• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Aktualnie brak w repertuarze trójmiejskich teatrów

Każdy musi kiedyś umrzeć porcelanko, czyli rzecz o wojnie trojańskiej - spektakl gościnny (1 opinia)

spektakl dramatyczny
kasy:
58 301-13-28
wystawia:
Fundacja Theatrum Gedanense
czas trwania:
2 godz. (1 przerwa)
w ramach wydarzenia:
XVII Festiwal Szekspirowski
7.1
11 ocen
Teatr im. Juliusza Słowackiego w Krakowie, Polska
Każdy musi kiedyś umrzeć porcelanko, czyli rzecz o wojnie trojańskiej
Spektakl inspirowany "Troilusem i Kresydą" Williama Szekspira.

Spektakl jest tegorocznym zdobywcą Złotego Yoricka.

Łukasz Drewniak, selekcjoner Konkursu: "Oszałamiające, rozbuchane wizualnie przedstawienie Agaty Dudy - Gracz operuje wszystkimi możliwymi tonacjami: od patosu po zgrywę, od oniryzmu po dynamikę i chaos. (...) Niby jest tylko wariacją na temat sztuki Szekspira, a tak naprawdę pozostaje wierne jego najgłębszej warstwie."

Istotnym elementem spektaklu jest jego warstwa muzyczna, którą zbudowali Maja Kleszcz i Wojciech Krzak, założyciele okrzykniętego muzycznym objawieniem ostatnich lat projektu IncarNations, a wcześniej długoletnie filary Kapeli ze Wsi Warszawa.

Reżyseria: Agata Dudy-Gracz

Recenzja Trojmiasto.pl

Szekspirowskie blaski i cienie - podsumowujemy Festiwal Szekspirowski Szekspirowskie blaski i cienie - podsumowujemy Festiwal Szekspirowski

Szekspirowskie blaski i cienie - podsumowujemy Festiwal Szekspirowski (22 opinie)

Co roku Festiwal Szekspirowski przez jeden letni tydzień przyciąga uwagę całego teatralnego...

7 sierpnia 2013

Opinie (1)

  • Nie polecam (opinia sprzed 9 lat)

    "Każdy kiedyś musi umrzeć Porcelanko" dla mnie jest niestrawne. Słownictwo rynsztokowe, gołe tyłki już nikogo nie szokują, więc po co tego nadużywać? Do tego pochwała pedalstwa - niefajne w takim miejscu jak teatr Słowackiego. Pani reżyser chyba już brakuje pomysłów na sztukę przez duże "S". Oczywiście jeśli chodzi o rozplanowanie sceny, grę aktorską - jest ok, ale sam scenariusz... dla mnie kiepski. Po 2 godzinach spojrzałam na zegarek, a tu kwadrans minął. No cóż, może po prostu "nie znam się na teatrze". Szkoda, że nie było przerwy, bo musiałam dosiedzieć do końca - żeby wyjść, trzeba by iść przez scenę, a to nieeleganckie.

    • 0 4

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pod patronatem

Nadchodzące premiery