertów muzyki (nie tylko) klasycznej, adresowanych do szerokiego odbiorcy. Te bardziej tradycyjne odbędą się w sali koncertowej PFB. Na scenie plenerowej, pod chmurką, będzie można natomiast posłuchać klasyki w nieco lżejszym wydaniu, dobrego jazzu i najpopularniejszych arii z romantycznych oper. Koncerty odbywające się w Sali Koncertowej PFB są biletowane. Na wydarzenia plenerowe wstęp jest wolny.



Koncerty plenerowe na Ołowiance zobacz na mapie Gdańska mają długą tradycję. Te charakteryzujące się dwuczęściową formułą i poprzez program nawiązujące do słynnych, londyńskich BBC Proms - jednego z najsłynniejszych festiwali na świecie - mają jednak znacznie młodszą, dwuletnią historię. Przesłanie jest proste - koncerty są adresowane do wszystkich, którzy uwielbiają dobrą muzykę wykonywaną na żywo, a ich celem jest zakończenie sezonu artystycznego w radosnej atmosferze.

- Polska publiczność ceni sobie ten rodzaj koncertów tak samo, jak publiczność zagraniczna, dlatego zamierzam kontynuować tę tradycję - mówi Ernst van Tiel, dyrektor artystyczny Orkiestry PFB, inicjator i pomysłodawca gdańskich Promsów. - Chciałbym jednak podkreślić, że aby odnieść sukces, muzyka, którą wykonamy, musi być dobrą muzyką, zagraną na możliwie najwyższym poziomie. Musimy dać z siebie 100 proc.
Wybitny skrzypek, Mariusz Patyra, będzie gwiazdą I Koncertu Promenadowego, który rozpocznie się już w niedzielę 12 czerwca o godz. 18 w Filharmonii Bałtyckiej. Na zdj. podczas ubiegłorocznego koncertu Górecki+.
Wybitny skrzypek, Mariusz Patyra, będzie gwiazdą I Koncertu Promenadowego, który rozpocznie się już w niedzielę 12 czerwca o godz. 18 w Filharmonii Bałtyckiej. Na zdj. podczas ubiegłorocznego koncertu Górecki+. fot. Maciej Czarniak/Trójmiasto.pl
Jak zostało wspomniane, Gdańskie Promsy mają formułę dwuczęściową. Część pierwsza, biletowana, odbywa się w Sali koncertowej PFB. Część druga, na którą wstęp jest wolny, odbywa się na scenie plenerowej.

- Pod Sceną Letnią będzie tyle krzeseł, ile biletów zostało sprzedanych na I część. Miejsca na krzesłach będą dostępne tylko dla osób, które zakupiły bilety na I część - informuje Katarzyna Habecka, rzecznik PFB. - Będzie bufet, można będzie się napić kawy. Jednak zaplecza gastronomicznego nie przewidujemy na ten moment. Nie cieszyło się ono popularnością w poprzednich latach - ludzie jednak nie czują potrzeby jedzenia podczas słuchania.
Podczas I Koncertu Promenadowego (12.06 godz.18), przy akompaniamencie Orkiestry PFB pod dyr. Ernsta van Tiela, wystąpi pogromca "armaty" Paganiniego, wybitny skrzypek Mariusz Patyra. Artysta wykona jeden z najpopularniejszych koncertów w repertuarze skrzypcowym - Nr 1 g - moll op. 26.

Tego samego dnia na scenie plenerowej orkiestra gospodarzy zagra kompozycje Wieniawskiego i Prokofiewa.

Gwiazdą II Koncertu Promenadowego będzie nie tyle Roberto Prosseda, co instrument, którego jest wirtuozem - fortepian pedałowy.

Fortepian pedałowy (piano-pédalier lub Pedalflügel) szczególnym sentymentem darzyli Mozart, Schumann czy Alkan. Odszedł jednak w zapomnienie wraz z początkiem XIX wieku. Dopiero za sprawą Roberta Prossedy został zrekonstruowany i przywrócony do koncertowego życia.

Współcześni kompozytorzy entuzjastycznie odnieśli się do wynalazku włoskiego artysty, dedykując mu swoje kompozycje. Utwory na fortepian pedałowy napisali dotychczas m. in. Michael Bakrnčev, Nimrod Borenstein, Nicola Campogrande, Luca Lombardi, Giuseppe Lupis, Ennio i Andrea Morricone oraz Michael Glenn Williams.

Prosseda jest obecnie jedynym artystą, który regularnie, od 2001 roku, koncertuje na tym niezwykłym instrumencie.

III Koncert Promenadowy będzie należał do chińskich artystów, którzy przy akompaniamencie Królewskiej Orkiestry Salonowej pod dyr. Szymona Morusa zaśpiewają arie z romantycznych oper oraz chińskie piosenki ludowe.
III Koncert Promenadowy będzie należał do chińskich artystów, którzy przy akompaniamencie Królewskiej Orkiestry Salonowej pod dyr. Szymona Morusa zaśpiewają arie z romantycznych oper oraz chińskie piosenki ludowe. fot. Łukasz Unterschuetz/Trójmiasto.pl
Równie atrakcyjnie zapowiada się plenerowa część II Koncertu Promenadowego, podczas której do Orkiestry PFB pod dyr. Massimiliana Caldiego dołączą Gary Guthman - trąbka oraz trio w składzie: Filip Wojciechowski - fortepian, Paweł Pańta - kontrabas oraz Cezary Konrad - Perkusja. W programie znajdą się największe standardy jazzowe oraz muzyczne niespodzianki.

III Koncert promenadowy odbędzie się wyłącznie na Scenie Letniej (miejsca siedzące będą biletowane). Wbrew wcześniejszym informacjom, nie będzie to jednak koncert operetkowy.

- Podczas tworzenia programu na III Koncert Promenadowy zostało zaproponowane włączenie do wydarzenia 12 chińskich śpiewaków. Spowodowało to tym samym poszerzenie składu orkiestry o kolejnych muzyków - informuje Katarzyna Habecka. - Goście Sceny Letniej Polskiej Filharmonii Bałtyckiej będą mieli szansę wysłuchać znakomitych arii operowych, a także chińskich pieśni ludowych, które dla wielu słuchaczy będą nowością.

Tak bawiła się publiczność podczas koncertów plenerowych 2 lata temu.

Opinie (12)

  • co to są Promsy? (3)

    nie znam tego okreslenia. Pani Ewo?

    • 8 1

    • Nie ma za co ;)

      http://kultura.trojmiasto.pl/Dobra-muzyka-dla-kazdego-Ruszaja-gdanskie-Promsy-n79863.html

      • 1 1

    • http://www.bbc.co.uk/proms
      Kto pyta, nie błądzi. Tyle że nazywanie tych parę koncercików Promsami to jakby nazwać hulajnogę mercedesem.

      • 6 1

    • Nie ma jednowyrazowego polskiego odpowiednika. "Proms" pochodzą z angielskiego

      i pod tą nazwą znane są powszechnie nie tylko w Europie (z wyjątkiem Polski, gdzie słyszeli o nich najwyraźniej wyłącznie ludzie wykształceni).

      • 0 4

  • Polacy nie gęsi swój język mają (podobno)

    • 2 2

  • ciekawe - ale pierwszy raz słyszę, by cos takiego odbywało sie w Gdańsku (4)

    tylko nie wiem czy faktycznie wzoruja się na Night of Proms z UK

    bo tam dobiera się muzykę szczególną, popularną, porywającą

    tam cała widownia potrafi śpiewać razem z muzykami na scenie

    • 2 0

    • (1)

      Promsy londyńskie to ok. 100 koncertów przez 2 miesiące. Większość w RAH, która ma 6500 miejsc. Last Night to tylko finał. Cały program zawsze niezwykle ambitny. Poularny to on jest może dla nich, bo Promsy wymyślono ponad 100 lat temu po to, żeby prosty lud miał dostęp do Wielkiej Muzyki, dostępnej wtedy tylko dla elit, za rozsądną kasę. Czyli edukacja. I między inymi dlatego Anglicy teraz nie są tak głusi jak Polacy.
      http://www.bbc.co.uk/proms

      • 2 2

      • Anglicy nie są głusi bo nie zawodzą w kościele jak u nas

        tylko maja śpiewniki z nutami i faktycznie w kosciele anglikańskim sie śpiewa poprawnie (i powszechnie)

        co do tego dostepu, to raczej watpie, bo zarówno teatr jak opera był zawsze w Europie dla pospólstwa, to ze w Polsce chodziła jedynie elita, to o niczym nie świadczy

        popularny jest bo oprócz cześci mniej znanej, co roku sa powtarzane te same kawałki, które sa popularne i powszechnie znane i do tego bardzo ładne (porywające)

        to jak z ich koledami - niektóre sa po prostu wspaniałe melodyjnie i porywające przy okazji (zarówno ze wzgledu na słowa jak i muzykę)

        • 0 0

    • Coś ci dzwoni, ale nie wiadomo w którym dokładnie kościele... (1)

      Myślisz o Last Night of the Proms - faktycznie impreza masowa, na luzie. Ale w cyklu Proms odbywa się w Londynie kilkadziesiąt koncertów na światowym poziomie, i nikt nie "..śpiewa razem z muzykami"

      • 0 1

      • inteligent z orunii? czytasz i rozumiesz Night of Proms?

        ale pieprzysz o cyklu proms

        gratuluje IQ siedzacego psa

        cos TOBIE dzwoni, ale nie wiesz w którym miejscu pustego łba

        • 0 1

  • niestety rusza też sezon na kapustę i ciężko będzie słuchać

    muzyki, jak na około starsze panie po 40tce będą syczeć, buczeć i dudnieć z własnych organów.
    wewnętrznych.

    • 1 7

  • Zwracam bilet

    kupiłem bilety dla rodziców i znajomych na operetkę, bo mieli ochot e si e rozerwac i miło spędzić czas. Zależało nam na zabraniu znajomych na koncert orkiestry salonowej, którą znamy z balów gdanskich i koncertów na jarmarku, ale po przeczytaniu tego artykułu postanowiłem oddać bilety. Może to będzie dobry koncert, ale my nie jesteśmy melomanami. CHcieliśmy posłuchać lekkich, znanych przebojów operetkowych, a nie jakichś arii z oper. Dzwoniłem dzisiaj do kasy i powiedzieli, że zwrócą mi pieniądze albo wezmą bilety w komis, więc nie jest źle. A za zwrócone pieniądze zabiorę rodziców i znajomych na lody. Poza tym ten koncert i tak jest chyba darmowy, więc nie wiem, dlaczego sprzedają bilety.

    • 0 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Rozrywka

Restauratorzy przeciwni obostrzeniom
Restauratorzy przeciwni obostrzeniom
Jemy na mieście: Vidokówka w Oliwie - widok i smak
Jemy na mieście: Vidokówka w Oliwie

Kulinaria

Jemy na mieście: Vidokówka w Oliwie - widok i smak
Jemy na mieście: Vidokówka w Oliwie
Ogródki restauracyjne jesienią. Sposób na wydłużenie sezonu?
Podgrzewacze na tarasach przedłużą sezon

Sprawdź się

W ilu językach można wysłuchac opowieści o historii Katowni, siedzibie Muzeum Bursztynu w Gdańsku?

 

Najczęściej czytane